Dorota: zaczęły dziać się rzeczy których się nie spodziewałam

Pragnę podzielić sie moją ogromną radością i zachęcić wszystkich do odmawiania cudownej Nowenny Pompejańskiej ponieważ Ona działa! Prosiłam Matkę Najświętszą aby mi pomogła w rozwiązaniu problemu który mnie dręczył. Problem był związany z moją pracą. Od początku odmawiania Nowenny zaczęły dziać się rzeczy których się nie spodziewałam.Przeczytaj Dorota: zaczęły dziać...
Read More

Marek: moja nowenna

Wcześniej modliłem się na różańcu ale często brakowało mi dnia by skończyć jeden, więc nie brałem nawet pod uwagę, że będę odmawiał nowennę. Wtedy wydarzyło się w pracy coś co sprawiło że rozpocząłem jej odmawianie widząc w Matce Bożej moją jedyną nadzieję. I nagle już z pierwszym dniem nowenny znajduję...
Read More

Beata: Zgoda w rodzinie

Moją pierwszą nowennę odmówiłam prosząc o łaskę zgody między moim mężem, a mężem siostry. Miało to miejsce trzy lata temu, doszło wówczas do nieporozumienia, które nie udało się po ludzku rozwiązać przez około następnych dziewięć miesięcy. Każde uroczystości rodzinne były bolesne dla mnie i dla siostry, gdyż atmosfera była napięta. Dwóch upartych mężczyzn, żaden nie widział swojej winy i żaden nie chciał pierwszy wyciągnąć ręki do zgody.
Read More

Agnieszka: nowenna leczy moje złamane serce

Kilka lat temu dość mocno przeżyłam odrzucenie przez grupę przyjaciół. Ciągle pojawiali się w myślach, snach, do tego gdzieś tam w sercu cały czas odczuwałam ból.
Read More

Jolanta: Prośba o trzecie dziecko

Po nowennę pompejańską sięgnęłam gdy nasze starania z mężem o trzecie dziecko, nie przynosiły żadnych rezultatów. Marzyliśmy o trójce dzieci, a tu czas nieubłaganie uciekał a szanse na to trzecie malały.
Gdy w końcu zaszłam w tą trzecią ciążę, poroniłam. Rok później usłyszałam o nowennie pompejańskiej i stwierdziłam, że może uproszę przez nią o to trzecie zdrowe dzieciątko. Odmawianie codziennie nowenny nie było łatwe, praca, nadgodziny, dzieci, do tego remont w domu… Dużo w tym czasie się u nas działo, ale wiedziałam jak ważna jest dla mnie ta prośba. W końcu prosiłam o nowe życie… W czasie odmawiania nowenny zauważyłam pewne zmiany, które dawały mi poczucie, że to jest wyjątkowa modlitwa. Zaczęły się dziać u mnie dziwne rzeczy. W pierwszych dniach modlitwy wszystko w pracy się waliło, ale w taki absurdalny sposób, jakby jakaś siła chciała mi tak dać popalić, wymęczyć, żebym po pracy nie miała na nic już sił, a w szczególności sił na modlitwę. Nie przestawałam… Po paru dniach wszystko w pracy ucichło, a ja odtąd zaczęłam się codziennie budzić o godzinę lub dwie wcześniej przed normalnym czasem wstawania. Budziłam się zupełnie wyspana o 4 rano lub w sobotę o 6 rano, nie ważne jak późno poszłam spać. Jakby Pan Bóg dawał mi extra czas, bym w tych wszystkich codziennych zajęciach, znalazła czas na nowennę. Budziłam się (a raczej byłam budzona) tak codziennie, aż do końca odmawiania nowenny pompejańskiej. Dodam, że jestem okropnym śpiochem. To już dało mi dużo do myślenia, że dzieją się rzeczy niesamowite. Nie wiedziałam, czy moja prośba zostanie wysłuchana, ale wiedziałam, że nowenna ma niesamowitą moc. W ostatni dzień nowenny (54 dzień) powinnam dostać okres i go nie dostałam. Parę dni później zrobiłam test ciążowy. Okazało się, że jestem w ciąży. Nie mogliśmy z mężem uwierzyć w to co się stało. Dziękowałam Matce Boskiej i Panu Bogu. Teraz jestem już w końcówce ciąży, dzidziuś ma się urodzić na dniach. Nazwiemy go Szymon czyli Bóg wysłuchał. Gorąco polecam tą niesamowitą modlitwę jaką jest nowenna pompejańska. Pozdrawiam serdecznie. Jolanta

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

8 komentarzy do "Jolanta: Prośba o trzecie dziecko"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Ania
Gość

Jak czytam takie swiadectwa to rozsypuje sie na czesci , boli jak sie czyta ze komus sie udaje i to dosc szybko , mi lzy leca bo nigdy nie doswiadcze bycia mama …

Jola
Gość

Aniu nie przestawaj się modlić. Dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych.

Magdalena
Gość
Magdalena

Aniu, mam tak jak Ty. Jest mi z tego powodu wstyd, bo nie powinno się zazdrościć innym łask, choć dla mnie to są takie szpileczki w serce. Mimo wszystko nie możemy się poddać i zawierzajmy łaskę macierzyństwa Maryi. Mam nadzieję, że przeczytam tu kiedyś Twoje pozytywne świadectwo!!!

Ania
Gość

Dziekuje Ci za dobre slowo, Tobie rowniez zycze spelnienia pragnien ktore masz w sercu

Magdalena
Gość
Magdalena

Dziękuję Aniu, moje pragnienie jest zapewne takie jak Twoje. Dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych i tego się obie trzymajmy 🙂 Szczęść Boże

Agucha
Gość
Agucha

Jolu, ja się staram o drugiego maluszka, zamów proszę za mnie zdrowaśkę 😉

Jola
Gość

Oczywiście, że odmówię. Pozdrawiam serdecznie.

Jolanta
Gość
Jolanta

Szymon urodził się 10 kwietnia, w imieniny Pompejusza (taki dziwny zbieg okoliczności). Ważył 3,9 kg. To jak na moją drobną posturę całkiem dużo (dwójka poprzednich dzieci ważyła nie więcej niż 3kg).
Dostał po urodzeniu 10 punktów w skali Apgar i obydwoje czujemy się dobrze. Codziennie dziękuję Bogu za ten wielki dar i błogosławieństwo macierzyństwa.

A może tak…

…nowenna pompejańska

na CD lub mp3?