Najczęstsze pytania o nowennę pompejańską

Nowenna pompejańska jest niezwykle prosta bo polega na samym różańcu!  Jednak we wpisach na tej stronie oraz w licznych listach pojawiają się wciąż te same pytania, więc zebraliśmy je w tym miejscu.

Jak odmawiać nowennę pompejańską? Proszę o szczegółowe wyjaśnienie, bo trudno mi się w tym połapać.

Zobacz w tym poradniku – nowenna krok po kroku.

Jak odmawiać różaniec?

Zobacz instrukcję różańca.

Czy nowennę pompejańską można odmawiać w wielu intencjach?

Nowennę pompejańską odmawiamy w jednej, konkretnej intencji.

Czy nowennę można podzielić na kilka osób?

Nie. Jedna nowenna = jedna osoba modląca się. Oczywiście, kilka osób może modlić się w jednej intencji, ale każdy odmawia całą nowennę.

Mam pytanie czy przy odmawianiu nowenny należy rozważać każdą tajemnicę, czy wystarczy ją wymówić i odmawiać różaniec?

Różaniec bez rozważań to nie różaniec. Sensem różańca są rozważania, więc nie pomijaj ich w modlitwie.

Dlaczego nowenna pompejańska trwa 54 dni skoro wiadomo, że nowenny zwykle trwają po 9 dni?

Rzeczywiście, mylące może być to, że nowenna kojarzy się z dziewięcioma dniami modlitw. W przypadku nowenny pompejańskiej jest inaczej: odmawiamy ją przez 54 dni. Dlaczego? – Wzięło się to stąd, że Matka Boża poleciła odmówić trzy nowenny dziękczynne i trzy błagalne. W sumie daje to 6 nowenn po 9 dni, a więc 6 x 9 = 54. Jednak dla uproszczenia, te 54 dni nazywamy po prostu nowenną pompejańską. Pamiętamy, że  dzieli się ona na dwie części po 27 dni:  błagalną i dziękczynną.

Można o tym przeczytać w tym miejscu.

Chciałam zapytać, czy dopuszczalna jest przerwa między częściami modlitwy (np. dwu-, trzymiesięczna)?

Nie, w tym sens nowenny, ze odmawiamy ją codziennie.

Czy w danym dniu można podzielić tajemnice rożańcowe na np. trzy części i odmawiać je o różnych porach?

Tak! Możesz podzielić nawet na dziesiątki! Różaniec możesz odmówić w całości albo w częściach.

Nie zdążyłem odmówić nowenny przed północą, skończyłem ją po północy, czyli następnego dnia. Czy taka nowenna się liczy?

Tak. Wiele osób pracuje też w późnych porach. Generalnie powinno się ukończyć modlitwy w danym dniu przed udaniem się na nocy spoczynek. Nie jest to tak, jak w baśni o Kopciuszku: północ i wszystko znika 🙂 Nowenna pompejańska to nie magia!

Czy jeżeli jakiegoś dnia nie da się rady odmówić wszystkich tajemnic (z powodu pracy oczywiście a nie z lenistwa, np. zaśnie się wieczorem ze zmęczenia przy odmawianiu) to czy nowenna się już nie liczy i trzeba zaczynać od nowa?

Jeśli przerwiemy nowennę pompejańską z jakiegoś powodu, to powinniśmy zacząć ją na nowo. Sens w tym, by nowenna stała się szkołą modlitwy różańcowej. Do tej „szkoły” chodzimy codziennie, przez 54 dni i nie ma usprawiedliwionych nieobecności.

Jeśli stracimy przytomność lub zdolność do modlitwy, jeśli zajdą nieprzewidziane okoliczności, które uniemożliwiają modlitwę – można warunkowo dokończyć modlitwę następnego dnia.

Wiele osób wieczorami jest już na tyle zmęczonych, że nie ma sił na odmawianie różańca. Zostawiając modlitwę na koniec dnia sami ryzykują jej przerwanie.

Dlaczego nie spróbować modlitwy rano? Często spotykaną propozycją jest ta, by odmówić np. w drodze do pracy, jeśli idziemy pieszo. A jeśli nie, to wyjść na wcześniejszym przystanku i odmówić podczas spaceru. Jeśli ktoś nie pracuje albo ma zajęcia w domu, może odmawiać różaniec w trzech częściach z Radiem Różaniec lub innym radiem katolickim.

Czyli odmawiając nowennę odmawiamy różaniec 4 razy?

Wystarczy trzy razy i jest wiele świadectw o otrzymanych łaskach po odmawianiu trzech tajemnic. – Matka Boża dała obietnicę: Ktokolwiek pragnie otrzymać łaski, niech odprawi na moją cześć trzy nowenny odmawiając piętnaście tajemnic różańca, a potem niech odmówi znowu trzy nowenny dziękczynne” (przeczytasz o tym tu). Ale też różaniec  to całość, kto może, niech odmówi także tajemnice światła. Szczególnie chorzy, którzy są na zwolnieniu lekarskim, którzy mają więcej czasu dla siebie. Dlaczego? – Przeczytajmy świadectwo pani Wandy o uzdrowieniu z raka. Pani Wanda odmawiała najpierw trzy tajemnice, ale uzdrowienie przyszło po drugiej nowennie z czterema tajemnicami.

Odkąd odmawiam tę modlitwę mam wrażenie, że cały świat jest przeciwko mnie i mojej rodzinie. Czy to normalne?

Tak, to normalne, że doświadczamy przeciwności i pisze o tym bardzo wiele osób, które modlą się nowenną. Te przeciwności, nawet jeśli pochodzą od złego ducha, to mogą się one przyczynić do zahartowania duchowego, do wzrostu naszej świętości. Są też dla nas sprawdzianem, na ile intencja nowenny jest dla nas ważna, jaka jest nasza gotowość i motywacja. I, jak napisała Ania, „Im większe trudności tym bardziej trzeba się trzymać modlitwy, bo to znak, że zły się strasznie denerwuje i zrobi wszystko żeby modlitwę przerwać i się załamać… To tylko dowód jak modlitwa jest silna… Nie poddawaj się pod zadnym pozorem, nie daj sie zastraszyć, Bóg czuwa i to jest jedyna prawda, a nowenna ma wielką moc.”

