Maria: Pomoc dla czworonoga

Mamy w domu dwie jamniczki, jedna z nich, Misia, w jednej chwili po prostu przestała chodzić na tylne łapy, paraliż- stwierdził lekarz. Stosowaliśmy sterydy, serie zastrzyków, leki przeciwzapalne, zrobilibyśmy dla niej wszystko bo to kochane zwierzaki. Obie Misia i Frechia zostały przez nas znalezione i przygarnięte. Nad Misią ktoś się znęcał, miała przekłute oko jakimś ostrym narzędziem i nic prócz skóry i kości na niej nie było. Żal serce ściskał, kiedy patrzyła na nas miłosiernie.Pewnej nocy pomyslałam przecież Pan Bóg kocha nas wszystkich nasze zwierzęta pewnie też. Bałam się że mogę obrazić Matkę Boską prosząc o zdrowie dla mojego zwierzaka bo przecież to pies ale zaczęłam nowennę pompejańską. którą modlę się już bardzo długo w różnych potrzebach. Po kilku dniach będąc w pracy poszłam do kolegi zapytać czy ma może jakąś ciekawą książkę bym w wolnej chwili mogła poczytać i podał mi św. Charbela. przeczytaj bo pewnie nie znasz tego świętego, ja modlę się do niego o wszystko, ale ja nie po taką książkę przyszłam do ciebie (ale to już sobie tylko pomyślałam). Podziękowałam i wyszłam ze św. Charbelem.
Mało przekonana zaczęłam czytać o tym nieznanym mi Świętym, ale gdy w pewnej chwili przeczytałam o cudach i uzdrowieniach za wstawiennictwem św. Charbela które dotyczyły nie tylko ludzi ale także i zwierząt, rozpłakałam się dziękując Matce Najświętszej że rozwiała moje wątpliwości. Teraz już było nas czworo: Matka Boża, Święty Charbel, ja i mój pies. Modliłam się do Matki Najświętszej i do św. Charbela o zdrowie dla Misi. Gdy powiedziałam domownikom że Misi będzie chodzić bo znalazłam takiego Świętego, który uzdrawia także zwierzęta, zaniemówili i na spojrzeniach się skończyło, ponieważ wszyscy bardzo mocno ją kochają to nikt nic nie powiedział.
W trzecią noc po modlitwie do św. Charbela miałam sen: Miśka chodzi a ja we śnie padam na kolana i dziękuję ze łzami w oczach św. Charbelowi. Po tygodniu Misia zaczęła delikatnie reagować na łaskotki w łapach a w połowie nowenny pompejańskiej zaczęła stawiać pierwsze kroki. Dziś kończyłam nowennę tj. 54 dni i Misia potrafi już przejść z 50 metrów. Z każdym dniem jest coraz lepiej. Moja mama, brat, córka i mąż kupili jej wózek inwalidzki którego nie chciała ciągnąć. Ja im tłumaczyłam jeszcze troszkę poczekajcie będzie chodzić a wózek oddamy innemu psu. I tak się stało! Chwała Ci Mateczko i Tobie św. Charbelu!

Święta Rita

Patronka na nasze czasy!

Poznaj życiorys tej "wyjątkowo skutecznej Świętej" i oddaj Jej swoje troski w modlitwie.

137
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
11 Wątki komentarzy
126 Wątki z odpowiedziami
1 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
27 Autorzy
KamaAgatateż AniaBogumilBożena Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Asi
Gość
Asi

dużo zdrówka dla Misi 🙂 Bóg kocha wszystkie swoje stworzenia, w dodatku wie ile pies potrafi znaczyć dla człowieka. W końcu mamy też świętego od zwierząt. Gdyby Bóg nie pozwolił się modlić w takiej intencji, na pewno dałby Ci wewnętrznie to do zrozumienia, że nie miałabyś wątpliwości. Są to w końcu stworzone przez Niego istoty z zamysłem aby towarzyszyły człowiekowi 🙂

Katarzyna
Gość
Katarzyna

Było tu już kilka świadectw odnośnie zwierzaków i efekty były pozytywnemodlitwa z wiarą ma zawsze sens,zgodny z Wolą Bożą. Ja Panią rozumiem,bo i mojego psa polecam w modlitwie i św.Charbela, też prosiłam o wsparcie-„znam Go” od kilku lat -wspomógł,tak czuję I widzę 😉 (moja suczka ma dwie choroby przewlekłe,leczymy,ale w wieku niemal 14 lat nadal ma wolę życia,spaceruje ,jest wesoła!!) Co do jamników-te zmiany i paraliż następują od kręgosłupa,niestety taki urok długogrzbietych piesków.Proszę próbować kąpiele w wodzie- z podtrzymaniem Misi- lekko ,aby nie dotykała podłoża wanny, ale poruszała łapkami jak przy pływaniu (nie na siłę,jeśli lubi wodę-dobrze,jeśli nie- trzeba pomału… Czytaj więcej »

Lola
Gość
Lola

W okolicy Wrocławia, bodajże w Piotrowicach Wielkich (k/Kątów Wrocławskich) jest super weterynarz, Pan Sekula. Rehabilituje psy z porażeniem kończyn. Efekty niesamowite. Namiary na niego znajdziesz w internecie.

Anonim
Gość
Anonim

Niedlugo jade do Pompejow pomodle sie za Pania i Pani rodzine oraz za pieski. Bog docenia wszystko, kazdy dobry uczynek, ja tez moja korke znalazlam na smietniku w szczelnie zawiazanym worku…..byla to moja naukochansza istota

Xyz
Gość
Xyz

Cudowne świadectwo! Trzeba modlić się o zwierzęta, teraz np.o to aby wróbelki, kawki nie wymarły. Im mniej ptaków tym więcej mniejszych owadów, które grożą uprawom, a wtedy głód!!!

Ja wierzę, w przeciwieństwie co w kk mówią, że zwierzęta też są w niebie. Bóg jest Bogiem żywym więc nasze zwierzaki idą do nieba!!!

...
Gość
...

Piękne świadectwo, aż tak sympatycznie, miło się zrobiło.

Iwona
Gość
Iwona

Kiedys ksiadz powiedzial ze o wszystko nalezy pytac Pana Jezusa.. i zaczełam pytac niesamowite jest to ze dostawalam zawsze odpowiedzi dzisiaj Pan Jezus odpowiedzial mi przez Pani swiadectwo na 2 pytania a mianowicie czy jesli modle sie do Maryji to moge rownoczesnie modlic sie do Ojca Pio oraz zapytalam jak jest z tymi zwierzakami czy one znajda miejsce w domu Pana … jakis czas temu uslyszalam w radio o Arce Noego a dzisiaj wraz z mezem czytalam Pani swiadectwo i plakałam .. dziekuje Pani, niech Bóg otacza opieka Pani rodzine oraz te pieski.

Izabela
Gość
Izabela

Czemu wy w to tak wierzycie? Że Wasze modlitwy zostaną wysłuchane? Ja od lat modliłam się w pewnej intencji i nic! Śniła mi się moja zmarła babcia, która powiedziała mi, ze uprosiła dla mnie u Boga ta łaskę, o która prosiłam i miało to się wydarzyć w tym konkretnym dniu. I co? Modlitwa nie została wysłuchana, babcia mnie okłamała, wstydu się najadłam, od tego czasu bez końca płacze i przestałam wierzyć w cokolwiek. Ludzie!!!! Nie dajcie się na to nabrać, że te świadectwa są prawdziwe!!! Nie piszcie takich głupot, że Bóg Wam pomógł. Ja też prosiłam Boga o pomoc za… Czytaj więcej »

Bogumila
Gość
Bogumila

Jezeli teraz Pani odpowiadam to dlatego, ze po 18-u latach okropnych cierpien i trzech latach odmawiania modlitwy pompejanskiej zostalam uzdrowiana. Wiec wierzyc trzeba. Ja tez mialam znaki sny, ktòre nie zawsze pochodza od Boga, to Szatan sieje zamet… a potem z boku sie z nas smieje.

