NOWE FORUM nowenny pompejańskiej

Zapraszamy na nasze forum dyskusyjne poświęcone różańcowe, a szczególnie też nowennie pompejańskiej. Powstało ono po to, by ułatwić dyskusję i wymiany myśli, co nie jest najwygodniejsze poprzez system komentarzy pod artykułami. Dla ułatwienia założyliśmy prosty adres: www.zywyrozaniec.pl

Zapraszamy na forum!

Forum nowenny pompejańskiej i żywego różańca

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Piotrek
Gość
Piotrek

mam do wszystkich takie pytanie czy mozna odmawiac dwie NP równoczesnie w dwóch intencjach ? tzn jedna w jednej a pozniej druga w drugiej tego samego dnia ?

...
Gość

Można

Aga
Gość

tak, można.

bożenka
Gość
bożenka
Witam Agnieszko i Piotrku wy możecie się pomodlić o dobrych małżonków. Wiem, że w życiu nie ma nic na siłę, można kochać kogoś, albo kochać miłością odwzajemnioną. Agnieszko piszesz, że rodzice chłopaka są przeciw wam, że jesteś chora[ nie wiem na co, ale to mało istotne] i że teraz dostał jeszcze pracę , która przeszkadza. Moje zdanie jeżeli ktoś kocha naprawdę to zrobi wszystko, żeby być z tą drugą osobą. Inni pracują, mają jeszcze szkołę, a pomimo to maja czas na miłość i założenie rodziny. No i przysięga małżeńska… w zdrowiu i chorobie … w biedzie i bogactwie… póki śmierć… Czytaj więcej »
Piotrek
Gość
Piotrek

wiem co masz na mysli, nie chce zmieniac intencji ponieważ to nie jest dobre, ale czuje ze nie dostane tego o co prosze dlatego tez chce prosic o osobe a nie tak jak to teraz robie o konkretną osobe. Wiem ze Bóg juz wie kogos mi dac …ale czasem brakuje mi po prsotu cierpliwosci…

Aga
Gość

Ja moją NP odmawiam o uzdrowienie mnie z choroby i powoli zauważam, że stan mojego zdrowia się poprawia i myślę, że dzięki temu już niedługo będę mogła wrócić na przerwany kurs prawa jazdy.
Co do chłopaka to chyba myślę, że to nie jest ten. Dzięki NP dostałam chyba łaskę zerwana tego związku. Niby wszystko było dobrze, szanował mnie i spotykaliśmy się, ale po spotkaniach robił się jakiś dziwny, już miał mnie gdzieś.

Piotrek
Gość
Piotrek

ja sie po prostu zastanawiam dlaczego mam byc sam ? dlaczego taka jest wola Boga ?….i mam głęboka nadzieje ze nie bede szukal odpowiedzi do konca swoich dni 🙁

Aga
Gość

Piotrek, nie martw się.

Piotrek
Gość
Piotrek

Staram sie ale to bardzo trudne. Najgorsze jest to ze prosisz o kogos bardzo mocno…a juz widzisz z biegiem dni ze tego nie dostaniesz bo wszystko idzie w innym kierunku, wtedy jest najtrudniej, ale własnie wtedy nie wolno zwątpić. Dam rade w modlitwie…tego jestem pewien

Aga
Gość
Moja sytuacja jest jeszcze gorsza chyba. Były momenty, gdy mówił, że kocha, że ja jestem jego ideałem, tą jedyną. Potem przyjeżdżał, spędzaliśmy cudowne chwile razem, obiecywał, że przyjedzie, gdy odjeżdżał (mieszkamy dość daleko od siebie) coś się zmieniało. Jego wiadomości byly jakieś bez emocji, jakby takie mechaniczne (żadnych buziaków, mówienia kochanie itd). Gdy pytałam się co się dzieje odpowiadał mi, że mu jest smutno, bo nie wie co do mnie czuje, potem, że rodzice mają pretensje do niego, że za daleko mieszkamy, lecz obiecywał, że nie chce zrywać znajomości. Po kilku dniach coś mu się odmieniało i znowu pisał kochanie,… Czytaj więcej »
Marzena
Gość
Marzena
Ja także zastanawiam się dlaczego mam być sama, mam 35 lat i czuję się beznadziejnie, po co Bogu ta moja samotność- uczucie, że jestem gorsza od innych, że nie jestem na tyle ciekawa, aby komuś się spodobać i móc założyć szczęśliwą rodzinę. Mam starszych rodziców i boję się nawet myśleć co będzie jak ich zabraknie. Przepraszam, może grzeszę, ale jak mam ufać Bogu skoro tak mnie doświadcza, wokół pełno ludzi szczęśliwych uśmiechniętych a ja jedna wielka depresja. Tylko nie piszcie mi idź do ludzi, zajmij się czymś pożytecznym. Pracuję całymi dniami, mieszkam na wsi, do tego jestem nieśmiała, nie jestem… Czytaj więcej »
do 9 grudnia :)
Gość
do 9 grudnia :)

często będąc w kościele zastanawiam się nad pewnym małżeństwem. Kobietę widywałam od mojego dzieciństwa właśnie w kościele. Zawsze samą. Swojego wybranka musiała spotkać po 40-tce. Bóg nie obdarzył jej ani jej męża urodą za to ich córeczka jest śliczna. w małżeństwie tym widać miłość której można „pozazdrościć”. Tak jakoś natchnęło mnie o nich napisać wiem że nie do końca w temacie ale w tym małżeństwie zobaczyłam tą niewidzialną rękę Boga i jego łaskę dla tych ludzi.

