Jola: nasza córka ma na imię Maria

Moja ciąża była bardzo trudna. Badania w 4. miesiącu wykazały, że istnieje ryzyko wystąpienia u dzieciątka wad genetycznych. Lekarz prawie nie dał mi nadziei na zdrowe maleństwo. Po tej wiadomości nie mogłam się psychicznie otrząsnąć. Rozchorowałam się na depresję, której towarzyszyły lęki, nie chciało mi się żyć. Żadna czynność, jakiekolwiek...
Read More

Dorota: poprawa zdrowia

Mam 31 lat. Od października 2011 r. choruję na raka. Od listopada odmawiam nowennę pompejańską, obecnie już czwarty raz, dołączyłam tajemnicę światła. Czasem jest ciężko, ale staram się bardzo i jakoś mi wychodzi. Od grudnia biorę chemię. Pierwsze badanie tomografem w lutym wyszło fatalnie, nastąpiło pogorszenie, guzy urosły. Nie poddałam...
Read More

Anna: przyśniła mi się Matka Boska, wołała mnie

Płaczę co dziennie, depresja się pogłębia, mam okropne stany lękowe, czuję, że moja prośba nie będzie wysłuchana. Czuję się opuszczona i sama, że nie zasługuję na nic. Czuję się jak najgorsza z najgorszych i to bardzo delikatnie opisując. Nie mam siły się modlić, nie mam siły wstać z łóżka. Nie wiem co się dzieje i chcę, żeby to co się dzieję się skończyło.
Read More

Katarzyna: Różaniec wciąga niesamowicie.

Witam wszystkich bardzo serdecznie A szczególnie odmawiajacych NP. O Nowennie Pompejanskiej dowiedzialam sie 1,5 roku temu z gazety religijnej. Nie od razu zaczęłam ja odmawiać, chociaż nie ukrywam ze bardzo mnie to zaciekawiło i odpisalam nawet sposób odmawiania.
Read More

Patrycja: Doczekaliśmy się na nasz CUD

Chcialam sie z Wami podzielic swoim swiadectwem. Nosze sie z tym zamiarem juz od zeszlego roku.. Wybacz mi Matko ze robie to dopiero teraz. Choruje na endometrioze, przez specjalistow zdiagnozowana jako stopien IV. Mam za soba dwie laparoskopie i kilka lat walki z nieplodnoscia. Kolejni lekarze rozkladali rece i podsuwali...
Read More

Wiktoria: Upragnione rodzicielstwo

Staraliśmy się z ukochanym przez ładnych kilka lat o nasz mały cud. Wszystkie nasze wyniki badań były w porządku, lekarze kazali się starać,a czas leciał i przekroczyliśmy już 35 lat. Zaczęliśmy stosować różne ludowe zioła np zioła o. Klimuszki i wspomagaliśmy się też medyczne. Usłyszałam wtedy o nieznanej mi dotąd nowennie, zaczęłam ją odmawiać i od razu zaczęło być miedzy nami bardzo źle, myślałam że ukochany mnie zostawi. Czytałam jednak że Zło może próbować namieszać, wpłynąć na to abym przestała odmawiać Nowennę. Ja mocno zawierzyłam Nowennie i Królowej Różańca Świętego i postanowiłam ją kontynuować, po 3 tygodniach okazało się ze jestem w ciąży. Nasz mały cud jest zdrowy i jest największą Łaską jaką mogliśmy sobie wymarzyć.
Boże dziękuję Tobie, dziękuję Maryjo Królowo Różańca Świętego.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

3 komentarzy do "Wiktoria: Upragnione rodzicielstwo"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Saa
Gość

Dobrze rozumiem, że „ukochany” to nie małżonek sakramentalny?? Pytam trochę z przekory i oczywiście lepiej nie komentować jeśli nie daj Boże mam rację… Od dawna zauważyłam na tym forum,że mało kto tak czule pisze tu o swoim mężu a większość tych określeń pojawia się w kontekście jakichś sympatii,narzeczonych a nawet konkubentów- co może i w sumie dobrze,bo powinniśmy kochać każdego (jak kochać to już inna sprawa) pozdrawiam

Saa
Gość

I jeszcze jedna uwaga do przemyślenia: serio „mały skarb” jest największą łaską w życiu? To cudowne,że masz i kochasz dziecko- wielka łaska ale… czy w kontekście CAŁEGO ŻYCIA i wieczności największą łaską nie byłoby np.wieczne zbawienie albo dar pokuty albo..cos innego z czego może teraz nie zdajesz sobie sprawy? Niepokojące jest robienie z dziecka (albo ukochanego) „największego cudu” na świecie, bo w ten sposób wpada się w bałwochwalstwo i odbiera Bogu należne miejsce. Nie mówię wprost,że Ciebie to dotyczy…ale niepokojąca jest taka postawa,która może do tego podstępnie prowadzić… pozdrawiam

Maria
Gość

Saa, mało kto w swej młodości myśli takimi kategoriami jak piszesz. Dla starających się bezowocnie , ciąża w końcu jest rzeczywistą „największą łaską”. Łaską otrzymaną od Boga. Na daną chwilę największą łaską spośród innych łask jakimi nas Bóg obdarza.I nie ma w tym nic złego. Nie oczekujmy, że młody człowiek ma myśleć kategoriami wieczności. Może Święci tak robili.

A może tak…

…nowenna pompejańska

na CD lub mp3?