Bartek: Dziś jesteśmy razem szczęśliwi

Szczęść Boże, witam wszystkich,
Piszę moje świadectwo po blisko dwóch latach od wysłuchania mojej prośby zawartej w Nowennie Pompejańskiej. W roku 2013 moje małżeństwo dotknął wielki kryzys.
Nie rozpisując się za bardzo po prostu zawiodłem jako mąż i ojciec dwójki wspaniałych córek. Podjęliśmy decyzję o separacji chociaż żona, która również jest osobą wierzącą i praktykującą zaczęła się zastanawiać nawet nad rozwodem. Po dwuletnim okresie separacji, który był chyba najgorszy w moim życiu natknąłem się na Nowennę Pompejańską. Kiedy o niej przeczytałem czułem, że muszę spróbować. W trakcie odmawiania NP nasza sytuacja małżeńska wcale się nie poprawiała a momentami wręcz przeciwnie a ja cały czas słyszałem w głowie dziwne podszepty typu to nie ma sensu, odpuść sobie, nic z tego nie będzie itp.. Mimo to dotrwałem do końca NP i wtedy poczułem wielki wewnętrzny spokój o moje małżeństwo. Z czasem ten spokój zaczęła również dostrzegać moja żona. Po ponad roku od zakończenia Nowenny zdecydowaliśmy z żoną, że spróbujemy od nowa. Dziś jesteśmy razem szczęśliwi i nie wracamy do tego co było. Jestem pewien, że przez tą Nowennę nasza wspaniała Matka Maryja wyprosiła u naszego Pana łaskę naszego pojednania.
Polecam wszystkim wątpiącym i przeżywającym trudne a nawet beznadziejne sytuacje (moja momentami taka była) aby z całych sił zawierzyć i zaufać naszej najukochańszej Mamie – Maryji, Która nie zostawi nas samych, musi tylko bezgranicznie jej zaufać i cierpliwie czekać na jej łaski.
Dziękuję i Szczęć Boże.

– – – – – – – – – – – – – – – – – – – – –
To świadectwo zostało opublikowane w czasopiśmie „Królowa Różańca Świętego” nr 29, które można zamówić na stronie: www.rosemaria.pl

Niech święty Michał cię wspomaga i broni przed piekielnym wrogiem!

 

– św. o. Pio – 

Swojej duchowej córce, Linie,
o. 
Pio napisał: Niech św. Michał cię
broni przed piekielnym wrogiem!

 

To zdanie stało się początkiem nabożeństwa do Michała Archanioła,
które pobłogosławił i rekomendował  
sam św. ojciec Pio.

 

53
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
10 Wątki komentarzy
43 Wątki z odpowiedziami
1 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
22 Autorzy
DorEwaAnnaDorotaMagdalena Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Ewa
Gość
Ewa

Bartku, cieszę się Waszym szczęściem!

Elżbieta
Gość
Elżbieta

Piękne świadectwo. Dziękuję. Niech Wam Pan Bóg, błogosławi

Ania
Gość
Ania

Bartku a co powiesz komus co modli sie kilkanascie lat o rodzine i nic z tego nie wychodzi, naprawde trudno modlic sie z gorliwa ufnoscia w tym momencie bo kazda modlitwa w takiej sytuacji to chyba jest jeszcze wiara choc nadziei juz brak

Karolina
Gość
Karolina

Proszę o modlitwę o przemianę serca mojego meza.By pojął że jego miejsce tu gdzie go Bóg postawił czyli przy mnie i dzieciach.Za mną bym pokochała męża od nowa , wybaczyła jemu wszystkie krzywdy które mi wyrządził.Nasze małżeństwo też przechodziło kryzys chciałam rozwodu.Jest o wiele lepiej ale widzę jak demon łatwo nie dopuszcza.Prosze módlcie się za moja rodzina

