Judyta: Ogarnął mnie spokój

Swoją pierwszą Nowenne odmówiłam w intencji uratowania swojego małżeństwa. Prosba zostalam w popołowie wysluchana bo mąż ode mnie nie odszedł ale jeszcze nie jest miedzy nami jak kiedyś. Jednak chce napisać w jaki sposób codzinna modlitwa mnie zmieniła. Odmawiając codziennie NP ogarnął mnie spokój, to modlitwa pomogła przetrwać najcięższe chwile mojego życia. Nawet po zakończeniu NP nie przestalam sie modlić,zaczęłam wiecej wierzyć i czerpać radość z odmawiania. Dziękuję Ci Mateńko z całego serca.

Magnesy i ołtarzyki

z Matką Bożą

Pompejańską

14
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
3 Wątki komentarzy
11 Wątki z odpowiedziami
0 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
6 Autorzy
też AniaEwaKrystynaMagdalenairena Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Xyz
Gość
Xyz

Dużo świadectw lub listów jest na temat odejścia męża. Ja tylko chciałabym się zapytać, bo jak odchodzą to też musi by jakiś powód- czasami może to być wina też bab. Ale czy wy (szczegolnie te po przejsciach wlasnie takich osoby) mieliscie z ze swoimi zonami/mezami w malzenstwie stala wiez seksualna? Czy po slubie zamrażarka? Tak szczerze. Może w większości to jest przyczyna rozpadow, tak czestych. Mam tu na mysle, ze zona i maz zdrowi, a jednak baba/chlop odmawia.

irena
Gość
irena

wiesz co xyz ,ta twoja zawisc cie kiedys zezre ,moze zacznij pisac do „gazety wyborczej”reportarze

Xyz
Gość
Xyz

Jaka zawiść? Ja zawistna? O co niby? Przecież ja te osoby nie znam! Leżę chora i zadałam pytanie odnosnie pożycia małżeńskiego. Co w tym dziwnego, że pytam czy uprawiają seks w małzeństwie. Bo jak nie to może tu jest pogrzebany i stad te rozstania. Ale chyba Twoj komentarz do mnie jest odpowiedzia- uderz w stol a nozyce sie odezwa, czyli tutaj lezy problem.

Ja was nie znam! O co mam byc zawistna, zazdrosna itp? No o co? Tak tylko pytam.

irena
Gość
irena

o to chodzi ze strasznie sie wymadrzasz ,jesli chodzi o malzenstwa to kazde ma indywidualna historie i nigdy tego nie zrozumiesz czym kieruja sie mezatki ze ciagle sa ze swoimi mezami ,mimo ze oni ich nie kochaja,albo dlaczego mezowie odchodza ,dlaczego zony sie ponizaja i nie maja godnosci z opowiesci tego nie poznasz ,tylko zycie ci moze to powiedziec ,ja zycze ci zebys znalazla dobrego czlowieka ,ktory cie bedzie kochal, szanowal,nigdy od ciebie nie odejdzie i nigdy cie nie zdradzi

irena
Gość
irena

i nie musze ci sie tlumaczyc jak jest u mnie z seksem ani z czymkolwiek i zadna ztych kobiet na tym forum tym bardziej

Xyz
Gość
Xyz

Czyli to jest właśnie ten problem, inaczej byś się nie odzywała. Rzeczywiscie, strasznie się mądrze mówiąc żeby któraś z kobiet tutaj wstała z kolan przed swoim panem i władcą (zdradzającym mężem) tylko wzięła się za siebie i zaczęła życ. Ale większość będzie sprowadzać takie jeszcze w dół, broń Boże żeby się podniosły, niech jeszcze płaszczą soę przed ich bożkiem. Co z tego, że ich chłopy nie dbają w ogole o nich, ale są! O Boże! Sorry, nie zamierzam żadnej tutaj kobiecie pisać żeby dalej wierzyła, że gach powróci i robiła z siebie wycieraczkę kiedy on obraca drugą babę.

Magdalena
Gość
Magdalena

Xyz – dokładnie wiem o czy piszesz. Ty i ja to wiemy:-)
Najbardziej kobietom brakuje godnośc!!!
Do tych ktore są popychadłami i dają się poniżać żaden ale to żaden facet nie wróci!! (Czy to mąż czy chłopak)
Gdy kobieta zadba o siebie, pokaże ze kocha siebie, staje się interesująca itd. Wtedy moze pojawic sie nadzieja na powrot byłego.
Kobiety bądźcie szczesliwe same ze sobą, wtedy mezczyzna zrobi. wszystko zeby z wami być.
A oprocz nowenny poczytajcie też troche o mężczyznach.

