Karolina: Czuję, że Ktoś nade mną czuwa

Nie mogę powiedzieć, że dotykały mnie tragedie ale nie miałam szczęścia w życiu. W najlepszym wypadku było neutralnie, niektórzy słuchając moich opowieści dziwili się, że mam takiego pecha i że tyle już w życiu przeszłam. Najgorszą z tych rzeczy było dla mnie rozstanie po prawie 10 latach związku, miesiąc przed ślubem. Przypłaciłam to nerwicą, depresją i szukaniem pomocy nie tam gdzie trzeba… Tak trafiłam do wróżki najpierw jednej, potem drugiej, jasnowidza… To co mówili przynosiło mi ulgę ale tylko tymczasową a po każdej takiej sesji czułam się coraz gorzej. Wiedziałam, że muszę z tym skończyć ale nie dawałam rady, byłam u spowiedzi ale upadałam. Pewnego razu pojechałam do Sanktuarium Miłosierdzia Bożego, prosiłam o miłosierdzie i go dostąpiłam. Wyspowiadałam się i obiecałam, że koniec z okultyzmem. Było to kilka lat temu a ja się dalej trzymam (kusi mnie czasami i to bardzo, dość często przypominają mi się słowa wróżek, których nie mogę o nich zapomnieć pomimo tylu lat! Diabeł łatwo nie odda pola!)
W międzyczasie trafiłam na informacje o Nowennie Pompejańskiej. Już w czasie odmawiania nowenny czułam niesamowity spokój i pokój duszy, czułam się dobrze, dotychczasowe lęki jakby zelżały…
Nowennę Pompejańską odmówiłam w sumie 4 razy. Jedna z nich, ta w której modliłam się o opiekę Matki Bożej nade mną, została wysłuchana. Moja sytuacja uległa znacznej poprawie. W sensie materialnym „przestrzeliłam” swoje marzenia. Bardzo ciężko na to wszystko pracuję ale teraz mam też szczęście i realnie odczuwam, że ktoś nade mną czuwa a sprawy układają się całkiem pomyślnie. Wiem, że wiele osób mi zazdrości… Nie wiedzą tylko jednego: Jestem nieszczęśliwa. Mam 35 lat, nie mam rodziny, męża, dziecka. O to modliłam się pozostałymi 3 Nowennami i one czekają jeszcze na wysłuchanie. Mam nadzieję, że pewnego dnia i ja zasłużę na szczęście…

11
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
4 Wątki komentarzy
7 Wątki z odpowiedziami
1 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
7 Autorzy
JadwigaMagdalenaPatrycjaJoannaMaria Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
też Ania
Gość
też Ania

Karolino, wiem ile kosztowała mnie nieodwzajemniona miłość więc wyobrażam sobie, że zaręczny zerwane miesiąc przed ślubem bolą bez porównania więcej. A może w tym wszystkim paradoksalnie Opatrzność ocaliła Cię od małżeństwa zakończonego rozwodem? Jasne, lepiej żeby tamta znajomość rozpadła się zanim doszło do zaręczyn, ale może mimo całego bólu i cierpienia lepiej późno niż później? Ból samotności to doświadczenie wielu osób na tym forum. Sama mam za sobą pompejankę w intencji dobrego męża, modlę się o to cały czas, proszę o wstawiennictwo Św. Józefa i mam nadzieję, że jeszcze będę szczęśliwą żoną szczęśliwego męża czego Wszystkim nam modlącym się o… Czytaj więcej »

też Ania
Gość
też Ania

I oczywiście życzę Ci szczęścia, które wynagrodzi Ci wszystkie smutne dni.

