Agata: jeszcze niewysłuchana…..

Matka Najświętsza nic nie wspomniała, że "natychmiast" będziemy wysłuchani, na pewno "wie" kiedy będzie odpowiedni czas.... i wierzę, że taki czas nadejdzie :)
Read More

Monika: Nerwica lękowa, depresja i choroba taty

Szczęść Boże wszystkim odmawiającym Nowennę Pompejańską. Nie wiem od czego by tu zacząć. Może najlepiej od samego początku. Mam 24 lata. Jestem chora tak mogę o tym śmiało powiedzieć. Cierpię na depresję od 5 lat zazyżwam leki do tego doszła mi okropna nerwica natrętnych myśli. Gdy mnie zaatakuje trwa to tydzień, a nawet i dłużej totalny dołek. Nie potrafię się cieszyć z niczego. Nie mam ochoty wstać z łóżka. Mało tego ciągły paniczny lęk. Przedstawiają się mi różne straszne rzeczy. Potrafi mnie to złapać na uczelni, w domu, w kościele. Boję się podjąc pracy przez te właśnie okropne natręctwa.
Read More

Jolanta: uwolnienie męża z nałogu

Witam wszystkich serdecznie.Chciałabym z  Wami podzielić się otrzymaną łaską.Piszę swoje juz drugie świadectwo. Za pierwszym razem napisalam ze nie otrzymałam tej łaski o którą się modliłam, ale grubo się pomyliłam.Pan Bóg ma dla nas swój plan i czas a my często myslimy ze bedzie juz i teraz.Przeczytaj Jolanta: uwolnienie męża...
Read More

N: Nasza Dobra Mateczka :)

Pomyślalam, że to jest dopiero duchowy hardkor, 3 części różańca dziennie, jak ja sama jednej dziesiątki zmówić nie umiem, bo tak ciężko mi to idzie.
Read More

Krystyna: Nie czytamy już żadnych horoskopów !

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus. O Nowennie Pompejańskiej dowiedziałam się przez Internet. Było to na początku stycznia tego roku.
Read More

Henryka: Wyjście ze stanu krytycznego

W modlitwie pełnej wdzięczności pragnę podziękować Matce Bożej Pompejańskiej za wysłuchanie mojej prośby zanoszonej w nowennie pompejańskiej. To cudowna i skuteczna modlitwa różańcowa. 26 sierpnia 2017 r w Święto Matki Bożej Częstochowskiej rozpoczęłam nowennę pompejańską w swojej intencji. Nie spodziewałam się, że za kilka dni później – bo 29 sierpnia znajdę się w szpitalu. W mojej wątrobie zaklinował się kamień żółciowy. Nie miał się gdzie podziać bo woreczka żółciowego już od 2012 nie mam. Ten kamień spowodował w mojej wątrobie spustoszenie, ciężką infekcję dróg żółciowych i sepsę. Leżąc na szpitalnym łóżku – a stan był bardzo ciężki – prosiłam Matkę Najświętszą Pompejańską, by operacja przebiegła pomyślnie, by udało się lekarzom opanować sepsę i żebym wróciła do zdrowia, bo pod opieką miałam wnuki. I tak się stało. Kilka dni po operacji, próby wątrobowe były coraz lepsze, aż prawie wróciły do normy. Dziękuję najgoręcej Panu Bogu i Matce Najświętszej za wysłuchanie mojej prośby. Teraz kończę odmawiać kolejną już nowennę i zachęcam innych do takiej modlitwy. Matka Boża zawsze przychodzi z pomocą, trzeba mocno uchwycić się Jej ręki. Kocham Cię Mateczko Boża moja Najdroższa całym sercem i dalszym życiem staram się dziękować za wszystko dobro.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

2 komentarzy do "Henryka: Wyjście ze stanu krytycznego"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
JolaJ
Gość

Henryko , dużo zdrówka i Błogosławieństwa Bożego ci życzę

Ewa
Gość

Chwała Panu! Niech Matka Najświętsza ma Panią i całą Pani Rodzinkę w Swej świętej opiece!

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

w ROKU ŚW. JÓZEFA!