Dorota: trzeba wierzyć, ufać i mieć otwarte serce oraz oczy

Piszę świadectwo po ukończonej drugiej już Nowennie. Jestem osoba bardzo niedbałą i często szybko się poddaje, zwyczajnie jestem słaba. Sam cud w tym, że już dwa razy ukończyłam te modlitwę w całości. Nowenna nie należała do łatwych, najgorsze dla mnie były koszmary, które przytrafiały mi się praktycznie co noc. Przeczytaj...
Read More

Ania: na szczęście wpadłam w bagienko

W ciszy lepiej słychać głos Boga. Usłyszałam w jednym ze świadectw , ze jeśli już nie widzimy żadnego rozwiązania i nie mamy gdzie uciekać i do kogo się zwrócić-to Pan Bóg niszczy ściany "koziego rogu".
Read More

Gosia: Pomoc podczas ciąży

Zaszłam w ciąże i poczatku były bardzo spokojne, cała rodzina bardzo szczęśliwa, my rowniez i nie mogliśmy sie doczekac nowego członka rodziny!
Read More

Maria: Oczywiście diabeł mi przeszkadzał przy pierwszej nowennie

Ja Ci dziękuje Matko Boska Pompejańska z całego serca za wszystko i nie opuszczaj mnie proszę.
Read More

K: Druga nowenna

Jest to już druga odmówiona przeze mnie nowenna pompejańska. Pierwszą odmówiłam w intencji znalezienia po studiach pracy w zawodzie. W części dziękczynnej wiedziałam, że dostałam się do pracy. Bardzo szybko też zmienił się tam szef, który prowadził mobbing i był oskarżony o molestowanie. Matka Boska mnie wtedy przed tym ocaliła.
Read More

Renata – LIST: Jak można aż tyle się modlić?

O NP dowiedziałam się dwa lata temu. Odmawianie wydawało mi się niemożliwe. Jak można aż tyle się modlić ? Jak można tyle „klepać” ? Na szczęście to już przeszłość. Obecnie fakt utraty pracy odbieram jak dar od Boga – dzięki temu mam czas na Różaniec. Dzięki NP poznałam wartość modlitwy, już nie jest to klepanie, a rozmowa z Matką Bożą. W różańcu szukam odpowiedzi na pytania dotyczące wiary, odmawiając części bolesne robię rachunek sumienia, przypominają mi się grzechy sprzed lat. Cały czas uświadamiam sobie jak jestem słaba, jak wiele jeszcze przede mną pracy. Byłam praktykującą, chodziłam do kościoła, raz lub dwa razy do roku do spowiedzi. Teraz widzę jak bardzo była to „letnia” wiara. Dzięki NP całkowicie zawierzyłam życie swoje i rodziny Bogu. Uzyskałam spokój i ogromną ufność, że może być tylko lepiej, ponieważ Jezus jest kierowcą mojego autobusu zwanego życiem. Jego miłość jest doskonała, wiec nie da nam zrobić krzywdy. Tylko módlmy się, ponieważ różaniec jest tarczą w walce z szatanem i grzechem. Dzisiaj jest 47 dzień NP nie widzę spełnienia prośby, o którą się modlę,ale patrzę oczami człowieka – a może już dzieją się rzeczy o których jeszcze nie wiem, że dla dla mnie i mojej rodziny są najlepszymi z możliwych. Ufam, że tak. Szczęść Boże. Dziękuję wszystkim, którzy zamieszczają świadectwa – są one bardzo budujące i podtrzymujące na duchu.

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

A może tak…

…nowenna pompejańska

na CD lub mp3?