Wierząca: Spełniona obietnica

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja zawsze Dziewica.
Moi drodzy jakiś czas temu pisałam tu swoje pierwsze świadectwo. Przyśniła mi się wtedy figura MB, która powiedziała mi „twoje prośby zostaną wysłuchane”. Miałam się modlić i cierpliwie czekać. Odmawiałam pompejankę za mojego męża, który jest alkoholikiem.W grudniu 2017 roku, mój mąż sam zgłosił się na 2 miesięczne, intensywne leczenie do ośrodka.
Teraz jest trzeźwy już prawie 5 miesiąc. Dostał nową pracę, robi remont w domu, pomaga więcej w obowiązkach domowych, poświęca więcej uwagi dzieciom. Powoli stara się odbudować to, co ” zepsuł” przez chorobę.Nie jest ideałem, żeby nie było, ale jest trzeźwy i jest o „niebo” lepiej. 🙂
Ja natomiast dalej modlę się i jestem cierpliwa. Również otrzymałam wiele łask: największa to taka, że w moim życiu najważniejszy jest teraz Pan Bóg i Matka Boża, a potem reszta. Jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa i czuję się …. wolna… Cieszę się z codziennego kontaktu z Rodziną Bożą.
Matuchno moja najukochańsza jestem tak baaarrrdzooo szczęśliwa i wdzięczna za to, że jesteś i otoczyłaś mnie i moją rodzinę swoją opieką, aż słów mi brakuje. Mogę tylko powiedzieć DZIĘKUJĘ Z CAŁEGO MOJEGO SERCA!!!!
Miewam czasami chwilę zwątpienia bo jestem tylko człowiekiem, ale nigdy się nie poddaję i wtedy modlę się jeszcze mocniej. Powierzam moje życie w ręce Rodziny Bożej.
Wy również nigdy nie poddawajcie się. Odmawiajcie różaniec, módlcie się i ….. cierpliwie czekajcie. Też zostaniecie wysłuchani w swoim czasie.
Trzymajcie się .
Szczęść Boże.:):):)

Niech święty Michał cię wspomaga i broni przed piekielnym wrogiem!

 

– św. o. Pio – 

Swojej duchowej córce, Linie,
o. 
Pio napisał: Niech św. Michał cię
broni przed piekielnym wrogiem!

 

To zdanie stało się początkiem nabożeństwa do Michała Archanioła,
które pobłogosławił i rekomendował  
sam św. ojciec Pio.

 

37
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
9 Wątki komentarzy
28 Wątki z odpowiedziami
0 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
20 Autorzy
KamaKasiateż AniaXyzCBoga Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Ewa
Gość
Ewa

Ileż radości i wdzięczności w Twoim świadectwie. Ten nastrój udziela się – choć u mnie smutek, bo modlę się NP za moją bardzo ciężko chorą siostrę. Jest w hospicjum zagranicą, ale wczoraj po 13 dniach „pompejanki” miałam okazję z nią porozmawiać telefonicznie. Taka ostatnia rozmowa na tej ziemi między zyjacymi daleko od siebie siostrami, ale bardzo się kochającymi….. Wszystko oddajemy Bogu….

irena
Gość
irena

ciesze sie ewo ze moglas porozmawiac ze swoja siostra ,mi nie bylo to dane ,moja siostra lezala na oiomie ,w spiaczce moglam tylko mowic do niej ja ,owszem powiedzialam jej wiele rzeczy ,miedzy innymi ze zostane babcia ,ze czeka mnie operacja i duzo do niej mowilam,ale czy ona mnie slyszala ,to tylko jedynie Pan Bog wie,moze to nie ostatnia rozmowa z twoja siostra ,moja sasiadka zostala cudownie uleczona ze zlosliwego goza trzustki,jej maz ciagle odmawial NP i dwoch lekarzy jej powiedzialo ze ona juz nie powinna zyc z taka diagnoza jako byla na poczatku ,wiec cuda sia dzieja na naszych… Czytaj więcej »