Agnieszka
Gość
Agnieszka
Co mam Ci napisać u mnie to samo tyle że na dodatek jestem chora a depresja już jest tak ciężka że nie wychodzę w ogóle z domu, i coraz częściej myśli samobójcze. Zaczynam bluźnić Bogu jak może mnie tak upokarzać przez całe życie, ostatnio chce tylko śmierci, czuje sie śmieciem jak widzę, że inni, tak jak i ty piszesz, jedna nowenna i łaska wyproszona…..nie no rzeczywiście nowenna nie odparcia …..a może masz być sama tak jak i ja bo przecież ktoś musi cierpieć zeby reszta ludzi mogłą być tu na ziemi szcześliwa i kiedyś zbawiona! Przepraszam za ten ton ale… Czytaj więcej »
bożenka
Gość
bożenka
Witam. Wiesz Marzenko ja w pewnej intencji modlę się już ponad 3 lata, odmówiłam wiele różańców, litanii i nowenn. Już nawet nie pamiętam ile. Wstawałam o 5 rano i zaczynałam. Czasem , jak siostra przyprowadziła dzieci do pilnowania to się denerwowałam, bo odrywało mnie to od modlitwy. Wieczorami też się modliłam. Mój mąż nazwał mnie dewotką. Teraz modlę się NP to już 4. Odmawiam jeszcze litanie , koronki i inne modlitwy. Jak na razie też czekam. To chodzi chyba o kwestie zaufania Bogu. Tak mi się wydaje. Trzeba mu się oddać do końca. Postawić na jedną kartę, a ja jestem… Czytaj więcej »
Piotrek
Gość
Piotrek

wiecie…chcialbym tylko wiedziec czy bede na zawsze sam i czy mam sie z tym juz pogodzic tylko tyle nic wiecej….

Aga
Gość

Myślę, że nie będziesz sam i jeszcze znajdziesz w życiu tą właściwą.
PS. Odpisałam Ci na w/w post.

Piotrek
Gość
Piotrek

ciesze sie ze tak myslisz, wiem ze nie moge znac przyszlosci, wiem ze nie moge wiedziec z kim bede do smierci, ale gdybym tylko wiedzial czy bede sam czy z kims to mysle ze znacznie by mi to wszystko ułatwiło…jezeli bym dostal znak ze bede z kims to bym prosil i cierpliwie czekał….a teraz sie dodatkowo boje….

Aga
Gość

Myślę, że nie ma co się bać, bo w jednej chwili może wszystko się odmienić. 😉

...
Gość

Wszystkim samotnym polecam portal katolicki:
http://www.zapisanisobie.pl może tam odnajdziecie swoją drugą połówkę? 😉

Aga
Gość

A propo chyba zacznę odmawiać równocześnie drugą NP w intencji tego chłopaka czy jednak jest mi przeznaczony czy nie.

Piotrek
Gość
Piotrek

Dzisiaj jest mój 8 dzien NP. Moja sytuacja sie nie zmienila od kiedy zacząłem, jest nawet gorzej ale jednego jestem pewien. Kiedy ją odmawiam i w niej trwam jestem zdecydowanie spokojniejszy niz wczesniej. Miałem zamiar zacząc drugą w innej intencji ale wiem ze bedzie jeden dzien w ktorym zabraknie mi czasu na obie z powodow zawodowych a wiem tez ze nie wolno jej przerwac nawet na jeden dzien…dlatego najpierw zakoncze to co jest….zycze wszystkim zeby nie zwatpili bo bardzo tutaj wazne

Aga
Gość

Pomimo chwil zwątpienia to wierzę z całego serca. 😉

Piotrek
Gość
Piotrek

ja tez, a to wyjatkowa modlitwa takze na pewno bedzie dobrze…ja przyzyłem naprawde duze załamanie ale widze ze sie chyba podnosze z kolan a NP mi w tym bardzo pomaga 🙂

g_weronka
Gość
g_weronka

Witajcie,
Zwracam się do Was z prośbą o wsparcie mojej modlitwy – jeżeli ktoś z Was ma w tej chwili wolną intencję, i może choć na chwilę wesprzeć moją modlitwę, bardzo proszę o westchnienie do Najświętszej Panienki w intencji łaski zdrowia dla mojej Mamy.
Bardzo dziękuję…

Aga
Gość

2 dzień 2 NP. Były dał mi do zrozumienia, że nie mam sobie robić nadziei, że wrócimy do siebie. Woli potęsknić za mną, niż pchać się znowu w ten związek. Boli w środku jak nie wiem co, tylko odmawianie NP jakoś koi ten ból.
Na razie jest ciężko, bo ciągle jeszcze myślę o nim i łapię ciągłe dołki, ale mam nadzieję, że szybko wyleczę się z tej miłości.

Piotrek
Gość
Piotrek

widze ze idziemy dokładnie tą sama drogą….problem w tym ze ja sie tej dziewczynie juz oswiadczylem a tu cos takiego…:(

Aga
Gość

Oj to współczuję, bo to naprawdę brzmi nieciekawie ;/

Piotrek
Gość
Piotrek

Aga: jezeli miała bys ochote porozmawiac to jesli mozesz to podaj maila….

Aga
Gość

Hmmm… bardzo chętnie, tylko nie chciałabym podawać go tutaj.

