Artykuły o nowennie
Komentarze i dyskusje
- Anna o Modlitwa o maturę
- Monika o Jak odmawiać nowennę pompejańską?
- Monika o Monika: Zdany egzamin na prawo jazdy
- Monika o Monika: Zdany egzamin na prawo jazdy
- Marek o Monika: Zdany egzamin na prawo jazdy
- ania o Świadectwo Justyny
- Q o Monika: Zdany egzamin na prawo jazdy
- Reni o Obraz Matki Bożej Pompejańskiej
- ivy_ o Co jest najważniejsze w Nowennie Pompejańskiej?
- ewela o Jak odmawiać nowennę pompejańską?
- Kasia o Modlitwa o maturę
- MP o Kontakt
- wierna o Suplika do Królowej Różańca Świętego
- Ewa o Kontakt
- magda o Świadectwo remisji z raka
- magda o Świadectwo Ani: modlitwa o dobrego męża
Czasopismo poświęcone nowennie pompejańskiej i Matce Bożej Różańcowej
Zostaw świadectwo!
Przyślij swoje świadectwo ui opublikuj na tej stronie. Formularz kontaktowy – kliknij!
Nasze forum nowenny pompejańskiej! Kliknij!

mam wiele czasu jestem po kilku operacjach więc przebywam najczęśćiej w łóżku i się modlę, od rana do wieczora, w nocy też bo nie mogę spać, od lat odmawiam różne nowenny modlitwy, i coraz większe przeciwności czy źle się modle? Co mam zrobić żeby Bóg mnie wysłuchał? Czekać aż moje dziecko pójdzie całkiem na zatracenie?
Bóg zawsze odpowiada na nasze modlitwy i wie co dla nas i naszych jest najlepsze. Jednak nie może ingerować w wolną wolę człowieka. Jeżeli człowiek chce iść złą drogą to Bóg mu na to pozwala gdyż nie stworzył On nas jako niewolników i człowiek może wybierać między dobrem a złem. Jednak nawrócenie jest zawsze możliwe i taki człowiek otoczony modlitwami ma większe szanse na nawrócenie niż człowiek za którego nikt się nie modli. Dlatego trzeba się modlić, aby ten człowiek ( syn czy córka ) usłyszeli głos Boga, który do nich woła o powrót do Niego i zmianę życia.
Droga Marto Klaro
Twoja postawa przypomina mi św. Monikę. Ona także się modliła o nawrócenie dla dziecka.
Efekt: jej syn ostatecznie został świętym (Św. Augustyn doktor Kościoła).
Istotą naszej wiary jest wytrwałość, więc trwaj w modlitwie jak do tej pory. Może Pan Bóg pokarze Ci owoce Twojej modlitwy:) Nie daj się zniechęcić. Opowiadaj o swoich trudnościach i wątpliwościach Matce Najświętszej. Jeżeli się całkowicie Jej zawierzysz, to Ona poprowadzi Twoje sprawy. Pierwszego cudu P. Jezus dokonał na polecenie Maryi.
Pozdrawiam:)
Dzieci mozna powierzyc opiece Matki Bozej krotka modlitwa :Matko Najswietsza Oddaje Ci mojego …. rob z nim co Ci sie podoba on juz nie jest moj ale Twoj ,mie wez na wlasnosc jako ofiare za mojego syna lub corke.
Ja „dokladam jeszcze KORONKE DO KRWAWYCL LEZ – jest na internecie.
Modl sie wytrwale, walcz o swoje dziecko, bo jak piszesz ten z dugiej strony tez nie ustepuje, pomodl sie za zmarlych – oni w zamian wstawia sie za Toba,
i poczytaj o SW. Monice – zalecala rozaniec przez caly rok za dziecko…
Litania do Najdrozszej Krwi z ofiarowaniem za siebie i bliznich w kazdym utrapieniu…
Trzymaj sie, my (ja napewno) bedziemy pamietac w naszych modlitwach,
a jak juz wymodlisz swoja laske, to w podziece dobrze jest pomodlic sie za inne dziecko – nie wszystkie ziemskie matki szukaja pomocy w niebie, a wszystkie dzieci sa dziecmi Maryi. Pozdrawiam.
Tak wlasnie za dzieci dobrze jest odmowic rozaniec czesc bolesna przez caly rok ,ja odmowilam za swojego syna i za chrzesniakow.Matka Boza napewno nie opusci tych dzieci ,jest to szczegolnie polecane dla dzieci trudnych. Swieta Monika wiele lat modlila sie o nawrocenie syna i zostal swietym,warto poswiecic czas na modlitwe i nie zrazac sie ,tylko wytrwale modlic .Pozdrawiam
Warto wstapic do rozy rozancowej rodzicow ,odmawia sie jedna dziesiatke rozanca codziennie .Mozna zapisac sie prze internet ,polecam .(Rozaniec rodzicow za dzieci.). Mozna za dorosle tez ,bo one zawsze potrzebuja naszej modlitwy .
