Najczęstsze pytania o nowennę pompejańską

Nowenna pompejańska jest niezwykle prosta bo polega na samym różańcu!  Jednak we wpisach na tej stronie oraz w licznych listach pojawiają się wciąż te same pytania, więc zebraliśmy je w tym miejscu.

Jak odmawiać nowennę pompejańską? Proszę o szczegółowe wyjaśnienie, bo trudno mi się w tym połapać.

Zobacz w tym poradniku – nowenna krok po kroku.

Jak odmawiać różaniec?

Zobacz instrukcję różańca.

Czy nowennę pompejańską można odmawiać w wielu intencjach?

Nowennę pompejańską odmawiamy w jednej, konkretnej intencji.

Czy nowennę można podzielić na kilka osób?

Nie. Jedna nowenna = jedna osoba modląca się. Oczywiście, kilka osób może modlić się w jednej intencji, ale każdy odmawia całą nowennę.

Mam pytanie czy przy odmawianiu nowenny należy rozważać każdą tajemnicę, czy wystarczy ją wymówić i odmawiać różaniec?

Różaniec bez rozważań to nie różaniec. Sensem różańca są rozważania, więc nie pomijaj ich w modlitwie.

Dlaczego nowenna pompejańska trwa 54 dni skoro wiadomo, że nowenny zwykle trwają po 9 dni?

Rzeczywiście, mylące może być to, że nowenna kojarzy się z dziewięcioma dniami modlitw. W przypadku nowenny pompejańskiej jest inaczej: odmawiamy ją przez 54 dni. Dlaczego? – Wzięło się to stąd, że Matka Boża poleciła odmówić trzy nowenny dziękczynne i trzy błagalne. W sumie daje to 6 nowenn po 9 dni, a więc 6 x 9 = 54. Jednak dla uproszczenia, te 54 dni nazywamy po prostu nowenną pompejańską. Pamiętamy, że  dzieli się ona na dwie części po 27 dni:  błagalną i dziękczynną.

Można o tym przeczytać w tym miejscu.

Chciałam zapytać, czy dopuszczalna jest przerwa między częściami modlitwy (np. dwu-, trzymiesięczna)?

Nie, w tym sens nowenny, ze odmawiamy ją codziennie.

Czy w danym dniu można podzielić tajemnice rożańcowe na np. trzy części i odmawiać je o różnych porach?

Tak! Możesz podzielić nawet na dziesiątki! Różaniec możesz odmówić w całości albo w częściach.

Nie zdążyłem odmówić nowenny przed północą, skończyłem ją po północy, czyli następnego dnia. Czy taka nowenna się liczy?

Tak. Wiele osób pracuje też w późnych porach. Generalnie powinno się ukończyć modlitwy w danym dniu przed udaniem się na nocy spoczynek. Nie jest to tak, jak w baśni o Kopciuszku: północ i wszystko znika 🙂 Nowenna pompejańska to nie magia!

Czy jeżeli jakiegoś dnia nie da się rady odmówić wszystkich tajemnic (z powodu pracy oczywiście a nie z lenistwa, np. zaśnie się wieczorem ze zmęczenia przy odmawianiu) to czy nowenna się już nie liczy i trzeba zaczynać od nowa?

Jeśli przerwiemy nowennę pompejańską z jakiegoś powodu, to powinniśmy zacząć ją na nowo. Sens w tym, by nowenna stała się szkołą modlitwy różańcowej. Do tej „szkoły” chodzimy codziennie, przez 54 dni i nie ma usprawiedliwionych nieobecności.

Jeśli stracimy przytomność lub zdolność do modlitwy, jeśli zajdą nieprzewidziane okoliczności, które uniemożliwiają modlitwę – można warunkowo dokończyć modlitwę następnego dnia.

Wiele osób wieczorami jest już na tyle zmęczonych, że nie ma sił na odmawianie różańca. Zostawiając modlitwę na koniec dnia sami ryzykują jej przerwanie.

Dlaczego nie spróbować modlitwy rano? Często spotykaną propozycją jest ta, by odmówić np. w drodze do pracy, jeśli idziemy pieszo. A jeśli nie, to wyjść na wcześniejszym przystanku i odmówić podczas spaceru. Jeśli ktoś nie pracuje albo ma zajęcia w domu, może odmawiać różaniec w trzech częściach z Radiem Różaniec lub innym radiem katolickim.

Czyli odmawiając nowennę odmawiamy różaniec 4 razy?

Wystarczy trzy razy i jest wiele świadectw o otrzymanych łaskach po odmawianiu trzech tajemnic. – Matka Boża dała obietnicę: Ktokolwiek pragnie otrzymać łaski, niech odprawi na moją cześć trzy nowenny odmawiając piętnaście tajemnic różańca, a potem niech odmówi znowu trzy nowenny dziękczynne” (przeczytasz o tym tu). Ale też różaniec  to całość, kto może, niech odmówi także tajemnice światła. Szczególnie chorzy, którzy są na zwolnieniu lekarskim, którzy mają więcej czasu dla siebie. Dlaczego? – Przeczytajmy świadectwo pani Wandy o uzdrowieniu z raka. Pani Wanda odmawiała najpierw trzy tajemnice, ale uzdrowienie przyszło po drugiej nowennie z czterema tajemnicami.

Odkąd odmawiam tę modlitwę mam wrażenie, że cały świat jest przeciwko mnie i mojej rodzinie. Czy to normalne?

Tak, to normalne, że doświadczamy przeciwności i pisze o tym bardzo wiele osób, które modlą się nowenną. Te przeciwności, nawet jeśli pochodzą od złego ducha, to mogą się one przyczynić do zahartowania duchowego, do wzrostu naszej świętości. Są też dla nas sprawdzianem, na ile intencja nowenny jest dla nas ważna, jaka jest nasza gotowość i motywacja. I, jak napisała Ania, „Im większe trudności tym bardziej trzeba się trzymać modlitwy, bo to znak, że zły się strasznie denerwuje i zrobi wszystko żeby modlitwę przerwać i się załamać… To tylko dowód jak modlitwa jest silna… Nie poddawaj się pod zadnym pozorem, nie daj sie zastraszyć, Bóg czuwa i to jest jedyna prawda, a nowenna ma wielką moc.”

Czy nowennę pompejańska trzeba odmawiać przed obrazem Matki Bożej czy można przed krzyżem?

Obraz nie jest konieczny, można przed krzyżem, można w kościele.

Czy po odmówieniu 3 tajemnic różańca można modlić się do Pana Boga?

Różaniec jest też modlitwą do Boga, a i sama nowenna nie wyklucza żadnych innych modlitw.

Czy przy odmawianiu nowenny pompejańskiej trzeba za każdym razem, przy odmawianiu kolejnej części różańca zaczynać od credo, czy też trzeba elementy „wstępne” opuścić nawet gdy odmawia się trzy części o różnych porach dnia, a nie jednocześnie?

Credo, Ojcze nasz, 3 Zdrowaś Maryjo odmawiamy raz, na początku różańca, a nie każdej części.

