Piotr: Wytrwałość i zaufanie w moc tej modlitwy!

Nazywam się Piotr mam 35 lat i kończę już 3 modlitwę pompejańską. Pewnie powiecie: stary wyjadacz! ale muszę Wam powiedzieć że na początku wcale nie było tak różowo. Gdy zaczynałem pierwszą Nowennę Pompejańską w tamtym roku byłem pełen nadziei i entuzjazmu, mówiłem sobie: pewnie pomodlę się z tydzień, dwa i...
Przeczytaj

Maria: Siostra wyzdrowiała

W kwietniu 2017 roku dowiedzielismy sie ze moja siostra raka piersi. Goz byl bardzo duzy....jakies 6cm i na dodatek to byl typ raka grozliwego. Lekarz sugerowal aby po chemio therapii usunac obydwie piersi. O nowennie dowiedzialam sie przez przypadek. Szukalam modlitw na internecie i znalazlam nowenne, ale jakos nie odmawialam jej bo 54 dni jest naprawde dlugi casz.
Przeczytaj

Kasia: dwie nowenny

Trzecia i Czwatra nowenna, ktora odmowilam dotyczyla mojej rodziny. Postanowilam napisac jedno swiadectwo. Mam syna(3,5) , ktory przez dlugi czas nie potrail wydusic z siebie slowa. Zachowywal sie tez jak zwierze, raz byl kotem a innzm razem psem. Idealnie nasladowal te zwierzaki. Obwachiwal, lizal nam stopy, gryzl, warczal, piszczal, chodzila...
Przeczytaj

Anna: Nowenna o nawrócenie mojego chłopaka

Odmówiłam już kilka NP w intencji chłopaka, mamy,o dobrego męża, za chłopaka z sąsiedniej miejscowości chorego na raka a teraz znowu odmawiam za mojego chłopaka o jego nawrócenie.
Przeczytaj

Piotr: Uwolnienie

O nowennie Pompejańskiej słyszałem już wczesniej ale jakoś nie mogłem zacząc jej odmawiać. Jestem w trudnej sytuacji życiowej - materialnej .Pierwsza nowenne odmawiałem w intencj poprawy mojej sytuacji finansowej. Prosiłem Matkę Bożą o pomoc zdajac sobie sprawę jak wielkim jestem grzesznikiem, pierwszy raz w życiu zapłakałem nad moimi grzechami, Przeczytaj...
Przeczytaj

Barbara: „Macie chore dziecko”

Chciałabym w tym miejscu podziękować Matce Bożej za wszystko co dla mnie uczyniła w ostatnim czasie. Gdy po prawie 13 latach dowiedziałam się ze jestem trzeci raz w ciąży byłam szczęśliwa. Bardzo pragneliśmy dziecka i cieszyliśmy się, że będziemy je mieć, a może to będzie dziewczynka, po dwóch chłopcach?! Nasza radość nie trwała jednak długo. W trzynasty tygodniu ciąży poszliśmy na badania prenatalne i tam czekał nas koszmar. Okazało się, ze nasz dzidziuś nie ma kości nosowej, a to może świadczyć o tym że ma zespół Downa. Pani doktor bardzo niemiło przekazała nam tą informację. Brzmiało to jak wyrok, jak pewnik-macie chore dziecko. Byłam przerażona. Po wyjściu z gabinetu przytuliłam się do męża i powiedziałam z pewnością że ja urodze zdrowe dziecko! Bałam się strasznie ale w drodze do domu przypomniałam sobie o nowennie pompejanskiej. Nigdy jej nie odmawiałam ale teraz wiedziałam że muszę uprościć Matkę Bożą aby wstawila się za moim dzieckiem, żeby było zdrowe! Wieczorem uklęklismy do nowenny. Cała rodzina ja, mąż i nasi dwaj synowie. Chłopcy nie wiedzieli o diagnozie ale o zdrowie dzidziusia modlili się chętnie. Odnawialna ja tez moja siostra. Ja ponad to codziennie uczestniczyłam we mszy świętej. Od tego trudnego dnia 15 grudnia do dnia porodu codziennie. Po skonczonej pierwszej nowennie postanowiliśmy codziennie odmawiać jedną część różańca. 1 mają już sama zaczęłam drugą swoją nowennę o szczęśliwe rozwiązanie, szybki poród i zdrowie dla dziecka i matki. Szczęśliwie po dwóch tygodniach od zakonczenia drugiej nowenny urodziłam synka. Zdrowego synka!!! Żadnego zespołu, a nosek piękny tak jak cały nasz Jędrek.Gdy usłyszałam jego płacz prosiłam Panią doktor zeby sprawdziła czy jest zdrowy-odpowiedziala, ze tak pieknie płaczą tylko zdrowe dzieci. Do tego na porodówce spędziłam godzinę i dwadzieścia minut, ledwo mąż zdążył dojechać do nas. Chciałabym podziękować Matce Bożej za wszystko. Dzięki jej wstawiennictwu mamy zdrowe dzieciątko. A lekarz to tylko człowiek, który nie jest nieomylny coś widzi a czegoś nie widzi! Tak jak u naszego Jędrka – pani doktor nie widziała kości nosowej chociaż była i nie widziała szóstego paluszka u prawej rączki który niestety jest! Ale to tylko kosmetyka, jak skończy 10 miesięcy to się z nim rozprawimy! Dziękuję i nigdy nie przestanę dziękować za naszego synka!

– – – – – – – – – – – – – – – – – – – – –
To świadectwo zostało opublikowane w czasopiśmie „Królowa Różańca Świętego” nr 29, które można zamówić na stronie: www.rosemaria.pl

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

6
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
6 Comment threads
0 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
eniaAniaewaAniaAneta Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
Żona
Gość
Żona

Wspaniałe świadectwo, ja przeżyłam to samo i też urodziłam zdrowego synka. Chwała Panu i Matce Najświętszej.

Aneta
Gość
Aneta

Piękne świadectwo. Jezu ufam Tobie

Ania
Gość
Ania

Czytam juz kolejne świadectwo o błędach lekarzy. Wydaje się, ze badania prenetalne powodują często duzo zła. Myślę, ze potrzeba w Polsce wielkiej modlitwy za środowiska medyczne, o nawróceni serc, by bronili życia dzieci i z miłością traktowali rodziców. Wspaniała rodzina, która tak razem modli się o zdrowie maleństwa. Świadectwo cudowne.

ewa
Gość
ewa

Chwała Panu i Matce Najświętszej, że wzięli pod opiekę wasze dzieciątko!!!

Ania
Gość
Ania

Ja myślę, że tej kości naprawdę nie było…
Powiem więcej- wierzę, że dokonał się cud!
W moim życiu niejednokrotnie zdarzają się cuda za wstawiennictwem Maryi. Czasem mnie samej trudno to pojąć.
Uwierz, że to nie lekarz popełnił błąd a Maryja wyprosila ten cud u Boga. Tylko tak oddane modlitwy i tylko taka determinacja będą nagrodzone.
Chwała Panu!

enia
Gość
enia

Basiu ucałuj od nas wszystkich Jędrka w nosek. Nie którzy zostawiają szósty paluszek, nic z tym nie robią. Przemyśl to.
Szczęść Boże