Jowita – LIST: Nadzieja na lepsze jutro

Nowennę pompejańską, odmawiałam już kilka razy, za każdym razem dawała mi ona spokój i chwilę do refleksji nad sobą, a także nad intencją w którą rozważałam. Często jednak modliłam się jednak w pośpiechu w drodze na uczelnię, w pociągu.
Ostanio mam za sobą trudny czas, ze wzgędu na śmierć członka rodziny, i inne problemy.Postanowiłam odmówić nowennę na prawdę jak należy. To znaczy w skupieniu zakupiłam sobie także książeczkę z rozważaniami do każdej tajemnicy różańcowej. Na początku miałam duży zapał do modlitwy. Czasami przychodziły ciężkie dni, zmęczenie i zwątpienie, odmawiałam modlitwę resztkami sił, ale starałam się żeby nie zasnąć, co w przeszłości mi się zdarzało.
Teraz moją intencją jest skończenie studiów i pomoc w znalezieniu pracy.

Dzisiaj kiedy to piszę jest to 53 dzień nowenny.
Do zakończenia studiów mam jeszcze 2,5 miesiąca, ale nabrałam większego zapału do pisania pracy magisterskiej, co prawda nie dostałam jeszcze żadnej pracy, ale byłam na kilku rozmowach kwalifikacyjnych. Cieszę się jednak bo będę mogła rozpocząć staż w pewnej firmie.

Poza chęcią,, spełnienia moich próśb” zyskałam coś jeszcze. Zyskałam pewnego rodzaju spokój, więcej się uśmiecham, przestałam przejmować się wieloma nieistotnymi sprawami na które i tak nie mam wpływu i dostrzegać mniejsze rzeczy.

Bardzo poważnie się zastanawiam się czy po zakończeniu tej nowenny nie zacząć odmawiać kolejną, bo wiem że bez różańca mój dzień będzie niepełny.

Lubię mieć poczucie że Matka Boża mnie słucha i opiekuje się mną.

Dołącz do naszej społeczności

Żywego Różańca!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o