Piotr: Ufam Bogu

Witam wszystkich odmawiając nowenne. Chciałbym złożyć świadectwo po odmowienou 5 nowenn pompejanskich. Wszystkie moje nowenny odmawiana były za odrodzenie małżeństwa za przemianę serca mojej żony za nawrócenie jej. Jeśli chodzi o otrzymane łaski o naszej Kochanej Matki, to małżeństwo jeszcze nie zostało uzdrowione ale też wiem że na to potrzeba bardzo dużo czasu. Natomiast otrzymałem ogrom innych łask między innymi cierpliwość, spokój serca i duszy i wiele innych. Nie poddawajcie się. Nasza Matką kocha nas bezgranicznie tylko trzeba jej bezgranicznie zaufać. Wierzę że wysłucha moich modlitw i jeszcze będziemy mogli razem z żoną i Jezusem być naprawdę szczęśliwi. JEZU UFAM TOBIE

54
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
6 Comment threads
48 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
12 Comment authors
menairenaEdebeAniaDocia Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
Anna
Gość
Anna

Pomodlę się za Was. Jestem w bardzo podobnej sytuacji z tym że ode mnie odszedł mąż, prawie półtora roku, modlę się za niego, prosząc O przemianę serca i nawrócenie. Dwa dni temu poprosił mnie o akt małżeństwa potrzebny do napisania pozwu..

Piotr
Gość
Piotr

Dziękuję serdecznie również pomodle się za was. JEZU UFAM TOBIE

Docia
Gość
Docia

Drogi Piotrze, nie ustawaj w modlitwie. Odmów sobie nowennę do Matki Boskiej rozwiązującej węzły, aby zabrała od Ciebie ten węzeł zazdrości. Ja również się pomodlę za Twoje małżeństwo.Pozdrawiam.

Piotr
Gość
Piotr

Anno podaj mi do siebie email

Xyz
Gość
Xyz

Większość mężczyzn po ślubie zwyczajnie dziadzieje- to znaczy nie zajmuja się odpowiednio swoją kobietą. Nie potrzymują ognia wzajemnej adoracji, uwielbienia,seksualnej fascynacji, akceptacji, przyjaźni. Czy Pan się konkretnie zajmował swoją kobietą podczas małżeństwa? Czy jak wrócił Pan z roboty to jej potrzeby były na bok zrzucane? A później darcie się na swoją panią? No coż babami trzeba się zajmować. Chyba, że Pan to wszystko robił, był Pan dobry, a ona była obojętna, to wiele Pan nie stracił. Doceni jak ją chłoptaś zostawi to wtedy będzie Pan cacy. Ale jak to Pan ją olewał, a ona odeszła to proszę pozwolić być jej… Czytaj więcej »

Radosław
Gość
Radosław

Xyz czemu ty tak będziesz na facetów kobiety tez są nie lepsze jeżeli jest małżeństwo to oboje powinni dbać o siebie a mi jedna strona skaczesz na facetów jak by to oni wszystkiemu byli wini większość kobiet nie nadaje się do małżeństwa a czy ona dbała jak byś wyszła z miłości to by tak sobie nie pisała tylko by ratowała nowoczesna żona ma być dobrze jak nie będzie to sobie odejde

Xyz
Gość
Xyz

A gdzie ja wspomniałam, że to wina facetów? W zadnym poście! Ja krytykuję rownież kobiety udające przed ślubem namiętne kocice, umalowane, w mini kiecki ubrane, dbające o dom i związek a po slubie jedyne co potrafią zaoferować to sypialnianą zamrażarkę, brak makijażu, łachmany na sobie i brak chcęci do dbania o związek bo po co skoro już im on ślubował! No i gdzie ten ideał się podzial?

Dlatego pytam jak to u nich było! Czytaj ze zrozumieniem!

Piotr
Gość
Piotr

Spraw wyglądała trochę inaczej niż może się wydawać. Żona nie pracowała i ja na wszystko zarabiali na wakacje na to na tamto. A tak dokładniej nasze małżeństwo zabiła moja zazdrość (chorobliwa) obecnie czekam na pozew o rozwód. Żona się wyprowadziła rok temu. Ale dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych i wierzę że jeszcze kiedyś będziemy razem nawet jak dojdzie do rozwodu.