Czy nowennę pompejańska trzeba odmawiać przed obrazem Matki Bożej czy można przed krzyżem?

Obraz nie jest konieczny, można przed krzyżem, można w kościele.

Czy po odmówieniu 3 tajemnic różańca można modlić się do Pana Boga?

Różaniec jest też modlitwą do Boga, a i sama nowenna nie wyklucza żadnych innych modlitw.

Czy przy odmawianiu nowenny pompejańskiej trzeba za każdym razem, przy odmawianiu kolejnej części różańca zaczynać od credo, czy też trzeba elementy „wstępne” opuścić nawet gdy odmawia się trzy części o różnych porach dnia, a nie jednocześnie?

Credo, Ojcze nasz, 3 Zdrowaś Maryjo odmawiamy raz, na początku różańca, a nie każdej części.

Czy różaniec można odmawiać w myślach?

Tak, modlitwa może być ustna lub myślna.

Zaczynam odmawiać nowennę pompejańską, czy po jej skończeniu mogę rozpocząć kolejną w kolejnej intencji?

Matka Boża ma tyle łask do rozdania, że starczy nie wiele nowenn w rożnych intencjach 🙂

Odmówiłam nowennę i nie zostałam wysłuchana. Zaczęłam kolejną nowennę.

Matka Boża z pewnością nie cofa danego słowa. Jeśli prosimy ufnie i w dobrym celu, to z pewnością otrzymamy potrzebne łaski. Ale zostawmy też w naszej prośbie jedno fiat. – Niech się stanie wola Boża, niech da On nam łaski najbardziej potrzebne, najbardziej optymalne nie dla ciała, ale duszy! Dla… zbawienia.

Często prosimy o łaskę zdrowia, a nawet życia w sytuacjach beznadziejnych. Bóg może uzdrowić z każdej choroby, tak jak uzdrowił panią Wandę. Ale tą łaską może być łaska dobrej śmierci i ocalenie duszy przed wiecznym potępieniem.

W książce o pierwszych cudach nowenny pompejańskiej jest wiele wspaniałych świadectw, w których objawiła się Boża chwała poprzez odzyskanie zdrowia w wobec beznadziejnej sytuacji. Jest też na końcu jedna relacja o wolnomularzu, który nie odzyskał zdrowia, ale uwierzył w Boga i swoją gorliwą wiarą rozpalał innych. I to jest chyba najpiękniejszy rozdział tej książki.

Czy muszę mieć specjalny różaniec?

Nie! Wystarczy zwykły różaniec, ale też pamiętaj, że wszystkie różańce „pompejańskie” dostepne w sklepach sa robione w Polsce lub w Chinach. Możesz modlić się na różańcu z sanktuarium w pompejach, ale też po prostu w korzystając z aplikacji! – Kliknij niżej!

nowenna pompejańska app storestacks_image_4646

Jaką książkę do nowenny polecacie?
Różaniec i nowenna pompejańska

Najlepszym, wyczerpującym temat nowenny pompejańskiej poradnikiem jest książka „Różaniec i nowenna pompejańska” – w całości w kolorze, bdb jakości i bardzo przystępnej cenie.

Książka jest kompletna i wyczerpuje temat nowenny pompejańskiej. Zawiera także poradniki, wskazówki, liczne pomoce w modlitwie. Zobacz tutaj. 

1 420 myśli na temat „Najczęstsze pytania o nowennę pompejańską

  1. Czy można uznać ważność Nowenny jeśli w czasie odmawiania myśli się o różnych rzeczach, staram się skupić na modlitwie a i tak wciąż się rozpraszam

    • Też tak mam, przestałam się przejmować bo w przeciwnym wypadku w ogóle nie mogłabym się modlić. Najwyżej poskarżę się Matce Boskiej na swoje rozproszenie i modlę się dalej. Mam zawsze w pamięci słowa św. Tereski od Dzieciątka Jezus o rozproszeniach na modlitwie,

  2. Jeszcze jedno pytanie, często odmawiam nowennę idąc pieszo do pracy, czy można swoimi słowami maszerujac rozważać tajemnice różańcowe, bo nie znam na pamięć tych rozważań z Nowenny, czy to będzie ważne?

      • A widzisz, mam ściągniętą aplikacje na smartfona i tutaj są podane rozważania do każdej tajemnicy, myślałam że tak trzeba, podane jest także że po każdej dziesiątce należy odmówić Pod Twoją obronę, czy to jest obowiązkowe?

        • W mojej broszurce „Jak odmawiać nowennę pompejańską” jest napisane, że po 3 częściach różańca mówimy każdego dnia modlitwę błagalną /lub dziękczynną/, potem „Pod Twoją obronę… ” i na koniec 3 x ” Królowo różańca …”. Czyli 1 raz każdego dnia po różańcu i modlitwie

        • Wklejam skopiowane też z poradnika na tej stronie internetowej. Jest tak samo:

          2. Nowenna pompejańska krok po kroku

          Najpierw żegnamy się znakiem krzyża.
          Potem podajemy intencję i mówimy: „Ten różaniec odmawiam na Twoją cześć, Królowo Różańca świętego”.
          Przechodzimy do modlitw początkowych różańca (Wierzę w Boga, Ojcze nasz, 3 Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu) – odmawiamy jeden raz, na początku nowenny w danym dniu.
          Następnie odmawiamy różaniec – piętnaście tajemnic (15 dziesiątek) – nie musisz wszystkich na raz.
          Po skończeniu różańca modlimy się krótką modlitwą (błagalną lub dziękczynną – zobacz niżej). Wystarczy tę modlitwę odmówić raz na dzień, na końcu różańca.
          Na samym końcu modlimy się modlitwą „Pod Twoją obronę” oraz trzy razy z ufnością i wiarą mówimy: „Królowo Różańca świętego, módl się za nami!”

  3. Odmawiam nowenna pompejańska cztery części ich chciałam się spytać jak nie będę miała czasu to mogę odmőwić trzy części?

  4. Witam, jestem w trakcie odmawiania Nowenny dzień 27, nie mam różańca ponieważ przyjechałam do Niemiec do chorego taty. Tata zmarł i jedyny Różaniec jaki miałam przy sobie dałam dla Taty na ostatnie pożegnanie do ręki . Muszę kupić nowy. Czy modlitwa odmawiana na palcach liczy się bez różańca? Cała Nowenna mam ściągnięte w aplikacji w telefonie. Do tej pory otrzymałam wiele łask od Matki Boskiej jednak jeszcze nie to o co prosiłam. Modlę się nadal bo wierzę że Najswietsza Matka mnie wysłucha.

