Aleksandra: Wczoraj Matka Boża

Odmawiam już 3 Nowenne, już po pierwszej chciałam napisać swoje świadectwo, ale nie byłam gotowa. Chyba dlatego, że sprawy w intencji których odmawiałam potoczyły się dokładnie odwrotnie niż o to prosiłam. Czytałam mnóstwo wpisów i sama też niby wiem, że nie można sobie „zamawiać” życzeń u Boga, lecz tylko prosić o opiekę i najlepsze dla nas rozwiązanie.

Przeczytaj Aleksandra: Wczoraj Matka Boża

Marcin: 41 dzień…

Witam. Dziś jest 41 dzień kiedy odmawiam Nowennę Pompejańską. Chciałem podzielić się z wszystkimi dotychczasowymi przeżyciami. Otóż moją intencją jest powrót dziewczyny. Odkąd zacząłem odmawiać Nowennę wszystko zaczęło podążać w kierunku odwrotnym niż się modliłem. Dziewczyna związała się z innym, powoli traciłem więzi ze znajomymi. Miałem różnego rodzaju załamania, nie mogłem znaleźć swojego miejsca, byłem bezsilny, ciągle myślałem o tym żebyśmy do siebie wrócili.

Przeczytaj Marcin: 41 dzień…

Renia: Kończę nowennę i zaczynam kolejną

Odmawiam nowennę w bardzo trudnej intencji, w beznadziejnej dla mnie sytuacji. Było trudno, walczyłam z chorobą, potem ze skutkami wypadku, ale dałam radę. Dzisiaj kończę. I pojutrze zaczynam kolejna nowennę w tej samej intencji. Cały czas mam nadzieję na pomoc Matki Różańcowej. Moja sprawa jeszcze trwa, ale już tak się nie boję. Wierzę, że zakończy się dobrze z pomocą Maryi Pompejańskiej. Szczęść Boże wszystkim!

Alina: A wszystko to zawdzięczamy Nowennie Pompejańskiej

Moją pierwszą nowenną otoczyłam syna, który miał problem ze studiami, potem z pracą, z odnalezieniem sensu i celu życia.Już w trakcie odmawiania nowenny zauważyłam jak powoli jego problemy się rozwiązują, jak Matka Boża kieruje jego życiem. W chwili obecnej syn wrócił na studia, na które sobie sam zarobił i odnalazł w sobie mężne serce wojownika.

Przeczytaj Alina: A wszystko to zawdzięczamy Nowennie Pompejańskiej

Igor: kolejna nowenna

Witam wszystkich. Wcześniej pisałem już o moich 3 nowennach, kilka dni temu zakończyłem nowennę za zdrowie i opieke Matki Bożej nad moimi dziećmi. Starszy syn miał podejżenie o ….( wiecie o co, przynajmniej lekarze tego się obawiali )ale pierwsze jaki ostatnie badania przeprowadzone kilka dni temu potwierdziły że wszystko jest ok i nie ma powodów do zmartwień .Tylko Matka Boża wie jak jej dziekuje za to i za wszystko inne dobro które mnie spotkało i spotyka codziennie,

Magda: przecież Bóg wie co robi

Dziś mija piaty dzień części dziękczynnej Nowenny Pompejańskiej.Tak jak obiecałam i sobie a przede wszystkim Mateczce Najświętszej,piszę swoje świadectwo.Nowennę zaczęłam odmawiać,bo nie wiedziałam już jak radzić sobie w problemami,które od kilku miesięcy narastały,nawarstwiały się,odbierały spokój,rozsądek i spokojny sen.Dzieci chorują,jedne częściej inne rzadziej,moje chorowały non stop. Szczególnie synek.

Przeczytaj Magda: przecież Bóg wie co robi

Anna: Pełna łaski daje siłę

Nowennę rozpoczęłam 7 października. Miałam bardzo trudną intencję i chyba trochę się bałam, że jeśli będę prosiła wprost to się zawiodę. Z tegoż powodu prosiłam o wypełnienie się woli Bożej. Modlitwa była często dla mnie ogromnym trudem, zwłaszcza w ciągu ostatnich dni, gdy dopadło mnie zniechęcenie i mnóstwo złych emocji. Mimo wszystko trwałam dalej, choć w głębi serca chciałam, żeby ten czas już się skończył.

Przeczytaj Anna: Pełna łaski daje siłę

Iza: dziękuję Ci Maryjo za tyle łask!

Witam, chciałabym się podzielić swoim świadectwem. Zaczęło się od tego ze zakochałam się na pielgrzymce w pewnym chłopaku który niestety ma dziewczynę. Szliśmy w jednej grupie lecz nie rozmawialiśmy ze sobą wystarczyły nam tylko spojrzenia często on patrzył na mnie i ja na niego ale nie mieliśmy odwagi do siebie się odezwać. Jednak czułam w głębi serca że to jest mój przyszły mąż (w tej intencji o dobrego męża poszłam na Jasną Górę).

Przeczytaj Iza: dziękuję Ci Maryjo za tyle łask!