Izabela
Gość
Izabela

Szczerze mówiąc, to wątpię, że to sprawka szatana. Babcia przychodzi do nas, czujemy jej obecność, więc nie sądzę, że tak łatwo przyjęłaby to, że ktoś się pod nią podszywa, żeby finalnie sprawić mi wielką przykrość, skoro tak mi na tym zależało, chciałam zabezpieczyć finansowo rodzinę (żadne nieuczciwe przekręty, wystarczy mi i moim rodzicom zmartwień w życiu). Po prostu babcia mnie oszukała, poprosiłam ja o pomoc, widziałam ją w tym śnie, rozmawiałam z nią o tej sprawie, a ona mi takie coś robi. Modliłam się za nią, zachowywałam ja w sercu i teraz nic tylko płacze, płacze, płacze. Potrzebne to było?.… Czytaj więcej »

irena
Gość
irena

izabelo to przestan plakac ,zacznij sie usmiechac i nie szukaj znakow w snach ,modlitwa naprawde dziala ,tez prosilam kiedys Pana Boga o cud ,tak o cud finansowy ,zebym wygrala np w lotto i mogla moje sprawy uregolowac na zero i kupic mieszkanie ,oczywiscie Pan Bog mnie tez nie wysluchal ,ale dostalam cos w zamian ,nie mozemy sie tak nakrecac ze prosimy i juz sie nasze zyczenie spelni jak w bajkach ,nie placz ,modl sie o jak najlepsze rozwiazanie twoich spraw,to tylko zludzenie ze On cie nie wysluchal,mysle ze babcia sie wami opiekuje ,modl sie za jej dusze i za dusze… Czytaj więcej »

Izabela
Gość
Izabela

Czyli Pani Ireno, mam sądzić, że to była naprawdę babcia, która chciała mi pomóc, a szatan działa jedynie po to, żebym zwątpiła?

irena
Gość
irena

izabelo przeciez sie modlimy”swietych obcowanie” raz mi tak jeden ksiadz powiedzial ,ze zmarli sie moga nami opiekowac ,moja babcia i dziadzio bardzo czesto mi pomagali nawet w blachych sprawach ,a szatan jest przebiegly on potrafi bardzo w zyciu zamieszac ,zebysmy przestali sie modlic ,ze nie warto ,wiem cos o tym ,nie poddawaj sie i modl sie, ja o trzezwosc mojego taty modlilam sie bardzo dlugo ,ale wyprosilam

Magdalena
Gość
Magdalena

Ja teraz modlę się NP o pracę i szatan cały czas mi wmawia, że Bóg nie wysłucha mojej modlitwy.

irena
Gość
irena

magdaleno ,nie wien czy to ty prosilas we wczesniejszym wpisie o modlitwe ,ale ja wlasnie jestem w trakcie odmawiania miedzy innymi za „magdalene” Koronka do Krwawych lez MB ,jesli nie ty to bede sie za toba modlic w kolejnych koronkach i innych modlitwach

Magdalena
Gość
Magdalena

To ja prosiłam o modlitwę i dziękuję za nią bardzo.

maria
Gość
maria

Izabelo wole pIisac o Bogu, ale wiedz, ze zly jest przebiegly I cierpliwy. Pamietam gdy zaczelam modlic sie o dusze czyscowe szatan przyszedl do mnie udajac Boga I powiedzial ‚ ja ci powierzam moje najbardziej cierpiace dzieci a ty zle sie modlisz’. Wtedy wpadlam dzisiaj juz jestem bardziej doswiadczona w tych sprawach. On nie potrzebuje pozwonlenia od Boga, by cie zwiesc,dlatego taka warlosc maja pokora I zaufanie. Zlo najbardziej manipuluje emocjami, dlatego Ciebie zwyciezyl.

maria
Gość
maria

…rozumiem Twoj stan, jestes zniewolona rozpacza I smutkiem co trzyma Cie z dala od Boga. Przerabialam to. Wyrzeknij sie tego w imie Jezusa a wszystko zacznie sie zmieniac. Wiesz, mam ksiedza, ktory ma laske poznania serc, troche jak ojciec Pio I on mi kazal tak robic, nawet jesli tego nie czujesz pomoze. Pod zadnym pretekstem nie oddalaj sie od Boga, szukaj Go gdy jest zle

maria
Gość
maria

Jestem pewna, ze padlas ofiara planu, krory mial odwiesc Cie od Boga I sie powiodl. Zbyt wiele razy to przerabialam. Takie wyczowanie obecnosci zmarlych jest niepokojace.

maria
Gość
maria

…I jeszcze jedna refleksja, nie zlosc sie na Boga, ze tego dopuszcza. On zwyciezyl zlo na krzyzu, oddal zycie za nas by uwiesc nas Swoja Miloscia. Z perspektywy Bozego planu to tylko pieniadze, On zpewni Ci nie tylko przyszlosc ale I wiecznosc.

Izabela
Gość
Izabela

Dlaczego niepokojące? Babcia zmarła niedawno, przed nami załatwianie spraw spadkowych i nie ma testamentu, więc musimy samo jakoś to podzielić. A że babcia na pewno nad nami czuwa i nas odwiedza, to nic złego. Jeśli tak jest, to babcia odejdzie do tamtego świata spokojna, że jej majątek, na którym się dorobiła, nie przepadnie. Osobie zmarłej taka sytuacja może nie dawać spokoju, więc przychodzi i sprawdza, czy wszystko jest w porządku. Mario, z całym szacunkiem, ale nie wiesz ty i nie wiem ja, co się dzieje po śmierci, a to co wiemy, to tylko nasze przypuszczenia. Nie możesz mi wmawiać, że… Czytaj więcej »

maria
Gość
maria

Podzielilam sie z Toba moim doswiadczeniem I pogladem a Ty masz prawo by to odrzucic lub cos z tego wyniesc. Mnie interesuje tylko to by Twoje decyzje przyniosly Ci korzysc I dobro, tego sercem Ci zycze

maria
Gość
maria

…jesli Ci pomogla to byla babcia, jesli nie pomogla to byc moze nie. Moj kolega chodzi na seanse by spotykac sie ze zmarla corka I jest przekonany, ze to z nia sie spotyka rozmawia. Te rozmowy kosztowaly majatek, kto wie czy oby nie dusze

mena
Gość
mena

Izabelo najpierw pomódl się aby Boże Królestwo zapanowało w Twoim sercu i Twojej rodzinie a wtedy wszystko co potrzebne zostanie wam dane.
Pewne rzeczy dzieją się po to by nas czegoś nauczyć ,przemyśl tak naspokojnie czy aby ta modlitwa nie była pychą kierowana bo Bóg pysznym zawsze się sprzeciwia a pokornym daje więcej niż oczekują .

Bog zawsze wysłuchuje nasze modlitwy nie w taki sposób czasami jak chcemy tylko daje nam te łaski ,których rzeczywiście potrzebujemy.
Jednak postawa rządania (ja się modle Ty mi musisz dać)a nie prośby przyczynia się ,że wszystko dzieje się dużo wolniej.

Xyz
Gość
Xyz

Do Izabela- dlaczego w to nie wierzysz? Idz zamow msza sw w intencji duszy Babci albo zacznij za nia odmawiac nowenne. Ona Tobie pomogla a Ty co tylko czekasz na efekt? Efekt przyjdzie ale pomóż jej

Izabela
Gość
Izabela

Xyz codziennie modlę się za babcię i niekoniecznie nowenna, odmawiam modlitwy, jakie wpadną w ręce-jak na przykład Litanie i też uważam to za dobry pomysł na modlitwę. A co do efektu: jestem zero jedynkowa, albo tak, albo tak. Już dawno przestałam żyć złudzeniami, nie jeden raz dałam się tak ponieść emocjom i zapłaciłam za to honorem, to bynajmniej nie jest ściema, bo nie jestem zobowiązana do tego, by z szczegółami opowiadać o swoim życiu prywatnym. Albo coś widzę, albo nie i tego nie ma. Proste. Jesteśmy dorosłymi ludźmi i często dajemy się ponieść emocjom. Znam przykład koleżanki, która 5 lat… Czytaj więcej »

Karli
Gość
Karli

Izabelo czyżby o faceta poszło ze takie poniżenie czujesz ??? myślę ze tak bo kobiety niczego innego tak wysoko nigdy nie stawiają na piedestale w swoim życiu .. No wiec ja cie doskonale rozumiem bo ja tez modle się bez echa i czasem kiedy czytam świadectwa mam wrażenie ze piszą je sami administratorzy strony , bo zwykle w komentarzach jest więcej goryczy niż w świadectwach, dlatego sadze ze same komentarze sa prawdziwsze. Znam kilka osób które odmawiają nowennę i żadna nie została wysłuchana… jedna koleżanka modliła sie o zajście w ciąże i 2 lata odkąd odmawia nowennę nadal nie zaszła,… Czytaj więcej »