Czy różaniec można odmawiać w myślach?

Tak, modlitwa może być ustna lub myślna.

Zaczynam odmawiać nowennę pompejańską, czy po jej skończeniu mogę rozpocząć kolejną w kolejnej intencji?

Matka Boża ma tyle łask do rozdania, że starczy nie wiele nowenn w rożnych intencjach 🙂

Odmówiłam nowennę i nie zostałam wysłuchana. Zaczęłam kolejną nowennę.

Matka Boża z pewnością nie cofa danego słowa. Jeśli prosimy ufnie i w dobrym celu, to z pewnością otrzymamy potrzebne łaski. Ale zostawmy też w naszej prośbie jedno fiat. – Niech się stanie wola Boża, niech da On nam łaski najbardziej potrzebne, najbardziej optymalne nie dla ciała, ale duszy! Dla… zbawienia.

Często prosimy o łaskę zdrowia, a nawet życia w sytuacjach beznadziejnych. Bóg może uzdrowić z każdej choroby, tak jak uzdrowił panią Wandę. Ale tą łaską może być łaska dobrej śmierci i ocalenie duszy przed wiecznym potępieniem.

W książce o pierwszych cudach nowenny pompejańskiej jest wiele wspaniałych świadectw, w których objawiła się Boża chwała poprzez odzyskanie zdrowia w wobec beznadziejnej sytuacji. Jest też na końcu jedna relacja o wolnomularzu, który nie odzyskał zdrowia, ale uwierzył w Boga i swoją gorliwą wiarą rozpalał innych. I to jest chyba najpiękniejszy rozdział tej książki.

Czy muszę mieć specjalny różaniec?

Nie! Wystarczy zwykły różaniec, ale też pamiętaj, że wszystkie różańce „pompejańskie” dostepne w sklepach sa robione w Polsce lub w Chinach. Możesz modlić się na różańcu z sanktuarium w pompejach, ale też po prostu w korzystając z aplikacji! – Kliknij niżej!

nowenna pompejańska app storestacks_image_4646

Jaką książkę do nowenny polecacie?
Różaniec i nowenna pompejańska

Najlepszym, wyczerpującym temat nowenny pompejańskiej poradnikiem jest książka „Różaniec i nowenna pompejańska” – w całości w kolorze, bdb jakości i bardzo przystępnej cenie.

Książka jest kompletna i wyczerpuje temat nowenny pompejańskiej. Zawiera także poradniki, wskazówki, liczne pomoce w modlitwie. Zobacz tutaj. 

1 409 myśli na temat „Najczęstsze pytania o nowennę pompejańską

  1. Edytka a może to jest jakaś ukryta alergia na gluten, mleko itp…one dają objawy psychiatryczne, nawet jak nie wyjdą w testach na alergię…Ja mam uczulenie na grzyby i pleśń i po nich w ogóle nie myślę, czuję się potwornie, jak np przebywam w pomieszczeniu z pleśnią na ścianie. Wtedy też mam depresję i czuję jakbym miała po prostu za chwilę odpaść 🙂 wtedy trzeba opuścić pomieszczenie i objawy mijają. Nie macie gdzieś pleśni? znam parę przypadków ludzi, którzy radykalnie ozdrowieli po odstawieniu uczulających produktów (tylko trzeba też uzupełniać ewentualne niedobory wapnia, magnezu itp innymi produktami czy suplementami, to najlepiej z dietetykiem konsultować). Ciemna czekolada i tran eye q też są bardzo dobre na spadki nastroju, ten tran to jest rewelacja, nie jest tani ale to b dobry produkt, u nas na co dzień, syn miał tiki nerwowe i po miesiącu-dwóch było po sprawie, okazalo się tez, że powinien odstawić mleko i cały nabiał i cukier też z umiarem, bo one powodują u niego te problemy, syn nigdy nie wyrósł ze skazy białkowej, mimo, że wszystkie testy wyszły mu negatywnie. Tylko teoretycznie nie ma uczulenia, bo ma takie, że jak jadł ser to wracał ze szkoły z pustymi zeszytami, bo nie był się w stanie w ogóle skupić. Ten tran eye q – pediatra nam go przepisała, bardzo dobrze działa na układ nerwowy. Nie czerpię żadnych korzyści z tego, że go polecam, nam bardzo pomógł. Zaczyna się od 2 kapsułek 3 razy dziennie przez 3 mies, do tego Wit B ale taka w której są wszystkie B, to nie znaczy najdroższa. Powodzenia !!!
    PS sw Dymfna jest patronką chorych, mam nadzieję, że u Was to tylko krótki epizod i wszystko wróci niebawem do normy.

  2. Gosiu nie widzisz w swojej wypowiedzi zlosliwosci?Jezus powiedzial widzicie drzazge w oku brata swego ,a w swoim belki nie widzicie ,wyciagnij najpierw belke ze swojego oka ,,a pozniej zabierz sie za wyciaganie drzazgi z oka brata swego.

  3. Gosia ……………………………………………………………………………………….. czytaj co piszę .Jeśli nie chcesz nie czytaj ,ale powstrzymaj się od wypowiedzi , albo conajmniej pisz do siebie skoro rozmawiasz do swoich myśli ???