też Ania
Gość
też Ania

Piotrze, z całym szacunkiem, ale w takiej sytuacji powinieneś podjąć pracę nad swoją zazdrością. Nie wstydź się skorzystać z pomocy psychologa. On nie będzie Cię oceniała ani osądzał tylko pomoże Ci w pracy nad sobą. Zazdrością można zrobić komuś piekło z życia. Piotrze, a może w Waszym przypadku udałoby się podjąć pracę z mediatorem? Przyznam, że w obliczu Twojej zazdrości pompejanki o nawrócenie żony brzmią dla mnie troszkę dziwnie… Nie rezygnuj z modlitwy, ale módl się o Was oboje, o Twoją walkę z zazdrością i przede wszystkim podejmij pracę nad sobą – najlepiej z psychologiem bo bez tego żona może… Czytaj więcej »

Piotr
Gość
Piotr

Aniu pracuje z psychologiem na ten temat. Nie wstydzę się przyznać do błędów które popełniłem. Naprawdę żałuję tego i wiem że raczej nie mam już co liczyć na dobre ułożenie się naszego małżeństwa

też Ania
Gość
też Ania

A mediator? Faktycznie, może też być tak, że Twoja żona będzie potrzebowała czasu. Może też potrzebować mieć gwarancję, że Twoja przemiana jest trwała.

Piotr
Gość
Piotr

Na dniach żona będzie składała pozew. Nawet nie chce myśleć jak go dostanę. Nie wiem mam pustkę w głowie i nie wiem jak to wszystko pogodzić i rozwiązać.

też Ania
Gość
też Ania

Nie jestem mężatką i nigdy nie byłam w sytuacji rozwodu. Na tym forum są kobiety doradzające sobie i wspierające się w sytuacjach rozwodu. Jak klikniesz rozstanie po lewej stronie w tematyce świadectw pewnie Ci się wyświetli. Po mojemu na pewno nie ustawaj w modlitwie, ale nie o nawrócenie żony tylko o Was Oboje i o Twoją przemianę. Po drugie – mam wrażenie, że tu może być potrzebny czas. jestem dość wrażliwa i przyznaję, ze sama bałabym się chorobliwej zazdrości i męża. Może Twoja żona potrzebuje przekonać się, ze Twoja przemiana jest trwała. Ona może się zwyczajnie bać. Piotrze, modlisz się… Czytaj więcej »

też Ania
Gość
też Ania

Piotrze – nie módl się o nawrócenie żony. Wejdź w Jej sytuację, w jej lęk przed scenami zazdrości, w jej obawy. Nie pracowała więc była od Ciebie całkowicie zależna. Ona się Ciebie boi. Bądź też gotowy, że jeżeli dacie sobie drugą szansę, będziecie musieli zbudować swoje małżeństwo od nowa, od podstaw, na zupełnie innych zasadach. Bez całkowitej zmiany Ciebie i zasad funkcjonowania małżeństwa ja bym się nie odważyła do Ciebie wrócić.

Xyz
Gość
Xyz

A ta zazdrość miała podstawy czy żona w domu siedziała i nikogo nie widywała?

Piotr
Gość
Piotr

Właśnie nie było żadnych podstaw i to jest w tym najgorsze. Choroba ta w głowie robi urojenia i domysły więc nie chce do tego wracać. Przepraszam

Xyz
Gość
Xyz

Z tą chorobliwą zazdrością jest jak z genetyczną depresją, nerwicą itp.. Można ją zaleczyć, pracować nad nią, ale jest duże prawdopodobieństwo, że wszystko powróci gdy pojawią się ku temu sprzyjajace warunki. To powoduje, że takie osoby nie nadaja się do związku. Im bardziej będzie Pan nalegał by żona wróciła, błagał, namawiał tym bardziej ona nie będzie chciała. Też takiego zazdrośnika miałam i on po więcej niż 10 latach się nie zmienił. A ja do niego nie wróciłam.

też Ania
Gość
też Ania

Piotrze, mam wrażenie, że Ty nie masz pojęcia jak sytuacja może wyglądać od strony Twojej żony. Tu pompejanki o Jej nawrócenie nie pomogą… Ona nie ma się nawracać, Ona przypuszczalnie się ratowała. Tu potrzeba ogromnej pracy nad sobą z Twojej strony i zbudowania małżeństwa całkowicie na nowo, na nowych zasadach. Ona może się zwyczajnie Ciebie bać.