żona
Gość
żona

Do Karoliny, módlmy się codziennie za małżeństwa w kryzysie, aby Pan okazał swoją moc i chwałę i przyszedł z łaską odrodzenia do naszych małżeństw, wystarczy choć jedno Zdrowas Mario w tej intencji…Ja walczę modlitwą o męża 2,5roku, i wiem że to tylko dzięki Maryji, bo otrzymałam tą łaskę, że kocham człowieka, który zostawił mnie i dzieci dla innej…
Bardzo się cieszę Bartku, że wasze małżeństwo zostało uratowane☺Chwala Panu i Maryji☺Ufam Panu i Jego Słowu „Proście a będzie wam dane” i wielu innym. Niech Pan Wam błogosławi i strzeże każdego dnia☺

irena
Gość
irena

zona nie walczysz sama ,bo ja juz od jakiegos czasu do ciebie i innych dolaczylam ,karolino ty tez sie przylacz ,bo w jednosci sila,jedna kropla wody szkody nie wyrzdzi ale fala potrafi samochod przeniesc ,wiec moze jeszcze wiecej osob sie przylaczy,do nas

anonim
Gość
anonim

Ja też się cieszę Bartku, że wasze małżeństwo zostało uratowane. Chwała Panu i Mateczce!!! Moje przechodzi kryzys rok i 3 miesiące. Modle się codziennie z wielką nadzieją, że też zostanie uratowane. Raz jestem pełna optymizmu, innym razem tracę nadzieję. Wiem, że wielka wiara czyni wielkie cuda, ale jestem małym, poranionym i przerażonym człowiekiem. Próbuję zawierzać z całej mocy, ale widocznie jeszcze za mało mam jej w sercu. Jak to zrobić…??? Różańce, msze, litanie, modlitwy, nowenny, zawierzenia, spowiedzi co 2- 3 tygodnie. Cóż, czekam, proszę i dziękuję!!!

Asia
Gość
Asia

Ja po 4 latach nieustannej modlitwy o małżeństwo, po omówieniu 14 nowenn pompejańskich w tej intencji w dniu 16 maja br straciłam nadzieję, bo sąd orzekł rozwód. Mój mąż Karol na pytanie, czy widzi szansę na uratowanie małżeństwa odpowiedział,ze absolutnie nie, nie ma takiej możliwości. 9 maja skończyłam nowennę pompejańską w intencji o uwolnienie mojego męża od wszelkich złych duchów nieczystości i wszelkiego zła a mój brat, aby wycofał pozew rozwodowy i zapragnął i zaczął ratować nasze małżeństwo. Niestety tak się nie stało. Czy Matka Boża mnie nie Słyszy? 12 maja przed rozprawą pojechałam do Częstochowy, bo miałam zamówioną msze… Czytaj więcej »

Ines
Gość
Ines

Przykre to Asiu, tyle modlitw… wielka to tajemnica, dlaczego jedni trochę się pomodlą i otrzymują piękne łaski a inni modlą się nieustannie i nie otrzymują tego o co proszą? W Piśmie Świętym jest napisane, że Bóg nie ma względu na osoby, ale czasami niektórzy niosą bardzo ciężki krzyż…

nieznajoma
Gość
nieznajoma

Trzeba było nie łapac męża na 4 litery, a modlić się o dobrego męza… Dzisiaj może nie byłoby rozwodu, bo moze nie byłoby z nim ślubu… Może mialabyś kogoś innego za męża, a on kogoś innego za żonę…

też Ania
Gość
też Ania

Nieznajoma, jesteś okrutna i wulgarna!!! Naprawdę nie widzisz, że bardzo zgrzyta Twoja modlitwa o dobrego męża i szczęście dla Ciebie i to natychmiast i wręcz radość i satysfakcja z cudzych problemów małżeńskich. Wiesz, ja też jestem panną i modle się o dobrego męża, ale do głowy by mi nie przyszło cieszyć się z cudzych problemów małżeńskich. I wiesz co – może są kobiety, które jak to określasz łapią męża…, a Ty go odstraszasz… Twoim własnym językiem i zachowaniem. Asiu, nieznajoma słynie wręcz z agresywnych wpisów więc nie bierz ich do siebie. Jest okrutna i czerpie radość z cudzego cierpienia. Tacy… Czytaj więcej »

