Monika: O zdrowie i szczęśliwy poród

Drodzy moi Współodmawiający i Niezdecydowani, chciałabym podzielić się moim świadectwem z dwóch Nowenn które ostatnio odmówiłam. Pierwsza była w intencji zajścia w ciążę dla mojej przyjaciółki - na tę łaskę wciąż czekamy, ale zauważyłam że otrzymała w tym czasie łaskę motywacji do przejścia na zdrowszy tryb życia (zrzucenie nadwagi), dzięki czemu może będzie to możliwe. Zapewne Dobry Bóg uznał za najwłaściwszy inny czas, ale wierzę ,że będzie się opiekował moimi przyjaciółmi i wkrótce da im upragnione dziecko.
Read More

Renata: Szybkie i pomyślne rozwiązanie sprawy urzędowej

Nowennę pompejańską odmawiam od prawie roku, bo obiecałam sobie i Matce Boskiej, że tak już będzie, póki mi starczy sił. Moja, a w zasadzie nasz rodzinna sprawa, w rozwiązaniu której pomogła mi Matka Boska była trudna i wydawało się niemożliwa do pomyślnego rozwiązania... A jednak udało się ją rozwiązać i...
Read More

J: nawrócenie męża

Dziękuje Tobie Maryjo za wszystkie wstawiennicze modlitwy, które zanosisz do Twojego Syna w intencji mojej rodziny i mojej.
Read More

Grzegorz: Prawdziwie uwierzyłem

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus. Pragnę złożyć świadectwo gdyż czuję że muszę. Mam 30 lat, zawsze lubiłem sie modlić choć muszę przyznać że na różańcu zacząłem sie modlić dopiero od niecałych dwóch lat i choć leżał w widocznym miejscu zawsze miałem to dziwne uczucie które mnie wręcz od niego odpychało....
Read More

Monika: Wszystko zmierza ku dobremu

Swoją Nowenne rozpoczęłam dwa lata temu, gdy wszystko mi się zawaliło, jak mi się wówczas wydawało. Od tamtego czasu odmówiłam ich juz kilka. Byłam bez pracy z mnóstwem problemów finansowych. Wtedy sięgnęłam po nowennę, o której kiedyś powiedziała mi pewna Pani, a która wymodliła sobie zdrowie z cieżkiej choroby.
Read More

Anna – LIST: Moje maleństwo

Jestem już przy końcu nowenny to mój 52 dzień. Jestem w ciąży i zaczęłam odmawiać gdy na badaniu prenatalnym okazało sie ze dziecko moze być chore. Na początku było podejrzenie zespołu Downa, potem zespołu Turnera. Nowennę w intencji mojego dziecka zaczęła tez moja siostra, mama i teściowa. Niestety z kazdym kolejnym badaniem było coraz gorzej. Lekarze naciskali na aborcję. Nie zgodziłam sie, bo nie wyobrażam sobie odebrać życia dziecku. W międzyczasie okazało się, że serduszko ma liczne wady serca , brzuszek maleństwa jest duzo mniejszy w stosunku do głowy, nerki nie pracowały, dzidziuś sie nie prostował wiec stwierdzono niedowład mięśni. Teraz nie ma już prawie wcale wód płodowych. Lekarze mówili, że nie można tego dziecka uratowac bo jest bardzo chore.. powiedzieli ze mamy czekać na to aż serduszko przestanie bić i że to kwestia kilku dni..Modliłam sie gorąco o zdrowie mojego dziecka. W Wielki Czwartek zadzwoniła do mnie pani doktor z wynikami amniopunkcji, że jest to wada genetyczna tzw triploidia, maluch ma za dużo chromosomów. Oczywiscie znowu zaproponowano mi przerwanie ciąży. Niestety mnie to załamało bo wiem, że nie ma już żadnej nadziei.. nie zmieniłam intencji w trakcie trwania modlitwy , ale wiem że mój synek nie ma szans na ziemskie życie.. jest mi bardzo smutno z tego powodu .. łzy ciekną mi po policzku non stop.. chciałabym napisac tutaj ze finał jest inny .. ale Bóg chyba chce inaczej .. wiem że dla Niego nie ma rzeczy niemożliwych dlatego ciężko mi pojąć, że niewinne maleństwo musi umierać. Teraz czekamy z mężem aż maluszek umrze.. minął już miesiąc odkąd lekarze powiedzieli że „ to kwestia kilku dni”, mój synek jest jednak siłaczem bo wytrzymał już miesiąc. Najtrudniejszy będzie chyba dla mnie poród, bo bede musiała go urodzić martwego , nawet nie bede mogła go ochrzcić.. nie wiem może moja prośba do Maryi o uzdrowienie jest zbyt zuchwała .. nie wiem .. chyba nigdy nie pojmę tego dlaczego tak się dzieje .. ale kocham MAryje. I wierzę,że gdy mój synek będzie już w niebie to ona go utuli i pogłaszcze po główce.. Bo mi to nie będzie dane ..Boże bądź wola Twoja… 🙁

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

40 komentarzy do "Anna – LIST: Moje maleństwo"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Renata
Gość
Renata

Nadzieja umiera ostatnia.
Proszę, niech Pani jeszcze pomodl się do Św. Józefa telegram
Będzie dobrze

Ania
Gość

Dziękuję za wskazówkę!

