» » » NOWE FORUM « « « nowenny pompejańskiej

Zapraszamy na nasze forum dyskusyjne poświęcone różańcowe, a szczególnie też nowennie pompejańskiej. Powstało ono po to, by ułatwić dyskusję i wymiany myśli, co nie jest najwygodniejsze poprzez system komentarzy pod artykułami. Dla ułatwienia założyliśmy prosty adres: www.zywyrozaniec.pl

Zapraszamy na forum!

Forum nowenny pompejańskiej i żywego różańca

25 odpowiedzi na „» » » NOWE FORUM « « « nowenny pompejańskiej

  1. Wavatar Ela04 pisze:

    Zaczęłam nowennę 10 dni temu i od samego początku było ciężko, począwszy od ogromnego zmęczenia, które mnie łapie podczas odmawiania nowenny, aż po przerwany różaniec w moich dłoniach i po telefony, które nagle rozdzwaniają się, gdy odmawiam różaniec.Trwam w modlitwie, choć prawdziwa próba przyjdzie w poniedziałek, kiedy wrócę do pracy ze zwolnienia lekarskiego i na nowo będę musiała poukładać sobie plan dnia, obecnie kazde 30 minut mam rozpisane w kalendarzu. Postanowiłam wszystko zaplanować, ułożyć harmonogram dnia od nowa i dotrwać.Podejście typowo menażerskie, bo to ogromna zmiana w życiu. Mam w sobie dużo spokoju w sobie i ufam, że jeżeli moja prośba jest zgodna w wolą Boga, to Matka mnie wysłucha. Mam jednak przeczucia, ze to będzie to długa walka do końca. Zly nie odpuszcza.
    Bardzo prosze o modlitwe za mnie.

  2. Wavatar Beata pisze:

    Witaj Elu! Napewno nie jest łatwo wytrwać ,bo to nie jest łatwa modlitwa ,wymaga dużego samozaparcia.Początki są przeważnie trudne ,póżniej jest różnie jednym łatwiej , a innym przychodzi do końca z trudem . Odmawiam czwarta nowennę i sama wiem jak to jest ,też przychodzi zmeczenie ,senność , ciagle coś rozprasza ,przeszkadza . Lubię odmowić nowenne rano ,jak mam czas i wtedy jestem spokojna ,że mi nic nie przeszkodzi ,ale nie zawsze tak sie da ,czasami trudno zaplanować .Najwazniejsze to nie zrażać się i trwac ,nawet jak nie zawsze doskonale nam wyjdzie ,Matuchna zna nas ,zna nasze intencjie ,wie jak chcemy sie pięknie modlic i napewno rozumie nas ,oddaj Jej swoje serce i módl się . Napewno dotrwasz i otrzymasza wiele duchowych łask ,bo w trudach rodzą sie wielkie dzieła Boże .
    Życzę wytrwałości ,zapewniam też o modlitwie o którą prosisz.

    • Wavatar Ela04 pisze:

      Dziękuje za te słowa i modlitwe. Siłę nowenny już zaczynam odczuwać a to dopiero 20-sty dzień, dostaje łaski o które nie prosiłam…Mam nadzieje, ze uda mi się wyprosić „główną intencje”