Patrycja
Gość
Patrycja

Ja jestem ta kobieta, która dobrze, że nie jesteś. Mój mąż po Hm.. wydawało mi się po miesiącu malznestwo chce rozwodu bo się odkochał – nie nie ale nie ma innej. Dzisiaj mija rok od tego czasu. Jesteśmy dalej malznestem ale za nami jego romans, zdrada, nie mieszkanie razem. Teraz do spłacenia 80 tys. Podejrzewam, że jego kochanka tyle kosztowała bo pomagałam jej też w jej firmie. Kochanka 2 lata po ślubie. Także nie wiem co jest lepsze. Tyle co przeżyłam. Wiem jedno, gdyby nie różaniec, nowenna to nie wiem jak bym sobie dała radę z tym wszystkim. Dzięki Maryji.… Czytaj więcej »

Magdalena
Gość
Magdalena

Ja coraz bardziej dochodzę do wniosku, że faceci są beznadziejni. Dziękuję Bogu, że nie dał mi powołania do małzeństwa i oszczędził mi tych wszystkich problemów.

też Ania
Gość
też Ania

Bardzo Ci współczuję To co napiszę jest bardzo spontaniczne – może w Twoim przypadku jest możliwość stwierdzenia nieważności sakramentu małżeństwa? W żadnym wypadku nie namawiam do rozbijania małżeństwa. Z tego co piszesz może jednak wynikać, ze ten człowiek jest niedojrzały i zwyczajnie nie jest w stanie budować zdrowego małżeństwa. Oczywiście po kilku linijkach komentarza trudno wydawać kategoryczne sądy. Patrycjo, mimo ogromnego cierpienia, które jest Twoim udziałem, życzę Ci dużo dobra. Niech sprawy potoczą się w najlepszym dla Ciebie kierunku – stwierdzenie nieważności małżeństwa lub przemiana męża w dorosłego, odpowiedzialnego człowieka, na którego będziesz mogła liczyć. Niech Maryja pokieruje twoim życiem… Czytaj więcej »

Anna
Gość
Anna

Blogoslawie i zycze ogromne szczescie ktore Cie powali.Amen

Anna
Gość
Anna

To znaczy spelnia Ci sie wszystkie mazenia.Amen

Maria
Gość
Maria

Droga Karolinko, nie kiedyś zasłużysz na szczęście, ale już zasługujesz. Trochę okrężną drogą, ale zdążasz do celu. Teraz już Maryja Cię poprowadzi. Błogosławię Ci z całego serca 🙂

Joanna
Gość
Joanna

Trzeba bezgranicznie ufać w ogromnej cierpliwości i przyjdzie taki dzień , że na dobre zaświeci słońce.I tego szczęścia Ci życzę.

Jadwiga
Gość
Jadwiga

Chciałam podzielić się swoim doświadczeniem, bo również dzięki NP ”przestrzelilam swoje marzenia” w sensie materialnym. Odmawiam NP od 33roku życia, już 4,5roku również w intencji o męża. Chciałam przestrzec wszystkich odmawiajacych przed kierowaniem się instyktem przy wchodzeniu w relacje mesko-damskie. Dziś, po tylu latach odmawiania NP (najdłuższa przerwa pomiędzy trwala 14dni) zastanawiam się czy życie w małżeństwie to moje powołanie? Pan Bóg przez ten czas pozwolił mi mieć 5chrzesniakow, pomagam wielu dzieciom z potrzebujących domów , również w krajach misyjnych i PL. Ponadto staram się zostać rodzina zastępcza dla kogos…. To wszystko bez męża. Chłopak, z którym aktualnie się spotykam… Czytaj więcej »

Jadwiga
Gość
Jadwiga

Zapomnialam dodac, ze zaczelam odmawiac NP wlasnie dlatego, ze nie moglam stworzyc dłuższej, dojrzałej relacji, rodziny,mieć dzieci. Wpadalam powoli w depresję. ..

Cierpiący w czyśćcu potrzebują naszej pomocy, ponieważ sami

już nie mogą naprawić zła, które popełnili w czasie ziemskiego

życia. Dopóki żyjemy na ziemi, możemy wspomagać ich modlitwą.

Koronka za dusze

w czyśćcu cierpiące