NOWE FORUM nowenny pompejańskiej

Zapraszamy na nasze forum dyskusyjne poświęcone różańcowe, a szczególnie też nowennie pompejańskiej. Powstało ono po to, by ułatwić dyskusję i wymiany myśli, co nie jest najwygodniejsze poprzez system komentarzy pod artykułami. Dla ułatwienia założyliśmy prosty adres: www.zywyrozaniec.pl

Zapraszamy na forum!

Forum nowenny pompejańskiej i żywego różańca

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

632 thoughts on “NOWE FORUM nowenny pompejańskiej

  1. witam.
    ja nadal odmawiam 5 N.P.
    Moja nadal uziemiona z powodu poważnego złamania nogi.
    W pracy tragedia, wczoraj zwolniono moją koleżankę.
    Koleżanka sama praktycznie wychowuje dziecko, raz w miesiącu w Polsce pojawia się ojciec jej dziecka.
    Ja jestem następna na liście.

    W innych zakładach pracy jest tak, że Ci, którzy pracują w zakładach od początku mają szanse by zostać, tym bardziej, że miała umowę jeszcze na 1.5 roku. Nasza pani kierownik zwolniła ją, a zostawiła swoje niedawno przyjęte koleżanki, jedna to właściwie taki leser, że szkoda gadać. Pracuje niecałe 3 miesiące, i umowa jej się kończy chyba w tym miesiącu, no ale koleżanka jest koleżanką i jest nie do ruszenia.
    Powiedziano tej zwolnionej, że to redukcja etatów a wszyscy wiedzą, że to dla tego, że brała zwolnienie, tzw opiekę na dziecko.
    Wiem to na 100 % bo mi też zrobiła awanturę w wigilię, za to, że byłam z dzieckiem w szpitalu i wzięłam tydzień opieki na mamę po jej wypadku.
    Podłość nie ma granic.Powinna mieć na imię znieczulica.
    Ciężko ostatnio idzie mi modlitwa.
    Praktycznie ograniczyłam ją ostatnio tylko do odmawiania nowenny.
    Nie mam czasu, jestem zmęczona kursowaniem między domami moim i mamy, sytuacją w pracy i wszystkim.
    To trochę za dużo jak dla mnie.
    Przestałam się nawet już modlić o nową pracę dla mnie i męża.
    Robiłam to tak długo i bezowocnie, że nie mam już sił.
    Wigilię spędziłam w biegu, pracując do 16, po pracy pojechałam do siostry na wigilijną kolację a później do mamy.
    To była pierwsza Wigilia, którą przeżyłam bez mamy siedzącej przy naszym stole.
    Nie o takiej Wigilii marzyłam.
    Tak bym chciała , aby wszystko odmieniło się na lepsze,
    Obym w końcu otrzymała łaski o które tak prosiłam w moich N. P.
    Pozdrawiam

    • Droga Bożenko,żebyś Ty wiedziała jak Pan Jezus jest blisko Ciebie,niestety,cierpienie jest jedyną drogą po której idziesz do Chrystusa. Nieszczęście jest testem wierności wobec Boga.Jeśli wszystko stracisz to jest tylko On i TY-możecie się przekonać,że jesteście przyjaciółmi.Bóg zaryzykuje Twoje zranienie,abyś nie była jego znajomą,ale przyjacielem.Jak cię chwalą nie masz szans przylgnąć do Chrystusa,a Matka Boża,ufam,przez różaniec wyprowadzi z tego cierpienia dobro.Stań z niczym przed Matką Bożą i wpuść tam Chrystusa.Lęk jest miejscem,gdzie jeszcze nie wpuściłaś Jezusa. Święty Jan Bosko jest doskonałym wzorem,patrz jak On na krzyż i tak mówił:”Kiedy moje drżące dłonie,nie będą w stanie utrzymać krzyża,Panie zmiłuj się nade mną.Proś o Ducha Świętego Wytrwałości i Radości,Pogody Ducha,Rady,Sprawiedliwości.Bądź w Lasce uświęcającej,to trochę potrwa,ale owoce przyniesie,Bóg odpowie,NP – zobaczysz też.To co napisałam,jest owocem mojego szukania drogi do Pana,a zdania te pochodzą z katechez,których słuchałam,ratując się w rozpaczy,Pan mi przyszedł z pomocą,ale pamiętaj,Pana kochamy dla Niego,a nie dla realizacji marzeń,jak byś się czuła,gdyby ktoś Cię kochał dla interesu? W trakcie nieustannej modlitwy miłość będzie wzrastać,bo Ty zaczniesz odczuwać Jego obecność.To takich jak Ty Bóg kocha najbardziej,oddaj mu to cierpienie,mów do niego zapraszaj do każdej,rzeczy stale,taka szturmówka do Nieba,nie zostanie bez echa,MB,P.Jezus słyszą już Twoje pierwsze zdanie,a Ty trwaj.Zwycięstwo przyjdzie z Maryją,życzę dużo Błogosławieństw Bożych.