      serdecznie pozdrawiam

  3. Wavatar Łukasz pisze:

    To jest najważniejszy moment i najważniejsza walka jaką toczymy, bo jeśli nie wytrwamy – owszem Pan i tak będzie nas podnosił do Siebie ale nie możemy wiedzieć czy właśnie od tej stoczonej walki i to w tym a nie innym czasie z takimi a nie innymi intencjami nie wiąże się szczególna droga i szczególne błogosławieństwo, a przecież gdyby wszystko szło gładko i było w porządku to czy walka musiała by być tak trudna? Ależ nie, z pewnością nie! Gdyby wszytko szło swoim odwiecznie przeznaczonym torem nie potrzeba by było trudu, walki ani wysiłku. Nigdy nie możemy widzieć jak ogromne dzieła dokonuje przez nas Pan, bo jesteśmy narzędziem w jego rękach, jeśli się poddajemy Jego Woli – wszytko przebiega zgodnie z jego zamiarem, a potem Bóg wynagradza i to tak wielce, że każdy musi przyznać w prost iż nagroda jest zupełnie nie współmierna z naszym zaangażowaniem. Ale Bóg sądzi inaczej i to się Mu najbardziej podoba gdy jesteśmy wytrwali i posłuszni bez odkładania na potem. I dlatego nagroda przerasta wszytko czego mogliśmy się spodziewać. Pan Bóg jest z nas zadowolony i szczęśliwy, że idziemy Jego drogami. Nie chciałbym żeby to co piszę zostało odebrane jako mędrkowanie gdyż z pewnością doskonale wszystko to wiesz ale na pewno Twoja wygrana jest Twoją chwałą jaką przyniesiesz Bogu i choć bez niej Bóg i tak będzie w pełnej Chwale to jednak bez niej będzie o tą chwalę uboższy choć do Chwały Swojej Bóg nie potrzebuje niczego bo jest ona Pełna. I tak naprawdę to my będziemy ubożsi choć rzeczywiście Pan Bóg potrafi stworzyć nowe okazje nawet gdy my nie byliśmy wierni to jednak tą radość jaką posiada z nas gdy dochowujemy Mu wierności będąc wytrwałymi przewyższa wszystko inne. Boża radość to wielka nagroda i ogromny pożytek dla duszy. Życzę Ci wytrwałości Elu, a Pan Bóg na pewno wynagrodzi bez miary.

    • Wavatar Ela04 pisze:

      Dziękuje za te słowa, są dla mnie dużym wsparciem. Czuje, że pomimo trudów i ciągłej walki dam rade:)

  4. Wavatar Lidia pisze:

    witam wszystkich !
    Ja zaczęłam odmawiać nowennę 8 marca w dzień kobiet , więc łatwa data do zapamiętania.Jak dotąd czuję , że dam radę z Bożą pomocą ją odmówić, bo i stawka wysoka intencji .Wszystkim , którzy chcą ją zacząć odmawiać a boją się , że nie dadzą rady
    mówię , że opiekę Maryji już się odczuwa w trakcie odmawiania , widzę już wielkie zmiany w sprawie o którą się modlę.Maryja działa przez naszą modlitwę!
    życzę wszystkim wytrwałości , proszę o modlitwę, z Panem Bogiem!

    • Wavatar Wierząca pisze:

      Ja odmawiam już po raz drugi NP. Co prawda główna intencja, o którą się modliłam, nie została wysłuchana, ale myślę, że to za krótko, by tak od razu się spełniło. Mam nadzieję, że jeszcze zostanie wysłuchana. Odczuwam jednak mnóstwo mniejszych łask. Pomyślnie układają się pewne sprawy, co prawda nie najważniejsze może, ale przynoszące mnóstwo stresów. Dodatkowo odczuwam dużo większy spokój i świadomość, że Matka Boska cały czas nade mną czuwa i że w każdej chwili ona mnie wysłucha, co prawda na swój sposób. Wiem, że czasem wydaje się, że coś nie układa się po naszej myśli. Z perspektywy czasu dostrzegamy jednak, że się dobrze stało i że to miało sens. Tak więc trzymam kciuki za wszystkich forumowiczów i życzę wytrwałości w modlitwie:)

  5. Wavatar Daga pisze:

    Dzisiaj jest mój 17 dzień nowenny. Modlę się o uzdrowienie relacji pomiędzy mną a facetem, który nie odwzajemnia mojej miłości. Mam jeszcze 3 intencje w tym kierunku m.in o odwzajemnienie miłości. Tylko czy to ma sens odmawiać?

  6. Wavatar Beata pisze:

    Witaj Daga! Uważam ,że każda modlitwa ma sens ,jednak nie wszystko co nam sie wydaje dla nas dobre. W moim życiu różnie było w sprawach miłości ,też miałam wyobrażenia inne ,a Pan Bóg po latach postawił na mojej drodze kolegę ze szkoły ,o którym nigdy w życiu bym wcześniej nie pomyślała i jesteśmy szcześliwym małżeństwem już 22 lata ,może i dla Ciebie Pan Bóg ma inne plany.

