LIst: Wiem że te łaski przyjdą do mnie w odpowiednim przez Boga wybranym momencie

Juz dawno powinnam to zrobic ale lepiej pozno niz wcale… Maryjo z całego serca dziękuję za laski i za opiekę Twoja oraz Twojego Syna nad moim życiem. Odmowilam kilka nowenn… są w śród nich takie na ktorych spełnienie nadal czekam. Wiem że te łaski przyjdą do mnie w odpowiednim przez Boga wybranym momencie.

Więcej…

B: List: Miałam swoje intencje, mnóstwo ich było

O Nowennie Pompejańskiej dowiedziałam się przez przypadek. Na tablicy na FB pojawiła mi się informacja o ks. Piotrze Glasie i jego wykładach na temat egzorcyzmów. Na jednym z filmów na YouTube ks. Glas opowiadał o modlitwie nie do odparcia, po której dzieją się prawdziwe cuda. Ale uwaga: to modlitwa tylko dla twardzieli. Tym bardziej postanowiłam spróbować.

Więcej…

P: List: Jezus daje o sobie znać

To byla moja pierwsza pompejanka, modlilam sie w intencji mojej i mojego chlopaka, abysmy przestali sie bac, powierzyli swoje zycie Jezusowi i zaufali Mu. Powod tej intencji byl prosty, chodzimy ze soba ponad dwa lata, jeszcze niedawno bylismy juz pewni, ze chcemy stworzyc rodzine, ale nagle zaczelo sie pojawiac coraz wiecej strachu i watpliwosci przed zobowiazaniem, przed dotrzymaniem wiernosci, przed tak powazna decyzja.

Więcej…

M: List – Matka Boska już spełniła moją pierwszą prośbę

NP zacząłem odmawiać nie dawno bo od początku czerwca ale już widzę jak wiele Maryja zmieniła w moim życiu.
1. Odczuwam wielki spokój w duszy.
2. Matka Boska już spełniła moją pierwszą prośbę. Prosiłem NMP aby pomogła mi w staraniu o 4 z fizyki na koniec roku. Jeszcze nie skończyłem części błagalnej a już dostałem to co chciałem.
3. Nie umiem żyć bez NP. Nawet jeśli ogarnia mnie znużenie to odmawiam NP bo wiem że nie odmawiając tracę tylko czas.
Trochę się wahałem czy opisać moje świadectwo ale stwierdziłem że tak chcę podziękować Maryjo za to co już zmieniła w moim życiu.
Bądź pochwalona Panno Przenajświętsza !
Chwała Bogu !

Marzena: List – Być może Matka Boża chce, abyśmy się rozstali.

Odmówiłam już wiele nowenn. Część z moich próśb została wysłuchana, na realizację części jeszcze czekam. Dwa lata temu odmówiłam nowennę w intencji znalezienia chłopaka. Nie skończyłam Nowenny, a poznałam chłopaka, z którym jestem do dnia dzisiejszego. Bardzo mi się podoba. Jednakże do dnia dzisiejszego nie rozmawialiśmy małżeńatwie.

Więcej…

List: K: Nie ma słów, które mogłyby opisać Jej wielkość.!

Odmawiam drugą nowennę w intencji mojego nawrócenia. Codziennie zmagam się z trudnościami związanymi z nałogiem, w który wpakowałam się już w dzieciństwie. Od pierwszej nowenny minął miesiąc, byłam w dużej rozsypce emocjonalnej, ponieważ wszystko, co do tej pory udało mi się pokonać, wróciło ze zdwojoną siłą. Z

Więcej…

P: List: Rozpoczęłam Nowennę w intencji mojego męża.

