Paulina: Łzy szczęścia :)

Łzy szczęścia

Witam, chciałabym opowiedzieć coś co dziś mi się przytrafiło Nie jest to świadectwo otrzymanej łaski, bo na nie muszę jeszcze trochę poczekać i szczerze mówiąc nie wiem czy otrzymam tą łaskę bo wiem że nie jestem taką katoliczką jaką życzyła by sobie Matuchna Najświętsza, czasami odmawiając różaniec moje myśl gdzieś błądziły, ale to właśnie dzięki różańcowi zbliżyłam się do Matki i Ojca

Więcej…

Marcin: Mam wrażenie, że Bóg się ode mnie odwrócił

Złamane serce

Witam, mimo, że nowennę zakończyłem w połowie grudnia to dopiero teraz postanowiłem podzielić się moim świadectwem. Intencja dotyczyła powrotu dziewczyny. Zaczynając odmawiać byłem pewny, że jest to ostatnia szansa żeby związek powrócił. Wierzyłem w moc Nowenny i modlitwy. Podczas odmawiania było ciężko, lecz nie przerwałem, choć były okresy, że miałem ochotę to zrobić.

Więcej…

Ania: działa bardzo podchwytliwie, ale nie damy się!

chciałabym podzielić sie swoim świadectem . Odkąd modlę się już trzecia intencja i ta jest dla mnie najważniejsza 😀 tym czuję jak wiele się dzieje .. przy tej samej intencji nie wytrwałam ponieważ , zły robił mi wiele psikusów ale mimo mojej walki , przegrałam .. obecnie postanowiłam że się nie dam i zaczęłam ją ponownie w dokładnie takiej samej intencji.

Więcej…

Meg: zobaczymy co dalej…

Nie wiem czy skończę to świadectwo do rana, ale spróbuję- od początku:

Pochodzę z domu gdzie nie było wzorca normalnych zachowań- miałam 5 lat jak ojciec wrócił ze stanów po 3 latach- okazało się, że miał tam romans, chciał wracać do tej ameryki, nie dostał wizy, mama nie umiała mu wybaczyć, nie miała pracy, było nas 3 (czworo ale jeden brat się wyprowadził to na jego ślub ojciec przyjechał), nie miała gdzie pójść, on nie miał jak wyjechać- żyli i do tej pory żyją razem, ale obok siebie…zaczęły się awantury, bicie, poniżanie, broniłam zawsze mamy- czuję z nią ogromną więź- tym samym psując sobie relację z ojcem. Trwało to i trwało- ja podrosłam- gimnazjum, liceum, studia.

Więcej…

Joanna: Matka, która nas nie zostawia NIGDY!

Miłosierdzie Boże

O nowennie pompejańskiej dowiedziałam się z Internetu, byłam w totalnym dołku, na nic nie miałam już ochoty, troski i kłopoty tak mnie przygniatały, że nawet nie chciałam już żyć. Postanowiłam, że spróbuję odmówić ową nowennę, (chociaż nigdy wcześniej nawet dziesiątki różańca nie odmówiłam w swoim życiu) ale byłam przekonana, że i tak nie dam rady, ja trzy różańce w ciągu dnia niewykonalne!

Więcej…

Majka: trudności podczas odmawiania różańca

zwiędłe kwiaty

Chciałabym się podzielić pewnym odkryciem, którego niedawno dokonałam. Właśnie odmawiam moją 4 NP. Podczas tej nowenny, jak i poprzedniej pojawiają się u mnie okropne rozkojarzenia, czasami nawet zdarza mi się totalnie ‚odklepać’ trzy różańce. Staram się nad tym zapanować, ale czasem wydaje mi się to silniejsze ode mnie. Jakieś dwa dni temu, po modlitwie z rozkojarzeniami, wpadł mi w rękę pewien artykuł o trudnościach w modlitwie różańcowej. Ten artykuł jest o tyle niezwykły, ponieważ zawiera rady oraz spostrzeżenia powierzone Barbarze Kloss (mistyczka z Polski) przez NMP w każdą pierwszą sobotę miesiąca.