  5. Wyrazy współczucia. Oczywiście, że różaniec się liczy, św Teresa z Lisieux modliła się razem z siostrą na palcach gdy były młodymi dziewczynami, żeby nie wzbudzać zainteresowania przechodniów. Pierwszy różaniec to były po prostu kamyki…nie trap się tym, na pewno Matka Boża zna Twoją sytuację. Pozdrawiam.

  6. Czy muszę zacząć nowennę od nowa jeśli wymieniłam tylko tajemnice bez rozważań, czasami wykonywałam przy odmawianiu prace domowe lub jadąc np.pociągiem odmawiałam na palcach?

  7. Czy jeśli wczoraj odmówiła trzy różniące,a zapomniałam odmówić modlitwy końcowej mam zacząć nowennę od początku? Wczorajszy powinnam zacząć modlitwę dziękczynna. Proszę o szybką odpowiedź jest to dla mnie bardzo ważne.

  8. Błagam o interpretację snu. Moja Ukochana Mama na dzień przed śmiercią -a była bardzo wierząca miała sen śniło Jej się że stoi przed nią Pan Bóg i sypie na Nią zloty pył. Zapytałam skąd wiesz że to Pan Bóg a Mama bo wiem to był Pan Bóg. Była z Nią na sali siostra zakonna i powiedziała że to bardzo wymowny sen… Bóg zapłać.

  9. Zamiast interpretować sny zmarłego lepiej za niego zamówić mszę świętą lub odmówić Różaniec. To mu pomoże. Interpretacja snu nie. Z Bogiem. Niech Twoja mama spoczywa w pokoju. R.I.P.

  10. Paul… ja się modlę, odmawiam różaniec i wiem co zmarłemu pomoże…poprosiłam o interpretację bardzo ważnego snu a nie pouczenie. Dziękuję bardzo…

  11. Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości to powinnaś na ten temat porozmawiać ze swoim spowiednikiem. Jeśli Bóg przemówił do Twojej mamy we śnie to tylko do niej. I to jest sprawa między nią a Bogiem.

  12. Nie wiem jak przestawić swoją intencje. Proszę o to żeby wróciła (twierdzi ze mnie nie kocha) ale szczerze i z miłości. Nie wiem jak przechować to w jednej intencji

    • Nie wiem jak przestawić swoją intencje. Proszę o to żeby wróciła do mnie moja ukochana (twierdzi ze mnie nie kocha) ale szczerze i z miłości. Nie wiem jak przechować to w jednej intencji

  13. Ja odmawialam nowennę, abym urodzila zdrowe dzieciatko i poronilam. Przerwalam ja na 4 dni, bylam w szpitalu czy moge kontynuowac?

    • Dziekuje za odpowiedz. Kiedy poronilam, nie odczuwalam zlosci do Matki Bozej, ale smutek i opuszczenie. I oczywiscie pytanie dlaczego? Tak dlugo prosilam o to abym szczesliwie zaszla w ciaze. Tacy bylismy szczesliwi, bo mamy juz z mezem swoje lata. Trudno mi to wszystko wytlumaczy, ale mimo tego chyba bede kontynuowala nowenne.

  14. zaczelam odmawac nowenne pomejanska 12 lutego, niestety przegapialm 27 dzien i przez 35dni (5 tygodni) odmawialam czesc blagalna, czy moge teraz przejsc do czesci dziekczynnej? czy musze zaczac od nowa, poniewaz przegapialm 27 dzien?

      • Wstyd mi trochę o to pytać, ale mimo starań i wydanych pieniędzy nie idzie mi firma. Czy skierowanie prośby do Maryi o opiekę nad firma byłoby niestosowne? Moj maz twierdzi ze to jak modlenie sie o pieniądze i ze nie powinna to być moja intencja. Na nic innego nie moge narzekać, jestem wdzięczna za piękna i zdrowa córkę, jesteśmy z mężem zdrowi. Staram sie dziękować za wszystko co mam.

  15. O Nowennie Pompejańskiej usłyszałam przypadkiem. Przeczytałam różne świadectwa i wierzę, że ta Nowenna na prawdę jest w stanie zdziałać cuda- w końcu sama Matka Boża obiecała! Choć jestem na początku odmawiania Nowenny, nie przegapiłam jeszcze ani jednego dnia modlitwy, chociaż bywały dni zwątpienia. Modlę się w intencji powrotu ukochanego. Tworzyliśmy udany (czasem aż do bólu!) związek. A rozstaliśmy się z dnia na dzień. To była jego decyzja, zaskakująca zarówno dla mnie jak i dla naszych znajomych, a szczególnie rodziny. Sam powiedział, że nie przyszła mu łatwo, ale na razie chce być sam. Nie odszedł do innej- to wiem na 100%. W zasadzie to nie ma większego powodu tego rozstania, jedyne co przychodzi mi do głowy to nuda, przyzwyczajenie. Byliśmy razem dwa lata, co dla niektórych może wydawać się znikomym stażem. Mówią, że „tego kwiatu jest pół światu”, „jesteś młoda, jeszcze kogoś znajdziesz”- a ja wiem, że jestem inna. Od rozstania minęło już sporo czasu, a ja nie potrafię (i nie chcę!) nawet spojrzeć na innego mężczyznę. Zdaję sobie sprawę z tego, że ani Matka Boża ani nawet sam Pan Bóg nie ma wpływu na wolną wolę człowieka. Lecz wierzę w to, że Bóg ma swój udział w sytuacji kiedy ludzie się w sobie zakochują. Wierzę, że może na nowo rozpalić jego serce, dać mu jakieś znaki. Od czasu rozstania mieliśmy ze sobą przelotny kontakt internetowy, nie wyrzucamy sobie nawzajem tego co złe, pozostajemy w dobrej (na ile to możliwe) relacji. Lecz z jego strony nie ma żadnego odzewu. W ósmym dniu odmawiania Nowenny coś mi podpowiedziało, aby poprosić go o spotkanie. Zgodził się. Spotkaliśmy się, humor oczywiście dużo dużo się poprawił. Mam takie nieodparte wrażenie, że jeszcze nie wszystko stracone- TEN jego błysk w oku, próba poprawy humoru, żarty, luźna rozmowa. Powiedział, że dla mnie jest zawsze dostępny 24 godziny na dobę, że chce żebyśmy nadal utrzymywali kontakt, że warto (i trzeba!) czasem się spotkać i porozmawiać, iść przez życie z podniesioną głową, bo nikt za nas go nie przeżyje. Widzę, że więcej się uśmiecha, jest bardziej optymistycznie nastawiony do życia. A zazwyczaj był bardziej skryty, może nie aż tak żeby trzymać się na uboczu, ale nie lubił spędzać czasu w większym gronie. Teraz jest inaczej (czyżby rozstanie dodało mu skrzydeł?!).
    Czuje w tej całej sytuacji Boską rękę. Tylko czasem miewam wątpliwości czy ja mogę modlić się w intencji, która wymaga ingerencji w wolną wolę drugiego człowieka?…