Witam wszystkich serdecznie. Chcialabym sie podzielic moim swiadectwem aby rozszerzac ta piekna modlitwe, dodac otuchy tym modlacym sie. Odmawiam w tym momencie 2NP i odczuwam bardzo pozytywne wplywy tej modlitwy. Moja pierwsza NP odmawialam w intencji pracy. Fakt, jeszcze tej upragnionej pracy nie dostalam. Ale od skonczenia NP mialam juz 4 rozmowy kwalifikacyjne, kolejna mam w piatek. Przed odmowieniem NP bylam zrezygnowana, brakowalo mi wiary, ze moge dostac nowa prace. To sie diametralnie zmienilo. Dostalam potrzebne laski, aby nowa prace znalezc. Mam duzo energii, wiary w to, ze sie uda. Pojawiajace sie rozmowy kwalifikacyjne utwierdzaja mnie w tym. NP w intencji pracy podjelam poniewaz w mojej obecnej pracy dzialo sie zle. I poprzez zbiegi okolicznosci (duzo osob odeszlo, zatrudnily sie nowe) sytuacja diametralnie sie zmienila. Nie ma pomowien, jestem na nowo doceniana i respektowana. Nastapil taki spokoj. Nie wspominajac o moim spokoju wewnetrznym (choc odmawianie NP nie i nie bylo i nie jest latwe, pojawiaja sie rozproszenia, brak koncentracji).
I podczas mojej pierwszej NP, tak naprwde druga bardzo trudna sprawa zaprzatala mi glowe. I juz podczas odmawiania pierwszej NP (choc intencja byla inna) przyszlo w pewnym sensie rozwiazanie. Spotkalam mojego bylego mezczyzne i bylo to pozytywne spotkanie. Chcialabym dodac, ze bylo to bardzo bolesne i trudne rozstanie w maju, bardzo go kochalam. A stracilismy zupelnie kontakt i od tamtego czasu sie nie kontaktowalismy a spotkalam go po prostu na przystanku autobusowym w bardzo duzym miescie. Az niewiarygodne. Poniewaz to rozstanie, ten mezczyzna bardzo zaprzatal mi glowe i nie byl to zakonczony rozdzial, postanowilam w jego intencji odmowic 2NP. I po dwoch tygodniach odmawiania doszlo do spotkania, juz nie takiego przypadkowego, ale umowionego. Po miesiacu odmawiania NP sytuacja i kontak z moim bylym sa tak diametralnie inne, ze az trudno w to uwierzyc. Na nowo mam jego numer telefonu, spotkania sa bardzo konstruktywne, pozytywne, bez urazy. I nie wiem co tak naprawde Bog zamierza (nie modlilam sie o jego powrot) ale odczuwam w sobie niewyobrazalny spokoj wewnetrzy. I to co najwazniejsze chyba juz sie dokonalo, pojednanie, zazegnanie sporu.
Warto zawierzac nasze sprawy Bogu, Matce. Po prostu ufac. Chcialabym na koniec dodac ze czuje sie bardzo silna dzieki tej modliwie, silna w Bogu dla ktorego nie ma rzeczy niemozliwych i ktory obdarza nas laskami, ktorych w danym czasie najbardziej potrzebujemy.
Ja też teraz odmawiam 2 raz NP. Powiem krótko piękne świadectwo, widać ,że ta nowenna coś zmienia w życiu człowieka. Na pewno to spotkanie nie było przypadkowe,tak chciał Bóg. U mnie takie spotkanie było tylko z mężem, dzięki tej nowennie. A jestem po rozwodzie:/,pozdrawiam
pierwszy razodmawiam nowenne i juz na poczatku odmawiania dostalam propozycje pracy chodz miesiac temu dostalam odpowiedz odmowna w tej samej firmieOD poniedzialku ide do pracy.modle sie dalej i prosze Matke Boza o wytrwalosc.
Ja odmówiłam NP, od 16.03 do 08.05 w sprawie pracy, wcześniej wysłałam kilka CV do firm, na razie brak odpowiedzi. Jestem już po 50. Obecnie pracuję dorywczo na umowę zlecenie za bardzo małe pieniądze. W czasie odmawiania Nowenny Pompejańskiej ogarnął mnie błogi spokój, chociaż niekiedy było trudno pogodzić odmawianie z obowiązkami domowymi, bywało że siedziałam do północy, ale dałam radę. Oczywiście były pokusy, żeby dać sobie spokój z odmawianiem szczególne jak byłam zmęczona , ale się nie poddałam. Chociaż już skończyłam modlitwę to codziennie proszę Matkę Bożą o wysłuchanie mojej prośby. Mam cały czas nadzieję, że otrzymam potrzebną łaskę (jednak bywaj chwile w ciągu dnia, że popłakuję i jestem zdenerwowana). Myślę o rozpoczęciu drugiej nowenny w tej samej intencji. Proszę o słowa otuchy.
30 listopada zaczęłam odmawiać nowennę, skończyłam 22 stycznia
(w ciągu odmawiania widać było poprawę) po czym wznowiłam ją 10 marca. Skończyłam odmawiać, ale na razie nie dostrzegam efektów, wydaje mi się, że jest gorzej. Modliłam się w pewnej intencji, zacznę od tego… pod koniec czerwca ubiegłego roku, przyśnił mi się ktoś (nieżyjący już, a z kim byłam bardzo związana) z mojej rodziny.Zadawałam mu pytania, dotyczące właśnie tej sprawy o którą się modliłam. I na każde moje pytanie ta osoba kiwała głową, potwierdzała, że tak będzie. Może wydawać się to dziwne, ale miałam już kiedyś podobny sen, tylko chodziło o inną sprawę. Co powinnam o tym myśleć? Może moja intencja nie jest zgodna z wolą Bożą, a może muszę poczekać ?może to nie ten czas ?