Ewa: Wiedziałam że Matka wysłucha moich błagań

Ponad rok temu poroniłam w 7 tygodniu ciąży. A potem przez kilja miesięcy bezskutecznie staraluśmy się o dziecko. Lekarz powiedział że nie widzi problemu, a dla mnie każde kolejne niepowodzenie było coraz większym ciosem. W tym czasie zaczęłam odmawiać Nowennę w intencji poczęcia dziecka Niestety na 10 dni przed końcem przerwałam odmawianie. Byłam na siebie o to zła i po kilku dniach przerwy znów rozpoczęłam Nowennę w intencji łaski poczęcia dziecka i jego prawidłowego rozwoju. Odmawiając część dziękczynną dowiedziałam się że jestem w ciąży. Wiedziałam że Matka wysłucha moich błagań. Niestety moja radość nie trwała długo. Jestem w 6 tygodniu ciąży i leżę w szpitalu ze względu na krwawienie. Boję się ale wierzę że
Maryja nie opuści mnie i mojego dziecka.

3
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
2 Wątki komentarzy
1 Wątki z odpowiedziami
0 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
3 Autorzy
JUstynaEwelinaJakub Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Jakub
Gość
Jakub

Matka ma Ciebie i dzidziusia w opiece bezgranicznie jej zaufaj. Dobry Bóg wie jak nikt co robi wiec badz spokojna i ufaj i jeszcze raz ufaj Bóg dopuszcza poniewaz wie on jedyny czemu tak sie dzieje my slabi mamy ludzkie mysli i myslimy w ograniczony dpisob naszczescie mysli nasze nie sa takie same jak Boga oddaj wszystko Matce ktora kocha Cie calym sercem i wszystko widzi

Ewelina
Gość
Ewelina

Zaufaj Matce. Ja również poronilam i później długo nie mogłam zajść w ciążę. Modliłam się i Matka Boska mnie wysłuchała. Również w 6 tyg trafiłam do szpitala z powodu planien. Dzięki Bogu obecnie jestem w 29 tygodniu ciąży i z dzidziusiem wszystko w porządku. Módl się do naszej kochanej Matki a napewno wszystko będzie dobrze. Dużo zdrówka dla Ciebie i maleństwa.

JUstyna
Gość
JUstyna

Przed dwójka naszych poroniłam trzy razy a przed między nimi raz. Za każdym razem miałam rozdarte serce ale i determinację w modlitwie o dzieci. Może to było trzymanie się ufnie i na ślepo Matki Bożej. Moja droga z mężem do naszego szczęścia była
Przez cierpienie i modlitwę ale Pan Bóg
Nas wysłuchał. Nie trać wiary i módl się .