  16. Witam,
    Jakis czas temu pisalam o swoim Synku ktory rosnie pod moim sercem i ktory jest bardzo chory. Dzisiaj mialam kolejne badanie. Pojawilo sie swiatelko bo jedno z pluc wygladat tak jakby mialo sie prawidlowo rozwinac… Jesli plucka bede sie rozwijac wlasciwie to lekarze podejma sie ratowania zycia Synka i wykonańia szeregu operacji na otwartym serduszku. Bardzo Was prosze o modlitwe i dziekuje tym, ktorzy sie za naszego dzielnego Szkraba modla! Modlitwa dodaje sily i Synkowi i nam…:)

    • Martuniu,

      jakze sie ciesze na ta wiadomosc. Jak to przeczytalam to radosci nie bylo konca i uwielbienie i dziekowanie Matce Bozej.

      Czy znasz kazania O. Jozefa Witko ? Jesli nie , to polecam , posluchaj na Youtube.

      Pozdrawiam. Anna.

  17. codziennie odmawiam dziesiątkę Różańca za dzieci chore i tak jak obiecałam,jest tam modlitwa za Twojego Synka-trzymajcie się:))

  18. Mamo Marto alez sie ucieszylam !!!☺Jasiu maly Wojownik nie poddaje sie.!
    Codziennie tak jak obiecalam modle sie za Ciebie i malenstwo, poprosilam tez mojego Syna o wstawiennictwo.
    Ufam ze bedzie dobrze .Pozdrawiam serdecznie

  19. mamo Marto wierzę że Pan Bóg uzdrowi Jasia. Też się modlę w jego intencji i zaciągnęłam też pomocników 🙂 Dobrze że napisałaś. Jeśli ktoś może to proszę też o modlitwę w intencji Alicji o uzdrowienie oczek, Dorotki o właściwą diagnozę i leczenie, Martynki o właściwą pomoc dla niej oraz Julki o przebudzenie ze śpiączki i powrót do zdrowia

  20. Mam pytanko;) moja modlitwa zostsla wysluchana w polowie czesci dziekczynnej, czy nadal musze prosic o laske , ktora juz otrzymalem, czy wystarczy podziekowanie.. Pozdrawiam

  21. Kochani
    Nowenna Pompejańska jest nie odparcia. Ja odmawiam kolejną – chyba 21. Ciekawe, że czas się znajduje pomimo wielu zajęć. Polecam Błogosławienie. Wielka jest moc Błogosławieństwa. W czasie kłopotów bardzo skuteczne jest wielbienie Boga i dziękowanie Mu za wszystkie otrzymane Dary i Łaski zamiast narzekania. Polecam wywiady z Ojcem Witko na Youtube. Błogosławię

  22. Modlilem sie o powodzenie pewnej transakcji, wczoraj zostaly podpisane umowy… wiec nie bardzo rozumiem, dlaczego mialbym dalej prosic… dzisiaj odmowilem nowenne dziekujac za pomyslne zalatwienie sprawy.

  23. Mam pytanie mianowicie chodze do pracy na nocki wczoraj w autokarze w drodze do pracy chcialam odmowic 2 ostatnie tajemnice rożańca jednak nie miałam na tyle spokoju w czasie drogi jaki sie spodziewałam że bd …bylo zamieszanie z powodu wypadku na drodze potem znajomy się dosiadł i nie miałam odwagi nawet wyciągnąć ròżańca przy kimś i nadal mam z tym problem gdyby nie ten wstyd lęk przed opinią innych z pewnością dokończyłam bym w drodze do pracy a tak to w pracy troche z pamięci rozważałam obawiam się że coś może opuściłam ale bardzo się starałam aby przed 12 godz odwić wszystkie tajemnice i miare możliwości skupić sie na modlitwie .Czy to się liczy jeśli moja modlitwa wczorajsza nie była idealna ,dzisiaj nie położyłam sie spać bez modltwy odmwiłam wszystkie tajemnice i jetsem spokojna że nic mi już nie przeszkodzi w czasie drogi do pracy itd. ,choć było to dla mnie wyzwanie kiedy człowiek nie wyspany po noce i szykuje się na kolejną

  24. Witam chciałabym zacząć odmawiać tą modlitwę O zdrowie mojego narzeczonego. Tak się boję o niego o naszą przyszłość – za pół roku mamy ślub, o nasze przyszłe dzieci ( jeżeli się choroba potwierdzi by dzieci jej nie odziedziczyly). Jak ująć prośbę do Matki Bożej .jestem w tak złym stanie emocjonalnym Ze nie moc skupić mysli

  25. Cześć
    Współczuję trudnej sytuacji. Mimo wszystko ufam, że dobrze się wszystko potoczy. Może intencja mogłaby brzmieć np tak: „o zdrowie w naszej przyszłej rodzinie”?
    Mam nadzieję, że pomogłam.
    Pozdrawiam
    Ula

  26. MAM PYTANIE CZY JEŚLI ODMÓWIE RÓŻANIEC W CZĘŚCI BŁAGALNEJ O 1 ZA DUŻO CZYLI BEDZIE 28 DNI TO MA WPŁYW NA SENS CAŁEJ TEJ MODLITWY? PROSZĘ O ODPOWIEDZ