  2. Dziś jest przedostatni dzień nowenny, druga jest w połowie. Czuje się załamana…. Początek nowenny był bardzo trudny, piętrzyły się problemy, złe emocje, porzucenie pracy. Potem na zmianę uczucie spokoju i znowu problemy, osobiste…. szarpanina uczuć, miotania się, złych emocji. Mam tyle problemów zdrowotnych, że nie wiedziałam od jakiej intencji zacząć nowennę. Pierwszą, którą rozpoczęłam zmieniłam w trakcie, tzn. zawęziłam prośbę do jednej choroby, ale dotyczy 2 osób. Drugą nowenne odmawiam za pozostałe osoby, które mogły zarazić się infekcją wirusową, trudną do leczenia, a do tego niewiedza lekarzy. Nie widzę poprawy. Pojutrze kończę pierwszą nowennę, i zaczynam nastepną, kolejny problem zdrowotny, z którym lekarze tez nie radzą sobie. Nie wiem co to będzie, czuję zmęczenie i ogarnia mnie beznadzieja. Zamartwiam się.

  3. Ja mam takie pytanie:
    Otóż jeśli chodzi o nowennę, to codziennie powinno się odmawiać 3 części różańca. Tylko, że ja zreguły modlę się dość późno wieczór – tak, że jak np. ok 23 zaczynam odmawiać nowennę to tak wychodzi, że kończę ją po północy.
    I mam pytanie: czy w takim przypadku odmawianie jest poprawne, że zaczynam przed północą jednego dnia, a kończę juz następnego? Czy może odmówienie wszystkich 3 – części trzeba zamknąć w jednym dniu?

    • Czesc Dawid, rowniez i w twoim przypadku moge uspokoic. Mozesz nowenne odmawiac takze i po polnocy. Przeciez Pan Bog nie jest malostkowy. Przyznam, ze czasem jestem skrupulantka, ale nawet nie przyszlo by mi do glowy martwic sie, czy moja modlitwa konczy sie przed polnoca, czy po polnocy.
      Tak wiec odmawiaj sobie spokojnie ta piekna modlitwe i mysl szczegolnie o tym, ze Pan Bog najbardziej pragnie twojej milosci i to jest cos, co sie dla Niego liczy.

  4. Prośby nie są wysłuchane,bo ludzie żyją w grzechu,życie w związkach niesakramentalnych Laską Bożą się rozpada,ktoś współżyje bez ślubu i dziwi się,że nie został wysłuchany,ludzie w ten sposób hamuje się przepływ łaski,antykoncepcja itp.Ktoś pisze,że 5 lat chodzenia z chłopakiem,a jak było z przestrzeganiem przykazań,św. Jan Bosko mówił swoim uczniom,jeśli nie będziecie mieć grzechu ciężkiego, Bóg Was wysłucha,wiele osób, to pomija,każdy powinien najpierw oczyścić swoje życie z grzechu, a potem prosić. Pan Jezus powiedział do Marii Magdaleny:”Idź i nie grzesz więcej,żeby Ci się nie przytrafiło co gorszego”My to tak myślimy: to i to mi Panie daj,a to co Ty proponujesz,to ja sobie troszkę pozmieniam.No i Nowenna nie jest wysłuchana,bo Pan najpierw uzdrawiał duszę,a potem ciało.Najpierw myślcie o Królestwie Bożym,a o resztę Pan Jezus się zatroszczy.

    • Prosby czasem nie sa wysluchane tak, jak sobie to wyobrazamy z roznych powodow. Oczywiscie, ze grzech jest glownym powodem, ale wiele ludzi zyje w stanie laski uswiecajacej i ich prosba tez od razu sie nie spelnia. Tylko Bog wie, dlaczego dzieje sie tak, a nie inaczej. A dzieje sie dobrze.
      Niewatpliwie jestem osoba, ktora mysli: „to i to mi Panie daj,a to co Ty proponujesz,to ja sobie troszkę pozmieniam.” i wiele musi sie we mnie zmienic. W tym sensie zgadzam sie z twoja wypowiedzia. Dobre i prawe jest to, co napisalas, ze mamy najpierw troszczyc sie o Krolestwo Boze, a o reszte Pan Jezus sie zatroszczy.