Aga
Gość

Fajnie byłoby się wspierać nawzajem.;)

Aga
Gość

Piotrek: to mój mail agnes.154@hotmail.com opisz mi swój problem, a postaram pomóc i wysłuchać 😉

Asia
Gość

Dziś jest 41 dzień mojej drugiej NP, zwątpienie, brak nadziei, pokusy… to wszystko wypełnia teraz mój umysł… Dziwna sprawa, bo modlę się z chęcią, wierzę że wytrwam w modlitwie, jednak coraz częściej myślę, że nie otrzymam łaski o którą się modlę. Wydaje mi się, że Pan ma wobec mnie inne plany. Nie chcę się męczyć, wszystko jest tak trudne…
Zostańcie z Panem Bogiem

Joanna
Gość
Joanna

DO WSZYSTKICH MODLĄCYCH SIĘ O DRUGĄ POŁÓWKĘ. Doskonale wiem co czujecie. Ja mam 29 lat i ponad połowę życia marzę o jednym: o mojej własnej rodzinie. Od zawsze jedyne czego chciałam to mąż i gromadka dzieci i wszystkie moje modlitwy były w tej intencji. Pochodzę z rodziny katolickiej, na moją wiarę czy raczej przywiązanie do Boga duży wpływ miały moje babcie. Dzięki nim nauczyłam się chodzic do kościoła, modlic, zwracac uwagę na swoje zachowanie i grzechy. To przywiązanie do Boga okazało się byc niezwykle ważne w moim życiu. (…)

Piotrek
Gość
Piotrek

Aga: a mozesz podac np gg ? nie widze innej mozliwosci kontaktu…

Aga
Gość

#(!%!&&*
mam nadzieję, że się domyślisz;)

Aga
Gość

11 dzień pierwszej NP
3 dzień 2 NP
Dzisiaj napotykam trudności. Zaczynam wyrzucać Bogu, że nie dał mi zdrowia, jestem jakaś nerwowa i niespokojna. Żałuję wielu rzeczy, które się wydarzyły w moim życiu, bo bez nich byłabym już o wiele dalej – tam gdzie większość moich rówieśników(studia, praca, wyjazdy, kontakty towarzyskie, jakieś kursy). Choć gdzieś w środku pali się iskierka nadziei i tej wiary, że jeszcze wszystko się ułoży w moim życiu, że jeszcze Bóg mi jakoś to wynagrodzi może później, może w inny sposób.
Nie chcę wątpić, pomimo że takie myśli mnie dzisiaj nachodzą, chcę wierzyć, że będzie dobrze.

Piotrek
Gość
Piotrek

masz wiadomosc na gg ?

Aga
Gość

nie mam ;/

podam jeszcze raz:
#(!%!&&*

Aga
Gość

A może ja spróbuję w takim razie wyslać do Ciebie wiadomość?

Piotrek
Gość
Piotrek

wyslij, 9106330

Aga
Gość

wysłałam

Wierząca
Gość
Wierząca

Cześć jeżeli dobrze zrozumiałam to masz lub miałaś depresję. Mnie osobiście bardzo pomogło przeczytanie i późniejsze zastosowanie się do wskazówek z książki Stefanii Korżawskiej „Od depresji od życia”. Już sam sposób w jaki Pani Korżawska pisze sprawia, że człowiekowi się robi raźniej na sercu:)

bożenka
Gość
bożenka
Witam wszystkich Dziś jest 16 dzień części dziękczynnej mojej już 4 N. P. Modlę się o przemianę serca mojego męża, a zwłaszcza o to by był dobrym tatą i pragnął drugiego dziecka. Mamy jednego synka i często z nim rozmawiałam na temat drugiego dziecka/ On był przeciwny. Wiem, że nam się nie przelewa spłacamy kredyty i mamy długi, ale ja o tym tak marzyłam. Wyobraźcie sobie, że mój mąż przychodzi do mnie w niedzielę wieczorem i mówi, że on też pragnie tego dziecka. Był w kościele i wszystko przemyślał, to jest ten moment.Chwała Ci Panie. Jesteś Wielki. Dziękuję Ci Mateczko.… Czytaj więcej »
Aga
Gość

Bożenko: Mam nadzieję, że Twoje maleństwo urodzi się zdrowe,a ciąża przebiegnie Ci bez komplikacji;) Życzę tego Tobie z calego serca.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Bożenko to wspaniała wiadomość! Tak pragnęłaś drugiego dziecka, to pragnienie musiało sie chyba bardzo spodobać Mateczce ….to duża łaska. Życzę Ci aby wszystko ułożyło sie po Twojej myśli:)

Gosia
Gość

Mi się w ogóle nie podoba nowa szata graficzna. Poza tym jak klikam na komentarze po prawej stronie to żaden nie chce się otworzyć!

bożenka
Gość
bożenka

Witam. Wiem, że wielkie szczęście mnie spotkało.
Zostałam wysłuchana. Mam nadzieję, że wszystko się poukłada i mój mąż będzie też szczęśliwy. Jak chce to potrafi być miły. Tak się cieszę. Mam nadzieję, że wy też otrzymacie, to, o co prosicie. To moja 4 N.P. Jak coś się zmieni względem trzech pierwszych to też dam znać.
Matuś jest wspaniała. Pan łaskawy. Pozdrawiam.

