Ewa: narodziny wnuczek

Latem 2013 roku moja 95 letnia i bardzo schorowana teściowa zaczęła narzekać ,że ciągle jeszcze nie ma prawnuków,chociaż ma 3 wnuczki i 3 wnuków,i tak chciałaby doczekać jeszcze na prawnuki.postanowiłam odmówić już chyba dziewiątą nowennę(zawsze skuteczną) z prośbą o zdrowie i życie teściowej ,aby doczekała na prawnuki.Dwa miesiące wcześniej ożenił się pierwszy wnuk a mój syn.

Przeczytaj całośćEwa: narodziny wnuczek

Dorota: łaska rodzicielstwa

(…)Bo gdy Twej pomocy wezwałem nawiedziła mnie Łaska Boża. Wszędzie opowiadać będę
o miłosierdziu, które mi wyświadczyłaś (…)
Pragnę złożyć świadectwo otrzymanej Łaski Rodzicielstwa .
O Nowennie Pompejańskiej dowiedziałam się od zaprzyjaźnionej Siostry ze zgromadzenia Michalitek. Jeszcze tego samego dnia z ufnością uklęknęłam z różańcem w dłoniach i zaczęłam odmawiać Nowennę. Prosiłam o zdrowe potomstwo dla mnie i mojego męża.

Przeczytaj całośćDorota: łaska rodzicielstwa

Marcin: Uratowane małżeństwo

Matka Boża urotowała małżeństwo mojego brata. Kiedy bratowa powiedziała mi o kryzysie w ich małzeństwie, obiecałem jej modlitwę. Tego samego dnia zacząłem odmawiać nowennę. Matka Boża bardzo szybko wysłuchała moja modlitwę już po 4 dniach bratowa zadzwoniła do mnie i dziękowała mi za modlitwę.

Przeczytaj całośćMarcin: Uratowane małżeństwo

Ania: Świadectwo wiary -”Co obiecałem, dam wam”

Witajcie, mam na imię Ania i chciałabym podzielić się z wami świadectwem wiary. Dwa lata temu wspólnie z mężem uczestniczyliśmy w rekolekcjach parafialnych prowadzonych przez Leszka Dokowicza, na których nastąpiła duża przemiana w naszych sercach. Człowiek ciągle się nawraca, aby wzrastać w wierze. Te rekolekcje były dla nas momentem kolejnego nawrócenia. Otrzymaliśmy podczas nich wiele łask, wiele uzdrowień fizycznych jak i duchowych, wiele też prezentów.

Przeczytaj całośćAnia: Świadectwo wiary -”Co obiecałem, dam wam”

Małgorzata: moditwa o zdrowie mamy

Modlitwe znalazłam przypadkiem w Internecie, kiedy moja mama ciężko zachorowała. Były wieczory, ze odmawiałam z wielkim trudem (czasem kończyłam tuz przed północą lub nie mogłam klęczeć, bo tak bolały kolana). Wiedziałam, ze nic tu medycyna nie pomoze jak nie przyjdzie „pomoc z góry”. Wytrwałam do końca, moja prosba została częściowo wysłuchana, komórek rakowych nie znaleziono, ale organizm mamy jest mocno wycieńczony.

Przeczytaj całośćMałgorzata: moditwa o zdrowie mamy

Wiola: Dar poczęcia

„Proście, a będzie Wam dane” – mówił Pan. Tymi słowami pragnę podzielić się z Wami wspaniałym świadectwem. Nasza historia rozpoczyna się w sierpniu 2011 r., kiedy razem z mężem stanęliśmy na ślubnym kobiercu. Wkrótce potem podjęliśmy decyzję o powiększeniu rodziny. Na początku podchodziliśmy do tego bardzo spokojnie, ale po kilku bezowocnych miesiącach postanowiliśmy zacząć działań nieco intensywniej.

Przeczytaj całośćWiola: Dar poczęcia

Stwórz swój własny zestaw poświęcony

dobierając dodatki

w promocyjnej cenie!