Asia: No i zaczęły dziać się cuda

Nie potrafię ładnie pisać, ale chcę złożyć swoje świadectwo. Obecnie kończę swoją drugą NP. Intencja wciąż ta sama "wyjście z długów". Prowadzimy z mężem małą firmę, po to aby rozkręcić interes wzięliśmy kredyt, potem przyszedł kryzys, no i zapętliliśmy się, a 2013 rok to była po prostu katastrofa.Przeczytaj Asia: No...
Read More

Beata: Otrzymałam tysiąckroć więcej

Tyle bym mogła tutaj napisać, świadcząc o wszystkich łaskach otrzymanych dzięki wstawiennictwu Matki Bożej Pompejańskiej! Moja przygoda z nowenną zaczęła się „przypadkowo” w październiku 2012 roku. Od tego czasu nie ma dnia, bym nie odmawiała tej modlitwy. Teraz widzę, że Maryja wiedziała, kiedy obdarować mnie łaską tej nowenny, bo był to czas, kiedy...
Read More

Ewa: Moja pierwsza nowenna pompejańska

Świadectwo to piszę już dwa lata po odmówieniu nowenny. Moją intencją była zmiana pracy na taką w dużym mieście. Pragnęłam rozpocząć samodzielne życie z dala od domu rodzinnego, ze względu na trudne dla mnie relacje.
Read More

Ewa: Wielkie cuda

Kiedy uslyszalam pierwszy raz o nowennie,powiedzialam ze nie dam rady za duzo tych rozancow ,ale tez nie mialam calej tej nowenny i nie wiedzialam jak sie ja odmawia .Powiedzialam jak Mateczka bedzie chciala zebym zmowila to sama mi ja jakos poda wtedy ja zmowie I tak sie stalo nispodziewanie znalazlam...
Read More

Ewelina: szkody były duże, ale ogień nie rozprzestrzenił się

To nie będzie typowe świadectwo. W trakcie odmawiania nowenny i po jej zakończeniu zdarzały się dla mnie nieprzyjemne rzeczy, i w pracy, i w domu. Poza tym raz byłam bardzo spokojna, raz bardzo rozdrażniona. Kompletnie nie wiem co mam o tym myśleć. Wcześniej aż tyle problemów mi się nie "gromadziło".Przeczytaj...
Read More

Agnieszka: Pragnienie modlitwy nadal trwa

Dziś jest ostatni dzień mojej pierwszej Nowenny Pompejańskiej. Nie miałam ani chwili zwątpienia, że wytrwam do końca, a znam siebie dobrze i wiem, że często towarzyszy mi słomiany zapał. Łaknienie modlitwy i chęć zbliżenia się do Boga i Maryi była wielka każdego dnia. Modliłam się o swoje uzdrowienie. Wiele dolegliwości odeszło. Przyszła wiara i nadzieja, rozpaliła się moja chęć poznawania Pana Jezusa, chęć bliskości z Maryją. Od wielu lat mieszkam poza Polską i mój kontakt z Bogiem został na wiele lat przerwany. Cierpiałam bardzo z tego powodu, nieświadoma tego, co czynię. Nie wiedziałam, że błędy popełnione w życiu odbiją się takim echem. Dziś pragnę być jak najbliżej Boga, pragnę modlić się i naprawić popełnione błędy. Uczę się wybaczać. Nowenna sprawiła, że nie potrzebowałam już psychologa, przyniosła pokój w sercu i poprawiła moje relacje z wieloma osobami. Mam wielką nadzieję na jeszcze większe uzdrowienie teraz po zakończeniu odmawiania Nowenny. Wiem, że Bóg zesłał na mnie te dolegliwości abym mogła się do niego zbliżyć w modlitwie błagalnej. Szczęście w nieszczęściu tak się właśnie stało. Maryja dopomogła i w trakcie odmawiania Nowenny diagnoza okazała się dla mnie bardzo łagodna, a obawiałam się złych rzeczy. Wsparcie z góry towarzyszy mi każdego dnia. Dzięki temu otworzyłam się na lekturę i słuchanie nagrań traktujących o wierze, zaczęłam uczęszczać do kościoła, poszłam do spowiedzi i planujemy z moim narzeczonym ślub kościelny za niecałe dwa miesiące. On również ponownie zbliżył się do Boga. Pragnę teraz odmawiać Nowennę Rozwiązującą Węzły i liczę na to, że będziemy ją odmawiać wspólnie z moim prYszłym mężem. Tak nam dopomóż Bóg.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

1 Komentarz do "Agnieszka: Pragnienie modlitwy nadal trwa"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Janka
Gość

Szczęść Wam Boże.

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

w ROKU ŚW. JÓZEFA!