Piotr
Gość
Piotr

Aniu prosiłem o szansę ale żona powiedziała że to już jest koniec. I nie kocha mnie już. Gdzie przysięga malzenska? Nie ma skończyło się i koniec.

też Ania
Gość
też Ania

Piotrze, postaw się w sytuacji kobiety. Ona się Ciebie boi. Musisz dać Jej czas, a przede wszystkim musisz jej udowdodnić, że zmieniasz się trwale. Jestesmy tu anonimowo. jeżeli nie chcesz, nie odpowiadaj – czy doszło do aktów przemocy z Twojej strony? Przemoc może być fizyczna – bicie, szarpanie, kopniaki, szturchanie, ale tez psychiczna – różne formy dręczenia, gróźb, finansowa – wyliczanie z pieniędzy, też sledzenie. Piotrze, to dla kobiety bardzo głęboka trauma i raczej nie liczyłabym, że Ona wróci ot tak na Twoją prośbę. Ona potrzebuje czasu i gwarancji, że będzie z Tobą bezpieczna. A jak ma czuć się bezpieczna… Czytaj więcej »

nieznajoma
Gość
nieznajoma

Co Ty znowu też ANiu wypisujesz? Dwa dni temu pisałaś, ze facet ma prawo wyładować swoje stresy na chorej żonie…. A teraz piszesz o przemocy ze strony mężą? Ze takowa może być tu cytat:”to dla kobiety bardzo głęboka trauma i”. I to dla zdrowej kobiety???

Xyz
Gość
Xyz

Ona sama nie wie co pisze, jest strasznie niespójna w swoich wypowiedziach. Widocznie dla niej chorą można bardziej dobić bo i tak już zycie jej przywaliło choroba, a zdrowa zawsze ma szansę…

też Ania
Gość
też Ania

A może nieznajoma i xyz to jedna i ta sama osoba? Poziom złośliwości i dowalania każdemu komu się da ten sam. Może nieznajoma pisze sama ze sobą?

Xyz
Gość
Xyz

Przecież nawet styl pisania, interpunkcja, słownictwo używane w wypowiedziach powodują, że łatwo rozpoznać, że ja i nieznajoma to dwie inne osoby. Ty i te Twoje teorie

też Ania
Gość
też Ania

złośliwość i dowalanie komu się da na forum identyczne!

Xyz
Gość
Xyz

To za mało by to stwierdzić! Widocznie nie tylko ja piszę tu niewygodną prawdę, czyli dla Ciebie „dowalanie komuś, złośliwość”.

Xyz
Gość
Xyz

Do tez Ania- Przepraszam Cię jeśli poczułaś się smutno i uznałaś moją wypowiedź jako dowalenie Tobie. Po prostu nie mogę zgodzić się z Twoimi teoriami.

też Ania
Gość
też Ania

Nie musisz się ze mną zgadzać. Proszę tylko i aż żebyś nie przeinaczala faktów. Nigdy nie napisałam że mąż ma prawo wyladowywac frustracje na żonie.

też Ania
Gość
też Ania

Nieznajoma, przywykłam już do Twoich złośliwości i mocne to słowa ale też do Twojej złej woli bo trzeba mieć złą wolę żeby przy każdej możliwej okazji wypisywać złośliwe posty. Otóż KŁAMIESZ I PRZEINACZASZ FAKTY!!!! Nigdy nie pisałam, że mężczyzna ma prawo wyładowywać stresy na chorej żonie. Dla jasności odnajdę i skopiuję tamten wpis. Doprawdy musisz mieć zła wolę żeby tak każdemu dowalać !!!!

też Ania
Gość
też Ania

W tej chwili tego świadectwa już nie znajdę. Dla jasności. Napisałam, że mąż przezywa chorobę żony i boi się o nią. napisałam, że może zdarzyć się tak, ze nie wytrzyma psychicznie napięcia i krzyknie na żonę. Napisałam, ze tak być nie powinno, ale życie jest życiem i stres związany z choroba w połączeniu ze stresem w pracy robi swoje. I to podtrzymuję. Nigdy nie popierałam przemocy. Nawiasem mówiąc 90% wpisów nieznajomej i xyz (może jednej tej samej osoby?) to czysta przemoc.

Piotr
Gość
Piotr

Jeśli chodzi o akt przemocy fizycznej to nie było takiej akcji żadnej. A dreczenie było. Pieniądze miała na co chciała nie ograniczałem jej tego. Aniu dałem jej już czas na przemyślenie wszystkiego. Od listopada nie robię nic by odczuwa że jestem taki jaki byłem. Nadal jej pomagam finansowo. Ona tylko do mnie pisze jak potrzebuje pieniędzy.