nieznajoma
Gość
nieznajoma

Nigdy nigdzie nie napisałam, ze cieszę się z cudzego nieszczęścia. Nigdy i nigdzie. Po prostu każde nasze zachowanie, każda decyzja generuje odpoweidnie skutki i tyle. Nie broń Asi, niech sama się wybroni… Bardzo chciałabym przeczytać, ze nie mam cienia racji w tym co piszę, ze oni oboje w narzeczeństwie żyli w czystości, razem się modlili, prosili Boga o błogosławieństwo ich wspólnej drogi, i że mój atak jest bezpodstawny. Bardzo chciałabym od niej to przeczytać. Tylko to jest mi w stanie zamknąc usta. Takie kobiety o którcyh piszę śmiały sie ze mnie że ja sama zostałam a one za mąż wychodzą.… Czytaj więcej »

Jolanta
Gość
Jolanta

Bardzo mądry wpis Nieznajoma, popieram. Ludzie często za swoje porażki obwiniają Boga a tak naprawdę nie widzą że to ich własne grzechy doprowadziły do tego. Nikt z nas jednak nie jest bez winy….pozdrawiam

też Ania
Gość
też Ania

Oprócz szóstego przykazania istnieje dziewięć pozostałych, a wszystkie są streszczenie w przykazania miłości Boga i bliźniego. Można zachować czystości w sensie seksualnym i jednocześnie być tak niedobrym dla ludzi, że nie ma mowy o jakimkolwiek zwiazku więc bywa różnie. Asiu. Nieznajoma jest znajoma że swoich zachowań. Wstyd mi za nią. Na szczęście Bog to nie nieznajoma. nieznajoma jest mi za Ciebie wstyd.

irena
Gość
irena

nieznajoma ,do tej pory modlilam sie i za toba o dobrego meza ,ale od dzis bede sie modlic zeby Pan Bog najpierw uleczyl twoje serce z zawisci ,nienawiasci i zebys umiala wybaczyc tym swoim kolezankom ,ktore tak szydzily z kiedys z ciebie ,bez tego zawsze bedziesz nieszczesliwa i bedziesz wszystkich w kolo ranic swoimi slowami

też Ania
Gość
też Ania

I jeszcze jedno. Asia z niczego nie musi się tłumaczyć i bronić, a już na pewno nie Tobie. Co wydasz i wykonasz wyrok ? A potem odmowisz różaniec?

nieznajoma
Gość
nieznajoma

Nie. Nic z tych rzeczy. Po prostu kazdy zbiera skutki swoich poczynań i tyle. Należy pamiętać, ze popełniając jakikolweiek grzech, ściągamy na siebie winę i karę. Winę Bóg nam odpuszcza w konfesjonale, ale karę niestety trzeba odrobić. I albo jeszcze tu za życia albo tam. I z tego Bóg CIę nie zwolni. Kara musi być.
Ja tez ponoszę skutki swoich zachowań… To ze jestem sama jest skutkiem tego, ze nigdy nie godziłam się na pewne rzeczy i tyle. I moja obecna samotność jest skutkiem pewnych wyborów. I tyle.

też Ania
Gość
też Ania

Nieznajoma a może zachowanie Twoich koleżanek było odpowiedzią na Twoje zachowanie w stosunku do nich? Jeżeli traktowałas swoje koleżanki tak jak zachowujesz się na forum, nie dziwię się że się broniły. Ja sama mialam8 jednostkowe przykre sytuację, ale to były zdarzenia jednostkowe. Może Twoje zachowanie w stosunku do innych powoduje, że ludzie się bronią?

też Ania
Gość
też Ania

A może ponosisz skutki tego jak traktujesz innych? Naprawdę taką radość sprawia Ci wygarnianie prawdy? – uściślając Twojej prawdy? Naprawdę taką satysfakcję daje Ci kopanie leżącego? Naprawdę jesteś w stanie po takich wpisach modlić się różańcem o dobrego męża dla samej siebie, iść na mszę, przystąpić do komunii? Bo wiesz, mnie coś by bardzo zgrzytało.