  7. Wavatar Danuta pisze:

    Po raz pierwszy odmawiam Nowennę Pompejańską kończę 13 kwietnia.
    Moje spostrzeżenia; po ukończeniu części błagalnej a rozpoczęciu części dziękczynnej ogarnęło mnie ogromne zdenerwowanie na wszystkich i na wszystko. Telefony, a to sąsiadka zadzwoni do drzwi. Bardzo wiele mnie kosztuje, żeby nie wybuchnąć, z jakimś nasileniem jestem jestem krzywdzona ustnie ,to boli. Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego przeszła mi bardzo ciężko nerwy napięte do maksimum, jakoś przetrwałam. Jedynie dziwię się, że te ostatnie dni są dla mnie tak trudne do ułożenia czasu na odmawianie Nowenny kończę po północy.
    Bardzo proszę o modlitwę za mnie .

  8. Wavatar Doma pisze:

    Daga, ja modlę sie 5 dzień i mam podobny problem. Rozstalam sie z osoba kt bardzo kocham. Ja uważam, ze każdy zasługuje na 2 szanse. I, ze modlitwa to nie koncert życzeń ale jeżeli bardzo nam na czymś zależy to Pan Bóg nam pomoże. Wiara czyni cuda i czasami warto sie zmienić, a kiedy Pan Bóg zobaczy, ze jesteśmy 100% zdecydowani to przychyli sie do naszych próśb. Już raz mnie wysłuchał w listopadzie, teraz sytuacja sie powtarza ale ja czuje, ze tam na górze pomogą mi i teraz. Jesteśmy tylko ludźmi, popełniamy błędy, ale każde nawrócenie do Boga zostanie nagrodzone.

  9. Wavatar Szukająca prawdy pisze:

    Nasza wiara jest piekna, a Bog jest wszechmocny i milosierny. On slyszy nasze modlitwy i zawsze cos z nimi „robi”. Czasem to cos, to wysluchanie naszej intencji, a innym razem dzieje sie inaczej.
    Ostatnio gdzies wyczytalam wypowiedz pewnej osoby (moze nawet tu), ktora miala watpliwosci, czy warto w ogole sie modlic, skoro dzieje sie i tak to, co Bog zaplanowal. Tez sie nad tym zastanawialam i doszlam do wniosku, ze modlitwa zawsze przynosi dobro i zmiane. Albo jest spelniona nasza intencja, albo dzieje sie inne dobro, ktore bez naszej modlitwy nie mogloby sie wydarzyc.
    Przychodzi mi do glowy porownanie z pieniedzmi i kupowaniem. Idziemy do sklepu chcac kupic dana rzecz, placimy i mamy ta rzecz. A u Pana Boga jest inaczej: modlimy sie w danej intencji (idziemy do sklepu i placimy), a Bog daje nam albo to co chcemy, albo cos innego. W kazdym razie Pan Bog zawsze nas obdarza jakas łaska i zawsze jest to dla nas najlepsze. Dlatego modlitwa ma sens i nie jest tak, ze nie warto sie modlic, bo i tak bedzie to, co Pan Bog chce.

  10. Wavatar Szukająca prawdy pisze:

    Moze ta moja poprzednia wypowiedz jest troche zagmatwana, ale mysle, ze sens jest zrozumialy. No i to porownanie modlitwy z kupowaniem czegos za pieniadze tez moze sie wydawac nie pasujace lecz nie chodzilo mi o modlitwe jako jakis handel, tylko o wartosc i owoc.

  11. Wavatar ???? pisze:

    Co powiedzieć osobie, która odmówiła kilka nowenn i w żadnej nie została wysłuchana???