To moje pierwsze świadectwo po pierwszej odnowionej Nowennie Pompejańskiej. O Nowennie dowiedziałam się od koleżanki w bardzo ciężkim okresie mojego życia – dowiedziałam się o zdradzie męża. Mąż wcale tego nie żałował. Odszedł do tej dziewczyny.
Chce dodać, że sytuacja może jest dość nietypowa bo ślub wzięliśmy dopiero w sierpniu ubiegłego roku. Nie minął nawet rok od naszego ślubu… mamy małego synka.
Rozpoczęłam Nowenne w intencji mojego męża. Równoczesnie odmawiałam także modlitwę z egzorcyzmem o uratowanie małżeństwa. Po skończonej nowennie spotkałam się z księdzem egzorcystą. Zapytałam go o modlitwę z egzorcyzmem, którą odmawiałam równocześnie z Nowenna Pompejanska. Ten jednak odradził mi odmawianie tej modlitwy gdyż brzmiała ona jak egzorcyzm i mogło to przynieść odwrotny skutek, bo ja sama jestem zbyt słaba by temu zlemu bezpośrednio rozkazywac.
Wracając do Nowenny Pompejanskiej. Odmawialam ja w intencji mojego meza. Podczas jej odmawiania działo się wiele różnych rzeczy i złych i dobrych. Modlitwa jest niesamowita. Bardzo zbliżyła mnie do Boga i mimo różnych sytuacji które miały miejsce czułam wewnętrzny spokój, czułam, że nie jestem sama z tym wszystkim… przez jakieś dwa tygodnie nie utrzymywaliśmy z mężem zadnego kontaktu. 27 dnia nowenny – równo w połowie, w ostatnim dniu części blagalnej mąż się do mnie odezwał. zapytał o synka. później tego dnia widziałam go jadącego samochodem, on chyba tez mnie zauważył bo chwile później przejechał tą drogą jeszcze raz. Następnego dnia zaczął mi grozić, że jeśli nie dam mu syna na wyłączność na spotkanie to zadzwoni po policję, chociaż kontaktów nie ma ustalonych a ja po prostu nie godzilam się na spędzanie czasu dziecka z kochanką jego taty. po kilku dniach trochę się uspokoil i chciał przyjść w odwiedziny. Przyszedł i spędziliśmy ten czas całkiem sympatycznie. Mąż zaczął się też do mnie zbliżać… umówiliśmy się na następny dzień. miał przyjść rano, żeby pobyć z synkiem jednak nie dotarł tlumaczac sie „masą spraw do zalatwienia”. ja wybrałam się tego dnia do kościoła i w drodze spotkałam męża przypadkiem. zatrzymał się samochodem i kazał mi wsiadać. Wsiadlam… On bez slowa ruszył szybko, pojechaliśmy za miasto, odwiedziliśmy miejsce w którym mieliśmy sesje ślubna. później odwiózł mnie do domu. umówiliśmy się znów na kolejny dzień. przyszedł rano, ja czułam, że to wszystko zmierza w dobrym kierunku. wieczorem mieliśmy iść na randke. jednak przełożył to na następny dzień. następnego dnia się nie odezwał… po upływie tego dnia udostępnił w internecie zdjęcie po którym zrozumiałam, że znów spędza czas z kochanką. bez zapowiedzi poszłam do niego. wyniknela z tego wielka kłótnia jednak dziewczyna nie wiedziała nic o tym, że spotyka się ze mną i zbliża się do mnie… w każdym razie udało mi się ją zniechęcić do niego. mąż jednak miał mi to za złe. po tym wydarzeniu był bardzo „zdołowany” ja jednak wyszłam do niego z sercem na dłoni, przychodziłam z synkiem, oferowałam wspólne spędzanie czasu… po tygodniu mąż powiedział mi, że ma kogoś do odzyskania i zerwał ze mną kontakt. przez ponad tydzień nie wiedziałam co się z nim dzieje, gdzie jest ani czy wrócił do kochanki. ostatniego dnia nowenny pompejanskiej dowiedziałam się o tym, że się pogodzili. Do tej pory nie mamy kontaktu, nie wiem gdzie jest… minęły już dwa tygodnie od kiedy mąż znów zerwał kontakt. wczoraj zaczęłam druga nowenne w intencji nawrócenia męża i jego powrotu do nas, zaczęłam także nowenne do Matki Boskiej Rozwiązującej Węzły.
Dręczą mnie jednak wątpliwości czy powinnam walczyć o tego człowieka… Dlaczego akurat ostatniego dnia pierwszej nowenny dowiedziałam się o tym, że mąż pogodzil się z kochanką… Nie wiem czy powinnam to traktować jako znak od Boga, że Jego wolą nie jest abyśmy byli razem, ze ma moze dla mnie jednak inny plan, czy może jednak rozumieć to tak, że powinnam jeszcze walczyć bo mąż jest mocno pogubiony… W końcu „co Bóg złączył człowiek niech nie rozdziela” i ciągle pocieszam się tym, że przecież nie bez powodu Pan Bóg połączył nas swoim sakramentem…
Pozdrawiam wszystkich odmawiajacych ta cudowna modlitwę i gorąco zachęcam do jej odmawiania. Dla mnie to największe wsparcie i dziękuję Ci Królowo Różańca Świętego, że jesteś przy mnie w tym wszystkim!