Justyna
Gość
Justyna

kto z was jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamien… nie z tego będziecie sądzeni co do was wchodzi ale z tego co od was wychodzi… z każdego jednego słowa będziecie rozliczeni…

enia
Gość
enia

Asia mąż Cię zostawił ale nie Jezus. Przylgnij do Jezusa i Jego Matki.
Są większe tragedie,nieszczęścia. Stało się. Nie ma co rozpamietywać,życie dalej się toczy. Jak mówią czas rany leczy.

Ania
Gość
Ania

Asiu przed Panem Bogiem dalej jesteście małżeństwem i żaden sąd tego nie zmieni. To nie możliwe, żeby Matka Boża opuściła. Trwaj dalej na modlitwie. Uwielbiaj Pana Boga w swoim mężu. Dziękuj za wszystko. Dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Błogosław męża i proś Pana Jezusa, aby okrył Go swoją Przenajdroższą Krwią. To jest wielka próba wiary. Czytałam kiedyś takie świadectwo, że po rozwodzie żona dalej się modliła o swoje małżeństwo i po 6 miesiącach po rozwodzie mąż wrócił.

Asia
Gość
Asia

Dziękuję Aniu za te słowa otuchy. Po ludzku zrobiłam już chyba wszystko. Co miesiąc zamawiam msze święte w Pompejach, w I sobotę miesiąca w Częstochowie i u ojca Pio. Modliłam się chyba już do wszystkich świętych, jacy tylko są. W sobotę przed rozprawą pojechałam jeszcze błagać Matkę Bożą o cud uratowania mojej rodziny a tydzień przed rozprawą skończyłam 14 nowennę pompejańską a mój brat 5. Po 4 latach nieustannej modlitwy i walki o moje małżeństwo w miesiącu maju czyli Maryi, dostałam rozwód. To brzmiało jak wyrok. Nie wierzę w to.,że Mateczka Boża mnie opuściła. Wewnątrz słyszę głos „Ufaj córko a… Czytaj więcej »

też Ania
Gość
też Ania

Asiu, ja także będę za Tobą i Twoim małżeństwem wspominać. Jesteś wspaniałym człowiekiem. Pozdrawiam Cię serdecznie.

Żona
Gość
Żona

Kochana Asiu, nie martw się tylko poddaj się woli Bożej. Zaufaj Panu bez względu na okoliczności . Nawet jak teraz wydaje ci się, że wszystko stracone, to ostatnie słowo należy do Jezusa Chrystusa. Wobec Niego nadal jesteście małżeństwem i żaden człowiek/rozwód tego nie zmieni. Sakrament małżeństwa jest własnością Boga, nie naszą i Jego masz po swojej stronie. Módl się dalej, choć to trudne ale modlitwa nigdy nie idzie w próżnię. U mnie podobna sytuacja, chociaż przychodzą chwile zwątpienia, to staram się myśleć pozytywnie. Im większy trud, tym obfitsze owoce naszej modlitwy. Moi sąsiedzi po rozwodzie cywilnym wrócili do siebie i… Czytaj więcej »

Żona
Gość
Żona

I może zawierz swoje małżeństwo w Częstochowie w pierwszą sobotę miesiąca. Ja mam ok 400 km i wybieram się w czerwcu.

Radosław
Gość
Radosław

Żono obejdz 9 pierwszych sobót miesiąca PAN Jesus powiedział ze kto obejdzie 9 sobót miesiąca rozwiedzeni wrócą do siebie tez jestem po rozwodzie walczyłem dwa lata i nic możesz zawierzyć się w Niepokalanowie wysyłając intencje internetowo

Żona
Gość
Żona

Dzięki Radek, tak zrobię, nie wiedziałam, że tak można.