Sylwia
Gość
Sylwia
Dziś skończyłam odmawiać NP, moją pierwszą w życiu.Jestem taka szczęśliwa, że wytrwałam. Towarzyszyły mi przy tym różne emocje, bardzo często płakałam, jednak tak naprawdę odczuwałam spokój i wewnętrzną radość. Na koniec NP podziękowałam Matce Bożej, za ten dar, że mogłam się do niej zwrócić z moją intencją, dla której spełnienia zrobię wzszystko! Wczoraj odbyłam przepiękną spowiedź, a to dzięki spowiednikowi, który jeszcze bardziej mnie utwierdził w tym, że całą ufność nalezy pokładać w Bogu i Matce Bożej. Pozdrawiam wszystkich modlących sie i tych wątpiących- wierzę, że wytrwacie w modlitwie. Jutro Dzień Wszystkich Świętych-życzę cichych i głębokich przeżyć. Moja wspólnota parafialna… Czytaj więcej »
Pompejanka
Gość
Pompejanka

Jeśli w danym dniu nie odmówiło się Różańca (np środa) w trakcie odmawiania całej Nowenny lecz na drugi dzień odmówiło się Różaniec dwa razy (za środę i normalnym już tokiem za czwartek) to czy jest zachowana ciągłość Nowenny? Czy mogę liczyć na wysłuchanie mojej prośby?

miro
Gość

witam wszystkich jestem tu nowy .już dawno myślałem by napisać i opowiedzieć o swoim popapranym życiu które sam zmarnowałem – bo byłem daleko od boga bo prosiłem dostawałem i potem go olewałem do następnego razu i bóg w końcu mnie zostawił , teraz od kilku już lat pragnę wrócić i nic właśnie odmawiam już drugą np (12 dzień) i bez rezultatu

całość przenosimy tutaj: http://pompejanska.rosemaria.pl/2012/11/miro-pyta/

g_weronka
Gość
g_weronka

przecież właśnie wracasz…:-)
to jest rezultat!

bożenka
Gość
bożenka

Witam.
Czytałam gdzieś, że ktoś też czasem zapomniał, ale nadrabiał na drugi dzień i został wysłuchany.
Mam nadzieję, ze tak też będzie w Twoim przypadku.

Mi przed wczoraj nowenna szła tak fatalnie, pomimo wczesnej pory przysnęłam kilka razy. nie wiem, może faktycznie byłam aż tak zmęczona.
Dziś jeszcze całość przede mną do odmawiania. Oby poszło szybko. Rano do pracy. Mam nadzieję, że synuś szybko zaśnie i będę miała chwile dla siebie. pozdrawiam

Maria M.
Gość
Maria M.
W sobotę kończę Nowennę.W czasie trwania Nowenny wiele się w moim życiu zmieniło.Odprawiam ją w intencji syna , jak już wcześniej pisałam.Syn otrzymał pracę,której nie mógł wcześniej dostać oraz inne łaski.Patrząc na zmiany w jego życiu, mogłabym powiedzieć,że jest w najlepszych rękach- pod opieką Najświętszej Mateczki.Ponadto została „uleczona” moja rodzina, nasze wzajemne kontakty-moje i rodzeństwa- nie były najlepsze.Obecnie znikły wszelkie negatywne emocje i jestem przekonana, że jest to łaska Boża za przyczyną Najświętszej Panienki.Ja sama też jestem inna.Ta Nowenna mnie zmieniła, moja religijność jest głębsza, jestem bardziej wyczulona na grzech i co jakiś czas „natrafiam” na potrzebny mi właśnie film… Czytaj więcej »
zagubiona
Gość
zagubiona
Witam, chciałabym skierować kilka słów do Agnieszki i Piotra. Moi drodzy bardzo dobrze Was rozumiem i wiem co czujecie i przeżywacie. Moja intencja w nowennie była taka jak Wasza o powrót ukochanej osoby. Byłam z tym chłopakiem prawie 5 lat. Wspólne plany, marzenia, byliśmy zaręczeni. Byłam bardzo szczęśliwa. Równo rok temu on stwierdził praktycznie z dnia na dzień, że się rozstajemy. To był straszny koszmar. Próbowałam wszystkiego, by zmienił zdanie. Prosiłam, tłumaczyłam, błagałam. Zaczęłam się modlić, dzięki pewnej osobie, która wskazała mi gdzie mam szukać pomocy i gdyby nie ta osoba i to, że dzięki modlitwie potrafiłam przetrwać ten straszny… Czytaj więcej »
Aga
Gość
Dziękuję Ci za Twoje świadectwo. Od kilkunastu dni mój chłopak jakoś tak dziwnie się zachowywał i to bolało. Raz wszystko było dobrze, kolejnym razem mówił, że nasz związek chyba nie ma sensu. Cierpiałam strasznie, jakaś pustka w środku, ból i codzienny płacz. Dzisiaj jest 7 dzień NP i napisał, że to koniec. (w 5 dniu zaproponowałam by zastanowił się poważnie nad naszym związkiem, gdyż jego ciągłe niezdecydowanie strasznie mnie raniło i bolało.) Poczułam tylko lekki ból w środku po jego wyjaśnieniach. Zero płaczu, zero rozpaczy. Przyjęłam ze spokojem i to tylko dzięki NP. To ta nowenna podtrzymuje mnie na duchu,… Czytaj więcej »
miro
Gość

do agi wiem co przeżywasz ty i inni w podobnych sytuacjach pewnie że to boli ile razy przeżywałem to samo a i inni mówili ty będziesz starym kawalerem trafiłem na modlitwę o dobrą żonę poznałem taaaaaką laskę już 20 lat jesteśmy razem

9 grudnia :)
Gość
9 grudnia :)

Moje małe-duże świadectwa. (…) Takim moim marzeniem jest aby kiedyś odmówić NP w intencji trwania w modlitwie różańcowej do końca mojego życia. Aby Maryja nigdy nie pozwoliła mi od siebie odejść!