Kinga
Gość
Kinga

Miło czytać. Szkoda tylko, że ta wysłuchana modlitwa to tylko złudzenie. Od ponad 3 lat zmawiam tę modlitwę i od ponad 3 lat nie jestem wysłuchiwana. Nam tylko się wydaje, że cuda się zdarzają. To nieprawda. Przestańcie marnować czas.

irena
Gość
irena

ja tez powtorze za kasia ,czas na modlitwe nigdy nie jest zmarnowany ,wiem cos o tym, moj maz tak jak maz autorki swiadectwa zostal tez wyrwany ze szponow alkoholizmu ,jest to bardzo paskudna choroba ,ja osobiscie zaluje ze zmarnowalam tyle dni ,lat bez modlitwy ,teraz wiem jaka bylam glupia ze na jakis czas zapomnialam o tym ze mamy kochajaca Matke Boza ,ktora nam moze tak wiele wyprosic ,ale jest male” ale” ,musimy jej zaufac bezgranicznie i nie marudzic tylko ja prosic do skutku ,pomodle sie takze za toba takze

Krzysiek
Gość
Krzysiek

pani Ireno, proszę też westchnąć podczas modlitwy za moją małżonką Moniką do Matki Bożej. Bóg zapłać!

irena
Gość
irena

krzysiu oczywiscie ze nie tylko westchne ale ty juz jestes wlaczony w poczet innych za ktorymi sie modle rano i wieczorem

irena
Gość
irena

zapomnialam dodac ,ciebie prosze o to samo

Krzysiek
Gość
Krzysiek

pamiętam w modlitwie

irena
Gość
irena

dziekuje ,ja tez bardzo potrzebuje modlitwy za mnie

sylwa
Gość
sylwa

super ,dziekuje ci ,ze podnosisz nas tutaj na duchu Irenko

irena
Gość
irena

sylwio ja nie tylko chce was podnosic na duchu ale chcialabym caly swiat uszczesliwic ,ale niestety nie moge ,moge za to modlic sie co czynie z wielka radoscia ,wiem ze jak ktos mi powie „pomodle sie za toba”to jest mi lzej i ciesze sie ze ktos o mnie sie troszczy to daje duzo nadziei ze bedzie dobrze

Karolina
Gość
Karolina

Nie trać wiary !Pan słucha .Ja kończę 4 pompejanke i spłynęło na mnie i moją rodzine może łask.Moj mąż też nie pije od 6miesiecy chodzi na AA,psychologa też jest po 2miesiecznym odwyku.Też jest alkoholikiem.Stara się odbudować to co zniszczył przez picie.Bog nas uzdrawia ,kruszy serce mojego męża zaczal się modlić czego wcześniej nie robil.Modlitwa dała mi dużo sił ,dała nadzieję ,zabrała leki itd dużo by pisać. Mąż stara się być dobrym ojcemKinga nie poddawaj się

Saa
Gość
Saa

Kinga,ogarnij się i nie siej fermentu! Czas poświęcony BEZINTERESOWNIE na modlitwę NIGDY nie jest stracony!

Edebe
Gość
Edebe

Kingo, to że ja nie gram w totka bo nie wierzę w wygrana, nie znaczy, że inni nie mają szans. Może Twoja postawa najlepiej świadczy o tym, dlaczego Twoje modlitwy nie zostały jeszcze wysłuchanie…
Jezus wielokrotnie mówił, że to wiara czyni cuda, a z Twoich słów wynika, że u Ciebie wiary w ten cud brak, co nie zmienia faktu, że jesteś ukochanym dzieckiem Boga.

Ania
Gość
Ania

Przede wszystkim potrzebna jest wiara, bez wiary ani cuda ani zwykłe rzeczy nie będą się działy. ” Gdybyś wiarę tak maleńka miał, jak ziarenko gorczycy jest, powiedział byś tej górze przenieś się a z hukiem by zmieniła miejsce swe”. Modlitwa to nigdy nie jest zmarnowany czas, na wszystko przyjdzie odpowiedni czas…