  12. Wavatar Ja pisze:

    Wiem ,że cieżko jest zrozumieć dlaczego moje modlitwy sa nie wysłuchane ,zwłaszcza jak czyta sie świadectwa innych osób ,które składaja świadectwa wysłuchanych próśb.W swoim zyciu miałam dużo spraw do omodlenia i modllilam sie ,ale nie zawsze bylam i jestem wysłuchana ,było mi nieraz przykro ,czasami wydawalo mi sie ,ze Pan Bóg mnie nie kocha ,czulam żal ,ale wracałam znowu do modlitwy i żal mijał ,zaczynalam godzić sie z tym i uspakajać . W modlitwie trzeba duzo cierpliwości ,Pan Bóg wie lepiej co nam potrzeba ,chociaz nam sie wydaje inaczej ,oczekujemy cudu ,znaku ,a czasami nie zauwazamy innej otrzymanej łaski ,niektore łaski przychodza pozniej i okazuje sie ,że sa lepszym rozwiazaniem niz te o ,które prosilismy . Potrzeba dużej wiary i zaufania Panu Bogu ,Jego Milosierdziu i Matce Bożej. Ja modle sie nadal chociaz tez nie otrzymalam łask ,o kóre prosilam ,ale wierzę ,że wszystko ulozy sie pomyslnie ,gdy moje sprawy ,zawierzyłam Bogu przez posrednictwo Matki Bożej .

  13. Wavatar Magda pisze:

    Tak bardzo pragniemy dziecka…dwa lata prosimy, ale starania i prośby nie przynoszą efektu po za dziwnymi przycinkami ludzi. W poniedziałek miałam taki dzień zwątpiwenia i przez przypadek trafiłam na tekst modlitwy….pomyślałam że dlaczego nie, przecież to znak. Matka zapraszam mnie do modlitwy…może ja za słabo się modlę. W ubiegłym tygodniu byłam z mężem w Licheniu. I siedząc przed obrazem powiedziałam, pomódl sie proszę bo może ja już wyczerpałam limit próśb:) w poniedziałek trafiłam na nowenną o której nigdy nie słyszałam. Rozpisałam sobie w kalendarzu. Ja odmawiam wszystkie razem części…ale czasem naprawdę ciężko się skupić…

  14. Wavatar Beata pisze:

    . Magdo! Myślę ,że to nie przypadek ,że znalazłas tę nowennę ,to trudna ,wymagajaca modlitwa ,ale piękna przynoszaca spokój wewnetrzny .Myslę ,że klopoty ze skupieniem zdarzaja sie wszystkim ,ale Matuchna wie ,ze chcesz modlic sie jak najlepiej . Zycze Ci ,by Twoje modlitwy byly wysłuchane ,byscie z mezem doczekali sie upragnionego dziecka . Kochana ja jeszcze słyszałam o modlitwie do swietego Dominika ,wielkiego czciciela Matki Bożej ,ktory wyprasza dar potomstwa .Przeczytaj sobie na stronie Pasek swietego Dominika.

  15. Wavatar matka pisze:

    skończyłam już jedna nowenne za swego syna narkomana proszac Matuchnę o zdrowie i pracę dla syna narkomana,ale moja modlitwa chyba nie została wysłuchana……..nie mam już sił tak bardzo cierpię!

    • Wavatar Beata pisze:

      Kochana Matko! Nie poddawaj sie ,Twój syn bardzo Ciebie i Twojej modlitwy potrzebuje . Swieta Monika 30 lat modlila sie za swojego syna i została wysłuchana.
      U nas w parafi niedawno była wspolnota cenacolo pomagajaca wyjść między innymi z narkomani ,mlodzi ludzie skladali przejmujące świadwctwa ,moze sprobuj sie skontaktowac z nimi
      http://www.cenacolo .pl
      Bardzo Ci wspolczuje ,wyobrazam sobie jakie to cierpienie ,ale nie trać nadzieji .

      Pozdrawiam serdecznie ,jestem z Tobą .

    • Wavatar Ela04 pisze:

      Droga Matko,
      Nie poddawaj się i trwaj w modlitwie. Pamiętaj, że jest to nowenna nie do odparcia a Twoja intencja jest zgodna z wolą Bożą, bo Bóg przecież nie chce, aby Twój syn żył w grzechu.
      Módl się nadal i pamiętaj, że Matka jest przy Tobie i z Tobą cierpi, tak jak cierpiała widząc swojego syna z krzyżem. Jestem z Tobą w modlitwie.