    Ula , Syn ogólnie jest alergikiem . Walczyliśmy w najmłodszych latach , w dużym stopniu wyszedł z pokarmówki , AZS pozostał w małym stopniu , raczej na czynniki zewnętrzne .
    Przedwczoraj histerczynie , czując ,widząc ,że jest mu źle , gorzej niż było w pierwszym odruchu modlę się . Trafiłam tutaj ,zaczęłam czytać i szybko ,chaotycznie ,w popłochu szukać …..
    Problem zaczął się wcześniej ,ale występował jakby w mniejszym stopniu . Widoczne były zmiany zachowania , smutek , rzucanie mimochodem hasła , takie przekorne rozważania , brak chęci , radości u Syna . Czasem poróżnienia między nami ,wyjaśnianie . Sam nie rozumiał co się z nim dzieje , zadawał pytania dlaczego on tylko tak ,bo inni w klasie nie ,inne egzystencjonalne rozważania , poruszał bardzo trudne tematy …Tłumaczyliśmy mu to ” burzą hormonów ” , wyjasniałam jakie zmiany zachodzą w organizmie , jak wszystko się zmienia .Zrobiłam mega szeroki panel badań – nie wykazał nic oprócz mega niskiego poziomu witaminy D . Po konsultacji z lekarzem rodzinnym , zaczęliśmy suplementację wit.D . W trakcie „drogi ” doszły objawy somatyczne – drżenie rąk , kołatanie serca -jakby miało wyskoczyć . Wspominałam ,że już w życiu trochę przeszedł za sprawą innych bliskich mu osób – został odtrącony -prawdziwie z dnia na dzień . Przy tamtej okazji korzystalismy z porad psychologa , która pomogła mu się wyciszyć , znaleźć sposob na rozładowanie emocji żalu ,złości . Przeszedł to . Kolejny etap spotkania w psychologiem to trzy lata temu testy zawodowe – organizowane w szkole . Nie wiem na jakim etapie edukacji są wasze dzieci ,ale w dzisiejszych czasach jest trudniej niż nam kiedyś . Wyobraźcie sobie 1 klasa gimanzjum a od dziecka zaczyna wymagać się ,aby już na tym etapie świadomie decydowało – „kim chce w życiu być „Nie ma wyjśc , nie ma czasu do zastanowienia zbyt wiele , powinno wiedzieć . A powinno wiedzieć , bo jak teraz mój Syn od wczoraj zdaje egzaminy końcowe i rozszerzone z własnego wyboru to te egzaminy dają mu możliwość dostania się do szkoły ,jaką wybrał . W każdym liceum zgodnie z obecnym programem są podziały bardzo kierunkowe . Nie istnieją jak kiedyś klasy humanistyczne , klasy ogólne …Z kierunku humanistycznego ma do wyboru klasę humanistyczną o profilu prawniczym – koniec . Język polski przykładowo takiej klasie to około 8 godzin tygodniowo a matematyka 1 godzina . W przypadku , gdyby jakiekolwiek dziecko po pierwszej klasie liceum zmieniło zdanie i zdecydowało ,że chce studiować nauki ścisłe – nie ma szans na nadrobienie programu i przeniesienie się do innej klasy , o profilu matematycznym np. Musi powtarzać rok . Dla niezdecydowanych , nieukierunkowanych a ogólnych , zdolnych – nie ma klasy ogólnej ? Decyzja dziecka emocjonalnie jeszcze rzutuje na życie …. Dzieci są uświadamiane od początku gimnzjum . Uważam ,że na pewno czują dużą presję ,ale wyboru nie mają . Jak pisałam mój Syn jest jaki jest , jest cudowny i kochany i wrażliwy , mega wrażliy i dodatkowo zamkniety w sobie . Faktycznie nadszedł okres dojrzewania , naturalne odcinanie się od mamy itd . Akceptuję to ,szanuję , pozwalam na jego własną przestrzeń , co nie oznacza ,że nie widzę i nie czuję .
    Wracając do psychologa naszego ( Pani) byliśmy u niej w listopadzie ubiegłego roku , po rozmowach i moich z Synem i jego lekarzem rodzinnym . On szukał pomocy u mnie a ja szukam wszędzie , gdzie tylko mogę . Nasza psycholog jest pscyhologiem klinicznym , robiła mu kolejne ,ale już takie dla młodzieży testy ”osobowościowe ” i wyszła depresja wieku nastoletniego w stopniiu umiarkowanym . Nie przeraża mnie psychiatra , kiedy jest konieczność .Mam lekarzy w rodzinie , normalne ,jeśli potrzebne .
    Chciałam uniknąć leczenia farmakologicznego , bo to młody chłopak i tez z niewiedzy obawiałam się ,że leki będą ” działały za niego ” Namawiałam na terapię ,ale nie bardzo wtedy chciał . Twierdził,że sam sobie poradzi .Znalazł sobie za radą pscyhologa dodatkowe zajęcie sportowe. Stymulowaliśmy go w domu do działania . Chciał nową gitarę , ok ,choć trudno finansowo – walczymy o jego chęci do życia. Pojawiły się bezsenne noce 🙁 makabra dla człowieka , wiem bo czasem musze pracować całą noc i cały dzień funkcjonować . Zaczęłam szukać naturalnych środków na podniesienie nastroju , zwalczanie depresji , wspomożenie układu nerwowego . Supelemntuję po amerykańsku 🙂 ,wit. z grupy B ,B Complex,kwas foliowy , wit.C , Omega 3,Magnez . Stała współpraca ze szkołą .Pojawiła się dziewczyna 🙂 .Mamo nie będę już tego brał . Czuję się dobrze . Było w miarę ok , w lutym był jakiś nawrót. W gorszym okresie,żeby go trochę pobudzić zaplanowalismy mu wyjazd do Anglii . Czekał ,chciał -bez skakania w górę ,ale chciał .Po kilku dniach , dwa dni przed powrotem zadzwonił -mamo nie jest mi dobrze , nie śpię prawie już drugą noc . Moje przerażenie wróciło ,ale oprócz wszytskich medykamentów modlę się cały czas .Maryja jest dla mnie otuchą ,daje mi siłę i spokój ,kiedy proszę . Proszę ją również aby dosłownie nie wypuszczała Syna ze swoich rąk ,żeby nie pozwolila jak Matka się oddalić . Wiem ,że był bliżej .Dziś sam mówi , mamo nie mam siły wstać , nie mam siły iść do Kościoła .Pisałam wcześniej ,że był gotów pół godziny przed nami . Myślę ,że nastąpiła w nim kumulacja wszystkiego .Przedwczoraj dosłownie poprosił mnie przez telefon ,kiedy byłam na zakupach – mamo jak wórcisz musimy pojechać do szpitala , nie chcę o tym mówić ,ale wyślę Ci sms . W sms był zrzut ekranowy artykułu o wybawieniu dla ” męczących się życiem ” hospitalizacją . Wróciłam tak szybko jak się dało , po drodze dodzwoniłam się do psychiatry , nie mógł tego dnia go już przyjąć , jedyne co na wyciszenie kazał do dnia następnego zapisać u lekarza rodzinnego hydroksyzynę . Ja biegiem do dziecka , mąż po leki . Bardzo długo trwała nasza rozmowa , moje tłumaczenie o hospitalizacji itd. Obiecałam ,że na drugi dzień będziemy u lekarza , powiedział ,że jak będzie czuł ,że coś może go wspmóc będzie łatwiej mu walczyć ,bo ma świadomość tego ,co się z nim dzieje a tylko z nami boi się sam o siebie , nie wytrzymuje z własnymi myslami ,bólem głowy itd . …Przerażające jest to .co słyszę ,nie potrafię zagoić ran tego dziecka w jego wielkim sercu , których nie zrobiłam ja .Nie napiszę tu o tym ,bo zraziłam się tym co powyżej ,ale uwierzcie mi , mi dorosłej ciężko było się z tym pogodzić i ból wraca ,ale ja muszę żyć i nie pamiętać bo mam dla kogo żyć .Mam trzy skarby , dwa dużo młodsze i z nimi byłam na dworze na hulajnodze – to mikrozłośliwie do ….a z dużym targałam ogromne jego nowe łóżko – jutro nie wstanę ( mąż w delegacji )
    Wracając do Syna mamy leki ,mikroskopijne dawki , próbujemy , ja obserwuję.Zaczęłam od nowa suplemetację witaminami i nie przestanę 🙂 do skutku:) Wierzę ,że będzie dobrze ,ale panika i popłoch w pierwszych chwilach to chyba naturalne u matki .
    A tak na marginesie wyobraźcie sobie jego stan z tamtego dnia ,kiedy pisałam i kiedy póżniej sam prosił o pomoc . Dostał jedną tabletkę hyd…..yny . Myślałam ,że zaśnie , ja chyba w życiu raz taką dostałam i w pół godziny poszłam spać . A Syn po tej tabletce stwierdził,że trochę wyciszyły mu się myśli ,ale boli go głowa , mówił ,że bolała wcześniej . Już byl w stanie więcej wypowiedzieć z tego ,co czuje . Pytałam o jedzenie , bo ma też przy tym utratę apetytu i czasem w ogóle nie chce mu się jeść . Szukałam może to,może to …. Siedziałam z nim , nie bardzo chciał , bo już za długo 🙂 a ja nie mogłam odejść . Namawiałam do snu ,do odpoczynku . ( na drugi dzień pierwsze egzaminy ) Pomysł na jedzenie znalazłam ,zjadł 🙂 Idziemy spać ? tak ,ale nie mogę zasnąć . Dać Ci tabletkę ,żebyś zasnął ? Tak . Dałam mu drugą .Pogadaliśmy , tłumaczyłam głównie kwestię tych egzaminów ,żeby się nie przejmował ,niezależnie od tego jakie wyniki będą ,idziemy dalej przez życie a na pewno będą dobre – przypuszczam ,że napięcie narastało w związku ze zbliżającymi się egzaminami a to też mega ambicje w głowie siedzą 🙂 „Uśpiłam ” , po dwóhc godzinach przychodzi do mnie na dół i mówi jak gdby nigdy nic jak chcesz to chodź pokaże Ci jakbym chciał ,żeby w pokoju było ( planowalismy odświerzanie ,malowanie ,meble ) Myślałam,że mi oczy na wierzch wyjdą ze zdumienia ,że On jeszcze nie śpi . Nie śpię ,bo nie mogłem zasnąć . O 22:30 dostał trzecią tabletkę , zasnął , spał do 6:30 i normalnie wstał . Jak sam się określił ,że w porządku było na egzaminie , był skoncentrowany i nic mu nie przeszkadzało .
    Do tej pory to analizuję i nie mogę sobie uzmysłowić jak ciężko musiało mu być ,jakie nerwy wewnątrz – .15 tabletka , 19 tabletka , 22 tabletka .
    Właśnie w związku z wykazaniem kolejnej chęci ,zainteresowania – chociaż bez żadnej emocji na twarzy wojowalismy dziś z tym nowym łóżkiem .
    Ale się Wam naopowiadałam .Rzadko to robię , cieszę się ,że spotkałam tu życzliwych ludzi , nie bolą ataki innych ,mam nadzieję ,że byłam dobrym materiałem na wyrzucenie emocji 🙂
    Dzięki Wam bardzo za prawdziwe zaangażowanie . Poproszę jeszcze o pomoc – poproszę Was o modlitwę za moje najstarsze Dziecko 🙂
    ( zdradzę Wam jeszcze ,że to ten mądrusek powiedział mi o Nowennie Pompejańskiej i odmówił całą w intencji naszej Rodziny -wspólnego dobra , 2 lata temu – pierwszy niż ja stara matka …. 🙂