    • Możesz, ale nic na siłę, tylko jeśli to zgodne będzie z wolą Boga. Znam przypadek takiej usilnej modlitwy łącznie z mszą św. żeby gość się z nią ożenił, co doprowadziło do tragedii innej dziewczyny a to małżeństwo jest takie „na siłę” facet raczej szukał zabawy i „spełnienia” na boku, żona go usilnie z zazdrości pilnowała. Dzieci mają 5-cioro i ze wszystkimi kłopoty typu niemoralnego zachowania, oględnie mówiąc. Chyba tylko jedno jest w miarę normalne

    • Witaj Karolina.
      Miłość to jest najcudowniejsza rzecz jaką możemy w życiu otrzymać lub ofiarować drugiemu człowiekowi za darmo tak od serca. Oczywiście,że możesz modlić się o miłość konkretnego chłopaka to nie jest nic złego.Zgadzam się z Wandą,która napisała,że jeżeli taka jest wola Boża to tak będzie,więc po każdej modlitwie mów „Bądz Twoja Wola”.
      Życzę Ci spełnienia Twojej intencji i dużo szczęścia z tym chłopakiem,oby tak się stało.
      Pozdrawiam.

  27. Bardzo chcę rozpocząć Nowennę , jesteśmy Rodzinnie ogólnie wtrudnej sytuacji finansowej , dodatkowo dorastający 15 letni Syn ma problemy z nauką , widzę jakby oddalił się od Boga ( niestety poskarżę ,ale widzę wpływ i bezgraniczną wiarę w interpretację popularnego dziś wśród młodzieży Kaznodziei ) Zbliza się koniec roku szkolnego koniec gimnazjum , najlepszy uczeń w szkole , staje się uczniem poniżej średniej , są stany depresyjne . Boję się ,że przeciwności występujące w trakcie modlitwy o łaskę staną się dla Syna ciężarem , który będzie nie do udźwignięcia . Boję się rozpocząć Nowenne . Czy mogę odmówić Nowennę szybciej ? Mogę nie spać a modlić się całymi nocami .proszę podpowiedzcie
    Edyta

  28. Pomyśl, co czuła Maryja, jak Pan Jezus został w świątyni, a Ona Go szukała 3 dni. To jest wiek, kiedy chłopiec zmienia się w mężczyznę, może to, co u niego teraz się dzieje, to jest święty czas? Czas na jego osobistą relację z Bogiem? Z tym popularnym kaznodzieją jest tak, że każdy ma swoją drogę, może, nie gniewaj się, sama tez doswiadczam tego uczucia, jesteś po prostu zazdrosna? Nie wiem, o kogo chodzi, ale jeśli Twój syn w ogóle interesuje się wiarą, to już jest super. 15 lat to ciężki czas, on musi sam nauczyć się żyć, również popełniać błędy, Ty za niego życia nie przeżyjesz…Sama też mam syna i wiem jak pewne sytuacje wkurzają…trzeba ufać Panu Bogu, On też dopuszcza momenty ciemności, żeby oczyścić wiarę. Najważniejszym Kaznodzieją jest Pan Jezus, syn z Jego pomocą do tego dojdzie, sam znajdzie swoje miejsce w kościele.
    Ze swojej młodosci pamiętam, jak ktoś usiłował mnie wciągnąć w neokatechumenat, bo dla niego to było dobre, a ja w ogóle tego nie czułam, to mnie odstraszało, ze ktos wie lepiej ode mnie, gdzie mam chadzać. Lepiej w pewne rzeczy się w ogóle nie wtrącać. A modlitwa jest teraz na 1 miejscu, przecież jesteś jego mamą, od tego jesteś 😉 Uszy do góry 🙂 nie lękaj się. Wiem, że to trudny czas. Dacie radę. Zawsze możesz zamówić mszę, jak to Cię przerasta. Ale to przecież Twój syn, a Pan Bóg nie daje ponad miarę. Tata dziecka tez jest bardzo ważny w tym wieku. Myślę, że trzeba też prosić w modlitwie o siły dla siebie, żeby ten czas dobrze przeżyć, to jest super ważny moment. Z tych skoków rozwojowych dzieci wychodzą dojrzalsze, bez tego nie ma dorosłości.

  29. Dziękuję za Twoje słowa . Nie jestem zazdrosna ani ” zafiksowana ” na punkcie swojego Syna :)Daję mu żyć , myśleć po swojemu ,ale dużo widzę , moje obawy wynikają z obserwacji tego co się dzieje …. Modliłam się od rana ,czułam niepokój , właściwy dla matki , gdyż popołudniu było bardzo dramatycznie – bez mojej przesady w opisie .
    Kiedy Jezus jest naszym Kaznodzieją nie lękam się o nic . Wystarczy go czytać i chcieć usłyszeć to co mówi . Mój syn sam z siebie , z własnych potrzeb , nienakłaniany , jako 14 latek uczestniczył w Seminarium Odnowy Wiary , zapisał się do Oazy , do Kośccioła czekał ubrany jako pierwszy z domowników . Ogromne zmiany zaczęły się dziaćod czasu właśnie postawienia jakby Ojca A. przed samym Bogiem – początkowo euforia z prawdziwego nawrócenia
    Zebym mogła wiedzieć o czym mówię z własnym dzieckiem , musiałam posłuchać tegoż sama . tylko ja sama jestem dorosła , mam dojrzały umysł i potrafię wysłuchać ,ale nie przyjmuję bezkrytycznie . Dla każdego , raczej kazdego 15 latka pewne wypowiedzi rzeczonego Kaznodziei są furtką , przyzwoleniem na odstępstwa choćby zasad płynących z wiary .To tyle w tym temacie .
    Mamy już w domu depresję wieku nastoletniego w stopniu umiarkowanym , modlę się o zdrowie syna , próbowałam naturalnie,witaminami , nie dał rady 🙁
    Będę się modlić jeszcze więcej i tyle ile będzie trzeba a ufam bezgranicznie , tylko synkowi ufność jakby uciekła pomiędzy palcami i zwątpił , przestał walczyć .

    • Też słucham o. Adama i nie widzę żadnych odstępstw od wiary w jego wypowiedziach. Może zrzucasz winę na księdza, a problem tkwi gdzie indziej, np. w szkole, z rówieśnikami, w rodzinie.