Izabela
Gość
Izabela

Karli, nam też należy się coś fajnego i dobrego od życia. Nie, że spotka cię coś miłego, a zaraz potem 100 nieszczęść. Po co mi to? Nie potrzebuję tego, by Bóg mnie doświadczał, żeby zsyłał na mnie różne przykre historie. Mam Boga serdecznie dość, proszę go, żeby mi ulżył, bo już nie wyrabiam, a ten dokłada mi następnych zmartwień. No po co mi to??? Zamiast cieszyć się życiem, to mam same problemy. Jak mam potem iść do nieba, to dziękuję, wolę żyć szczęśliwie tu na ziemi, a potem i tak umierając zrobię pieprzony rachunek sumienia i wyjdzie, że to ja… Czytaj więcej »

Karli
Gość
Karli

wiesz Iza jakbym czytała swoje myśli … 😉 gdybym powiedziała ci o swoich porażkach w miłości to chyba bym cie przelicytowała. a mogę wiedzieć ile masz lat? ja nie ukrywam ze mnie drażnią 24 letnie dziewczyny które uważają ze Bog dla nich nie chce męża … bo wiesz do 33 roku spokojnienie musza sie martwic. Co do snów to ja zawsze miałam taki sen na pożegnanie z facetem, zawsze kiedy dostałam kopa w tyłek od kazdego kolejnego ale oczywiście miesiacmi modliłam sie o powrot i zaden inny nie istniał i to sie powtarzało notorycznie. Zawdsz była głusza w relacjach az… Czytaj więcej »

Izabela
Gość
Izabela

Powiem tak, do 30 lat naprawdę niewiele mi brakuje 😉

Izabela
Gość
Izabela

A wiesz. Tak w nawiązaniu do tych snów, to śni mi się od jakiegoś czasu, ze chłopak, który do mnie się zalecał, mówił mi, że to nie jego wina i że chce być ze mną, a ja go na jawie oskarżyłam o coś złego, więc wiesz jak jest. Chcę go przeprosić, stanąć na wysokości zadania i przyznać się do porażki. Docierają do mnie słuchy, że płacze z tęsknoty za mną, że jako dowód miłości zrobił dla mnie tatuaż z moimi inicjałami i data urodzenia, wiem, tatuaże są be i fuj, ale to nie jest nic takiego, nad czym można przejść… Czytaj więcej »

Izabela
Gość
Izabela

A ja na początku nie dałam mu szansy, bo byłam chorobliwie nieśmiała, wstydziłam się, że ktoś może na mnie spojrzeć i mogę się komuś podobac. Potem zaczęły się mieszać w to moje koleżanki, które zaszkodziły naszej relacji. Adam się wycofał (?), ja walczyłam i nastawiłam karku. To jak go potraktowałam, z tego co wiem, dało mu do myślenia, bo totalnie zmienił swoje myślenie, chce być ze mną, dorósł do swojej roli, ale on nie ma pomysłu, jak ponownie do mnie uderzyć. A ja czekam na niego, proszę Boga o pomoc, a ten milczy.

Izabela
Gość
Izabela

A wracając do tego tatuażu, znam historię zasłyszana z rozmowy mojej mamy (która jest uprzedzona do Adama z jakichś powodów) i osoby z jego otoczenia. Adam był na imprezie i był podrywany przez jakieś dziewczyny na zasadzie: taki przystojny, a takie samotny. A Adam pokazuje tatuaż i mówi, że sorry, ale jest zajęty i jest kobietą w jego sercu (czyli z wskazaniem na mnie). To dlaczego Bóg nam nie chce pomóc, skoro inni nikt nie chce nam pomóc? Babcia we śnie obiecala, że pomoże i w tym konkretnym dniu sprawa ruszy do przodu. A tu nic!!! Jeśli dwoje ludzi się… Czytaj więcej »

maria
Gość
maria

Ja ze wzgledu na ciebie przerwalam prace a ty zawracasz glowe glupotami. Daj spoczywac babci w spokoju. Wracam do moich pacjentow

Izabela
Gość
Izabela

Przykro mi, że pani mnie tak słabo ocenia. Ale no cóż? Dla mnie to nie są głupoty, bo tu może iść o życie czy zdrowie. Mój nauczyciel miał rację: katolicy sa obłudni, zakłamani, pierwsi do strojenia się na niedzielna mszę, żeby ludzie mieli o czym gadać. Adam ma prawo do tego, by nie wierzyć w to, że ma prawo do szczęścia, bo znam jego historię i nikomu nie życzę takiego dzieciństwa, które są najlepszymi latami życia. Ale prosto jest oceniać drugiego człowieka, zamiast spojrzeć na siebie samych i krytycznie o sobie pomyśleć. Skoro ma pani pacjentow, to oni zaufali medycynie,… Czytaj więcej »

Izabela
Gość
Izabela

Też zostałam ochrzona w wierze katolickiej i przyjęłam inne sakramenty, ale nie nazywam siebie katolikiem. Znam osoby, które co niedzielę rodzina idą do kościoła, wystrojeni jak na przyjazd królowej brytyjskiej, ale tak naprawdę mają wiarę gdzieś, a chodzą tylko do kościoła, by się pokazać, jacy oni nie są. Ksiądz gada z ambony, że z mojej parafii nie ma powołań, a jak młodzież ma się garnąć do wiary, jak sam nie daje przykładu, skoro wola, że mu mało pieniędzy i ludzie naiwnie dają, choć za to by bochenek chleba kupili. To jest hipokryzja! Czy Jezus żądał czegokolwiek od ludzi, wywierał na… Czytaj więcej »

maria
Gość
maria

Nie oceniam Ciebie, nie mam na to czasu ani interesu uwierz mi, ale tak po trupach do celu doslownie. Mam nadzieje, ze znajdziesz szczescie na pewno dobra z Ciebie dziewczyna, pozdrawiam

Lola
Gość
Lola

Zapewniam Ciebie, że jak facetowi na Tobie zależy, to zawsze znajdzie sposób na to, żeby z Tobą być. Nawet jeżeli jest największą „dupą wołową”.

Emilia
Gość
Emilia

Izabelo, jeśli mogę zadać jedno istotne pytanie: dlaczego jesteś tak bardzo zafiksowana na „znakach”? Znaków należy oczekiwać na ulicy, a nie w życiu. Dziwi też Twoje przywiązanie do snów i tego, kto się w nich pojawia i co mówi. To przecież tylko wytwory Twego umysłu, nic więcej. To nawet byłoby straszne, gdyby ktoś, lub coś „wchodziło” do Twego, mego, czy czyjegokolwiek umysłu podczas snu, czy na jawie i zostawiało „znaki”, nie uważasz? Co do zaś tej sprawy z Adamem (wybacz, że niedelikatnie się wtrącę): jest takie powiedzenie, które zawsze warto wcielać w życie: „Pan Bóg pomaga tym, którzy pomagają sobie… Czytaj więcej »

maria
Gość
maria

Przykro mi, ze cierpisz, ale nie obrazaj sie, ze my dajemy Tobie odpowiedzi w oparciu o nauke kosciola. Jestesmy chrzescijanami…sa inne portale….fb, twiter. Jesli potrzebujesz to my bardzo chetnie sie o Ciebie pomodlimy, proponuje koronke do Krwawych lez o 19 I zapraszam by do mnie dolaczyc

irena
Gość
irena

xyz widze ze mamy kolejna osobe ktora musimy sie zajac i jej pomoc ,co prawda izabela jest bardzo rozzalono na Pana Boga ,ale moze jeszcze zmieni zdanie za jakis czas