    • Edyto, twój syn ma zaburzenia lękowo-depresyjne, jaki związek z tym co napisałaś ma osoba o. Adama? Kto czytał dokładnie ten wie co o nim napisałaś. Skoro atakujesz na dosyć znanym forum dosyć znanego (i szanowanego) kaznodzieję to bierz odpowiedzialność za swoje słowa. Pisałaś, że szerzy odstępstwa od wiary. Jakie? Konkrety.

  4. Edytko, w mojej rodzinie wszyscy jestesmy alergiami, stres też powoduje wydzielanie histaminy i pogorszenie symptomów. My jestemy na diecie, która nazywa się protokół autoimmunologiczny, ona jest polecana w chorobach autoimmunologicznych jak np alergia. Nauczycielka syna mówi, że nigdy nie widziała czegoś takiego, takiej przemiany w dobrym kierunku po zmianie diety. Dieta jest bardzo restrykcyjna ale naprawdę działa, uwazam, że to lepsze niż jakiekolwiek leki. Przy tym jest w niej dużo warzyw i mięsa, jemy ryż, kaszę i chleb bezglutrnowy, nic nam po tym nie jest, trzeba ją też modyfikować po swojemu, po objawach. Tych suplementów nie warto odstawiać, omega 3 trzeba brać 3 razy dziennie żeby było ok przy takich objawach. Powodzenia na tych testach, cieszę się, że synowi udało się na nie iść.
    Pozdrawiam
    Ula

  5. Gosia, ojciec Adam jest świetnym kaznodzieją ale nie musi każdemu pasować, daj spokój dziewczynie, ona ma inne problemy teraz. Poważniejsze niż kto lubi a kto nie lubi ojca Adama, on nie jest Bogiem.
    Pozdrawiam
    Ula

  6. Gosia
    Jestem świadoma tego co piszę i wiem co , jakie słowa i jaka postawa akurat Ojca Adama jaki miała wpływ i na co -nie do końca , bo Bogiem nie jestem . Dużo słuchałam sama ,dużo nie byłam w stanie ,bo mi się wewnętrznie nie zgadza a czasem wręcz cos mnie trafiało . Mam do tego prawo . Ty masz prawo być urzeczona Ojcem a ja jestem urzeczona innymi … Nie zwodzi mnie spokojny ton , reaguję na treści .
    Powiedziałam – fajnie ,że jest taki ktoś jak Ojciec Adam , który dla Kościoła i Wiary porywa do Wiary rzeszę ludzi .
    Niefajnie dla mnie ,że akurat do mojego dziecka trafiły słowa – trafiły tak wprost , tak bezpośrednio a jeszcze niefajniej ,że okresami przybierał taką cwaniacką postawę jak Ty . Byłam w szoku ( a zaczęło się od euforii ,skrzydeł wiary , pojawiła się moc , taka buta nawet wobec Księdza przygotowującego do Bierzmowania i wiele innych … to są tematy wrażliwe i drażliwe i nie wyłożysz tego ot tak a nawet sam Kapłan , do którego Syn poszedł z rozterkami nie był w stanie ot tak mu ich wyjasnić . Pewnych rzeczy sugerował w ogóle chwilowo nie ruszać – ze względu na wiek własnie ,bo dorośli maja z tym problemy .Pokazałaś mi Gosia nie otwartość na dialog tylko gotowość do boju a jak mówiłam we mnie przeciwnika nie znajdziesz .Ja będę wciąż spokojna a Ty będziesz się buzować i nic konstruktywnego z tego nie wyniknie ) Nie tylko Ojciec Adam , przed Nim i za Nim są inni a przed Nimi wszystkimi jest Bóg !
    Problemy dni codziennego i te szczególne zmartwienia i ograniczenie czasowe doby do 24 godzin nie pozwala mi na głupią polemikę z Tobą tu a mogłabym słuchać – cytować – poddawać w zapytanie ….
    Nie baw się w domorosłego diagnostę zaburzeń pscyhicznych , bo chybiłaś -Syn nie ma lęku ani jako stan ani jako cecha, jeśli wiesz o czym mówię ………….
    Nie pisz do mnie proszę , nie skacz słownie tak od rana , raczej zawsze stawaj w obronie czci Boga i Wiary a ludzkie błędy pozostawmy sobie samym do uzmysłowienia a Bogu do rozliczenia .
    Odpowiedzi wybiórczo do tego co Ci pasuje ,albo co akurat masz na myśli to nie rozmowa .