    • Śledzę filmiki ojca Adama i nie wydaje mi się żeby głoszenie przez niego ewangelii miało kogoś odstraszyć od wiary .Zupełnie nie rozumiem o jakich odstępstwach od wiary piszesz ???? .Ojciec Adam to człowiek głębokiej wiary a ,że potrafi przekazywać wartości religijne w sposób przystępny dla młodego człowieka to raczej zaleta a nie wada.Edyto sama jestem matką i sądzę ,że my rodzice często nie dostrzegamy własnych błędów wychowawczych i często szukamy winy w innych bo tak jest łatwiej .Twój syn jest pewnie bardzo wrażliwym młodym człowiekiem .To już nie małe dziecko a jeszcze nie dorosły człowiek i z racji tego jest rozchwiany emocjonalnie . Bądź z nim i módl się za niego a dzięki twojemu mądremu wsparciu i modlitwie przejdzie przez te kryzysy .Tylko na Boga nie doszukuj się winy w innych a już nie w kapłanie dzięki ,któremu nawróciło się tylu młodych ludzi

  30. Ojej, to co to za kaznodzieja, możesz podesłać link? Jesli faktycznie ten kaznodzieja łamie prawdy wiary, to moze dobrze by było, żeby jakiś duchowny albo wy wyjaśnili synowi, że to nieprawda…jeśli ten gosciu mąci mu w głowie, to zgłoscie to do kurii a synowi po prostu zabrońcie tego oglądać, może stąd ta depresja? Ja bym chyba poszukała tez pomocy u psychologa w szkole albo poradni rodzinnej, ci ludzie są po to, żeby pomagać. Powodzenia. Po modlę się dziś za Was.

  31. Może warto by było też przyjąć szkaplerz karmelitański? Wtedy sama Maryja chroni Twojego synka, to taka jakby tarcza. Poczytaj o nim, my go mamy, JP II tez od młodosci go nosił, myślę, że warto.

  32. do Ula – przepraszam ze sie wtrace, mam Szkaplerz Karmelitanski (dostalam kiedyś), chciałabym spytac czy kazdy ksiadz moze go nalozyc?jak go przyjac?

  33. Ula .Jola ,Gosia

    Najpewniej jesteście dorosłe przez co na pewno inaczej odbieracie słowa Ojca Adama . Też go słuchałam ,ale wolę św. Jana Pawła II …. w kazaniach w duchu pokory . Pokora to podstawa w życiu codziennym wierzącego człowieka . Hierarchia w Kościele to kolejna sprawa , aczkolwiek jak ktoś wie na czym polega hierarchiczność Kościoła od razu usłyszy , że coś tu nie halo proszę Ojca … a brak pokory jest pychą a czym jest pycha wie każdy .
    Słuchajcie piszecie ogólnie o kazaniach a ja mam na myśli konkretne słowa , zdania , wypowiedzi . Nie wiem czy którakolwiek z Was ma wykształcenie psychologiczne . Ja takiego nie mam . W parafii , do której uczęszczamy jest na stałe współpracujący ,wierzący psycholog . Tak się składa,że ten psycholog jest również psychologiem mojego Syna . Niestety tak się również składa ,że w najtrudniejszym okresie życia – dorastania Syn odmówił korzystania z terapii ,wsparcia , gdyż właśnie w kazaniach Ojca Adama usłyszał ,że jeśli ma problem ,problem tkwi w nim samym i SAM musi go rozwiązać ! Przepraszam za ten wykrzyknik ,ale jak się mówi do rzeszy ludzi , w tym tych zagubionych ,czasem kształtujących się , poszukujących trzeba być odrobinę , chociaż odrobinę odpowiedzialnym .
    Mój Syn jest bardzo mądrym chłopcem i właśnie takie dylematy w związku z kazaniami Ojca Adama posiadał i z własnej woli i chęci czując ,że gdzieś się gubi umówił się z zaprzyjaźnionym Kapłanem . Osobiście go do Księdza zawiozłam a kiedy skończyli odebrałam .
    Dodatkowo chciałam nawiązać do kwestii wykształcenia psychologicznego , nasza Pani psycholog jest zaangażowana w swoją pracę i jak mówiłam jest osobą wierzącą . Wysłuchała kilku kazań Ojca Adama i takie trywialne stwierdzenie – coś mi tu nie gra – nasunęło jej się . To nie dla młodego człowieka .
    Filozofia jest dla dorosłych i mi nie pasuje do Ewangelii , niestety nijak . Powtarzam ,że dorosły umysł flitruje , silny umysł odrzuca bądź potrafi zestawić ze sobą to co wie ,samodzielnie przeanalizować , wybrać , zdecydować .
    Od lat z wielkiim szacunkeim i pokorą wysłuchuję kazań , świadectw Księdza Egzorcysty z Wąwolnicy .Mój Syn też tam z nami jeździł . Też tego słuchał . Jak wiem jak wielki jest Bóg i jaką ma moc tak muszę mieć świadomość jak wielką moc ma zło i tylko Bóg jest w stanie je pokonać , nie człowiek , niestety .Nastolatkowie mają idoli , idole mają tatuaże ….niektórzy nastolatkowie je planują , inni robią w tajemnicy . U nas w domu temat tatuaży wałkowany był przez rok . Wszystko na spokojnie , z poparciem nauk Kościoła , ze stanowiskiem Księdza Egzorcysty , ze stanowiskiem innego Księdza .Wydawać by się moglo,że temat mamy zakończony . Było zainteresowanie tatuażem ? wróciło . Wróciło bo ukazało się przyzwolenie . Kto dał furtkę ? Niestety Ojciec Adam .Podważył autorytet innych egzorcystów , wyśmiał ich stanowisko , tym samym ”Nasz” Egzorcysta również stracił autorytet . Jest jeszcze kilka punktów ,ale nie chcę już o tym pisać ,bo to nam nie pomoże .Pokora – ja starsza od mojego Syna 21 lat , będę powtarzać zawsze POKORA w Wierze i w życiu codziennym i na kadym kroku . Możecie mieć inne zdanie ,jak każdy ,jak Ojciec Adam a ja mam właśnie takie .
    Jak mi radził kiedyś Ksiądz z naszej Kurii – każdy problem „przemodlić ”
    Cieszę się ,że Ojciec Adam porywa dusze do Wiary dzisiejszy Świat tego potrzebuje ,ale osobiście nie podoba mi się jego postawa ogólnie i szczególnie w tych przypadkach o których mówię . Bóg nie jest kolegą , nie jest kumplem , Stary Testament nie obrócił się wniwecz , zostały zmienione „prawa” ,ale on jest . Pokora i uniżenie przed Wielkością Boga jest jednym z fundamentów wiary .Zdecydowanie wolałam ,kiedy inni Kapłani porywali i skutecznie porwali mojego Syna do bardzo głębokiej Wiary językiem większości , w duchu pokory .
    Jestem matką krytyczną , obwiniam się , potrafię się przyznać do błędów , potrafiłam przeprosić , potrafiłam prosić własnego Syna o wybaczenie -mało mnie było jako mamy przez okres 2 lat .Jestem świadomą mamą – mój Syn nie ma problemow w szkole ,nie ma problemów z rówieśnikami . Jest w małej ,społecznej szkole .Znany przez Nauczycieli ” na wylot ” , zauważony każdy smutek ,zmiana ubrania i wszystko co wiąże się człowiekiem .
    Nauczyciele podsumowują -jakby ktoś temu chłopcu nakladł do głowy i nie myśli,nie funkcjonuje jak kiedyś ..
    W domu też jest normalnie. Pomimo ogromu pracy – takie mamy czasy i za sobą bankructwo , kiedy dzieci wracają do domu jestem dla nich a pracuję kiedy ich nie ma i do takich i późniejszych pór niż teraz .
    Wracając do pierwszego wpisu i leku o rozpoczęcie Nowenny i lęku przed siłą zła , rozpoczynam ją i wierzę . Proszę Was o modlitwę za Syna ,Maryję błagam ,żeby nie wypuszczała go ze swoich ramion jak trzymała go dotąd . On przeszedł kiedyś wiele przykrości ze strony innych mu bliskich ,odrzucenie . Przetrwaliśmy , On wytrwał . Dodatkowo jest mega wrażliwcem i introwertykiem i dlatego ” haruję ” ,żeby wyciągnąć byle odczucie ” na wierzch ” , bo przecież uslyszał ,że żeby być szczęśliwym ze sobą i z Bogiem sam musi sobie poradzić z tym ,co go trapi …
    Dziękuje Wam za wszystkie wypowiedzi , dziękują za Modlitwę

