Anna: Po ludzku trudno wyobrazić sobie rozwiązanie naszych problemow

Była to ósma NP, którą odmówiłam. Modliłam się w niej o wstawiennictwo Najświętszej Matki za moja rodzina, w której panuje niezrozumienie a problemy życia tj. brak jakiejkolwiek stabilizacji, doprowadzają nas do postępującej depresji i oddalania się od siebie nawzajem. Zawierzam sie całkowicie Woli Pana, wiem ze po ludzku trudno wyobrazić...
Przeczytaj

Karolina: A Matce Przenajświętszej dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję!

Moja babcia cierpi na neuralgię po przebytym, zbyt późno zdiagnozowanym półpaścu głowy. Objawia się to przewlekłym, niezwykle silnym bólem. Jest on opisywany jako wręcz nie do opisania. W dodatku wszelkie leki przepisywane babci przez lekarzy jej organizm odrzucał. Wszyscy specjaliści, do których zwracaliśmy się o pomoc, rozkładali ręce. Patrzyłam z...
Przeczytaj

Aleksandra: Modlę się, bo tylko to może mnie ocalić

To moja czwarta nowenna. Dwie doprowadziłam do końca, pierwsza mnie przerosła. Za każdym razem modliłam się za kogoś - o dar wiary albo uzdrowienia fizycznego. Dziś jestem w końcówce części błagalnej za samą siebie. Mam 22 lata. Grzech, którego zalążek narodził się już w dzieciństwie, omamił mnie całkowicie.
Przeczytaj

Gosia: Do dziś dnia nie mogę pojąć, jak wielkie jest miłosierdzie Boga

Witam Was Kochani, Obecnie odmawiam nowenne drugi raz po okresie ponad rocznej przerwy. Za pierwszym razem modliłam się w intencji powrotu ukochanej osoby, którą straciłam, jak mi się wydawało z mojej winy. Ciężko było mi zapomnieć o wspólnie spędzonych chwilach i tak któregoś razu przypadkiem natrafiłam na informacje na temat...
Przeczytaj

Małgosia: To był najszczęśliwszy dzień mojego życia

Poród był ciężki trwał 16,5h mały nie chciał się urodzić, skurcze zaczęły się tracić, na końcu miała być cesarka... ale się udało. Urodziłam ślicznego zdrowego chłopca. To był najszczęśliwszy dzień mojego życia i trwa do dnia dzisiejszego gdy widzę jak mój synek rośnie i dobrze się rozwija. Matko Boska Pompejańska dziękuję Ci za to ,że wysłuchałaś mnie już na samym początku i, że urodziłam nam zdrowego synka.
Przeczytaj

Ewa: Wiedziałam że Matka wysłucha moich błagań

Ponad rok temu poroniłam w 7 tygodniu ciąży. A potem przez kilja miesięcy bezskutecznie staraluśmy się o dziecko. Lekarz powiedział że nie widzi problemu, a dla mnie każde kolejne niepowodzenie było coraz większym ciosem. W tym czasie zaczęłam odmawiać Nowennę w intencji poczęcia dziecka Niestety na 10 dni przed końcem przerwałam odmawianie. Byłam na siebie o to zła i po kilku dniach przerwy znów rozpoczęłam Nowennę w intencji łaski poczęcia dziecka i jego prawidłowego rozwoju. Odmawiając część dziękczynną dowiedziałam się że jestem w ciąży. Wiedziałam że Matka wysłucha moich błagań. Niestety moja radość nie trwała długo. Jestem w 6 tygodniu ciąży i leżę w szpitalu ze względu na krwawienie. Boję się ale wierzę że
Maryja nie opuści mnie i mojego dziecka.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

3
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
2 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
JUstynaEwelinaJakub Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
Jakub
Gość
Jakub

Matka ma Ciebie i dzidziusia w opiece bezgranicznie jej zaufaj. Dobry Bóg wie jak nikt co robi wiec badz spokojna i ufaj i jeszcze raz ufaj Bóg dopuszcza poniewaz wie on jedyny czemu tak sie dzieje my slabi mamy ludzkie mysli i myslimy w ograniczony dpisob naszczescie mysli nasze nie sa takie same jak Boga oddaj wszystko Matce ktora kocha Cie calym sercem i wszystko widzi

Ewelina
Gość
Ewelina

Zaufaj Matce. Ja również poronilam i później długo nie mogłam zajść w ciążę. Modliłam się i Matka Boska mnie wysłuchała. Również w 6 tyg trafiłam do szpitala z powodu planien. Dzięki Bogu obecnie jestem w 29 tygodniu ciąży i z dzidziusiem wszystko w porządku. Módl się do naszej kochanej Matki a napewno wszystko będzie dobrze. Dużo zdrówka dla Ciebie i maleństwa.

JUstyna
Gość
JUstyna

Przed dwójka naszych poroniłam trzy razy a przed między nimi raz. Za każdym razem miałam rozdarte serce ale i determinację w modlitwie o dzieci. Może to było trzymanie się ufnie i na ślepo Matki Bożej. Moja droga z mężem do naszego szczęścia była
Przez cierpienie i modlitwę ale Pan Bóg
Nas wysłuchał. Nie trać wiary i módl się .