Xyz
Gość
Xyz

Pisze do Ciebie jak hajsu potrzebuje a Ty jej tak dajesz? Skoro powiedziała, ze Cie nie kocha to nie powinna chciec niczego od Ciebie. To trzeba miec tupet zeby rozstac sie z kims a dalej ciagnac od niego kase. A Ty dajac jej forse, w jej oczach niczego nie zyskujesz, jestes wtedy frajerem co daje pieniadze na jej zachcianki. Chora jest że nie pracuje? Czemu nic nie robi? Teraz nie bylabym taka pewna czy Twoja zazdrosc „chorobliwa” od 2 lat nie byla bezpodstawna. Ona mogla Tobie tak mowic, ale jak bylo naprawdę? Sama w domu to moze poznala kogos przez… Czytaj więcej »

Xyz
Gość
Xyz

A Ty jej miłość przysięgałeś! I gdzie ona się podziała? Czy żonie przed ślubem powiedziałes, ze masz problem z zazdrościa? Bo przed raczej tez byles zazdrosny. To jest tak jakbys zatail swoje problemy emocjonalne przed nia!

też Ania
Gość
też Ania

Doprawdy biedna jesteś nieznajoma vel xyz skoro piszesz ssma ze sobą. Poziom, składnia i złośliwość postów pod obiema nickami identyczny!

Anonim
Gość
Anonim

Człowiek się stara, pracuje, a w zamian tylko przeciwności losu. To ucieka się do Boga, prosi o pomoc, o natchnienie. A tu nic, jeszcze gorzej. Lepiej pooglądać tv, niż zwracać się do Boga.

też Ania
Gość
też Ania

Piotrze nie zrobisz nic dobrego na siłę. Nie zmusisz żony by wróciła wbrew Jej woli. Ona się Ciebie boi. Ma mnóstwo bardzo złych wspomnień. Tu potrzeba bardzo dużo czasu i Twojej pracy nad sobą. Musisz Piotrze żonę szanować i uszanować Jej wolę. Inną sprawą czy wiedziałeś o swoim problemie przed ślubem i czy ukryłes to przed żoną. Piotrze bez wzgledu na wszystko musisz żonę szanować. Tego m.in. w Waszym małżeństwie zabrakło. Oboje jesteście ofiarami Twojego problemu. Jeżeli tego nie uznasz Piotrze sytuacja nie ma szans na zmianę.

Piotr
Gość
Piotr

Nie wiedziałem tego wcześniej. Dopiero to wszystko zaczęło się 2 lata temu. A jesteśmy małżeństwem od 10 lat.

Anna
Gość
Anna

Piotrze módl się do Ducha Św. On wszystko przemienia i odnawia. Mów wytrwale i z wiarą: Duchu Św odnów nasze małżeństwo, odnów mnie , odnów żonę. To szatan niszczy Ciebie i żonę, ale Bóg zwycięży. Nie poddawaj się, ufaj i oddaj małżeństwo pod rządy Ducha Św.

też Ania
Gość
też Ania

Piotrze, rozważ pomoc mediatora. Nawet gdybyś miał się z nim skonsultować sam. Nie jestem mężatką, ale po mojemu, w tej sytuacji potrzeba czasu, wyciszenia emocji i pracy nas sobą. Przede wszystkim udowodnij, że można Ci zaufać i można z Tobą czuć się bezpiecznie. Wspomagaj się modlitwą, ale o Was oboje, nie o nawrócenie żony. Proś Boga o światło, co możesz zrobić w tej sytuacji i bądź cierpliwy. Na siłę nie zmusisz żony do powrotu.

też Ania
Gość
też Ania

Piotrze, w kwestii finansów. Sami wiecie dlaczego Twoja żona nie pracowała? Czy to była Wasza wspólna decyzja, czy jednego z Was? Czy żona obecnie pracuje? Jeśli nie – dlaczego? Czy są ku temu powody? Jak dzieliliście finanse? Nie musisz publicznie odpowiadać, to pytania tylko dla Ciebie.

Piotr
Gość
Piotr

Aniu nie mam nic do ukrycia. Swoich błędów pod żadnym pozorem się nie wstydzę. Pod względem finansów było tak ja pracowałem a żona studiowała. Teraz obecnie pracuję i zarabia czasem prosi o pomoc bo jej brakuje. A ja nie mam serca jej powiedzieć że jej nie dam.

też Ania
Gość
też Ania

Piotrze spróbuj pomocy mediatora. Może poczytaj też sobie w internecie o Wspólnocie Trudnych małżeństw Sychar.

Piotr
Gość
Piotr

O sychar wiem ale jak narazie jestem na granicą w pracy. Wracam 23 czerwca już na stałe i wtedy muszę się zająć sobą bo już nie mam siły spać po 6 godzin cały czas myśląc co mam zrobić by to naprawić.