Więcej…

Ewa: Jest to czas trudny, ale ważny

Odmawiam już 2 Nowennę – obecnie cz. dziękczynną w intencji naszego Dziecka Nienarodzonego, o łaski dla Niego potrzebne i przebaczenie dla nas, którzyśmy Go przed wielu laty nie umieli przyjąć. Jest to czas trudny, ale ważny. Chciałabym już zawsze mieć tą łaskę odmawiania Nowenny, tak wiele jest intencji – bardzo wiele Matka Boża zmienia dzięki tej modlitwie, czuje się jak Ona wysłuchuje. Nie zawsze zmiana dokonuje się, tak jak w moim planie, ale wiem, że warto Jej zaufać

Natalia: zdziwiłam się, że modlitwa na różańcu idzie mi z taką łatwością

30.12.2013 roku skończyłam odmawiać swoją pierwszą w życiu Nowennę Pompejańską i choć intencja się nie spełniła – w sensie oczekiwanym przeze mnie – to nie żałuję ani minuty, ba, ani sekundy którą poświęciłam na tę cudowną modlitwę. Sama zdziwiłam się, że modlitwa na Różańcu idzie mi z taką łatwością. Tym bardziej było to dziwne, że ja się nigdy jakoś specjalnie w Różańcu nie lubowałam, uważałam nawet, że to nudna modlitwa. I tak mijał dzień za dniem, dzień za dniem…

Więcej…

Albert: Chciałbym napisać, że moje życie się diametralnie zmieniło, ale tak nie jest

Na początku chciałbym powiedzieć, że daleko mi do osoby mocno wierzącej. Niestety więcej w mojej chrześcijańskiej karierze jest upadków niż wzlotów. Nie wiem w sumie po co piszę to świadectwo. Z jednej strony jestem rozgoryczony, z drugiej trochę zazdrosny, że Wasze modlitwy zostały wysłuchane, a moje nie.

Więcej…

Monika: Czy ja naprawde nie zasługuję na miłość?

Szczerze powiem nie wiem, która to juz moja nowenna. Wymodliłam dostanie się na wymarzone studia, rozwiązanie trudnych spraw z była uczelnią, jednak najważniejsza moja intencja wciąż sie nie spełnia. Od roku modlę się o kogoś z kim mogła bym dzielić radosć i smutek życiowy, założyć rodzinę. Kogos przy kim wreszcie poczułabym się kochana. Powiem szczerze, tracę powoli nadzieje i siłę.

Więcej…

Kilka próśb o modlitwę (Karolina, Mateusz, Sylwia)

Kochani, raz po raz dostaję listy z prośbą o moditwę. Nie jestem przekonany, czy je tu umieszczać – wiem że każdy ma wiele swoich intencji, niejednokrotnie odmawia nowennę pompejańską, czasu zostaje niewiele… Do tego wiele inicjatyw, jak Pogotowie modlitewne, upadło, bo intencji było wiele razy więcej niż chętnych do modlitwy…
Więc czy to ma sens, by umieszczać prośby o modlitwę na tej stronie? 
m.

Więcej…

Kasia: Nie wiem co robić

Witam. Życie nauczyło mnie, że szczęście w miłości to nie dla mnie. Na początku się buntowałam, pytałam dlaczego, ale w końcu to zaakceptowałam. Od dwóch lat żyłam myślą, że pozostanę „singlem” i nie robiło to już na mnie większego wrażenia. W tym roku poznałam chłopaka, totalnie uwiódł mnie jego charakter a im bliżej go poznawałam tym bardziej byłam zdziwiona, że taki ktoś jak on naprawdę istnieje i że to właśnie ja mam to szczęście z nim być…dziękowałam za to Bogu!

Więcej…

Anna: Boże tylko Ty wiesz jak bardzo bym tego chciała

Mam zdrowie, dobrą pracę, rodziców, siostrę z rodziną, znajomych. Czuję, że brakuje mi bliskiej osoby, kogoś z kim mogę dzielić swoje życie, z kim mogłabym coś zbudować, stworzyć. Wiem, że poradzie sobie jako samotna osoba ale nie chcę. Nie chcę siedzieć przy wigilijnym stole sama, o wszystko troszczyć się sama, bardzo mnie to męczy coraz bardziej. Nowennę zaczęłam odmawiać 11 listopada kiedy przyjechałam do pustego mieszkalna po długim weekendzie.

Więcej…