Maria
Gość
Przeczytałam tu na forum świadectwo o tym,że dzięki Nowennie szczęśliwie ktoś obronił pracę magisterską.Ja mam podobne świadectwo.Mój syn studiuje trudny kierunek na renomowanym uniwersytecie.Nie mógł zdać jednego egzaminu, kilkakrotnie do niego podchodził.Wskutek tego jego studia się wydłużyły, to są koszty itd.Na kilka dni przed tym egzaminem we wrześniu tego roku dowiedziałam się z internetu o Nowennie i od razu w ten sam dzień rozpoczęłam ją w intencji syna.Jak się domyślacie syn egzamin zdał i dodam,że zdało ten egzamin 8,5 procent zdających.To,że syn znalazł się wsród nich, jest łaską otrzymaną za wstawiennictwem Mateczki Najświętszej.Dziękujemy Ci Matko Boża Pompejańska za Twą niezwykłą… Czytaj więcej »
smutna
Gość
smutna
W sobotę kończę nowennę, ale jak tu czytam o różnych łaskach to ja dochodzę do wniosku że nie potrafię się modlić, przez cały czas odmawiania towarzyszy mi smutek i po zakończeniu boję sie rozczarowania, o sprawę jaką zawierzyłam teraz Matce Bożej modliłam się już 15 lat temu, i wtedy byłam pewna jej pomyślności, ale przyszło rozczarowanie które bolało, a teraz modlę się ale już chyba nie z taka ufnością choć w głębi serca mam ociupinę nadziei, wiem ktos może powiedzieć że to nie jest zgodne z Wolą Bożą, ale przecież Bóg chce żeby człowiek był szczęśliwy a mi się zwyczajnie… Czytaj więcej »
Agnieszka
Gość
Agnieszka
Ja, to jestem tak smutna, że chciałabym ażeby Pan Jezus już przyszedł, coraz częściej o tym myślę i mi też sie nie chcę żyć ….w zasadzie jestem już przyzwyczajona do cierpień, chorób, odrzucenia i samotności a także braku perspektyw na cokolwiek…nie mogę tylko znieść jak widze dookoła tych”normalnych” przeciętnych ludzi, czyli normalne życie-dom, rodzina, praca, zakochane pary itd itp…zazdroszczę wiem że grzeszę ale ja poprostu nie mam nic…czuję sie drugą kategorią dziecka Bożego …owszem modlitwa różańcowa że tak powiem już weszła mi w krew i chyba już nie wyobrażam sobie życia bez różańca….ale na litość ja też chcę żyć…oddychać…staram sie… Czytaj więcej »
smutna
Gość
smutna
Agnieszko wydaje mi się że nie jest łatwiej gdy prosi sie o miłość, mi wydawało sie że o zdrowie jest łatwiej prosić, mi zawsze brakowało miłości i dalej mi brakuje Pan Bóg mi tylko pokazał jak to jest kochać i być kochanym przez krótką chwilę, tak naprawdę nie chciałabym znać tego uczucia nie tęskniłabym bo nie wiedziałabym co to jest, mam podobne odczucia jak Ty, ciągle czuję się gorsza od innych jakby Bóg mnie wyrzucał z tej rodziny a przecież jestem Jego dzieckiem – ale widocznie nie tak kochanym jak inne, pozdrawiam Cię serdecznie , następną moją nowennę będę odmawiała… Czytaj więcej »
Agnieszka
Gość
Agnieszka

Ja też powiedziałam sobie że następna nowenna będzie za innych, za chorą ciocie i za rodziców….mam nadzieje że chociaż dla innych coś wyproszę. Pozdrawiam Cię serdecznie.

Aga
Gość

17 dzień I NP
9 dzień II NP

Zły nie próżnuje. Dzisiaj jestem senna i mam zawroty głowy, zły podsuwa także myśli o byłym, do tego trudno mi się skupić na odmawianiu NP, najchętniej to bym zrezygnowała. W głowie ciągle krążą mysli: ,,Nie odmawiaj, po co ci to i tak Twoja intencja się nie spełni”. Ech, ale jednak w dalszym ciągu trwam na modlitwie i się nie poddaję.

Matka
Gość

Wczoraj zakończyłam jedną Nowennę, a dziś rozpoczęłam następną- w intencji drugiego mojego dziecka, oczywiście już dorosłego.Wiele osób pisze,że trudno im się skupić na modlitwie w czasie odprawiania Nowenny.Ja miałam bardzo często ten sam problem, do niedawna.Otóż mam w domu książeczkę pt.”Pocieszmy Naszą Królową”-rozważania tajemnic różańcowych wg św. Ludwika Marii Grignion de Montfort.Tam każda tajemnica różańca ma 10 rozważań i obecnie odmawiam różaniec, patrząc na te rozważania /czytając je wzrokiem/.Zero rozproszenia i co więcej- jakoś łatwiej mi się odmawia.Są tam rozważania rownież do każdego „Ojcze nasz” i in.Polecam.

Szukająca prawdy
Gość
Szukająca prawdy

Rozpoczelam dzis moja 3 nowenne. Tym razem modle sie o nawrocenie pewnej osoby z rodziny. Mysl, zeby modlic sie NP przyszla mi do glowy dzisiaj wieczorem zupelnie spontanicznie, bo mialam troche czasu i zastanawialam sie, co by tu zrobic sensownego. I zaraz pomysl wprowadzilam w czyn.
I jezeli sie nie myle, to zakoncze NP wraz z koncem roku 31 grudnia. Fajnie sie to wiec sklada.
Trzymajcie za mnie kciuki, bo ta modlitwa jest dla mnie trudna, a i przypadek tez osoby ciezki.