    Ula ,dzieki .
    Juz jakiś czas analizujemy wpływ diety , produktow spożywanych na zdrowie ogółem . Właśnie w przypadku najstarszego Syna jest problem w związku z alergią . Kiedyś musiał przestać jeść prawie wszytsko .Jedyne co mu pozostało to jabłko , mleko kozie lub sojowe , ryż . Był już w takim wieku ,że jadł wszystko a praktycznie wszystko musiałam mu zabrać .Na jego skórze po spożyciu czegokolwiek pojawiały się chyba wszelkie mozliwe opcje wyprysków AZS. Dieta eliminacyjna trwała dosć krótko , szukałam też lekarzy wszędzie . Zmieniliśmy pediatrę , dostałam receptę na olej z ogórecznika 100% w kapsułkach , kupiłam to wtedy we Francji . Ige u dwuletniego maluszka wynosiło 136 jak kojarzę norma dorosłego była około 30 .
    Olej musiał być z zagranicy ,bo nasz ogórecznik ponoć nie ma takich właściwości a jego działanie to wchłanianie toksyn wewnatrz i wydalenie w postaci niezmienionej . Uczył się jeść wszystkiego ” na nowo ” Warzywa i owoce niestety nie wróciły lekko.Tak jest do dziś . On ma odruch wymiotny na truskawkę 🙁 Banan , jabłko , surówka z kiszonej kapusty ,miks sałat , który rośnie mu w gardle przy przełykaniu – to jest to co jest w stanie zjeść i malina jesczcze to lubi 🙁 Dlatego muszę suplementować .
    Świetnie ,że dał radę normalnie podejść do egzaminów , myślę ,że będzie ok . Ogarniam to jakoś na ile potrafię , staram się roztroić o siły mam chyba wymodlone 🙂
    Co jeszcze znasz a może słyszałaś o naturalnym wspomaganiu organizmu ?
    I wiecie jeszcze jedna mała pociecha ,że od psychiatry Syn usłyszał oprócz pocieszenia,że do dwóch tygodni powinien się wystabilizować usłyszał również zdanie ,że Wiara jest najlepszą terapią 🙂
    Jakiś czas temu robiliśmy sobie zakupy 🙂 i Syn chciał krzyżyk a kupiliśmy krzyżyk z medalikiem Św. Benedykta ,a w dniu kiedy byłam na zakupach i dzwonił do mnie szukałam właśnie brakującego do krzyżyka łańcuszka . Ma go już ze sobą 🙂 Będzie dobrze 🙂
    dzięki

    • Witaj Edyta,całkiwicie siè z Toba zgadzam jeśli chodzi o Ojca Adama Szustaka. Kiedyś słuchałam na YouTube konferencji itp. byłam pod igromnym wrazeniem- sposobem przekazu,znajomościá Pismo Świetego I otwartościa ale z czasam zauwazyłam,że brakuje mu pokory a wrecz staje sié pyszny. I w kilku odcinkach jego wypowiedzi nabieraja charakteru herezji….. przykłady tatuaze- jego rada tatuujcie sie jesli macie ochotè ( I jego komentarz -nigdy nie przepadałem za egzorcystami !!!!) w jednym odcinku jest w Oxsfirdzie I dosłowne cytuje zaklecia z Harego P z wields fascynacja I opowiada o tej ksiazce ,ktore jak wiemy jest zakazana przez Kosciol Katolicki.

  7. Wtrace sie do rozmowy. Ja uwazam, ze Edyta troche nad wyraz obarczyła winą ksiedza za stan w jakim jest jej nastoletni syn. Gosia ma rację. Jesli sie pisze, że są odstepstw od wiary to trzeba napisac konkretnie. Edyta piszesz duzo ale niekonsekwentnie. Napisała coś o prześladowaniu Chrzscijan podczas gdy sama atakuje księdza. Lubię słuchać ojca Adama, nie ze wszyctkim się zgadzam, bo nie muszę, ale zrzucanie na niego winy to trochę naduzycie, do tego przez katoliczkę

  8. Gosia
    polemika ? kiedy wiem lepiej to wiem 🙂 kiedy nie wiem słucham i się uczę i już wiem a często nie wiem zupełnie nic …
    zgadzam się z tobą, nie znalazłam się tutaj ,żeby polemizować , nie zaczynałam i nie zamierzam .
    Z Panem Bogiem

  9. Witaj Monika .
    I to co piszesz i inne … Nie chciałam tu się wdawać w szczegółową analizę ,ale kto wie i słucha zauważa,że tak jest . Przestaje milczeć środowisko Kapłańskie , teolodzy świeccy . W którąś stronę to pójdzie a ja osobiście złoszczę się tam , gdzie dotknęło to moich bliskich 🙁 ,że dotknęło ,że zachwiało …wiem akurat najlepiej ,bo ja tu jestem i ja to słyszałam .
    Dziękuje !

  10. Edytko
    Miło słyszeć opinię psychiatry, kamień spadł mi z serca.
    Z tego co wiem to:
    1) różaniec – Matka Boża obiecała, że czciciele różańca będą m.in. żyli w zdrowiu.
    2) prócz tych wszystkich b6, b12, magnezu (woda mineralna, kasza gryczana, BANANY) b. dobry jest inozytol nazywany Wit. B8, gorzka czekolada jesli możecie, wiadomo melisa i tego typu ziółka, jod i cynk też powinien być na codzień w diecie (ryby morskie, sushi, albo nawet same te glony nori, owoce morza, soczewica itd jeśli oczywiście Was to nie uczula), niacyna też jest świetna na depresję, trzeba by było doczytać o dawkowaniu i poradzić się lekarza, ona naturalnie występuje w indyku, groszku zielonym itd – do znalezienia w internecie.
    3) co do alergii tak z praktyki to u nas cebula i kasza gryczana (ta niepalona ma łagodny smak, moje dzieci ją jedzą) naprawdę są dobre, one zawierają kwercetynę, która łagodzi objawy alergii. Kasza jaglana też jest świetna. Aloes łagodzi alergie pokarmowe. Niektórzy piją czystek, mówią że dzięki niemu ozdrowieli, ja czasem też, ale źle się po nim czuję w większych ilościach, na dzieciach tez w związku z tym nie testowałam, daję im czasem, trochę. Ale niektórzy bardzo chwalą. No i ta dieta rotacyjna, u nas też kwiatki tylko na balkonie w związku z pleśnią, która się rozwija w doniczkach, super czysto w domu, bez dywanów itd ale o tym wszystkim już na pewno wiesz. Trzeba wyciszyć układ odpornościowy i wtedy jest w miarę ok.
    Mam nadzieję, że pomogłam 🙂
    Pozdrawiam
    Ula

  11. Aha i jeszcze plomby – one też mogą niestety uczulać, mimo że nie powinny. Ja mam wypełnienie VIP, te marki Gradia czy tlenek cynku może i lepiej leczą ale u mnie skończyło się wymianą, nie mogłam po nich spać w nocy, może u Was też ma to jakiś związek. To jest już chyba koniec mojej wiedzy, jakby co to pisz.

