Kasia: Ratunku Matko Boża Pompejańska Mamusiu

Witam, szukam tutaj ratunku, bo ciężko jest mi w ostatnich dniach. Wiem, że ludzie mają większe problemy niż rozstanie z chłopakiem, ale dla mnie akurat ta sprawa jest bardzo ważna. Jesteśmy ze sobą 5 lat, bywało różnie, czasami kłóciliśmy się aż do rozstania, ale zawsze mi zależało, żeby być razem. Teraz zaczęłam odmawiać NP w intencji naszego wspólnego szczęścia w związku.

Przeczytaj całośćKasia: Ratunku Matko Boża Pompejańska Mamusiu

Elwira: Wierzę w to głęboko, ze Matka Boża nas do siebie przyprowadzi

Mam na imię Elwira i chciałam podzielić się swoim doświadczeniem nowenny pompejańskiej. na początku muszę powiedzieć, ze spotykałam się z kilkoma chłopakami jednak żaden nie potrafił mi okazać uczucia i po kilku lub kilkunastu randkach sprawa sama się rozwiązywała. Sytuacja zmieniła się kiedy dostałam się na wymarzone studia i poznałam tam TEGO chłopaka. Pomimo różniącego nas wieku, a różnica wynosi 2 lata zaprzyjaźniliśmy się od początku. Po 3 miesiącach zostaliśmy parą.

Przeczytaj całośćElwira: Wierzę w to głęboko, ze Matka Boża nas do siebie przyprowadzi

Ola: Prosiłam o lepszą pracę

Jakiś czas temu ukończyłam moją pierwszą NP. Prosiłam o lepszą pracę. Modlitwa nie została jeszcze wysłuchana. Może to nie jest „odpowiedni moment”. Zawierzam jednak Królowej Różańca Świętego. Chciałabym prosić o modlitwie w intencji mojej Mamy. Jest to dla mnie najważniejsza osoba na tym świecie.Od pewnego czasu źle się czuje .Proszę o modlitwę w intencji jej powrotu do zdrowia. Jest to dla mnie bardzo ważne.

Izabela: ciągle czekam

Nowennę zaczęłam odmawiać 27 lipca, natknęłam się na tę nią szukając modlitwy w sprawach beznadziejnych.Modlę się o powrót ojca mojej 6miesięcznej córki, który odszedł kilka miesięcy temu do innej kobiety. W modlitwie tej od początku wielkie nadzieje, chociaz od 4 dnia jej odmawiania mam rzucane wielkie kłody pod nogi. Nasze relacje się popsuły , chociaż wczeniej miałam wrażenie,że idzie ku lepszemu…Okazało się również,że zaczęli razem pracować, poświęca jej również każdą wolną chwilę poza pracą nawet kosztem czasu z dzieckiem i gdybym brała pod uwagę tylko ziemskie aspekty to nie miałabym nawet nadziei,że On jeszcze do nas wróci bo sprawy z tamtą kobietą zabrnęły tak daleko….

Przeczytaj całośćIzabela: ciągle czekam

Monika: czasem walka o dobro zaczyna się od zła

Jestem bardzo wzruszona waszymi świadectwami,zwłaszcza Kasi.Pragnę podzielić się swoją historią.Jestem samotną 32-latką,chorą na agorafobię.Choć to ponoć choroba wyleczalna nie potrafię sobie z nią poradzić.Od 2 miesięcy nie wychodzę wogóle z domu.Moi bliscy nie potrafią mi pomóc.Pomysł litani pompejańskiej wyszedł z mojego serca.Zawsze byłam bardzo religijną osobą,dążącą do poznania Boga.

Przeczytaj całośćMonika: czasem walka o dobro zaczyna się od zła

Monika: Zawierzyłam Mojej Pani moje życie

Moją pierwszą NP zaczęłam odmawiać 24.03.2013 zakończyłam 16.05.2013 w Święto św. Andrzeja Boboli, dla mnie to szczególny dzień(nie będę wspominać dlaczego, to wie tylko Moja Kochana Matuchna)w pierwszych dniach było mi bardzo ciężko, nie mogłam się skupić, szatan intensywnie mnie kusił, przychodziło zniechęcenie, dopiero potem odmawiając różaniec czułam ukojenie, byłam szczęśliwa, że znów spotkam się z Maryją.

Lucy: Coś się dzieje – prośba o modlitwę

Postanowiłam modlić się NP w intencji chorego dzieciątka sąsiadki. Nowennę odmawiam dopiero 17 dni. Sąsiadka będąc w 7mies ciąży dowiedziała się nagle, że „ciąża jest do zakończenia”. Mózg się dobrze nie rozwinął, dziecko nie będzie żyło. Trudno jej było znieść końcówkę ciąży, brała relanium, żeby móc jakoś funkcjonować i spać w nocy, wróciła do palenia papierosów, bo żyła w przeświadczeniu, że dziecka nie będzie. Gdy się o tym dramacie dowiedziałam, zaczęłam się modlić (jeszcze nie nowenną) i usłyszałam taki wewnętrzny głos „dziecko będzie żyło”.

Przeczytaj całośćLucy: Coś się dzieje – prośba o modlitwę

Kasia: moja pierwsza nowenna – wszystko zaczyna dziać się na opak

Odmawiam Nowennę 11 dzień….to moja pierwsza Nowenna….podeszłąm do tej modlitwy pełna nadziei i wiary w to, że i mnie Panienka Najświętsza wysłucha…czytając świadectwa ludzi, z jeszcze większą chęcią podjełam się tej modlitwy różańcowej…..na początku nie było mi ciężko podzieliłam sobie różaniec na rano, południe i wieczór…Przez ostatnie 2 , 3 dni ogarnia mnie zwątpienie…

Przeczytaj całośćKasia: moja pierwsza nowenna – wszystko zaczyna dziać się na opak

Cierpiący w czyśćcu potrzebują naszej pomocy, ponieważ sami

już nie mogą naprawić zła, które popełnili w czasie ziemskiego

życia. Dopóki żyjemy na ziemi, możemy wspomagać ich modlitwą.

Koronka za dusze

w czyśćcu cierpiące