Izabela
Gość
Izabela

Pani Ireno, nie przypominam sobie, żebym pozwoliła komukolwiek wejść na głowę. Mogę wziąć czyjeś zdanie na uwagę, ale nie będzie wiążące. Poprosiłam tylko Maryję, Boga o wsparcie, sprawy wzięłam w swoje ręce i nic. Nie oddam w 100% tego Bogu, bo jeszcze się to obróci przeciw mnie, a finalnie bym musiała to zaakceptować, choć byłabym nieszczęśliwa, ale przecież Bóg wie lepiej :/ ile ja spraw oddałam Bogu, by mi pomógł, ale nic nie było, cisza większa niż w grobie. Więc po co mam nadstawiać karku, by mi pomógł? Bóg mnie nie kocha, bo gdyby mu zależało, to by mi pomógł.… Czytaj więcej »

irena
Gość
irena

izabelo ,ale my sie tu za siebie modlimy wzajemnie ,za ciebie tez przeciez mozemy sie pomodlic ,juz slyszalam ze jak modlimy sie za kogos to modlitwy maja wieksza moc a przy okazji ten modlacy tez otrzymuje laski ,masz prawo byc rozzalona na Pana Boga ,mozesz sie nawet z nim poklucic ,ale za zadne skarby nie wyrzucaj Go ze swego zycia ,cierpliwosci izabelo ,mowisz ze tata ci pomaga ale przeciez ten tata jest ci dany od Boga,masz racje tata tacie nie rowny

Katarzyna
Gość
Katarzyna

Irenko i wszyscy tu piszący prosilabym o krótką modlitwę tak możliwie najszybciej. Jestem w trakcie 3 NP za nawrócenie moich córek i o potrzebne sakramenty dla nich. Nie bardzo dowierzałam w to jak zły potrafi mieszać w tym czasie ale w ten weekend miałam okazję się przekonać (nie wiem czy to dobrze czy źle ?).Skrótowo ujmując wszyscy domownicy są przeciwko mnie i nie bardzo chce mi się już przedstawiać swoje argumenty. Nie mam siły ani płakać ani z nimi rozmawiać. Proszę o modlitwę.

irena
Gość
irena

oczywiscie kasiu ,od dzis bede sie modlic i za twoje corki i ciebie

Katarzyna
Gość
Katarzyna

Serdeczne Bóg zaplać ja też się odwzajemnie.

maria
Gość
maria

Pomodle sie, za kilka dni bede w Medjugorie I tam zawioze pani sprawe

Bożena
Gość
Bożena

Mario ja też bardzo chciałabym pojechać do Pompejów i Medjugorie ale na razie nie mam takiej możliwości dlatego bardzo Cię proszę przedstaw Marce Bożej moje błaganie o uzdrowienie mojego męża Ja będę modlić się codziennie dziesiątka różańca w Twojej intencji i moich dwóch promyczków nadziei tak nazywam dwie Panie które cały czas mnie wspierają tu na forum.Bog Wam zapłać

Bogumil
Gość
Bogumil

Pomodle sie w Pompejach co do Medjugorie to u nas jest stanowisko kleru jednoznaczne poczytajcie w internecie

Bożena
Gość
Bożena

Bóg zapłać ja też będę modlić się w Twoich intencjach dziesiątka różańca codziennie.

maria
Gość
maria

Oczywiescie, ze sie pomodle za Pani meza, obiecuje codziennie rozaniec a bede tam przez tydzien

maria
Gość
maria

Jak bedzie mozliwosc to tez zamowie Msze, ale nie wiem jak to tam dziala

Bożena
Gość
Bożena

Bóg zapłaćkochana

Xyz
Gość
Xyz

Do Irena- zgadza sie trzeba je zapisac 🙂 dzis 8 dzien nowenny za Klare i Lucyne :-)))

irena
Gość
irena

tak dzis 8 dzein ,bardzo bym chciala zeby ich zycie poszlo w dobrym kierunku ,tez ania pisala zeby sie nie zameczyc modlitwa ,ale co to jest za meka ,dla mnie to radosc z niesienia pomocy a tylko tak moge pomoc i mam nadzieje i ufam ze Matka Boza nas wyslucha nasze wolanie

Xyz
Gość
Xyz

Do Irena- racja, nie ma sensu zostawiać modlitw i łask tylko dla siebie. Ja mam wszystko zapisane nasze nowenny. Razem z Twoja. Jeszcze na dniach podam date mszy i mnie na razie nie bedzie na forum ale wiedz, ze modle sie razem z Toba.

Dana
Gość
Dana

Jutro ostatni dzien nowenny.
Öd srody zaczynamy nowa.Napiszcie dziewczyny za kogo sie modlimy i jaka modlitwa :-))

Xyz
Gość
Xyz

Do Dana- super, ze jestes z nami. Modlitwy ciagle te same- nowenna do Opatrznosci Bozej od srody za AgnieszkaC i Karli. :-))) dzięki!

irena
Gość
irena

dana ja tez ci dziekuje ,jestes dobra kobita i xyz tobie tez dziekuje

Xyz
Gość
Xyz

Do Irena- to ja Tobie dziękuję

Dana
Gość
Dana

Dzieki Bogu ,ze moge sie z Wami i za Was modlic!
Wszystkim zycze spokojnej nocy

Justyna
Gość
Justyna

Proszę, pomódlcie się też za mnie. Bardzo tego potrzebuję…

Dana
Gość
Dana

Justynko obiecuje

Justyna
Gość
Justyna

Dano dziękuję Ci bardzo 🙂

irena
Gość
irena

pomodlimy sie i za toba justynko

Xyz
Gość
Xyz

Do Izabela- to dobrze ale pamietaj ze czas u Boga nie istnieje skoro Babcia Ci zalatwila sprawe to czkaj na modlitwie za nia az Bog urzeczywistni ja tutaj na ziemi. To jest wlasnie wiara, zaufanie, nadzieja a nie jakis szatan

Jarosław
Gość
Jarosław

Izabelo to są słowa z książki ,,Jezus mówi do Ciebie” na dzień 16 lipca. Myślę, że w dużej mierze skierowane dzisiaj do Ciebie. Cytuje ,, UŻALANIE SIĘ NAD SOBĄ JEST JAK PEŁNA MUŁU BEZDENNA ROZPADLINA. Gdy już do niej wpadniesz, zwykle coraz bardziej się pogrążasz. Zsuwając się po śliskim zboczu, zmierzasz ku przygnębieniu, a ciemność jest wszechogarniająca. Jedyna nadzieja w tym, że podniesiesz wzrok i zobaczysz padające na Ciebie Światło Mojej Obecności. Chodź widziane z dołu wydaje się nieco blade, promienie nadziei dosięgną Cię nawet w najgłębszych czeluściach. Gdy z ufnością skupisz się na Mnie, stopniowo wydostaniesz się z otchłani… Czytaj więcej »

Izabela
Gość
Izabela

Dziękuję Jarosławie za te słowa, ale wystarczająco dużo naczytałam się takich słów, żeby w nie uwierzyć. Albo widzę Boga, albo nie. A ja go nie widzę, a plecy od krzyża mnie coraz bardziej bolą. Podobno, że Bóg nam daje tyle, ile możemy wytrzymać. W moim przypadku Bóg się chyba rozpędził.

Iwona
Gość
Iwona

Pani Izo dala Pani swiadectwo swoimi wypowiedziami …
Szatan namieszal Pani i jest z tego zadowolony. Sprawy finasowe i ten spadek

A jesli nie dostanie Pani nic?
Prosze przeczytac dzisiejsza ewangelie … jest wymowna
Zacytuje slowa mojego ulubionego ks. Piotra Glasa”szatan jest mistrzem kamuflarzu” udalo sie mu wprowadzic w Pani zycie zament i brak wiary.

Bog zalatwia sprawy najlepiej niestety czasem to my chcemy mowic Bogu jak ma to zalatwic a szkoda

Pozdrawiam

Hanka
Gość
Hanka

Sen to przecież projekcja naszych marzeń, pragnień czasami lęków. O tym śnimy co nam zaprząta głowę na jawie – nawet podświadomie. Nie mieszałabym w to Boga, wiary i naszych zmarłych…

Izabela
Gość
Izabela

Nie powiedziałabym,że to projekcja naszych myśli. Sama mogę potwierdzić, że to co mi się śniło, to potem się sprawdziło. A skąd mogłam wiedzieć, co się wydarzy, jak w życiu by mi to do głowy nie przyszło?

Hanka
Gość
Hanka

Katolik szuka odpowiedzi na nurtujące go pytania przed Najświętszym Sakramentem a nie w snach. Grzebanie w snach, sennikach itp. to domena new age.