  12. Ojciec Adam ma swoje dobre i złe strony, jak każdy. Jest poszukującym człowiekiem, bez wątpienia kochającym Boga. Trzeba wyraźnie rozgraniczyć dwie rzeczy: świadome łamanie zasad wiary, wymierzone w Kościół i wierzących od konwencji, która wynika z czyjegoś „rozwichrzonego”, poszukującego umysłu. Sam Szustak mówił parę razy o tym, co stanowi istotę problemu: tylko Bóg potrafi nasze słabości przemienić w atuty (pamiętamy św. Piotra) – w jego wypadku pewne niekonwencjonalne cechy służą pomnożeniu wiary wielu ludzi, inni wyraźnie muszą szukać innych pasterzy – „u mojego Ojca mieszkań wiele” powiedział Jezus i nie tylko do zaświatów się to odnosi.
    O tatuażach (akurat pamiętam) mówi sensowne rzeczy: przypomina, ze Biblia odwołuje się do tatuażu rytualnego, dokładnie o tym samym opowiadają Rafał i Łukasz w jednym z odcinków „Gdzie dwóch lub trzech”.
    Mało ważne, czy nasze dziecko pod wpływem Szustaka oddaliło się od MYŚLENIA katechety czy parafialnego kapłana, ważne, na ile zbliżyło się do Boga, bo czasem te dwie rzeczy muszą pójść ze sobą w parze. Są ludzie, których z uwagi na wiek, fazę życia, szczególne okoliczności tylko taki kapłan dźwignie. Nie jest to raczej przewodnik duchowy starszych pań czy nadopiekuńczych rodziców 🙂 – to aluzja do konkretnych nagrań, nie do piszących tutaj.

    W Polsce istnieje poważny problem z rozumieniem konwencji zdrowej prowokacji i prowokacji w ogóle. Przecież to my sami musimy się zmierzyć z problemem, o którym on mówi i nie skreślać Szustaka, bo myśli inaczej. Wielu ludzi woli złote myśli po kimś powtarzać, a to w ogóle nie z nich, takie Słowo rzucone na ulicę – pełno z nich dociera do nas z mediów i kazań, żadne nie zapuszcza korzeni, bo nie nasze, nie z naszego doświadczenia. Przykładowo ksiądz Glas wygaduje nieopisane farmazony (jak np. to, że grzeszny człowiek nie powinien się modlić za innych, bo mu szatan „coś” zrobi i dziesiątki innych naprawdę niemądrych rzeczy, niezgodnych z naszą wiarą), albo propaguje w necie wyjazdy do Garabandal, choć Kościół oficjalnie uznał, ze nadprzyrodzone wydarzenia mają tam diabelskie źródło (to coś innego niż wstrzymywanie się z opinią o objawieniach, jak w Medjugorie). Mało kto się czepia. Sęk w tym, że Glas wypowiada się jako ekspert w sprawach dla zwykłego śmiertelnika jakoś tam niedostępnych, a przynajmniej nieweryfikowalnych, więc ludzie po nim bezrefleksyjnie powtarzają różne treści, nierzadko kompletnie sprzeczne z doktryną Kościoła, zastąpioną autorytetem „poskramiacza diabła”. Mało kto pamięta, ze Jezus ostrzegał, żeby apostołowie się nie cieszyli, z tego że ich złe duchy słuchają, tylko z tego, że ich imiona zapisane są w niebie – czyli ze nabyli prawdziwą tożsamość dzieci Bożych. A Szustak mówi o sprawach ludzkich i „zwykłych” i każdy się czuje autorytetem do ich oceny. NIE CHODZI TU O DYSKUSJĘ O EGZORCYSTACH i oczywistej potrzebie funkcjonowania, mimo ludzkiej omylności, bo nie z powodu bezgrzeszności i nadzwyczajnego rozumu nimi zostali, tylko za sprawą otrzymanego od Boga charyzmatu.

    Nieprzypadkowo piszę to w tym miejscu: tożsamość dziecka Bożego pozwala odrzucić wadliwą treść wypowiedzi czy potępić zachowanie, bez osądzania i odrzucania człowieka. Sąd, który tu się odbył nad o. Adamem przypomina troskę diabła o to, by było „sprawiedliwie”, według wytyczonych norm, bez miłości do „beznadziejnego” człowieka i bez klęknięcia przez cudem Bożego Miłosierdzia, a nade wszystko bez dystansu do siebie samego. Diabeł to znany detalista od poszukiwania paproszków w cudzym oku, uchu, głowie, myśleniu, ubraniu i producent belek, które wkłada w nasze oczy, przez nas samych uważane za laser do wydobywania prawdy o innych.

    Mnie też czasem o. Adam wkurza, zwłaszcza jak z lekka nagina treść Biblii albo przyrodnicze fakty (teraz już nie pamiętam, ale było coś takiego przy Samsonie). Ale co z tego, jeśli w ogólnym rozrachunku pamiętam to, co on mówił i mnie to trzyma przy Słowie Bożym (ze dwa tygodnie siedziałam sama nad tym Samsonem, z pożytkiem własnym, ważne rzeczy zrozumiałam, kompletnie pod prąd myślenia Szustaka, ale bez niego bym tam nie zaglądnęła. Jestem za stara, żeby lubić jego manierę, nie lubię pewnych „schematów luzactwa” (ten oksymoron dobrze oddaje istotę rzeczy) i co z tego, skoro z dialogu z jego „gadankiem” wiele obiektywnie dobrego się „urodziło” w moim życiu.

  13. Ula
    Z wprowadzeniem rodzajów pokarmów , o których piszesz – nie ma szans . On się interesuje składami ,zawartością substancji odżywczych w pokarmach , robi listy na zakupy , ochoczo je kupuje i niepostrzeżenie odkłada 🙂 Niacynkę mam 🙂 Średnio nasi lekarze do tego podchodzą … ,ale podaję . Mamy za sobą dwa flushe ,ale stopniowo zwiększam i jest ok . Badania kontrolne zrobię sama .Zapomniałam mam jeszcze specjalnie polecany aminokwas dla wzmocnienia OUN i witamina D , pierwsze badanie poziom 7 – przy porządanym 50- 70 dla jego grupy wiekowej , suplementacja 2000 mg – podniosło się na 23 , teraz zaleciła nam 4000 mg .
    Z psychiatrą spokojnie ,nie rozpisywałam się tutaj ,ale ” wynalazłam ” go już wcześniej . To nie człowiek z tych , którzy patrzą i mówią yhm ,yhm i ordynują otępiające usypiacze . Dodatkowo jest psyhcoterapeutą , żadnego rozczulania podczas wizyty , wysłuchanie , zrozumienie ,wytłumaczenie dosyć przystępne stanu w jakim się znajduje,możliwych czynników wpływających na taki stan psychiki , opis działania ordynowanego leku i to ostatnie ” uśmiechnięte ” zdanie o terapii Wiarą ” Samej mi lepiej się zrobiło