Radosław
Gość
Radosław

33 OBIETNICE JEZUSA związane z odprawieniem Nowenny pierwszych sobót następujących po sobie 9 miesięcy, ku czci Niepokala­nego Serca Maryi, w duchu wynagrodzenia Mu za zniewagi 1. Wszystkiego, o co dusze proszą Moje Serce przez Se­r­­ce Mojej Matki, o ile jest to zgodne z Bożymi pragnie­nia­­mi i jeśli proszą Mnie z ufnością, udzielę im już w czasie odprawiania Nowenny. 2. We wszystkich okolicznościach życia będą cieszyć się spe­cjalną obecnością Mojej Matki i Moim błogosła­wień­s­t­wem. 3. W nich samych i w ich rodzinach zapanuje pokój, har­mo­­nia i miłość. 4. W ich rodzinach nie będzie zgorszeń ani niespra­wie­d­li­wości. 5. Małżonkowie nie rozwiodą się,… Czytaj więcej »

Asia
Gość
Asia

Odprawiłam 9 pierwszych sobót miesiąca, które skończyłam jak dobrze pamietam w maju 2016 roku. Zamawiałam też w Pompejach przez 9 kolejnych miesięcy mszę święta. W lutym 2018 roku zawierzyłam moje małżeństwo w I sobotę miesiąca w Częstochowie i od tego czasu, co miesiąc zamawiam w Częstochowie w I sobotę miesiąca msze święte w tej intencji. 16 maja sąd orzekł rozwód. Nie poddaje się i dalej walczę, bo wierzę, że Matka Boża mnie nie zawiedzie a to wszystko wpisane jest w plan Boży. Jezu ufam Tobie

Radosław
Gość
Radosław

PAN Jezus chyba słów na wiatr nie rzuca

Asia
Gość
Asia

Swoje małżeństwo zwierzyłam 3 lutego 2018 roku. Od tej pory zamawiam w każdą pierwszą sobotę miesiaca mszę świętą w Częstochowie. Dodatkowo byłam w zeszłą sobotę u Mateczki Bożej w Częstochowie błagać podczas zamówionej kolejnej mszy świętej o cud ocalenia naszej rodziny. Zostawiłam listy od dzieci, które w lutym również zwierzyły tatę i naszą rodzinę Matce Bożej. Pomimo tylu modlitw Pan Bóg w tą środę dopuścił do rozwodu. Modlą się za nas wszystkie chyba zakony w Polsce do których napisałam, osoby świeckie, księża i grupy modlitewne. Ufam, że Mateczka Boża mnie nie zawiedzie,ze Pan Bóg czuwa nad sytuacją i dopuścił do… Czytaj więcej »

Magdalena
Gość
Magdalena

W Ameryce zostały przeprowadzone badania na 20 000 małżeństw na temat kto jest bajbardziej zadowolony z seksu w małżeństwie. Okazało sie że były to pary katolickie i hasydzkie (ortodoksyjni żydzi). Po przeprowadzeniu bardziej wnikliwych testów okazało się, że w tych grupach był największy odsetek małżeństw, które poraz pierwszy współżyły seksualnie ze sobą po ślubie. W toku kontynuacji tych badań, okazało sie, że istnieje pewna korelacja pomiędzy szcześliwością pożycia małżeńskiego a stanem dziewictwa osób, ktore decyduja sie na stanowienie pary małżeńskiej. Zjawisko to nazwano MECHANIZMEM PIERWSZEGO KONTAKTU. Polega ono na tym iż, moment inicjacji seksualnej, ma kluczowe znaczenie na dalsze pożycie… Czytaj więcej »