Ania
Gość
Ania

Piotrze przyzywaj na pomoc Ducha Świętego. Proś, aby przyszedł do Waszego małżeństwa i je odmienił, napełnij jednością i miłością. Tak rzadko wzywamy Ducha Świętego, a On czeka. Niezapraszany nie przyjdzie. Oddaj również codziennie swoje małżeństwo Matce Najświętszej. Ona jak w Kanie Galilejskiej troszczy się o każde małżeństwo, ale proś. Odmawiaj różaniec, to jest broń na szatan i najtrudniejsza rzecz – ufaj i wierz, że Bóg ma ostatnie zdanie i Bogu bardziej zależy na uratowanie małżeństwa niż Tobie. Jeśli Bóg z nami, to któż przeciwko nam! Wszystko będzie dobrze, ufaj Piotrze. Z Bogiem.

Piotr
Gość
Piotr

Aniu dziękuję co dzień odmawiam różaniec a dokładnie nowenne pompejanska. Do tego nowenne do Św Józefa. I oczywiście na dobranoc rozmowa z Bogiem. Zastanawiam się tylko co do intencji jaka teraz odmawiam. Boże jeśli nasze małżeństwo ma przejść ta wielka próbę niech tak będzie a jeśli masz dla nas inny plan zabierz ode mnie miłość do mojej żony.? Anno co ty na to.

też Ania
Gość
też Ania

Wiem, że to pytanie do innej Ani 🙂 Po prostu zawierzaj Maryi, a przez Nią Bogu Wasze małżeństwo.

Ania
Gość
Ania

Wysłuchaj sobie konferencji o. Adama Szustaka pt.”Jak się modlić, żeby być wysłuchanym?” Polecam również książkę „Moc uwielbienia”. Dopiero otworzą się Tobie oczy. Pan Bóg wie co z Wami zrobić, ma wspaniały plan. Tylko pozwól Bogu zrealizować ten plan. Nie mów Bogu, co ma zrobić. Oddaj Mu chwałę, uwielbiaj Go, dziękuj za WSZYSTKO, za to, jak wygląda Wasze małżeństwo. Musimy być jak Piotr, który idzie do Jezusa po wodzie. Jak patrzy na Jezusa idzie, jak patrzy na wodę zaczyna tonąć. Nie patrz na to jak wygląda sytuacja w małżeństwie, co robi żona, patrz na Jezusa, powtarzaj z wiarą JEZU UFAM TOBIE.… Czytaj więcej »

Edebe
Gość
Edebe

Piotrze ja jestem żoną , która odeszła przez zazdrość męża. Przez paranoiczne doszukiwanie się zdrady, co było przemocą psychiczną o czym dowiedziałam się w Sycharze. Tak jak pisze też Ania, to może uczynić x życia piekło. Mój mąż też odmawia W MOJEJ intencji bez przerwy NP ale ja jestem już po separacji i nie widzę możliwości powrotu że względu na własne bezpieczeństwo. Gdyby w tym czasie modlił się o swoją przemianę może bylibyśmy w innym punkcie…..

Piotr
Gość
Piotr

Modlę się za żonę oraz za siebie. Powiedz mi jak mam pokazać żonie swoją przemianę jeśli nie mam z nią kontaktu. Nie da się poprostu.

irena
Gość
irena

jak daleko od siebie mieszkacie?

Piotr
Gość
Piotr

Irena 5 km tylko ja teraz cały czas byłem za granicą. I na stałe zjezdzam już 23 czerwca. Pewnie już pozew będzie w sądzie.

Edebe
Gość
Edebe

Piotrze jak już wrocisz do kraju, polecam wspólnotę Sychar. Tam znajdziesz wsparcie. Teraz zajmij się sobą, zgłoś się na terapię. Osoby chorobliwie zazdrosna, to zazwyczaj osoby toksyczne i skala problemu jest być może większą niż Ci się zdaje. Oddaj wszystko w ręce Maryi i uzbroj się w cierpliwość. Poczytaj świadectwa na stronie Sychar, wejdź na forum. Żonie na razie daj spokój, nachalne działania sprawia, że jeszcze bardziej potoczy się murem.

Piotr
Gość
Piotr

Tak właśnie mam taki plan zgłosić się na terapię oraz do wspólnoty Sychar. Jeśli chodzi o żonę to od stycznia mam z nią nikly kontakt tylko jak potrzebuje pieniędzy to wtedy. Tak to kontaktu zero.

mena
Gość
mena

pięknie napisane:)))