CBoga
Gość
CBoga

Kinga czy Ty czytasz to co piszesz? Prosisz byśmy przestali się modlić bo to szkoda czasu a po co Ty się modlisz w takim razie już 3 lata? Skoro uważasz, że to strata czasu to jest Twoje zdanie. Wiara polega na uznaniu w sercu i przekonaniu, że modlitwa zostanie wysłuchana, to coś dalej niż intelekt. Jesteś smutna i zatroskana. Znasz to może z Ewangelii ? Potrzeba tylko jednego…
I głowa do góry! Może zaangażuj się we wspólnotę, dawaj serce innym. Ani się obejrzysz a Twoje pragnienia same wejdą w życie 😉

Katarzyna
Gość
Katarzyna

Kingo,nie siej zamętu!W świadectwach takich jak to,widać działanie boże i wstawiennictwo Matki Najświętszej. To,że u Ciebie bez Twoich oczekiwań i rezulatatów,trudno,może potrzeba Ci więcej wiary i pokory i pójścia za Jezusem ,kiedy jest źle i dobrze.Czas na modlitwy nigdy nie jest zmarnowany.z Panem Bogiem

Marta
Gość
Marta

Kinga, nie bierz pod uwagę opinii Saa, Edebe, Katarzyna. Klepią pacierze i uważają się za lepszych niż inni. Typowy katolicyzm w polskim wydaniu. Zrozumienia u takich nie znajdziesz tylko kopa. Z moich doświadczeń: modlić się można /trzeba bo to daje ukojenie ale czy wyprosisz to loteria. Jedni się nie modlą (są daleko od Boga) i dostają gratis, inni się modlą-wypraszają, inni mimo ze proszą nie dostają. Reguł nie ma. To że się modlisz i prosisz nie znaczy że otrzymasz. Gorzka pigułka ale realna. Ps.liczę się z tym że mogę być posądzona o hejt (doświadczenie na tym forum) ale nie obchodzi… Czytaj więcej »

Ania
Gość
Ania

Mam podobne doswiadczenia , modle sie juz kilkanascie lat i nie moge wyprosic , zaufac i wierzyc – prawda tylko łatwo jest ufac jak cos sie wymodli , ja mialam rozne etapy jak zaczynalam kilka lat temu pompejanke to tez wierzylam ale teraz to juz nie wiem co myslec czy wogole warto skoro i tak nikt nie slyszy , ile lez wylalam to tylko Bog wie o ile slyszy i widzi , bo zadnej realnej pomocy z Gory nie dostalam a wokol mnie innym idzie jak po masle co zaplanuja to jest , bez wiekszego zaangazowania modlitewnego – wiem o… Czytaj więcej »

Radosław
Gość
Radosław

Mam takie zdanie ze nie dla wszystkich nowenna pomaga ja jestem tego przykładem modliłem się tymi nowennami o uratowanie małżeństwa i nic w tym czasie doszło do rozwodu w tak błyskawicznym tempie ze szok jeżeli ta nowenna pomaga to czego nie momogła uratować sakramentalne go małżeństwa lepiej się nie modlić i będziesz miał to co pragniesz obeszłem 9 sobót miesiąca i nic

Ewa
Gość
Ewa

Radku, nie znam historii Twojego małżeństwa ani rozwodu, ale proszę Cię, przemyśl, czy to małżeństwo było ważne ( w Internecie znajdziesz szczegółowe informacje dotyczące stwierdzenia nieważności małżeństwa). Wierzę, że bardzo chciałeś uratować to małżeństwo i przezywasz dramat, bardzo Ci współczuję, ale jeszcze możesz znowu być szczęśliwym człowiekiem – i to zgodnie z wolą Bożą. Czego ci z całego serca życzę

Radosław
Gość
Radosław

Pani EWO małżeństwo może być nieważne na ziemi ale jest ważne w niebie jest wszystko napisane w starym testamencie jeżeli unieważnienia małżeństwo i będę miał inna kobietę to i tak jest cudzołóstwo odmawiał tyle modlitw i nic nie widzę by było coś lepiej w moim życiu

Ewa
Gość
Ewa

Ja tylko chciałam zasugerować sprawdzenie czy małżeństwo sakramentalne zostało zawarte, dlatego wspomniałam o warunkach ważności. Czasem ludzie męczą się latami myśląc, że muszą wszystko zrobić, żeby utrzymać małżeństwo zawarte przed Bogiem, a tak naprawdę do zawarcia sakramentu małżeństwa w ogóle nie doszło, bo nie zostały spełnione warunki jego ważności.