    Gabriela GJ
    Za nic nie chciałam zlinczować ani próbować linczować konkretnej osoby – Ojca Adama .W pierwszym poście nie wymieniłam nawet imienia . Niepotrzebnie wymieniłam później .Mam w stosunku do Niego takie a nie inne emocje ,ale nie nienawiść ,może rozgoryczenie . Nie potrafię ich teraz nazwać .
    Przykro mi to mówić ,ale widzę ,że Syn jakby oddalił się od Wiary i oddalił się od Boga . Znowu nie będę tu wyciągać przykładów z naszego życia ,bo żebyście mogli w pełni zrozumieć i ocenić sytuację musiałabym napisać książkę ,ale tak właśnie jest ..
    Oazy i Seminarium Odnowy Wiary dały mu prawdziwe skrzydła Wiary , ufność i pokorę .Widzę to,kiedy czytam list z Oazy do Rodziców .Teraz widzę ,że przez ” luz ” zanika Bojaźń Boża …. a Ona jest jakby barierą ochronną ,poza którą się nie wypada i nie wygląda co jest poza nią . Mam wielkie szczęście ,że mam takiego Syna ,wiem ,że rozterki umęczą go , zachwieją ,ale wierzę ,że z Bożą pomocą ziarno , które zostało wcześniej zasiane przeżyje i owocować będzie całe życie .
    Ad, tatuaży i Twoich przykładów jest jeszcze wiele innych , które mówią troszkę inaczej . Dodatkowo są Egzorcyści …. ( nie mam na myśli zdań o ” szatańskim pochodzeniu barwników ” . Są Świadectwa Egzorcystów .Miejmy na uwadze ich dar , ich doświadczenie ,ich ” tajemną ” wiedzę i pamiętajmy przy tym o hierarchii w Kościele ,za którą kryje się Duch Święty – nie wiem czy wiecie o czym mówię ?
    Moja Wiara w połączeniu z nawet szczątkową wiedzą lub znajomością Świadectw od Egzorcystów stawia mi milion wykrzykników przed samym słowem tatuaż .
    Skoro mamy posłańców od samego Boga , Uświęconych przez Niego , to czy potrzebujecie próbować lub poddawać dyskusji kwestię tatuaży ? Pojawiła się taka dyskusja , wywołana oburzeniem wielu , najpewniej posiadających wiedzę na ten temat . Ja nie potrzebuję próbować ,ani patrzeć jak moje dziecko sprawdzi na sobie czy to dobre czy może przyniesie zło ? Oprócz tego o czym wspomniałam jest to grzech przeciwko jednemu z przykazań . Takie stanowisko usłyszałam od dwóch Księży . Też pozostawiam to Wam wszystkim do refleksji . Nasze serca , nasze rozumy , nasze sumienia .
    Czy ktokolwiek ” atakował ” Ojca Adama za słowa ” Jezus Cię kocha ” ? Czy na tym tle powstały jakieś podniesione dyskusje ?
    Poza tym mój mądrusek w swych emocjonalnych bojach przeanalizował bieg życia swojego idola ,wierzącego , który pierwszy tatuaż zrobił w postaci Krzyża . W okresie ,kiedy go robił twierdził ,że to zewnętrzny wyraz jego głębokiej wiary . Minęło kilka lat tenże idol jest wytatuowany na tułowiu prawie cały , doszły wizerunki Świętych , małpy ,węże i nie wiem co tam jeszcze ,sam zniesmaczony mi to pokazywał . I myśli ….. jak zawsze ,ale widzę ,że w dobrą stronę 🙂

    A co najważniejsze przerwałam pisanie ,bo przyszedł do mnie Syn -bez ” nabuzowania „wyspał się chyba i zagaił rozmowę 🙂
    Pociągnęliśmy rozmówki w różne strony , znaczy mama ciągała ,ale uśmiechy wywołała . Nasze komiczne wczorajsze wynoszenie i wnoszenie łóżka przy jednoczesnym gotującym się w nim zamkniętym w sobie wywarze nieznanych mi złości i wewnetrznej wściekłości , zastanawiało mnie w tamtych chwilach czy przypadkiem zabije mnie tym łóżkiem ,czy zginie łóżko ? Tak mu swoją stronę relacjonowałam ,że aż się sam roześmiał 🙂 Tu jest moje szczęście , tu jest moja Wiara , tu jest moje Świadectwo . Wierzę ,że każdego dnia będzie lepiej .

  14. Jola , dziękuję

    Magda
    Nie obwiniam Ojca Adama za stan mojego syna – takie stwierdzenie to naduzycie .
    Tak śmiem obwiniać ,że w autorytecie Boga , będąc osobą duchowną czyni tak …………
    Napisałam wcześniej wiele , uciekło mi przez net 🙁 , może to i dobrze ….

    Nie ja słucham Ojca Adama ,Nikomu nie zabraniam ,nikogo za to nie ganię , ja czytam samodzielnie Pismo Świete .

    Zauważ proszę ,że są tu osoby , które wiedzą o co mi chodzi ,nie pytając ….Nie porozumiewamy sie telepatycznie .Wyjaśnienie jest proste ,ale nie napiszę go bo mogłoby to kogoś urazić .

    Jeśli masz taką potrzebę odsyłam do merytorycznej dyskusji na temat dobrych i złych stron działalności Ojca Adama – do teologów Świeckich ,Katolickich , Kanonistów , Ewangelistów , specjalsitów w materii , tych chwalących i tych zaniepokojonych .

    Nie Ojciec Adam jest tu meritum sprawy .

  15. Edyta – trzymajcie się, też się za Was modlimy. Niewykluczone, że przy tylu wyeliminowanych produktach dzieci mają niedobory. Ale Matka Boża zawsze pomaga, zawsze pojawia się jakaś nowa opcja. Zdrowia życzę.

  16. Zachęcam wszystkich do rozpoczęcia jutro nowenny pompejańskiej w tak ładne święto miłosierdzia bożego a zakończy się w kolejne święto bożego ciała ja zaczynam jutro nowennę w intencji mojej mamy o dar życia wiecznego dla niej tak bardzo mi jej brakuję.

  17. Pierwsze Pytanie
    Czy dzieląc różaniec na części odmawiane w różnych porach dnia za każdym razem muszę kolejne części (tajemnice) zaczynać od „Ten różaniec odmawiam na Twoją cześć, Królowo Różańca świętego” oraz kończąc daną tajemnicę muszę odmówić końcową modlitwę błagalną/dziękczynną? (wówczas odmawiałbym ją 3/4 razy za każdym razem kiedy kończyłbym różaniec na danej tajemnicy).

    Drugie pytanie
    Czy po każdej „dziesiątce” mam odmawiać „Pod Twoją obronę” czy tylko na końcu różańca bądź jego części?