    • Edyto, nie muszę mieć wykształcenia psychologicznego, żeby stwierdzić, że jesteś perfekcjonistką i pesymistką. To jest ogromna wada. Wymagasz od swojego syna by był IDEALNY. Masz dobre dziecko w domu, które chodzi do kościoła, jeździ na rekolekcje, słucha kazań w internecie, a że myśli o tatuażu. Kto nie myśli albo nie myślał? Chyba tylko ty. Ja w nastoletnim wieku poprzekłuwałam sobie uszy od góry do dołu, bo tak mi się podobało 🙂 nie wytatuowałam się tylko dlatego, że bałam się bólu na pewno większego niż przekłuwanie uszu.
      Prowadzasz nastolatka po egzorcystach i psychologach i Bóg wie gdzie jeszcze, pewnie stąd jego depresja. Do egzorcysty idzie się z osobą opętaną, ty idziesz z nastolatkiem z lekką depresją. Brak mi słów. Daj synowi być sobą, nikomu nie robi krzywdy tym, że słucha kazań o. Adama w internecie.
      Dziwne są twoje zdania typu : jest teraz w najtrudniejszym okresie życia. Mam 37 lat i uważam, że okres nastoletni nie jest najtrudniejszy w życiu. Całe życie składa się z trudnych i lepszych chwil. Wmawiasz sobie : o syn teraz jest w najtrudniejszym okresie życia, wezmę go zaprowadzę do psychologa, egzorcysty, księdza proboszcza, wikarego, może sióstr zakonnych, wyślę na rekolekcje tu i tam, zabronię mu słuchać Langusty na palmie, bo wyczaiłam zdanie, które mi się nie spodobało.
      Do tego (co jest najdziwniejsze) zastanawiasz się czy wogóle zacząć się modlić nowenną pompejańską za swoje dziecko (!!!!) , bo boisz się działania złego. Naczytałaś się, że komuś się wydarzyło to i to jak się modlił to pewnie i tobie się to przytrafi i 100 innych złych rzeczy do tego.
      Kobieto, różaniec w rękę i proś Maryję o rozum dla siebie, bo twoim pesymistycznym podejściem do życia zaraziłaś swoje dziecko, dziwisz się że ma deprechę przy takiej matce.
      Nie ma w tobie ufności i zaufania do Boga, ale jest mnóstwo zaufania do psychologów. A ja wiem (z doświadczenia), że akurat dużo psychologów ma problemy z samym sobą i ze swoimi rodzinami, bo są to ludzie tacy sami jak my.
      Skoro syn nie chce chodzić na terapię, a sama piszesz, że to mądre dziecko to uszanuj tą decyzję. Twoim zadaniem jako matki jest go kochać i się za niego modlić i puścić go z łańcucha, bo nie przeżyjesz życia za niego. Zawierz syna Maryi, Ona jest Matką, poprowadzi go za rękę, nikogo nie pozostawi w potrzebie.
      Życzę tobie Edyto więcej radości w życiu i ufności, że będzie dobrze.

  34. Edytko. Pan Bóg Twojego syna nie zostawi. Może zwróćcie się ku radosniejszej stronie wiary, może ten egzorcysta to jest za duży kaliber dla waszej rodziny w tym momencie, może pora iść dalej. św. Paweł pisał, żeby do zła podchodzić jak dziecko. Ono gdzieś tam sobie jest, ojciec Pio mówił „a może to zło już nigdy do nas nie przyjdzie”, trzeba ufać. Uwazam, że to nie jest dla Ciebie dobre, sama teraz boisz się siły zlego. W Piśmie jest napisane: „Pan mnie wybawi od zła wszelkiego.” A w jednym z psalmów „Jeśli Mi nie zaufacie, nie przeżyjecie”. Więc ufajcie 🙂 Zamiast egzorcysty – komedia.
    Myślę że tu jest problem, że syn zrobił z ojca Adama idola, że sam w sobie ojciec Adam to tylko człowiek, to prawda, że nie wszyscy go lubią, ale dociera tam, gdzie żaden inny kapłan w Polsce nie potrafi. Bezkrytyczne podejście Twojego synka czyni sytuację zniekształconą. Ale on jest młody i ma prawo do błędów, bez tego się nie dorasta, niestety. Może jemu tej weselszej strony wiary brakuje po tych wszystkich trudnych momentach, ktore jako rodzina przechodziliscie, stąd fascynacja ojcem AS, który o tym nie mówi? Problem z tatuażem to problem młodych ludzi. Tez chciałam go mieć, też mi zabroniono 🙂 to nie są wielkie problemy, raczej normalne. Spróbujcie jakoś weselej spędzać czas razem, na pewno się ułoży. Pozdrawiam.