nieznajoma
Gość
nieznajoma

A świstak siedzi i zawija je w te sreberka…

Dorota
Gość
Dorota

Wlasnie czytalam Twoj wpis Nieznajoma o ,,lapaniu na 4 litery” oraz ,,wypinaniu sie Trzeba przyznac ze masz odwage pisac prawde i to o bardzo kontrowersyjnej sprawie, ktora zostala juz oswojona i Zaakceptowana jako norma przez przez wiekszosc liberalnych katolikow. Co gorsza nawet wiekszosc modlacych sie na tym forum, mam na mysli wiekszosc ,,grupy trzymajacej wladze” czyli osoby notorycznie kometujace czy to z sensem czy nie pojawiajace sie swiadectwa. Troszke sie widac Im narazasz patrzac na lch odpowiedzi do Ciebie i ilosc minusow pod Twoimi wpisami. Mimo ze bardzo lubie Twoje wpisy zauwazylam ze przeczysz sobie. Albo jest w Tobie jakas… Czytaj więcej »

też Ania
Gość
też Ania

Na to forum trafiają ludzie po życiowych tragediach. Bez względu na to czy i jakie błędy popełnili, ostatnie czego potrzebują to mądrości typu wpisy nieznajomej i Magdaleny. Autorzy świadectw i wpisów na forum z niczego nie muszą się tu nikomu tłumaczyć. Mamy wydawać i wykonywać wyroki, a potem modlić się różańcem jako ci lepsi, oczywiście lepsi we własnym mniemaniu? Zauważ, że oni najczęściej błagają o modlitwę i okrucieństwem jest ich kopać, bo najczęściej leżą i nie mają sił się bronić. Właśnie dlatego zawsze reaguję na agresywne wpisy nieznajomej. A błędy popełnia naprawdę każdy i każda z nas. Bywa i tak,… Czytaj więcej »

też Ania
Gość
też Ania

I jeszcze jedno. Nieznajoma nie ma odwagi . Osoba odważna mówi co ma do powiedzenia drugiemu człowiekowi w cztery oczy. Nieznajoma bezlitośnie leje ludzi, których nie widzi. Nieznajoma bezlitośnie wali w kobiety, które próbują odbudować jakiekolwiek poczucie własnej wartości. Nie widzi ich bólu i łez. Może gdyby spojrzała w zapłakaną twarz takiej kobiety, coś by się w Niej zmieniło? Może gdyby spojrzała w zapłakane oczy takiej kobiecie, zrozumiałaby co tak naprawdę robi?

Ines
Gość
Ines

Nie podejrzewam nieznajomej o świadome okrucieństwo, samotność potrafi uczynić człowieka bardzo sfrustrowanym, mogę zrozumieć że modli się, błaga i płacze jednocześnie, bo inni, którym tak po ludzku patrząc, „nie należy się” dostają to o co proszą. Mozna być w życiu bohaterką i modlić się, trwać przy Bogu i godzić się ze wszystkim, nieznajoma jest raczej z tych co się buntują a z drugiej strony trwają, stąd te kąśliwe wpisy. Prawda jest taka, że nie każda kobieta zostanie żoną i matką, sama ostatnio po raz kolejny rozbiłam się o swoje marzenia i niestety myślę, że przyszła pora, aby pogodzić się ze… Czytaj więcej »

też Ania
Gość
też Ania

Ines ja także jestem panną i także modlę się o dobrego męża. Z wpisów pod innymi postami wiem, że jestem starsza od nieznajomej. Tak, samotność boli i to bardzo. Sama tego doświadczam, ale mężatki nie ponoszą żadnej winy z powodu, że nieznajoma i ja jesteśmy pannami. Nie mogę winić mężatek bo mi się nie udało. Tak, nie wszystkie kobiety wyjdą za mąż. Ja też nie wiem czy będę mężatką choć bardzo tego pragnę. Wiesz Inez, może to działa tak – nie mam wpływu na to czy będę mężatką bo tu potrzeba woli dwóch osób, ale mam wpływ na to jak… Czytaj więcej »