  16. Wavatar BTeresa pisze:

    Odmawiać rózaniec to znaczy udac sie do szkoły Maryi i uczyć sie od Niej, Matki i apostołki Chrystusa,jak zyc całkowicie zgodnie z wymaganiami wiary chrzescijanskiej.
    Ona pierwsza uwierzyła, a w Kosciele w wieczerniku jednoczyła w miłosci pierwszych uczniów swojego Syna.
    Przy odmawianiu rózanca chodzi o nawiazanie intymnego dialogu z Maryja, o okazanie jej zaufania, powierzenie trosk, otwarcie przed nia serca, ukazanie własnej gotowosci na przyjecie planów Bozych i obiecanie wytrwania w wiernosci dla niej we wszystkich, szczególnie trudnych i bolesnych sytuacjach, bedac pewnym jej pomocy w uzyskaniu wszelkich potrzebnych dla naszego zbawienia łask od jej Syna.
    Podczas modlitwy rózancowej kontemplujemy Chrystusa, patrzac na Niego uprzywilejowanym wzrokiem Jego Matki Maryji; rozwazamy tajemnice zycia, cierpienia i zmarchwychwstania Pana oczami i sercem Tej, która była Mu najblizsza.
    Rownoczesnie zas w te same dziesiatki Rozanca serce nasze moze wprowadzic wszystkie sprawy, które składaja sie na zycie człowieka, rodziny, Narodu, Koscioła i ludzkosci. Sprawy osobiste, sprawy naszych najblizszych, tych, o których sie troszczymy, ktorzy nam leza na sercu. W ten sposob i ta prosta modlitwa rózancowa pulsuje niejako zyciem ludzkim.Zachęcam do trwania na modlitwie .

  17. Wavatar Magdalena pisze:

    Witam. Wasze słowa wywołują u mnie łzy wzruszenia. Dziękuję za wszystkie świadectwa. U mnie sprawa wygląda nietypowo, a mianowicie modliłam się o poznanie woli Boga, lecz niestety dalej jej nie rozeznałam. Odmówiłam Nowennę w intencji szczęśliwego życia u boku pewnego chłopaka, który niestety nie mieszka w moim mieście. W pierwszym dniu części dziękczynnej tenże chłopak podpisał umowę z pewną firmą, dzięki której będzie częściej w moim mieście. To było dla mnie zaskoczeniem, ale później nie działo się nic. Pogubiłam się. Z jednej strony Bóg dał człowiekowi wolną wolę a z drugiej Nowenna ma być zgodna z wolą Boga. Już nie wiem co mam o tym myśleć. Mógłby ktoś mi pomóc? Błagam.

  18. Wavatar Beata pisze:

    Magdaleno !
    Pan Bóg dał nam wolną wolę to znaczy nie zmusza nas byśmy szli Jego śladami to nasz wybór i od nas zależy czy wybierzemy dobro czy zło ,czy bedziemy żyli zgodnie z przykazaniami ,czy wybierzemy grzech.
    Zgadzanie sie z wola Boga to co innego ,to zaufać Panu bezgranicznie ,modlac sie wierzyć ,że chce dla nas jak najlepiej ,czasami modlimy się i wydaje sie nam ,ze to dla nas jest dobre ,ale Pan Bóg wie lepiej co będzie dobre dla naszego zbawienia i wydaje się ,że Pan Bóg nas nie wysłuchał ,ale póżniej okazuje się ,że otrzymaliśmy lepsza łaskę niż tą o która prosiliśmy .
    Narazie nie rozeznałaś jeszcze woli Pana Boga ,nie zawsze to jest proste ,nie ustawaj w modlitwie ,zaufaj ,a Pan Bóg będzie działal i napewno przyjdzie moment rozeznania .

  19. Wavatar Magdalena pisze:

    Dziękuję Ci Beato bardzo serdecznie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>