Pompejanka
Gość
Pompejanka
Witam:) Dziś skończyłam moją pierwszą Nowennę. Moją intencją była prośba o uzdrowienie mnie z uczucia do chłopaka, z którym byłam dwa lata. Wcześniej odmówiłam wiele Nowenn do św. Rity, św. Walentego i św. Józefa o powrót chłopaka. Tłumaczyłam sobie, że to kryzys, że prawdziwa miłość musi przetrwać burze, że to próba, miałam ogromna nadzieje że wróci i gorąco się o to modliłam. Nie wracał. Byłam przekonana, że się łudzę a że trafiłam na pewnym portalu na wzmiankę o NP i doszłam aż tutaj więc postanowiłam się nią modlić o uzdrowienie. Na początku było mi łatwo i byłam zachwycona NP dopiero… Czytaj więcej »
jagoda78
Użytkownik
jagoda78
Od 3 listopada odmawiam moją pierwszą Nowennę. Intencją jest prośba o obdarzenie łaską macierzyństwa. Lekarze doradzają in vitro a i to pod znakiem zapytania, bo przecież nie musi się udać. Jestem zmęczona. Nie chcę tych sztucznych zabiegów, chcę zajść w ciążę i urodzić dziecko. Od maja tego roku modlę się też w tej intencji do św. Rity. Na razie cisza. Ale moja modlitwa nie wygląda tak, że ja „chcę”. Wiem, że wszystko w rękach Boga i jeśli taka jest jego wola abym nie została matką to proszę Go o to aby dał mi siłę do udźwignięcia tego krzyża. Czytałam trochę… Czytaj więcej »
miro
Gość

mam ciekawe spostrzeżenie którym się podzielę jeśli chcesz nr gadu 45098233

Maria
Gość

Bardzo dobrze,że nie zdecydowałaś się na in vitro, jesteś przecież wierzącą osobą.Wiem,że niektóre osoby nie wnikają w istotę tej metody, a już na pewno nie można się dowiedzieć prawdy o in vitro z telewizji publicznej.Pozdrawiam serdecznie.

jagoda78
Użytkownik
jagoda78

Marku z mężem trochę gorzej, wiadomo że przymuszona modlitwa do nieba nie idzie, ale mam nadzieję, że Matka Boska i do niego znajdzie drogę. Na razie on się modli, jak to ujął „po swojemu” 🙂
Pozdrawiam serdecznie

bożenka
Gość
bożenka

Witam serdecznie .
Dziś kończę 4 nowennę. Modliłam się o przeminę serca mojego męża i o to by chciał mieć więcej dzieci. Jak na razie to mąż chce mieć drugie dziecko i jest tego pewien ,mam nadzieję, że jego serce zmieni się tak dokładnie, jak o to prosiłam, żeby był wspaniałym tatą i mężem. Widzę już teraz zmiany ale wiem , że potrzeba jeszcze dużo czasu aby się wszystko poukładało.
Mam zamiar zacząć 5 N.P. Mam nadzieję, że nie będzie tyle problemów, co przy tej,bo szło mi ciężko.
Pozdrawiam.

Gosia
Gość

bożenko, bardzo się cieszę, że Maryja wyjednała Ci łaskę, o którą prosiłaś. Myślę, właściwie graniczy to z pewnością, że za jakiś czas również doświadczysz pomocy Nieba w sprawach zawodowych i otrzymasz pracę, która da Ci wiele radości.

Adrian
Gość
Adrian

Witam

Modliłem się w intencji dostania się na aplikację ogólną. W zeszłym roku starałem się również zdać ten egzamin, lecz mimo intensywnej nauki nie udało się. W tym zaś, mając o wiele mniej czasu na przygotowania, udało się. Wierzę że zdecydowała o tym modlitwa. Dziękuję.

PS – mimj.pl

bożenka
Gość
bożenka
Droga Gosiu ja mam również nadzieję, że i Ty w końcu dostaniesz to, o co prosisz. Oby Twoje modlitwy zostały wysłuchane i maleńkie serduszko zaczęło bić pod Twoim. Mam nadzieję, że wszystko u Ciebie ok. Ostatnio tak się myślałam na temat mojej modlitwy, może Nie otrzymałam tego, o co prosiłam , bo modliłam się bez wiary? Wiesz, czasem mi było tak źle, że popadałam w monotonię, to było bardziej klepanie. Wiesz, ja żyje w świadomości, że Bóg jest, ale to za mało. Trzeba żyć w wierze. Staram się to zmienić. Ciężko jest mi powiedzieć Jezu ufam Tobie, często mówię to… Czytaj więcej »
Gosia
Gość
bożenko, myślę, że Pan Jezus i Maryja są z Ciebie zadowoleni widząc jak się starasz. To, że, jak piszesz, czasem popadałaś w monotonię nie ma dla Nich tak wielkiego znaczenia jak Twoje staranie by stawać się coraz lepszym człowiekiem (na wzór Jezusa, bo do tego powinniśmy dążyć). Oni znają ludzkie słabości. Dlatego nie przejmuj się nimi tak bardzo. Najważniejsze jest ZAUFANIE. Kiedyś gdzieś czytałam, że Pana Jezusa nie rani nic bardziej od braku zaufania Jemu. Mi też czasami trudno jest zaufać ale przypominam sobie wtedy słowa Hioba: „Choćby mnie zabił Wszechmocny, ufać Mu będę”. bożenko, jeśli zaufasz Bogu na tyle… Czytaj więcej »
Niezapominajka
Gość
Niezapominajka

Witam, mam pytanie, powiedzcie, czy podczas odmawiania NP mieliście wrażenie, że dużo rzeczy zaczęło się w życiu sypać?