Izabela
Gość
Izabela

Jeśli nie dostanę sposobu na zarobienie pieniędzy, to wyląduje pod mostem. A wtedy nie sądzę, żeby Bóg mi pomógł. Jak nie pomaga teraz, to nie pomoże potem. A sprawa spadkowa jest ważna, bo ten dom to kawał życia mojej rodziny. I na pewno nie odpuszczę, bo ktoś mi tak doradza. Nie zrezygnuje z rodzinnego domu, bo nikt mnie nie przygarnie, a ten dom kocham i będę całym sercem za nim.

Lola
Gość
Lola

Pani Izo, z całą przykrością stwierdzam, że reprezentuje Pani postawę roszczeniową. Mam dostać tu i teraz i nic mnie to nie obchodzi. Niestety Pani podejście do życia i wiary jest na poziomi pięciolatka, a pisze Pani, ze dobiega trzydziestki. To samo podejście do związku. Facet wytatuował sobie Pani imię, czy coś w tym stylu i wg Pani to jest dowód miłości. A jakie dobro dla Pani płynie z tego tatuażu, za który pewnie z tysiaka wybulił?

Izabela
Gość
Izabela

A wy nie jesteście roszczeniowi, modląc się latami i nękając Boga swoimi problemami? Nie dajecie Bogu spokoju!!!! A co do tatuażu, jeśli w ten sposób Adam chciał coś pokazać, to jego sprawa i moją, bo mnie też to dotyczy. Na pożegnanie: piszecie, że latami się modlicie w danej intencji, a Boga tym nękacie, zamiast dać sprawie czas. W przypadku moim i Adama to nie był czas pełnej modlitwy, ciągłej latami, bo chciałam, żeby Bóg odpoczął od moich modlitw. Wolałam się pomodlić szczerze przez krótki okres czasu niż ciągnąć to latami, a jedynie odklepywac, bo szczerze po takim okresie czasu mało… Czytaj więcej »

Katarzyna
Gość
Katarzyna

Pani Izo,Pani Babcia potrzebowała modlitwy,to przyszła z prośbą-trzeba zamówić msze,nawet kilka.Nie wiem co opowiadała Pani ludziom,w związku z ukazaniem się we śnie Babci,ale faktycznie, odbiór tych opowieści mógł być dziwny dla otoczenia.To Pani sprawiła,że się wstydzi wyjść z domu,nie Bóg!A modlitwy są wysłuchiwane i np.ja doświadczam tego codziennie!Ale sama też wykonuję pracę,aby to co otrzymuję z samej góry przynosiło efekty i korzystam np.z ludzi ,których spotykam,ze zdrowia,które mam,albo jeśli chwilowo nie mam,to tym bardziej za to dziękuję,ofiaruję w intencji i odpoczywam,bo jak siły wracają to na nowo haruję. Można się zniechęcać,ale nie obwiniać i nie krzyczeć,że modlitwa nie działa.Nie rozumiem… Czytaj więcej »

Izabela
Gość
Izabela

Jedynie historię znają moi rodzice i mój brat, więc to idzie o konsekwencje zaufania w tej historii i mojej nadmiernej wierzę i naiwności.

Xyz
Gość
Xyz

Do Izabela- im bardziej trzeba poczekać na łaskę tym bardziej pochodzi ona od Boga bo modlitwa jest lekcją cierpliwości najwiekszej cnoty jaka Bog sobie ceni. Oczywiście ze Babcia Tobie zalatwila sprawe. Powiedziala Ci co do roku kiedy zostanie rozwiązana? Pamietaj u Boga nie istnieje czas i lepiej modl sie za Babcie, zmarlych i bliźnich bezinteresownie bo pewnie czeka Cie super wielka łaska!

Karli
Gość
Karli

tylko to ostatnie zdanie wyklucza istnienie samego Boga. czytałam wielokrotnie ze ludzie ktorzy sami dzialaja bez Boga nigdy niczego nie wskórają.

Izabela
Gość
Izabela

Wiesz, Karli. Zawierzylam Bogu pewne sprawy i poprosiłam go o wsparcie, Maryję również. Działałam, myślałam, że mam wsparcie z góry. Było jeszcze gorzej…

Izabela
Gość
Izabela

Zresztą, Bóg podzielił sobie ludzi na lepszych i gorszych. Tym lepszym dał wszystko-zdrowie, możliwość rozwijania się, zdobywania wykształcenia, założenia swojej rodziny. A tym gorszym dał same zmartwienia i problemy. Nie twierdzę, że ci pierwsi żyją bez problemowo, ale mają pomysły i możliwości, by je rozwiązywać. A takie szaraki jak my? Do pola, żeby inni na nas pluli i po nas jechali. Gdzie jest Pan Bóg, jak ludzie wydają o mnie fałszywe osady? Zamiast ich powstrzymać, to jeszcze to eskaluje. Ja przestałam wierzyć w Boga, bo to jest nie fair, jak on ludzi traktuje. Mój krzyż z moimi problemami spowoduje, że… Czytaj więcej »

Magdalena
Gość
Magdalena

Za dużo masz pretensji do Boga. A jak cierpiał Jezus? Nie powiedział wtedy ani słowa skargi.

Izabela
Gość
Izabela

Mam do tych pretensji prawo. Jakbym tam była przy cierpieniach Jezusa, to wtedy by mnie tu nie było. A tak znam to tylko z Biblii, więc nie mogę się wypowiedzieć za to, co było kiedyś, bo tego nie widziałam, a na wierzę porządnie się przejechałam. Mnie interesuje to, co jest tu i teraz.

mena
Gość
mena

Po pierwsze Bóg chce Twojego szczęścia,
Po drugie Bóg powiedział moje brzemnie jest lekkie a jażmo słodkie jak jest inaczej jeszcze nie pełnisz Woli Boga w tej sprawie.
Bo tylko pełnienie Bożej Woli daje nam szczęście,radość,pokój.
Po mimo czasami różnych trudności
im bliżej Boga tym bliżej do satysfakcji życiowej

Karli
Gość
Karli

Wiesz Magda oczywistym jest raczej to ze my nie mozemy równać sie z Jezusem , zaden z nas z racji jeg powoałnia przez Boga na swojego syna. owszem my jestesmy dziecmi Boga ale Jezus był Bogiem. jesli jednak porownac Jezusa jako tego ktory był jednym z nas ludzi z krwi i kosci czlowiekeim to jednak jego zycie nie było takie płytkie i puste jak np moje ja nie wiem jaki jest moj cel do czego jestem powolana Jezus to wiedział od pocatku do ostatniego dnia kiedy wydał ostatni dech na Krzyżu mówiąc ” wykonało sie” …. a wiesz nie chce… Czytaj więcej »

Iwona
Gość
Iwona

Kurcze szkoda ze ten czarny dran Panią tak trzyma. Na mszy sw pomodle sie za Pania.

...
Gość
...

Dzisiaj była ewangelia, kto nie bierze swego krzyża , a chce iść za mną nie jest Mnie godzien

Izabela
Gość
Izabela

To może Bóg ulzylby mi choć troszkę? To wtedy ten krzyż na siebie wezmę. Ale jeśli nie jestem godna, by być córka Boga, to okej. Właśnie teraz … pokazałaś mi moje miejsce w szeregu. Pan Bóg nie chce mi choć trochę ulżyć, a teraz taki tekst. Wymiksuje się stąd, wracam do swojego realnego świata. Szkoda, że nie zacytowalabys mi tego prosto w oczy, tacy czujecie się ode mnie lepsi, bo Bóg Wam pomaga, a mi nie? Sama będę niosła swój krzyż,jak złamie z ciężaru swój kręgosłup, to nikt mi nie pomoże. Proszę, żebyście się za mnie nie modlili, nie życzę… Czytaj więcej »

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Tu jest mnóstwo niewysluchanych osób. Ja należę do nich, nie widzę by Bóg spełnił cokolwiek z moich próśb. Teraz dziewczyny mają od środy modlić się za mnie, to już chyba podświadomość czuje i mam jeszcze większą niechęć do życia niż zwykle. Każdy tutaj jest wyjątkowy ze swoim cierpieniem, czuje się opuszczony i samotny w tych ciemnościach, ale co my możemy zrobić, jak możemy sobie pomóc.
Sądzę, że to może zrobić tylko i wyłącznie Bóg.