    • Z uwagą czytam wasze wszystkie wpisy, ciekawe dyskusje ale mam wrażenie, że pewne interpretacje są przesadzone i na wyrost co do przyczyn dlaczego modlitwa została wysłuchana lub nie została. Jest tylu ludzi, zwykłych ludzi, którzy nawet nie są świadomi wielu rzeczy, nie zagłębiają się w to wszystko. Wiodą sobie życie, czasem lepsze, czasem gorsze, niektórzy się modlą na swój sposób z różnym efektem. Ja myślę, że bardzo wielu rzeczy nie rozumiemy ani nie zrozumiemy. Choć pewnie to prawda, że życie w grzechu przeszkadza, ale mimo wszystko były świadectwa osób, które i żyły w grzechu i dopiero się nawracały. Dużo się tutaj pisze o całkowitym zawierzeniu w rozwiązaniu swoich problemów, żeby w ogóle nie myśleć o życiu doczesnym.. To przecież bardzo trudne, my innego życia przecież nie znamy, pamiętamy tylko to jedno nasze życie na Ziemi, nasze problemy, radości, bolączki, wiele osób wytacza sobie jakieś ważne cele, trudno tak nagle przestać się przejmować skoro nam na naszym życiu i marzeniach zależy. Jesteśmy tylko zwykłymi ludźmi, starającymi się postępować dobrze, ale tak skonstruowani jesteśmy, że większość z nas przejmuje się problemami i nie potrafi całkiem się od nich odgrodzić. A jak czytam po raz któryś, że ludzie mają się niczym nie przejmować to tak mi się zdaje jakby tak kogoś uczyć pływać tylko i wyłącznie z podręczników i w teorii a potem kazać oglądać tej osobie po raz pierwszy w życiu wodę i skakać na głębię. No tak mi się to kojarzy. Może ta osoba spróbuje ale jak ten ktoś ma sobie tak od razu poradzić? To wiadome, że będzie nieporadna i nałyka się wody najpierw. To trochę wbrew ludzkiej naturze, my się uczymy na błędach, na doświadczeniu, na życiu i na tym się opieramy. Staramy się jak najlepiej, wierzymy, chociaż nie wiemy nic tak naprawdę – przecież my tak na dobrą sprawę bardzo niewiele wiemy. Nie wiemy po co tu jesteśmy, nie wiemy jakie naprawdę plany wobec nas ma pan Bóg, nikt z nas nie wie. Możemy tylko mieć nadzieję. Podziwiam osoby, które tyle wiedzą, tyle rozumieją, potrafią całkiem się przestać przejmować wszystkim – tylko, że to też łaska nie dana każdemu, w zasadzie chyba mało kto tak potrafi. Tacy jesteśmy..

  5. Witam. Od jutra zaczynam kolejną nowennę w pewnej intencji. Ostatnie pare razy przerywałam ją bo nie dałam rady wytrwać przez wszystkie trudności. Modliłam się właśnie o to samo, o co zacznę modlić się jutro. Nagle jakby cały świat był przeciwko mnie. Czuję, że powinnam zacząć kolejny raz, choć troszkę się boję, że nie dam rady, że znów będzie to samo i się poddam. Mam wielkie pragnienie wytrwać do samego końca. Pragnę zaznaczyć, że kiedy odmówiłam ją pierwszy raz Mateńka mnie wysluchała. Przeżywam teraz trudny czas, jest mi coraz ciężej, wszystko co złe spada na mnie od czasu, kiedy zaczęłam się modlić o nawrócenie bliskiej mi osoby. Cios za ciosem. Ta osoba również oddaliła się ode mnie jak nigdy dotąd, już nawet nie można powiedzieć, że rozmawiamy bo ledwie zamieniamy kilka słów na kilkanaście dni. To także boli. Wszystko inne się sypie, zdrowie podupada, przyjaciele się odwracają. Proszę Was, wesprzyjcie mnie choć krótką modlitwą o łaskę wytrwania do końca w tej Nowennie Pompejańskiej, którą zaczynam odmawiać jutro. Bardzo tego potrzebuję. I za wszelkie wsparcie serdecznie wszystkim dziękuję. Pozdrawiam.

  6. Witam serdecznie
    Moja historia z Nowenna zaczela sie rok temu, kiedy zaczela ja odmawiac Tesciowa za zdrowie Tescia.Pomoglo bo od tego czasu nic mu nie jest a byl po zawalach I kiepsko sie czul…ja ciagle o niej myslalam ale nie moglam sie zdecydowac.. wreszczie teraz w drugi dzien Swiat Bozego Narodzenia sie zdecydowalam;) pierwsze dni byly latwe, teraz na zlosc bylam chora, slaba I modlitwa szla ciezko, przysypialam nawet:( dzis bylo strasznie… mam takie uczucie obecnosci czegos zlego,ze mowilam na glos , mam w wyobrazni takie okropne wizje, ze w czasie Rozanca musialam zalozyc medalik bo sie balam!! Nadal sie boje, nigdy w moim domu sie nie balam, moglam chodzic po ciemku, dzis jest inaczej.. mam nadzieje, ze sie opanuje…

  7. Czy ktoś zna strony internetowe w j. angielskim na temat NP? Jeśli tak to byłabym bardzo wdzięczna za podanie ich 🙂

Możliwość komentowania jest wyłączona.