  35. Ula
    Relacja pomiędzy Ojcem Adamem a Synem jest dokładnie taka jak ją określiłaś .
    Egzorcysta w naszym życiu czy jeden czy drugi to tylko jeden z Nauczycieli 🙂 – korzystamy podczas Mszy jak wszyscy z Błogosławieństwa z nałożeniem dłoni na głowę .
    Dziękuję Ci bardzo .

  36. Gosiu
    Z natury jesteś agresywna czy przybrałaś atak na mnie za Ojca Adama ? Mądrzejsi ode mnie i od Ciebie …. mają różnorakie zdania – pojawiają się wypowiedzi typu ” manowce Ojca Adama ” – tam walcz i krzycz bo we mnie przeciwnika nie znajdziesz 🙂
    Mój Syn to nie ja i nie Ty …. Pamiętaj podstawowa zasada w drodze do zrozumienia i oceny drugiego człowieka .
    Czytaj spokojnie i ze zrozumieniem . Nie prowadzam Syna ani do Egzorcysty( kontakt z Egzorcyta mamy na Nabożeństwach o Uzdrowienie ,bo akurat On tam jest Proboszczem a nie gościem a my jesteśmy czasem goścmi na takich Mszach – polecam dowiesz się wiele ) ani do Proboszcza ani Wikarego ani na siłę do pscyhologa ani nie zabraniam mu słuchać Ojca Adama a wczoraj wybłagać musiałam szybszą wizytę u psychiatry – na wyraźną prośbę i potrzebę mojego Syna – Mamo potrzebuję pomocy ! Jak będziesz miała 15 -letnie dziecko to wtedy zrozumiesz jakie bzdury wypisujesz , bo takiego można zaprowadzić …. chyba w wyobrażeniach . Ja mam 36 lat 🙂 , twardo stąpam po ziemi i potrafię analizować i wyciągać wnioski …….
    Mój Syn ma swoich zaprzyjaźnionych Księży ja mam swoich – tak się akurat poskładało …,swoją młodość spędziłam przy Kościele , nie byłam głupia ,a drobnymi krokami oddaliłam się i popełniłam masę błędów , które zdeterminowały moją przyszłość , niestety .
    Gdybym była pesymistką , niewierzącą to chyba od conajmniej lat 20 nie byłoby mnie na tym świecie .
    Na pewno jestem do bólu złośliwa i na pewno potrafiłabym odbić Ci mocniejszą piłkę , i na pewno tego nie zrobię , nie tutaj . Zerknij powyżej , może chociaż na pasek adresu strony , na jakiej jesteś , skojarz z dobrocią i łagodnością Maryi i spuść z tonu .
    Co ja przeszłam też tego nie wiesz ,więc nie foruj wyroków … znowu pokora się kłania …pozostaw tym ,którzy mogą ….
    Nie wymagam od Syna ,żeby był idealny , bo sama nie jestem idealna . A wyobraź sobie ,że mój Syn jest perfekcjonistą – to jest jego cecha a ja ją trochę szlifuję ,żeby lżej mu się żyło . Wychowanie to nie hodowanie … troszkę bardziej skomplikowany proces niż urodzić , ubrać , nakarmić i ” puścić w świat ”
    Powtórzę – nie jestem Matką kwoką , mój Syn ma swoje pasje , swoje zainteresowania , nawet jak mi się nie podobają to ja je akceptuję jako jego wybory , wyobraź sobie ,że ma dziewczynę a ja Syna do Niej wożę , odbieram ….. Jak się mają Twoje wypowiedzi do rzeczywistości ?
    Wiesz o Nas więcej niż my sami ?
    Okres dojrzewania jest najtrudniejszym – moim zdaniem w życiu każdego człowieka , bo determinuje często całe życie a często niejedn młody człowiek nie potrafi zapanować nad pewnymi zachowaniami .Dorosły człowiek ma pewną dojrzałość …Wiesz od czego są Rodzice ? Od wsparcia , stania z boku i czuwania .
    Wiesz czym według nauk Kościoła jest zrobienie sobie tatuażu ? jakie może nieść konsekwencje ?
    Nie zapominaj ,że i Matka Boska i Jezus nie opuści nikogo , będzie prowadzić za rękę i chronić – tego kto będzie tego chciał i o to prosił ! zgadza się ???
    Główne moje pierwsze pytanie dotyczyło czy Nowennę Pompejańską można odmówić szybciej ??? Pozostała treść to wyjaśnienie moich wątpliwości i obaw , skąd też zrodziło się pytanie .
    I tak na koniec , Księża też się niejednokrotnie obawiają , pomimo głębokiej wiary i otwarcie o tym mówią ,ale wiesz ostatnio słyszałam ,że nagonka słowna na modlącego się , pytającego , błądzącego , zagubionego , niepewnego a wierzące jest niczym innym jak prześladowaniem Chrześcijan w czasach obecnych ….A słyszałam to z ambony na kazaniu na Niedzielnej Mszy . Pozostawiam te słowa pod Twoje rozważanie , może nie dotkniesz kogoś w przyszłości .
    Dziekuję Wam wszystkim jeszcze raz ,Tobie Gosiu też 🙂

    • Zgodzę się z tobą, że jesteś do bólu złośliwa. Nie widzę w mojej wypowiedzi żadnej agresji. Raczej w twojej. Nie podoba mi się kiedy osoba niby wierząca atakuje księdza, do tego takiego który czyni wiele dobra. Z Bogiem

A Ty co o tym myślisz? Napisz!