    Z góry dziękuję za odpowiedź
    Arek

  18. Mam pytanie techniczne ,czy ktoś z was miał taką sytuacje ? i co o tym myślicie ? wczoraj z racji tego że od jakiegoś czasu modlitwa zajmuje mi troszkę więcej czasu przekroczyłam godzinę 00:00 skończywszy na ostatnim rozważniu 4 tajemnicy wyszło tak że modlitwę końcową dziękczyną dosłownie do max. 5 min po 12 odmówiłam nie wiem dokładnie bo nie patrzałam dokładnie na zegarek

  19. Witajcie, wiem że są tutaj osoby które modlą się za nas. Bardzo Wam za to dziękuję. Modlitwa jest nasza najwieksza siła w tych trudnych chwilach. Pod koniec kwietnia trafiliśmy z Jasiem do szpitala ponieważ kontrolne badanie wykazało że jest duże wielowodzie i Jaś nie połyka wód… Także poza ciężka wada serca jest jeszcze niedrożność przewodu pokarmowego i podejrzenie infekcji. Lekarze chcą zrobić zabieg odbarczania. Jutro podejmą decyzję. Jeśli zabieg bedzie konieczny to pojawia się w naszej sytuacji ogromne ryzyko porodu przedwczesnego…Ogromne ryzyko dla Jasia. Leżymy na położnictwie i jak w nocy nie mogę spać słyszę jak rodzą się Maluszki i jak pięknie płaczą. Wokół mnie leżą dziewczyny. Część też czeka na poród a ja… Ja się modlę. Dużo usłyszeliśmy złych diagnoz ale ten nasz Chłopiec jest taki dzielny. Kiedy się modlę myślę sobie że On przecież modli się razem ze mną. Pan Bóg jest dobry. Ma plan a to co się teraz dzieje w naszym życiu może to jakiś sprawdzian. Może czasami człowiek musi upaść na kolana żeby to co jest w sercu na dnie było bardziej widoczne… Bez względu na to co przed nami dziękuję Bogu za to życie które noszę pod sercem, za to że czuje jak mocno kopie i … dziękuję Bogu za te doświadczenia. Ja tego nie rozumiem ale jestem przekonana że Pan wie co robi i w tym ziemskim trudzie przytula nas do serca…Jak Tata.

    • To co teraz przechodzicie w oczekiwaniu na Wasze Maleństwo jest bardzo trudne. Bardzo. Pomodlę się za Was. Bóg jest dobry! Już kocha ten mały cud pod Twoim sercem. Boże ulituj się nad tą rodziną, daj pokój serca i pewność, że wszystko będzie dobrze.

    • Cześć
      Dobrze, że piszesz, będę się dziś modlić o cud dla Jasia. Już tyle przeszliście, nie poddawajcie się.
      Z Panem Bogiem,
      Siostra

  20. W ŚWIĘTO ŚWIĘTEGO STANISŁAWA I MATKI BOŻEJ Z POMPEJII ZACHĘCAM WSZYSTKICH DO ROZPOCZĘCIA NOWENNY POMPEJAŃSKIEJ.

  21. Dzisiaj kończę Nowennę Pompejańską . A nie wiedziałam że dziś jest takie święto Matki Bożej Pompejańskiej . To dla mnie cud !!! Dzis 54 dzień Nowenny . Coś pieknego.

  22. Dzisiaj kończę Nowennę Pompejańską . A nie wiedziałam że dziś jest takie święto Matki Bożej Pompejańskiej . To dla mnie cud !!! Dzis 54 dzień Nowenny . Coś pieknego

  23. Trzymajcie się dzielnie-codziennie się modlę w intencji chorych dzieci ,za te które już są wśród nas i te ,które mają się urodzić,żeby były zdrowe:))Całuski dla Jasia.M.

  24. cześć wszystkim mam pytanie czy nowennę pompejańską można odmawiać w kilka osób tzn chcemy odmówić nowennę za zmarłą mamę o łaskę życia wiecznego jest nas akurat piętnastu i każdy przez 54 dni codziennie odmówi jedną tajemnicę ( 1 dziesiątek) czy tak można?? czy każdy musi 15 tajemnic sam codziennie przez 54 dni??

    • Michale można w ten sposób odmówić różaniec, ale to już nie będzie Nowenna Pompejańska. Istotą NP jest właśnie odmawianie codziennie przez jedną osobę całego różańca (trzy lub cztery części – Tajemnice Światła nie są obowiązkowe) przez 54 dni, tylko w jednej intencji. Oczywiście w ciągu dnia można podzielić różaniec nawet na dziesiątki, a w uzasadnionych przypadkach możliwe jest nawet „nadrabianie” jeśli np. nie ze swojej winy nie zdążysz odmówić danego dnia całego różańca (Matka Boża nie jest urzędniczką z urzędu skarbowego). Pozdrawiam serdecznie i życzę wytrwałości!

  25. Czy jeżeli zasnęłam odmawiając nowenne to mogę dołączyć następnego dnia? Czy muszę zacząć od początku?

  26. Witajcie, piszę już do Was sama…kilka dni temu odszedł od nas nasz Synek Jaś… Dzisiaj rano na początku 9 miesiąca urodzilam naszego Szkraba. Walczył tak dzielnie i był taki piękny, jakby spał.Dziekuje Bogu za to że mogłam być z Nim tych kilka brzuszkowych miesięcy. Dziękuję Bogu za tak dzielnego Synka. Patrząc na Niego dzisiaj byłam z Niego dumna że tak długo walczył. Dziękuję wszystkim którzy się za nas modlili- to modlitwa dawała i daje nam siłę.

    • Marto, trudno wyobrazić sobie Twój ból. Tak na prawdę nie wiem co napisać. Ale Jaś teraz też jest dumny ze swojej mamy. I czeka na ciebie w wieczności. Piękna jest Twoja postawa wdzięczności Bogu za dar jego życia w Twoim łonie. Godna podziwu. Nigdy nie poddaj się rozpaczy.

  27. Nie wiem gdzie mam zamieścić to pytanie, więc piszę tutaj. Jakiś czas temu, w trakcie mojej pierwszej nowenny, poznałam faceta. Kiedy myślałam już, że sprawy idą w dobrym kierunku i zaczęłam nowennę w intencji związku z nim, nagle wycofał się z relacji, rzekomo wystraszony moimi uczuciami… Mówił, że chce mieć ze mną kontakt, ale milczy… I tu moje pytanie: Czy w trakcie nowenny mogę podejmować jakieś działania, np. pisać, dzwonić, proponować spotkania itp., czy powinnam poczekać do zakończenia nowenny i nie robić zupełnie nic, tylko czekać? Bardzo proszę o poważne odpowiedzi. Jestem wykończona kolejnymi problemami…

  28. ZACHĘCAM WSZYSTKICH DO ROZPOCZĘCIA NOWENNY POMPEJAŃSKIEJ W PIĄTEK 23.06 W UROCZYSTOŚĆ NAJŚWIĘTSZEGO SERCA PANA JEZUSA A ZAKOŃCZY SIĘ W UROCZYSTOŚĆ WNIEBOWZIĘCIA NAJŚWIĘTSZEJ MARYJI PANNY 15.08.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!