irena
Gość
irena

agnieszko c nie zalamuj sie ,chyba wiesz z jakiego powodu tak sie gorzej czujesz na sama mysl o modlitwie ,moze sie myle ale chyba „ktos” probuje cie zniechecic ,prosze cie nie boj sie ,modl sie z nami od srody ,czasem tak jest ze jest gorzej ,ale prosze nie poddaj sie ,nie daj mu satysfakcji ,zobaczysz bedzie dobrze ,jesli mozesz idz porozmawiaj z ksiedzem ,moze on powinien sie pomodlic za toba takze ,u mnie tez na poczatku bylo bardzo zle ,ale nie dalam za wygrana ,teraz wiem ze nic zlego nie moze mnie spotkac

Lola
Gość
Lola

Raz w życiu prosiłam Boga o jedną konkretną rzecz – dostałam ją. Niedługo okazało się, że była to największa porażka mojego życia, którą przez co najmniej 3 lata odkręcałam. Nie proszę już Boga o nic. W życiu też nic za darmo nie dostałam, co najwyżej w zęby. Na wszystko musiałam ciężko zapracować. Nie uważam, żeby to było coś złego. Niczego specjalnego również od życia nie oczekuję. Z człowiekiem jest często jak z topielcem – im bardziej się szamoce, tym szybciej pójdzie na dno.

...
Gość
...

Żeby takiego topielca uratować to czasem porządnie trzeba mu przyłożyć żeby go oszołomić, i wtedy jest szansa, że się go uratuje, a nie pójdzie z nim na dno. W życiu jest podobnie, niekiedy potrzeba porządnego ” ciosu” od życia żeby ktoś przestał się szamotać i pozwolił sobie wypłynąć na powierzchnię, już jako inny człowiek.

Klara
Gość
Klara

Ja też nie zostałam wysłuchana. Tzn raz dostałam co chciałam i Bóg mi odebral tego chłopaka. A to chyba gorsze kiedy dostaniesz cukierek i zaraz go nie masz niż modlenie się o coś latami. jest mi źle smutno itd, ale nie uważam, żeby mi się należało… Nie tupie nóżka jak małe dziecko i nie rządam. Jak Bóg zechce to da jak nie to nie. Życie też mnie nie rozpieszczalo, dlatego proponuję Ci ogarnąć się troche. Z jakiegoś powodu tego nie dostajesz co inni (i ja też) a dlaczego to tylko Bóg wie…

Klara
Gość
Klara

Za mnie właśnie jutro dziewczyny kończą Nowenne, za którą dziękuję ogromnie. Ale… Czuję się gorzej:) serio mam jakieś początki depresji chyba ja już nie ogarniam życia. Nie tylko Ty masz problemy jeśli Cię to pocieszy..

irena
Gość
irena

klaro ja juz napisalam do agnieszki c ,ty tez sie nie denerwuj ,popros Ducha Sw wezwij wszystkie Swietosci na pomoc ,lek zniknie ,sama to przerabialam ,ale juz jest dobrze ,bardzo dobrze ,tez potrzebowalam troche czasu ,dzis nic nie jest wstanie mnie zlamac

Klara
Gość
Klara

Pani Ireno to sie ciągnie prawie 2 lata. Ja zwyczajnie sie chyba poddalam. Wiem, kiedy w moim zyciu działa zły i tylko mowie w myslach, ja wiem, że to ty mieszasz i przez Ciebie tak sie czuje, ale nie mam siły z toba walczyc. Jestem załamana ta przeprowadzką z rodzina sie nie dogaduje, do mamy mam żal,bo to ona mnie ciagle namawiala zeby sie wyprowadziła, nie chce mi sie z nimi przebywać. Porażka jakaś mam wrazenie, ze moje zycie sie skonczyło co dorbego miało mnie spotkac to spotkało a te fatum ciagnie sie od tego pożal sie boże chlopaka z… Czytaj więcej »

irena
Gość
irena

klaro przezegnaj Krzyzem Swietym tego chlopaka ,zycz mu wszystkiego co najlepsze ,do mamy zal tez sprobuj jakos odrzucic ze swojego serca ,mysle ze ona nie chciala dla ciebie zle ,kiedy ja zaczelam pierwsza NP to jakby caly swiat sie przeciwko mnie obrucil ,nawet corka dzwonila do mnie z ciaglymi ,bez zasadnymi pretensjami a wczesniej tak nie bylo miedzy nami ,wtedy modlilam sie o to zeby wyrwac mojego meza ze szponow alkoholizmu ,myslalam wtedy „Boze czy to taka cene musze placic za jego zycie w trzezwosci ?”kiedy zakonczylam odmawianie nowenny maz byl dlugi czas trzezwy ,nawet w wesele corki nie wypil… Czytaj więcej »

maria
Gość
maria

W modlitwach nie zawsze chodzi o to by byc wysluchanym, ja prosze Boze daj, ale nie to co chce. Najlepsze co mnie spotkalo to rzeczy o ktore nie prosilam, dlatego po prostu sie modle a Bog wie lepiej czego mi trzeba. Jego obecnosc jest spektakularna, piekna I zaskakujaca. Nie chce naprawde cie urazic Isabelo, ale warto upozadkowac emocje, bys nie byla taka podatna na urazy. Widzisz, mnie mozna powiedziec wszystko, zwymyslalas mnie, ale zadne Twoje slowo mnie nie urazi. Do dlatego, ze ja juz to wszystko przemyslalam I nie potrzebuje sie przed tym bronic. Nie potrzebuje reagowac emocjonalnie, ani sie… Czytaj więcej »

...
Gość
...

Nie napisałam tego żeby sprawić Ci przykrość. Taki tekst jest w Piśmie św. Warto niekiedy przejść się na mszę i posłuchać. Jak okazuje się, nie ma co się cackać nad swoimi problemami tylko iść dalej do przodu. Wiele osób tutaj chciałoby być szybko wysłuchane, nie tylko Ty. Najlepiej robią ci co dalej się modlą , tą czy inną modlitwą pomimo niewysłuchania. Przynajmniej z czasem sami się zmieniają . Kiedy się nie modlisz, stoisz w miejscu. Musisz dojrzeć bo z Twoich postów bije brak dojrzałości, a może jesteś po prostu w chwilowej rozpaczy, ale to minie.

Karli
Gość
Karli

Iza ja Ciebie rozumiem bardzo bo czytam to i widze te slowa jakby one wychodzily ze mnie tylko z czasem troche skruszałam mam do niego pretensje wciąż ale prawda jest taka ze on i tak jest potęzniejszy i to on bedzie pociągal za sznurki. nawet uwazam ze Bog choc widzi Twoja złość wbrew temu co ludzie piszą wcale Ciebie za to nie skarci za to ze go tak wyzywasz… owszem Boga należy sie bać ale tylko z tego ze należy mu sie szacunek tego najwyższego. Nawet jesli przestaniesz w niego wierzyc choc ja w to nie wierze ze tak sie… Czytaj więcej »

Klara
Gość
Klara

To akurat słaby przykład, bo włosy mogła odziedziczyc po prababci a to czy jest piękna to jest subiektywne dość. Nie każdy powie że taka jest. Tak samo jak ludzie panikuja że im się różaniec placze i to szatan robi. Nie wyolbrzymiajmy już takich pierdół.
Dla mnie nie fair jest kiedy ktoś jest blisko Boga nie ma nic a ktoś kto ma Boga w nosie ma dużo więcej od Nas. Tego nigdy nie zrozumiem.

też Ania
Gość
też Ania

Kobitki, czy nie jest tak, że wiele z nas (ze mną włącznie, żeby nie było) popełniła bardzo subtelny błąd? Modliłyśmy się o dobrego męża i mniej lub bardziej świadomie patrzyłyśmy na mężczyzn jak na kandydatów na męża? Nie chcę Was urazić, sama robiłam dokładnie to samo i zrobiłam sobie krzywdę. Uparłam się na jedną relację, z której nic nie wyszło bo ten mężczyzna miał prawo nic do mnie nie czuć. To ja wmówiłam sobie, że to na pewno ten. Miłość przychodzi sama, kiedy… tego żadna z nas nie wie. Jestem od was starsza i staram się wierzyć, że jeszcze się… Czytaj więcej »

Xyz
Gość
Xyz

Do też Ania- u mnie czegos takiego nie zaobserwowałam. Jak widzę tych facetów chociazby na ulicy lub w jakiś sytuacjach to nie wiem kto ich w ogóle pożąda. Stad moje pytanie co to za Greye skoro tak kobiety za nimi się uganiają? Bo ja takiego nie spotkalam. Bo to muszą być jakieś wyjątki że aż tak można na punkcie chłopa zwariować.