Ines
Gość
Ines

Tak Aniu, ja to wszystko rozumiem, ale są różne osoby, różnie reagujące na swój los. Sama jestem panną, mam 33 lata i pewnie w swojej postawie jestem podobna do Ciebie nie obwiniam innych o swój los, przynajmniej staram się. Ludzie myślą, że moja samotność mi nie przeszkadza, bo każdego dnia jestem radosna, uśmiechnięta, jestem „super” ciocią, koleżanką itd. tylko że kiedy klękam przed tabernakulum łzy napływają mi do oczu bo, nie godzę się na samotny los, ale trwam i nieustannie się modlę. Nieznajoma też to robi a tutaj sobie pokrzykuje i może czuje się przez to lepiej? Czy powinna to… Czytaj więcej »

też Ania
Gość
też Ania

Może inaczej. Nie potępiam nieznajomej tylko Jej wpisy bo wiem, że mogą one wyrządzić ogromną krzywdę kobietom piszącym tu o swoich walących się małżeństwach. Po prostu wyobrażam sobie co może poczuć przeżywająca dramat porzucona kobieta, która tu przeczyta od nieznajomej, że na pewno łapała męża… Być może nieznajoma nie chce zrozumieć, że Jej wpisy mogą bardzo poranić te kobiety. Forum internetowe ma to do siebie, że nie widzimy twarzy, oczu i łez osób, do których piszemy. Właśnie dlatego tak reaguję. PS Ja też sobie popłaczę na modlitwie. Ines, pozdrawiam w niedoli.

Ines
Gość
Ines

Dziękuję Aniu, trzeba się wspierać:)

też Ania
Gość
też Ania

Wiem co to jest ból samotności. Wiem jak bolą niespełnione marzenia. Wiem co to jest frustracja i złość. Nie myślałam, że w wieku 38 lat będę sama. Ale nie daje mi to prawa do wyżywania się na mężatkach bo one najzwyczajniej w świecie nie ponoszą winy za moje niechciane panieństwo. I jeszcze jedno – jak po komentarzach nieznajomej poczują się kobiety, które podzieliły się tu swoją życiową tragedią i przeczytały o słynnym już łapaniu męża… Myślę, że ścisk w sercu, poczucie uderzenia w twarz… Dlatego kiedy tylko mogę reaguję by pokazać, że nie wszyscy na tym forum myślą jak nieznajoma.

Anna
Gość
Anna

Jesli sie mowi w telewizji czy gdziekolwiek indziej ze palenia szkodzi i moze prowadzic do klopotow ze zdrowiem. To czemu nie mozna mowic ze lamanie przykazan tez szkodzi i tez ma swoje konkretne skutki. Nikt nigdy nie oskarzyl lekazy ze oceniaja czy sadza palaczy. Raczej chwali sie ze mowi prawde i ostrzegaja przed skutkami. Wtedy Ci co nie maja informacji do czego to prowadzi maja swiadomy wybor czy zaczynac palic czy nie. Zaden z tych komunikatow nie mowi ze Kowalski to taki s… bo pali. Ale Kowalski slyszac ze palenie szkodzi moze rzucic jesli to przemysli. Obluda jest wszedzie. Gloryfikuje… Czytaj więcej »

też Ania
Gość
też Ania

Imienniczko ja widzę zasadniczą różnicę między wpisami nieznajomej o słynnym już łapaniu męża… (pomijam tu wpisy Magdaleny o badaniach naukowych na Uniwersytecie w Nibylandi…) a komunikatami o szkodliwości palenia.

też Ania
Gość
też Ania

Może warto zdecydować. Albo to forum będzie miejscem dla tych, którzy nigdy nie zbłądzili (co prawda tylko we własnym mniemaniu) i wtedy zostaną na nim pojedyncze osoby albo będzie miejscem dla wszystkich, także dla tych poranionych, tych którzy mają za sobą różnego rodzaju błędy i porażki. Ja chcę drugą opcję. I chcę mieć nadzieję, że pomimo popełnionych przeze mnie błędów Bóg wyprowadzi z mojego życia dobro. I chcę mieć nadzieję, że jeszcze będę szczęśliwa.