Całość tutaj: http://pompejanska.rosemaria.pl/2012/11/doradzcie-prosze/

bożenka
Gość
bożenka
WITAM. Niezapominajko u mnie też wiele się popsuło , jeżeli można tak powiedzieć. Wiesz pracuję w sklepie, kiedyś kolegowałam się z kierowniczką, później ona z dnia na dzień zaczęła oskarżać mnie o rzeczy, których nie zrobiłam, wygrażała mi i takie tam… czasami kilka razy dziennie, bezpodstawnie odebrała mi premie i poniża mnie do tej pory…, moje dziecko zaczęło chorować, miałam właśnie starać się o nową pracę a trafiliśmy do szpitala. Mąż też nie dostał nowej pracy pomimo moich modlitw, co gorsze zabrali mu nadgodziny, więc jesteśmy w dołku finansowym , kredyty spłacać trzeba i mamy długi u rodziny.U męża w… Czytaj więcej »
Aga
Gość

Oj Bożenko współczuję Ci z całego serca. Mam nadzieję, że wkrótce wszystko Ci się ułoży.
Moje życie też nie jest najsłodsze. Od jakiegoś czasu problemy ze zdrowiem, do tego brak pracy i w ogóle jest ciężko. Jedynie nowenna jakoś trzyma mnie przy nadziei, że będzie lepiej i wszystko się ułoży.

Czasami myślę sobie, że życie jest trochę niesprawiedliwe. Ci którzy są dobrzy muszą cierpieć – różne choroby, poniżanie przez innych itd. a tym złym ludziom wszytko przychodzi jakoś tak łatwiej ;/

bożenka
Gość
bożenka
witam . Jutro zaczynam kolejną nowennę. Jestem zła, bo zadzwoniła dla mnie pewna osoba kiedyś jej pomagałam, wiecie jak to jest jak miała dobrze to już mnie nie znała. Teraz zadzwoniła do mnie i opowiada jak to jej się powodzi i ile to nie ma pieniędzy i takie tam. Po co mąci mój spokój. Tak nagle sobie przypomniała o mnie po 2 latach, żeby powiedzieć, ile to kasy sobie odłożyła. Nie wiem czemu tak się dzieje. Żałuję, że ją poznałam. Ile mogłam , to jej pomogłam, jak nie byłam w stanie już jej nic dać, to znikła. I ten dzisiejszy… Czytaj więcej »
Gosia
Gość
Bożenko, jak zawsze, służę modlitwą. Niestety, z wieloma ludźmi tak jest, że są przy Tobie tylko wtedy kiedy możesz im się do czegoś przydać. U mnie było podobnie ale ja się tym nie przejmuję. Nie czynię dobra aby mi inni byli wdzięczni, robię to ze względu na Pana Jezusa – wiem, że wówczas będzie zadowolony. Może jest mi łatwiej, gdyż jestem typem indywidualisty ale przestałam przejmować się innymi (choć wiem, że po ludzku może być człowiekowi zwyczajnie przykro). Nawet nie przejęłam się kiedy pewna kobieta na stronie NP stwierdziła, że działa przeze mnie diabeł, że jestem jak typowy pseudo katolik… Czytaj więcej »
Aga
Gość
Witam, bardzo proszę Was o modlitwę za mnie, abym wytrwała w nowennie. Zaczęłam ją po raz czwarty w intencji miłości mojego męża. Nasze małżeństwo przeżywa kryzys. Pojawiła się ta trzecia.Dzisiaj przypada 17 dzień nowenny. Przy odmawianiu pierwszej nowenny zostałam szybko wysłuchana. Mąż obiecał ze zostanie z nami, choć było już beznadziejnie (mówił, że mnie nie kocha i zostawi mnie z dziećmi) I wtedy odpuściłam. Zasnęłam przy jej odmawianiu. Były jeszcze kolejne 2 próby. I teraz odmawiam ją po raz czwarty. Wczoraj na pewnym portalu odkryłam, że mąż i ta kobieta byli na nim o tej samej porze, był to poniedziałek… Czytaj więcej »
bożenka
Gość
bożenka
witam wszystkich. Droga Gosiu masz rację w tym, co mówisz a raczej piszesz. Ja też słyszę komentarze pod swoim adresem, często nie na miejscu, ale co mi tam. Kiedyś ktoś mi powiedział, że po co ja teologię studiuję, skora Boga w sercu nie mam… Wiesz, jak się poczułam? jak mówię w pracy, że chciała bym wolną niedzielę, to się pytają po Co? bo do kościoła nie ma co chodzić. Co do tej kobiety, co Ci tak napisała, to ona ma coś nie tak z głową. Pewnie miała jakieś problemy ze sobą i chciała, żeby ktoś się poczuł gorzej niż ona.… Czytaj więcej »
trudna_droga
Gość
trudna_droga

Witajcie!
Dzisiaj jest ostatni dzień części błagalnej. Depresja połączona z nerwicą lękową prawie ustąpiły dzięki nowennie oraz mszom z modlitwą o uzdrowienie. Chciałam juz wrócić do normalnego życia – do kursów, do ludzi, a nie siedzenia w domu i tu niemiła niespodzianka. Nie mogę wrócić gdyż mój organizm jest jeszcze zbyt słaby i szybko się przemęczam ;/ Więc pozostaję jeszcze w domu co mnie niesamowicie denerwuje i dzisiaj płaczę… płaczę, bo przez tą chorobę tyle mnie w życiu omija, płaczę, bo motywacja i optymizm gdzieś się ulotniły, płaczę, bo nie spodziewałam się, że tyle przyjdzie mi cierpieć.
Pozdrawiam.