Ewa
Gość
Ewa

Nie mówię o unieważnieniu, bo czegoś takiego nie ma. Mówię o stwierdzeniu nieważności małżeństwa, tzn. w ogóle nie zostało zawarte ważne sakramentalne małżeństwo. I to można orzec po wnikliwym rozpatrzeniu w sądzie biskupim

Ewa
Gość
Ewa

Jeżeli okaże się, że małżeństwo jest sakramentalnie ważne, wtedy jest tak jak Pan napisał. Ale warto to sprawdzić, bo da to Panu pełną jasność jakie może być Pana życie tu na ziemi – zgodnie z wolą Bożą

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Ja tez zmowilam 6czy 7nowenn i roznych innych modlitw i tez nie czuje ze cos sie poprawilo czasem mysle ze jest jeszcze gorzej:(te osoby ktore cos wymodlily nie zrozumieja osob ktore tez tyle sie modla ale nic sobie nie wymodlily:(

Xyz
Gość
Xyz

Ale jesteście wszyscy beznadziejni! Ja zmówilam tyle i tyle nowenn, a ja tyle i tyle i dalej nic. Co to jest 6,7,8 nowenn. Całe nic! Żenada! Też bym was nie wysłuchała. Jak mam tak jęczęć to tylko do Boga, że mnie nie wysłuchał. Banda leni, malkontentów. Gorzej niż dzieci.

Gabi
Gość
Gabi

Chwała Maryi i Panu ! W mojej rodzinie abstynencja trwa już od dwóch lat ,po kilkunastu latach picia. AA i leczenia odwykowe nie pomagały , dopiero po odmówieniu NP – CUD – nagłe odstawienie alkoholu 🙂 Od tygodnia odmawiam za dusze w czyśćcu nie mające znikąd pomocy.

Katarzyna
Gość
Katarzyna

No właśnie Marto i taki jest polski katolicyzm. „Jak mnie nie wyszło to niech i X,Y,Z też nie wyjdzie”- wtedy jest ok,prawda?

Pojeździj trochę po świecie i zobacz jaki jest katolicyzm.Polecam Hiszpanię (np.podczas Camino de Santiago),albo Amerykę Płd.lub nawet USA,ze względu na co raz większą liczebnie społeczność Spanishów…po kilku mszach,już będziesz wiedzieć,dlaczego jedni otrzymują,a inni nie.W Polsce,wybierz się na msze uwielbiające,albo uzdrawiające ,mają podobne przesłanie.Albo się wierzy w Boga,w zdrowiu i w chorobie,w powodzeniu i nieszczęściu,albo wcale.Do modlitwy,nawet tej klepanej przymusu nie ma.

Marta
Gość
Marta

Katarzyno, nic nie napisałam że mi nie wyszło. Nadinterpretujesz. Każdy ma swoje odczucia, które wynikają z doświadczeń i pisanie komuś”nie siej zamętu”” nie świadczy o Tobie najlepiej. Brak szacunku i uważanie się za kogoś lepszego. A na marginesie- po świecie podróżuję ale nie jest mi to potrzebne aby móc zauważyć „ciasnotę” myślenia. Miłego dnia i więcej tolerancji☺

Katarzyna
Gość
Katarzyna

Wezmę to pod uwagę Marto,w wieku 70 lat jeszcze mam szansę i powtórzę raz jeszcze. W świadectwach takich jak to,widać działanie boże i wstawiennictwo Matki Najświętszej,więc zaprzeczanie (potoczne sianie zamętu),że marnuje się czas na modlitwy,bo ktoś inny nie otrzymał,tego o co sam prosił,jest zbędne.Wielu łask i opieki Matki Najświętszej, dla Wszystkich odwiedzających stronę NP

też Ania
Gość
też Ania

To forum dla wielu z nas jest jedynym miejscem, w którym możemy szczerze i anonimowo napisać o tym co nas bardzo boli. Kinga nie sieje zamętu. Ona szczerze opisuje swoje doświadczenia. Nie zawsze nasze prośby zostaną spełnione zgodnie z naszym zamówieniem. Czasem zostaną spełnione zupełnie inaczej, czasem dopiero po latach odkryjemy jak Bóg na sprowadził. Nie krytykujmy tych, którzy piszą o modlitwach niespełnionych. Jeżeli piszą w sposób kulturalny, bez atakowania kogokolwiek, mają takie prawo. Dzielą się swoim doświadczeniem. Czasem po prostu trzeba wyrzucić z siebie żal, ból i złość. Zgodzę się z tym, że u Autorki świadectwa widać działanie Boże.… Czytaj więcej »