nieznajoma
Gość
nieznajoma

Hej Dorotka :-), Jest jeszcze trzecia opcja obok tych dwóch o tkórych napisałaś. Poczucie humoru 🙂 . Miałam tam jeszcze buźkę na końcu dostawić, ale ze pisałam na leżaco to było mi niewygodnie i odpuściłam. Nie ma we mni esprzeczności. Bunt owszem jest, ale nie sprzecznosć. Takze Dorotko, Magda ma rację i wiem o czym ona pisze. Niektórzy naukowcy albo pseudonaukowcy nazywają to o czym pisze Magda telegonią. Prawo pierwsxych połączeń to raz, a dwa jest podobno jakaś pamięć, która jak zajdziesz z jakims drugim gościem w ciązę, to może się okazać ze dziecko będzie podobne do pierwsze partnego matki.… Czytaj więcej »

Ewa
Gość
Ewa

Tez Aniu jak kazda samotna osoba po pewnym czasie chcac nie chcac dajesz sie samolubna I myslisz wiecej o sobie niz o innych. Czytasz jakies stwierdzenie ktore przywoluje na pamiec cos co sprawia Ci teraz wyrzut sumienia lub psychiczny dyskomfort i atakujesz niewinna osobe ktora podaje neutralna opinie nieskierowana ani do Ciebie ani innej konkretnej osoby lecz do ogolnego odbiorcy. Gdybys nie byla sama I miala dzieci wiedzialabys jak trudno jest je wychowac w zdrowych wartosciach gdyz mimo mowienia im dobrych rzeczy w domu, szkola, otoczenie I niestety kosciol (amoris letitia etc) mowia rzeczy przeciwne. Teraz I Ty jestes w… Czytaj więcej »

też Ania
Gość
też Ania

Ewo, czy zwróciłaś uwagę, że na to forum wchodzą ludzie bardzo poranieni, ludzie, którym zawaliło się dotychczasowe życie? Ostatnie czego potrzebują usłyszeć to właśnie teksty i ton nieznajomej i Magdaleny. Zobacz – ci ludzie błagają o modlitwę, chcą usłyszeć, że jeszcze będzie dobrze, że Bóg ich nie opuści, że słyszy ich modlitwy. Czy naprawdę ludziom w takim stanie trzeba serwować teksty nieznajomej? I jeszcze jedno – oprócz szóstego przykazania istnieje dziewięć pozostałych, a wszystkie są streszczone w przykazaniu miłości Boga i bliźniego. Widzisz, można zachować czystość w sensie seksualnym i jednocześnie mieć w sobie tyle złości, zawiści i być tak… Czytaj więcej »

irena
Gość
irena

mateuszu mysle ze mezczyzni maja tez problemy tylko oni robia to co wczesniej napisales o ile to byl twoj wpis

irena
Gość
irena

tak tak ,napewno masz racje

też Ania
Gość
też Ania

Wiesz Ewo, gdy czytam posty zrozpaczonych żon błagających Boga o pomoc, mam wrażenie, że ze swoją skruchą, złamaniem i bólem są bliżej Boga niż wielu z nas. Mimo, że może w przeszłości popełniły błędy, tylko kto z nas ich nie popełnił…

Dor
Gość
Dor

Do Też Ani i nie tylko. Z pewnością na tym forum jest wielu poranionych ludzi, ale niezaprzeczalnie Magdalena i Nieznajoma piszą prawdę. Oczywiście, można ją napisać „subtelniej”, ale faktem jest, że i na tym forum różańcowym jest chyba przewaga liberałów. Tak jak w obecnym świecie. Bo przecież teraz nikogo nie dziwi, że chłopak z dziewczyną mieszkają przed ślubem. Normalne stało się, że dziewczyna w ciąży i dopiero potem ślub. Normą jest, że wiadomo, że dziewczyna pomieszkiwała z facetem, ale do ślubu idzie w śnieżnobiałej sukni i „niewinna” z wiankiem na głowie… Wiem, że ludzie potrzebują pocieszenia w trudnych chwilach, ale… Czytaj więcej »

Pielgrzymuj z nami!

- poznaj niezwykłą historię

Sanktuarium 

w Pompejach!