Xyz
Gość
Xyz

Mądrze powiedziane! To czemu mnie minusują? Dlaczego inne kobiety jeszcze dopingują te drugie by tak siebie pobiżały?

Do kogo ma ten facet wrócić później? Do kobiety która straciła na walkę o małzenstwo zdrowie i siły i teraz ledwo zipie? Do zdechlaka ma wrócić?

Zadbać o siebie przede wszystkim! O zdrowie, urode, seks, wlasne prace i pasje Wtedy każde!u kopara opadnie! I powroty będą! Nikt do zywego trupa nie chce wracać!

Ewa
Gość
Ewa

Falszywe milosierdzie falszywych ludzi. Liberalni katolicy ktorzy poblazaja czynieniu zla wg blogoslawionego Piusa 9 to najgorsi wrogowie wiary I kosciola

Magdalena
Gość
Magdalena

Xyz – masz cięty język i piszesz bardzo dobitnie, chyba stąd ta krytyka;-) lubie takie konkretne slowa w rozmowie, jednak na forum wypada byc troche powściągliwym…
Do kobiet zrozpaczonych:
Modlitwa bardzo pomaga w tym zeby zacząc kocha siebie, (tak! naprawde mozesz kochac sama siebie!) i Bóg sie na ciebie nie obrazi On tez kocha siebie samego.
Byloby o tyle mnie rozwodow gdyby zwyczajnie kobiety kochaly siebie, mialy pasje, nie dawaly sobie wchodzic na głowę, traktowały siebie z taką troską z jaką obchodzą sie z mężczyznami. Do tego trzeba czasu i refleksji nad soba,zycze powodzenia.

Krystyna
Gość
Krystyna

Z zasady sie nie wtracam w dyskusje ale cos co dla mnie jest nie do wybaczenia i musze sie odezwac to pelne nienawisci komentarze co niektorych osob, Jestesmy na forum aby sobie pomagac a tego typu komentarze do niczego nie prowadza, Oczywiscie nikt nie jest bez winy i czesto w przypadku problemow malzenskich winna nie lezy tylko po jednej stronie ale nie jest to po chrzescijansku ubierac swoje komentarze w takie obrazliwe i pelne zjadliwosci slowa . Mozna napisac prawie to samo ubierajac to w grzeczniejsze slowa. A poza tym my nie jestesmy tutaj od oceniania bo nie znamy calej… Czytaj więcej »

też Ania
Gość
też Ania

Krystyno, w pełni zgadzam się z tym co napisałaś. Mam wrażenie, że połowę tych komentarzy napisała jedna osoba. Zbyt duża zbieżność złości i poglądów.

też Ania
Gość
też Ania

Drogie Panie Magdaleno i zyx, naszą rolą nie jest bezlitosna krytyka piszących tu o swoich problemach małżeńskich kobiet. Zresztą mam wrażenie, że tu pod kilkoma nickami pisze jedna i ta sama osoba – zbyt duża zbieżność poglądów, rozgoryczenia i złości by te komentarze pisało kilka osób niezależnie od siebie. Zawsze powtarzam, że nasze komentarze czyta gdzieś tam żywy człowiek, którego pisane przez nas treści mogą zranić, a bywa i tak, że nawet zabić! Dlatego w miarę możliwości staram się reagować. Czy te same słowa powiedziałybyście twarzą w twarz? xyz – walka o małżeństwo nie kłóci się w niczym z dbaniem… Czytaj więcej »

irena
Gość
irena

lepiej aniu tego nie moglas ujac ,godnosc Jezusa byla bardzo zdeptana ,sponiewierana ale mimo tego ciagle nas kocha ,przytula do swego serca i nam przebaczacza a nigdy nie mowi „won i kopa w tylek „wiec jak my mozemy robic inaczej my zony, kobiety ,wiem bardzo dobrze jak trudno jest przebaczyc ,ale jest to wykonalne tylko wtedy, gdy zaprosi sie wlasnie tego Jezusa do swego serca ,wtedy zaczyna sie dopiero nasze wybaczanie