Marta
Gość
Marta

Tolerancja w wieku 70 lat… Ciekawe… doprawdy nie musisz się aż tak wysilać. Mimo wszystko więcej wyrozumiałości dla bliźniego nigdy nie zaszkodzi. Kończę ten wątek bo nie dojdziemy do porozumienia. Dwa różne światy.

Kasia
Gość
Kasia

Kochani moi, czasem trzeba wznosić tak długo ręce, nie ze złośliwości Góry, ale po to, aby zweryfikować to, co jest w naszym sercu. Chociaż nigdy nie odeszłam od modlitwy niewysłuchana, jest mi to obce pojęcie. to bardzo rzadko dostawałam to, o co prosiłam, mogę śmiało rzec, że nigdy 🙂 Myślę, że w życiu każdego chrześcijanina powinny paść bardzo, bardzo ważne słowa. „NIECH TWOJA WOLA BĘDZIE” i prosić Maryję- wzór przyjmowania Słowa Bożego, o serce gotowe przyjąć to, co On chce nam dać. Nie mam nic o co prosiłam, za to zostałam nauczona pokory, odarta ze złudzeń, moja wiara została zweryfikowana,… Czytaj więcej »

Kama
Gość
Kama

Dziękuje za to co Pani napisała. Myślę, ze trzeba mieć w sobie ogrom zaufania, cierpliwości i dojrzałości. Żadna z moich modlitw nie została wysłuchana i nie umiem się z tym pogodzić. To ciężkie kiedy życie sypie się z każdej strony, a nam się wydaje, ze nikt nad tym nie panuje. Nawet Bóg. 🙁 Wczoraj płakałam cały dzień i na koniec powiedziałam Bogu jak bardzo nienawidzę siebie. Dzisiaj to przeczytałam i jest mi wstyd. Może moja kolejna Nowenna tak powinna brzmieć ‚Niech będzie wola Twoja’. Życzę Pani dobrego dnia i z całego serca dziękuje.

Kasia
Gość
Kasia

Droga Kamo, Twój komentarz jest pełen smutku i zrezygnowana, ale z doświadczenia wiem że Pan czasem musi nas tak doświadczyć (na mnie to najlepszy sposób, doprowadzić do pustki i rezygnacji 🙂 ) To również nie jest z Jego strony złośliwe, On chce właśnie PANOWAC nad naszym życiem. Na ustach może być zgoda ale serce zamknięte, a On właśnie w nie zagląda. Słyszę nawet stąd jak Cię woła przez tą sytuację. Niech modlitwa teraz będzie nasluchiwaniem. Odstaw na chwilę nowenne i oddychaj Jezusem. Tylko On i Ty. Do tego Cie zaprasza. Jak możesz siebie nienawidzić, kiedy On Cię tak kocha?

Kasia
Gość
Kasia

P.S piękne świadectwo, alkoholizm to podstępna choroba, nieliczni z niej wychodzą. Każdy ma osobistą relacje z Panem i myślę, że z Twojej modlitwy największym owocem jest to, że Bóg jest dla Ciebie na pierwszym miejscu. Nawet gdyby Twój mąż nie przestał pić, to samo to byłoby Twoim zwycięstwem, bo jeśli w czasie modlitwy, bez względu na to, co się stanie, jesteśmy bliżej Niego, to modlitwa spełnia swój główny cel- przybliża do Boga.
Życzę błogosławieństwa na każdy czas

Pielgrzymuj z nami!

- poznaj niezwykłą historię

Sanktuarium 

w Pompejach!