B: List – Maryja zrobiła tak, bo Jezus tak chciał

Odmawiałam nowennę wraz z mężem w bardzo dziwnej intencji, a mianowicie jakiś czas temu zrobiłam w pracy rzecz niedopuszczalną, przeskanowałam jeden domunent zmieniając jego treść. Cała sprawa wyszła na jaw – przyznałam się do tego, modliliśmy się, aby cała sprawa zakończyła się pomyślnie. Chciałam dobrze, nikomu nie wyrządziłam tym krzywdy….

Więcej…

A: List – Ta wiara pozwala przetrwać wszystko

Od dziecinstwa bylam wychowywana w wierze katolickiej, chodzilam do kosciola i myslalam ze wierze w Boga i Matke Najswietsza. To byla jednak wiara wyuczona bez glebi w sercu. Dzisiaj po roznych przejsciach w zyciu wierze z glebi serca. Przed rokiem rozstalam sie z partnerem pozostajac sama na siebie zdana z dwojka cudownych dzieci. Nie bylo i nie jest latwo.

Więcej…

Maja: List – Uratowane małżeństwo

Witam.
Chciałam podzielić się świadectwem Nowenny Pompejańskiej, jak Matka Boska uratowała moje małżenstwo. Nowenna Pompejańska jest modlitwą, która ma ogromną moc a wiara w nią czyni cuda. Nowennę Pompejańską odmawiałam trzy razy ale pierwsze dwa razy odmawiałam ją niepoprawnie ale muszę przyznać,że każdą modlitwa jest wysłuchana ale nie wszystko jest wolą Boga.

Więcej…

Emilia: List – pomoc w uleczeniu nerwicy lękowej

Pragnę się podzielić łaskami które udzieliła mi Matka Przenajświętsza.Nowennę pompejańską skończyłam odmawiać ponad miesiąc temu w intencji uleczenia mnie z nerwicy lękowej.Cierpię na nią od kilku już lat.Życie z nią jest naprawdę potwornie ciężkie to ciągłe dylematy i konflikty wewnętrzne, napięcia i niepokój wewnętrzny który towarzyszy w wielu płaszczyznach: życiu zawodowym, społecznym czy chociażby przy załatwianiu zwykłych codziennych spraw.

Więcej…

Izabela: Bóg nie opuścił nas

Maryja, Matka Kościoła

Witam! Warto byc blisko Boga on daja Nam sile i wiare aby walczy. Mieszkalam z rodzicami roznie bywalo miedzy a szczegolnie z mama. Poznalam chlopaka obecnego meza. Jako moj narzeczony przeprowadzil sie do mnie. Rodzice go akceptowali na poczatku. Z czasem moja mama miala coraz wieksze pretensje a szczegolnie o to ze spedzamy razem tyle czasu. Czas slubu piekny dla nas bylismy i nadal jestesmy tak samo w sobie zakochani. Po slubie minelo kilka miesiecy wyprowadzilismy sie a raczej rodzice kazali sie nam wyprowadzic. Zrezygnowalam z dnia na dzien z pracy, znalezlismy mieszkanie na wynajem, ja takze nowa prace (inny powiat wyprowadzka).

Więcej…

Magdalena: Nowenna Pompejańska i cuda różańca

Dziekuje Bogu za to, ze przez przypadek trafilam na Nowenne Pompejanska. Moje zycie wczesniejsze bylo puste, zawierzalam bardziej sobie i swoim umiejetnosciom. Obecnie nawrocilam sie, moje życie duchowe w sferze uczuć oznacza nie tylko pocieszenie, radość i pokój, ale też okresy strapienia, zwątpienia, głębokich cierpień przeżywanych w jedności z cierpiącym Chrystusem. Nie zdawalam sobie sprawy z tego, ale tak teraz zyje.

Więcej…

N: List: Dziękuję Matko Boża!

Już jakiś czas temu natknęłam się w internecie na Nowennę Pompejańską, ale początkowo nie podjęłam się odmawiania jej. Po jakimś czasie moja koleżanka powiedziała mi, że się nią modli, ale i tym razem nie zdecydowałam się na odmawianie jej. Aż pewnego dnia pojawił się zawód miłosny. Bardzo mocno to przeżywałam. Po kilku dniach pogrążania się w smutku postanowiłam znaleźć pomoc w modlitwie.

Więcej…