A ja po pierwszej minucie tracę zainteresowanie.

Klara
Gość
Klara

tez Ania- u mnie bylo tak, że to ten chłopka zafiksował na moim punkcie a po jakims czasie dopiero ja. I kiedy mi zaczeło zależec on nagle ni z gruchy ni pietruchy mnie zostawil. Ja nawet NP nie odmowilam tylko jakas inna modlitwe w ktora zreszta nie wierzylam a tu o psikus.

Agata
Gość
Agata

Klara, brzmi znajomo… Mój były też na początku za mną latał, ludzie mówili, że jest we mnie wpatrzony jak w obrazek, a jak mi zaczęło poważnie zależeć to mnie zostawił… I tak nie mogę się pozbierać do dnia dzisiejszego, choć minęło 1,5 roku

Kama
Gość
Kama

Mam podobne doświadczenie. Mam nadzieje, że młodzi panowie z tego forum zauważa jak się kończy nieodpowiedzialne zawracania głowy kobietom.

też Ania
Gość
też Ania

Kobitki, mamy całą rzeszę niedojrzałych emocjonalnie panów, którzy pomimo tego, iż dawno mają za sobą 30-te urodziny nie są w stanie zbudować zdrowej relacji małżeńskiej, gdy na horyzoncie rysują się konkrety oni uciekają.

też Ania
Gość
też Ania

Odrzucenie przez mężczyznę, nieodwzajemnienie uczuć boli i każda z nas wie jak ciężko się po tym pozbierać. O ile bardziej bolałoby gdyby odrzucił nas mąż? Może te bolesne rozstania, odrzucenia, choć przyniosły tyle cierpienia, uratowały nas przed większym cierpieniem – rozbitym małżeństwem i odrzuceniem przez męża?

też Ania
Gość
też Ania

Kilka osób, m.in. bodajże Hanka, pisało, ze trzeba uważać podczas pompejanki od dobrego męża/żonę bo można nieświadomie zafiksować się na jakiejś osobie i wmówić sobie, ze to na pewno TA/TEN. Sama pierwszą pompejankę podjęłam w zupełnie innej intencji, ale tego błędu nie uniknęłam. Byłam przekonana, że to właśnie ON. Dziś staram się być otwarta na nowe i wierzyć, że jeszcze będę dobrą zoną dobrego męża.

Xyz
Gość
Xyz

Do też Ania- ja mam dość wysokie wymagania i zasady których nie łamę i tex to może przyczynic się że nie fiksuję na punkcie faceta. Mysle ze im wieksze wymagania na solidnym fundamencie tym mniejsze zafiksowanie.

A poza tym zauwazylam ze na łaski z nowenny to nawet czeka się latami. Oprocz tych wyjatkow jak choroba

Karli
Gość
Karli

mozliwe ze po prababce pradzidku niewazne ale to tez wyklucza albo istnienie Boga albo pokazuje jakim jest niesprawiedliwym i jak niesprawiedliwie dzieli, zwlaszcza ze jej siostra jest po prostu brzydka, nie jest to kwestia gustu bo patrzac realnie jeden woli blondynki inny brunetki jeden wysokie inny niskie jeden plaskie inny okrągłe. tu chodzi o to ze claudia jako postac jest kims tak wykreowanym przez nature ze wszystko co ma w urodzie jest idealne do tego jak powienien wygladac piekny człowiek w swojej aryjskiej rasie, idealny kształt czaszki mały nos geste włosy idealna postwa ciała. jest po prostu idealna w swojej… Czytaj więcej »

Klara
Gość
Klara

A ja uważam, że nie ma brzydkich kobiet, serio. Są kobiety, które mniej lub bardziej o siebie dbają. Dieta i ćwiczenia (nie mowie o jakis obsesyjnych tylko w granicach rozsądku) naprawde działają cuda. I tego akurat nie mozna zwalać na Boga, ze ja np. objadam sie fast foodami i mam brzydsza skóre, figure od siostry, która dba o siebie itp.
Ja wiem, że zaraz ktoś napisze no, ale rysy twarzy itp. Jak kobieta o siebie dba czasem sie umaluje lekko, schludnie ubierze itp to uwazam, że każda jest ładna. A czy piękna, cudowna wyjątkowa czy ble to juz kwestia gustu.

Xyz
Gość
Xyz

Do Karli- mi najbardziej nie odpowiada ten podzial na swiecie wprowadzony wlasnie orzez Boga na wiele języków, panstw. Inaczej swiat by wygladal gdyby byl jednym panswtwem z jednym jezykiem. Albo jeden kontynent to jedno panstwo.

Jest cos takiego jak przeznaczenie. Są rowni i rowniejsi.

Karli
Gość
Karli

XYZ z jednej strony masz racje, likwidowanie jakichkolwiek granic mogłoby nam ułatwić życie. ale moze tez zmusza nas do wysiłku , do zdobywania podbijania itd Bóg dając nam to życie niestety bardzo dużo od nas wymaga, popatrz dlatego jednym z powaznych grzechow jest grzech lenistwa . czyli kazdy dzien powinien byc przez nas wykorzystany go granic mozliwosci, usprawiedliwia nas tylko choroba która nas ogranicza. nieważne czy fizyczna czy gorzej bo umysłowa, natomiast zdrowy człowiek a szczegolnie zdrowy na umysle jest winny Bogu oddac szacunek za zycie wykorzystując je do granic możliwości. jak np własnie Vujcic – bez rak bez nog… Czytaj więcej »

Xyz
Gość
Xyz

Do Karli- Vujcic i tak ma szczęście bo wychował się w kraju wielu możliwości czyli Australii, w Serbii tak kolorowo by nie miał z ta swoją chorobą. A na świecie i w krajach mniej rozwiniętych też są ludzie z tą samą chorobą i nie mogą w pełni żyć jak on. A moze tak wcale nie jest ze Bog od nas tak heroicznych czynow wymaga. Dlaczego? Bo po pierwsze gramy takimi kartami jakimi of Boga dostalismy a po drugie wszystko co nas spotyka w zyciu jest od Boga lub za Bozym pozwoleniem. Niestety na swiecie podboje to tylko smierc niewinnych przyniosly.… Czytaj więcej »

Emilia
Gość
Emilia

Też kilka miesięcy temu modliłam się nowenną o zdrowie dla mojej suczki. Niestety umarła, ale myślę, że m.in. dzięki nowennie udało się wygrać dla niej trochę więcej czasu na ziemi.

Katarzyna
Gość
Katarzyna

Nie wierzę,że dorośli ludzie wierzą, że Bóg DA IM TO CO CHCĄ,bo jest Bogiem i „daje innym”…W życiu,nie usiadłabym i czekała,aż Bóg coś mi ześle.Mam dwie ręce,nogi i głowę od myślenia,więc jak wychodzę z domu,to spotykam ludzi,mam narzędzia w postaci Internetu,więc jest w nim niemal wszystko.Modlę się o wspomożenie i otrzymuję,ale jednak wykonuję wszystko samodzielnie.Nie czekam,aż spadnie od Boga!

Nie można pomóc komuś,kto sam sobie nie pomaga i woli trwać w uporze smutku,frustracji,zamiast naprawdę poszukać rozwiązań.
W chorobie np.depresji jest trudniej podjąć działanie (sama przeszłam lata temu z próbą ” s” do tego,ale i z tego wyszłam,z pomocą bożą i ludzi)

Piotr
Gość
Piotr

Doprezyzowanie: „Módl się jakby wszystko zależało od Boga, czyń jakby wszystko zależało od człowieka” – św. Ignacy Loyola

Xyz
Gość
Xyz

Ci wszyscy faceci o których mowa na tym forum, za którymi kobiety się uganiają, modlą się o ich miłość do Boga, nawet zmarłych członków rodziny wyzywają od oszustów lub kłamców, poniżają się przed nimi, jęczą o ich uwagę, zainteresowanie, wypisują głupie świadectwa lub komentarze o tym jak to Bog ich nie wysluchal i facet odszedł, to jakieś same Christiany Greye muszą być, cuda natury by aż tak się wygłupiać i szalec za nimi!