Szukająca prawdy
Gość
Szukająca prawdy

Zastanawiam sie, czy jest sens, zebym odmawiala NP, skoro juz na poczatku nie moge sie skupic. Mysle o czyms zupelnie innym i „klepie zdrowaski”. Czy taka modlitwa moze sie do czegos przydac. Nie wiem na prawde co mam zrobic. Czy modlic sie dalej,czy zostawic to? Prosze o jakies rady, bo jestem bezsilna.

Gosia
Gość
Trwaj dalej na modlitwie mimo kłopotów ze skupieniem. Co innego jest jeśli człowiek chce w skupieniu się modlić ale nie może, bo myśli ciągle mu uciekają a co innego jeśli odmawia modlitwy byle jak aby tylko szybciej skończyć i mieć „zaliczone”. Pan Bóg o wiele bardziej ceni modlitwę zanoszoną do Niego w trudzie, kiedy człowiek musi namęczyć się z roztargnieniami, jakie go dopadają, z uciekającymi myślami itp. Jeśli tylko się z tym walczy to taka modlitwa jest bardziej owocna niż ta zanoszona w błogim spokoju, bez roztargnień, z uczuciem radości w sercu. Tak więc jeśli tylko walczysz i starasz się… Czytaj więcej »
aneta
Gość

chyba kazdy z odmawiajacych nowenne ma predzej czy pozniej straszne klopoty ze skupieniem sie albo nachodzi go zniechecenie. nowenna jest trudna modlitwa. nie martw sie i kontynuuj modlitwe

Anna MM
Gość
Anna MM

Zły tylko czeka na to żebyś przestała odmawiać nowennę. Chyba nie chcesz go ucieszyć.
Nie odkładaj różańca! Nawet jak nie możesz się skupić. Przed różańcem pomódl się do Ducha świętego o łaskę skupienia na modlitwie. Mnie w skupieniu pomaga modlitwa leżąc krzyżem. Pokój Tobie i z Duchem Twoim.

aneta
Gość

wczoraj zaczelam nowenne. odmawialam ja juz chyba 3 razy i juz wiem, ze najgorzej bedzie przy czesci dziekczynnej. zycze wszystkim powodzenia i wytrwalosci w odmawianiu nowenny 🙂 tym razem odmawiam 4 czesci rozanca. wierze, ze i tym razem Matka Boza mnie wyslucha

ja
Gość

Witam już o to pytałem, ale od innej osoby słyszałem co innego, więc proszę o odpowiedź jeszcze raz.

Czy mogę odmawiać nowennę pompejańską dzieląc ją sobie w każdy dzień np. część pierwsza rano, część druga w południe i część trzecia wieczorem?
I czy odmawiając w ten sposób nowenna nie będzie mniej skuteczna?
I czy przed każdą częścią muszę odmawiać sznurek?

Cytryna
Gość
Cytryna

Oczywiście, że możesz dzielić nowennę na części. Większość osób tak robi 🙂 Co do credo to zdania są podzielone, niektórzy odmawiają tylko raz ale ja odmawiam przed każdym różańcem.

Justyna
Gość
Justyna

Dowiedziałam się że pracę którą mam, zapewne będę miała najdłużej do 1 września, szef nie zdecydował się na nowe etaty. Ponad dwadzieścia Nowenn odmówionych, teraz ktoś odmawia w mojej intencji i co? Nic skutku, nie piszę togo jakobym traktowała NP jako koncert życzeń, ale jako osoba która przekroczyła 31 lat chciałabym mieć w końcu ustabilizowane życie. A tu ani męża, ani dzieci i bez pracy (umowa zlecenie przedłużana co miesiąc to dla mnie żadna praca). Nawet nie mam już nadziei że będzie lepiej.

trudna_droga
Gość
trudna_droga

2 dzień części dziękczynnej. Problemy jak nigdy dotąd – czuję się zmęczona odmawianiem NP. Do tego ból głowy, problemy ze spaniem, jakieś bluźniercze myśli, nerwowość, złość, pesymizm… Zły mści się.

Część błagalna poszła gładko- pojawiła się radość, spokój, ale niestety one zniknęły.

SeanFilip
Gość
SeanFilip
odmowilem cala nowennę, trudnosci byly spore w trakcie, duza niechec, dziwne mysli ktore stale nawiazywaly do tego ze nie ma sensu, po co to robisz itp. Od dwoch lat zmagam sie z jakims fatum na mojej osobie, dwa lata temu dowiedzialem si eo nieuleczalnej chorobie, do tego stale problemy finansowe ktore doprowadzaly mnie do granicy egzystencji, czasem zostawalo mi po pensji 200 pln na miesiac, do tego problemy emocjonalne po tym jak dowiedzialem sie o chorobie, dodatkowo w pracy staly stres nerwy i sytuacje ktore stawialy sprawe na ostrzu noża. O nowennie dowiedzialem sie przypadkiem, czasem ktos wpisuje o niej… Czytaj więcej »
Szukająca prawdy
Gość
Szukająca prawdy

Dziekuje za Wasze komentarze. Nadal jest trudno, ale jeszcze sie modle. Czytam rozne artykuly itd. o rozancu, zeby sie zmotywowac, jakos sobie pomoc. Zobaczymy, co bedzie dziac sie dalej. Moja NP konczy sie w Sylwestra, to jeszcze baaardzo dluuuuuugo.