Lola
Gość
Lola

Facet jako panaceum na całe zło. Kobieta nie ma pracy, nie ma mieszkania, nie ma wykształcenia, nie ma zainteresowań, ale modli się o chłopa, bo twierdzi, że marzy jej się szczęśliwa rodzinka, dzidziuś itd. Nie zastanawia się tylko gdzie i z czego będą żyli – typowa historia na tym forum. Niestety w programie kursów przedmałżeńskich jest ględzenie o kalendarzyku, o którym jak się chce, to można w domu poczytać, a nie przekazuje się podstawowych prawd życiowych , choć z drugiej strony, te powinno się z domu wynieść. Wszystkim kobietom na tym forum polecam film nieżyjącego już Pana Krauzego pt. „Plac… Czytaj więcej »

Lola
Gość
Lola

PS. To nieprawda, że dopiero po ślubie dowiadujemy się jaki facet jest. Praktycznie wszystkie informacje nasz wybranek, w ten czy inny sposób, przekazuje nam przed ślubem. Problem w tym, że my się na te informacje zamykamy, bo mogłyby zniszczyć naszą idylliczną wizję wspólnego życia. Kobiety są mistrzyniami „alternatywnego” interpretowania faktów. No i to typowo babskie – ledwo go poznała, a już w głowie wybiera imiona dla przyszłych dzieci.

Xyz
Gość
Xyz

Właśnie mnie to zastanawia co oni takiego mają, że te kobiety aż się na nich tak wieszają mimo że tamci lache już dawno na nie położyli. Jak mało jest facetów którzy wieszają się na kobietach i tak pragną z nimi rodziny.

W czym ci faceci sa tak interesujacy i dlaczego te kobiety nie sa interesujacy dla nich w takim samym albo wiekszym stopniu.

Masz racje, takie kobiety nie mają żadnych pasji, zainteresowań, nie chcą się rozwijać. Gdyby tak było to facet byłby gdzieś daleko w tyle, a zwłaszcza taki, który ma je głęboko w poważaniu.

Lola
Gość
Lola

” Prokopie, Prokopie dej po jednym chłopie. Ślepego, kulawego, byle roku tego”.

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Tak Bóg głupio stworzył większość kobiet, że potrzebują mężczyzny.
Myślisz, że nie chciałam w sobie tego wyłączyć, zagłuszyć, ale niestety się nie da.
Dlatego zazdroszczę mężczyznom, łatwiej być facetem.
I tu idealnie widać, że Bóg nie daje nam sprawiedliwie na tym świecie.
Obie płcie za bardzo się różnią.

Lola
Gość
Lola

Jak chcesz, to możesz resztę życia spędzić na stękaniu, że nie masz chłopa i zadawaniu sobie pytania dlaczego akurat Ciebie to spotkało. To jest Twoje życie. Kiedyś rozmawiałam z kumplem, wtedy był tuż po 30 urodzinach i był w fazie umawiania się z dziewczynami, większość była mniej więcej w jego wieku. To co go najbardziej odstraszało, to to, że kobiety po 30-tce, chciałyby żeby facet już na 2-giej randce oświadczył się, to na 3-ciej mogliby ułożyć listę gości weselnych.

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Ja nie spotkałam w życiu faceta za którego bym chciała wyjść i raczej już nie spotkam, mam 35 lat. Za jednego to i może bym wyszła. Ale on od dawna zajęty.
Nigdy żadnej listy nie ukladalam.
A na pierwszej czy drugiej randce to z reguły zastanawiałam się kiedy koleś mnie oleje bo coś mu nie będzie pasować.
Tu raczej ciekawi mnie odpowiedz na pytanie które zadam Bogu, dlaczego w swoim życiu takich mężczyzn spotkałam.

Xyz
Gość
Xyz

Do Agnieszka C- bo innych nie ma w społeczeństwie. Jak są na poziomie, z wyższej półki to mały ułamek i sa juz dawno zajeci. Ciesz sie, ze nie spotkalas to znaczy ze masz jakies wymagania a nie skonczylas z jakims pionkiem w chacie z 5 dzieci

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Ale czasem myślę, że chyba lepiej być taką mniej wymagającą, przymknąć oko na niektóre rzeczy.
Koleżanki tak zrobiły i jakoś im się żyje, a mi nie żyje się lepiej z przytykami, że księżniczkuję.
Selekcja jest dobra, ale chyba tylko w wojsku 😉

Idę spać, może w końcu mi się uda.
Dobranoc.

maria
Gość
maria

To nie Bog tak stworzyl ale polskie myslenie.

Xyz
Gość
Xyz

Nie nie stworzył w ten sposób! Większość kobiet wiesza się wręcz na facetach, nie robią nic w swoim życiu a prawda jest taka, ze te rodzenie dzieci to nic innego jak spelnienie swojego egoistycznego pragnienia posiadania dziecka, mysla ze to zlaczy ja i faceta na zawsze.

maria
Gość
maria

Zanim spotkalam mojego chlopaka bylam sama z wyboru. Jestesmy nietypowa para, poswiecilismy sie pracy, zadnego zycia spolecznego, zadnych wakacji, urodzin. Praca, kziazka I w moim przypadku Bog. Gdybym nie spotkala Andrea to bylabym sama, a Bog postawil mi taki ciezki przypadek ludzki na mojej drodze jak ja. Zartujemy, ze jestesmy na siebie skazani

mena
Gość
mena

Hej dziewczyny ! A ja kocham być kobietą, choć przeszłam zawód miłosny z perspektywy czasu uważam to za jedno z większych dóbr jakie mnie spotkały, bo gdyby nie tamta sytuacja nie była bym teraz taka jaka jestem . Uwielbiam to ,że gdy mi smutno zwyczajnie sobie popłacze , lub gdy ktoś mnie zrani wydaje się to być koniec świata . Jestem pełna emocji ,uczuć pragnień a o wyobraźni to lepiej nie wspominać :))) Taka jestem nie będe udawać twardziela lub zmieniać się bo ktoś uważa to za głupie ,że lubie mieć kogoś z kim spedze samotne chwile ,że gdyby zabrakło… Czytaj więcej »

Xyz
Gość
Xyz

Bez przesady faceci też płaczą tylko o tym nie mówią. To nie domena kobiet zwłaszcza w czasach kryzysu męskiego

Zawody miłosne sa dobre by w koncu kobieta/mezczyzna sie ogarneła/ął i zaczęła/ął mieć wymagania co do drugiej osoby, związku a nie lepszy cyc niz nic.

Lucyna
Gość
Lucyna

Xyz,Ireno Bóg zapłać za odmawianą modlitwę za mnie. Niech Wam Pan Bóg błogosławi za Waszą dobroć.

Xyz
Gość
Xyz

Do Lucyna- nie ma za co naprawdę! Duzo zdrowia, łask i blogosławieñstwa dla Ciebie, pozdrawiam Cię ciepło.

irena
Gość
irena

lucyno ja tez ci zycze tego samego co xyz ,ufam ze wszystko sie ulozy w twoim zyciu dobrze ,tak jak mi zaczyna sie ukladac ,duzo zdrowka ,doznalam duzo zlych rzeczy w zyciu ale i Pan Bog mi postawil na mojej drodze duzo dobrych ludzi

Katarzyna
Gość
Katarzyna

No tak,a mężczyźni potrzebują kobiet!tyle,że w innych celach,bo kobiety do stworzenia rodzin,a faceci do pobawienia się w dom,a jak się znudzi to z niego wychodzą,oczywiście dzieci i wszystkie problemy życia zostawiając żonom.

Ale co komu potrzebne,to to chce otrzymać,od Boga oczywiście,bo akurat Bóg zajmuje się rozdawnictwem wedle ludzkich zachcianek.

Cierpiący w czyśćcu potrzebują naszej pomocy, ponieważ sami

już nie mogą naprawić zła, które popełnili w czasie ziemskiego

życia. Dopóki żyjemy na ziemi, możemy wspomagać ich modlitwą.

Koronka za dusze

w czyśćcu cierpiące