Aga
Gość

Zaproś księdza do szpitala, żeby ochrzcił maleństwo.

Ania
Gość

Pytałam księdza, i powiedziano mi, że jak dziecko jest już marwe to nie można go ochrzcić.
Co innego gdyby urodziło się żywe

Julia
Gość

Z Panem Bogiem.Jestes wspaniala kobieta i matka.Niech Maryja weznie
CIE pod swoj plaszcz.

Ewa
Gość

Pani Aniu pomodliłam się za Panią i maleństwo. To bardzo trudny dla Pani czas, najgorszy dla matki-bardzo Pani współczuję i serdecznie przytulam. Proszę się trzymać, wciąż modlić się i zaufać Panu Bogu, który ma wobec Was jakiś plan, którego my teraz nie rozumiemy. Warto porozmawiać z jakimś życzliwym księdzem, np. podczas spowiedzi, który wesprze Panią duchowo, pomoże przez to przejść. Proszę się nie zamykać się w swym bólu, warto, żeby nie była Pani z tym sama.

Ania
Gość

Bardzo dziękuję za modlitwę!

Dominika
Gość
Dominika

Wiem co pani przeżywa. Ja również blagalam o zdrowie dla dziecka jeszcze zanim się poczelo a potem kiedy byłam w ciąży. Marzyłam mieć zdrowe dzieciątko. Niestety niebo nie chciało mnie wysłuchać.Dziecie jest w ciężkim stanie. Też jest mi smutno i mimo wszystko kocham Boga i Matkę Bozą tylko czuję się taka opuszczona bez nadziei na lepsze jutro.

Ania
Gość

Pomodlę się też za Panią. A tak na marginesie my synkowi chcemy dać na imię Dominik.
Pozdrawiam

Katarzyna
Gość
Katarzyna

Przytulam Panią do serca, pomodlę się za Panią, męża i tego słodkiego aniołka, którego nosi Pani pod sercem, proszę się nie załamywać, ten fragment z Pisma jest o Pani: „Niewiastę dzielną któż znajdzie? Jej wartość przewyższa perły (…)” Prz 31-poemat o dzielnej niewieście

Ania
Gość

Bardzo dziękuję za modlitwę!

SMS
Gość
Proszę Pani, z całego serca współczuję i będę pamiętać o Was w mojej modlitwie. Proszę porozmawiać z mądrym kapłanem o tym czym jest chrzest pragnienia,gdyż może się okazać,że Wasz Synek właśnie taki chrzest otrzyma, bo są mu temu realne przesłanki. Pięknie, że powierza go Pani Maryi i choć to trudne,proszę mi wierzyć – będziecie mieć „swojego” orędownika w Niebie. Kiedy byłam w podobnej sytuacji jak Pani- też oddałam moje nienarodzone dzieci Bogu właśnie przez Maryję.. po kilku latach w szpitalu gdzie pracuję dane mi było ochrzcić dwoje dzieci urodzonych tak bardzo wcześnie,że nie było najmniejszych szans na ich uratowanie… Było… Czytaj więcej »
Maria II
Gość
Maria II

Chylę nisko głowę z szacunkiem, obyśmy tylko TAKICH lekarzy mieli.

Ania
Gość

Dziękuję z całego serca! Ja niestety miałam wrażenie, że w dzisiejszych czasach większość lekarzy jest niewierząca. JA przynajmniej na takich natrafiłam, stąd byłam w szoku, jak za każdym razem proponowano mi aborcję. Cieszę się, że Pani jest przykładem tego, że są jeszcze jednak lekarze, którzy wierzą w Boga. Dziękuję za te słowa.

SMS
Gość
To ja dziękuję za Pani świadectwo… właśnie wróciłam z Mszy św.w południe i zaniosłam Panią,męża i syneczka przed Boże Oblicze i powiem tak: w przenośni możemy zazdrościć Dzieciątku,że nigdy nie zgrzeszy i że jego święta dusza OD RAZU spocznie w Bogu wniesiona Rękoma Maryi. To niezrozumiała i na tym świecie niepojęta Łaska, która zdaje się być przekleństwem. A tak na marginesie – większość lekarzy gubi pycha i autentyczna głupota (nie mylić z brakiem inteligencji) więc tymbardziej błagam o modlitwę za lekarzy.. wielu z nas (szczególnie młodych lekarzy) uważa,że mówienie pacjentom o Bogu to przyznanie się do własnej niemocy i naruszenie… Czytaj więcej »
Ania
Gość

Będę się modlić za Panią oraz za lekarzy. Właśnie się wybieram do kościoła św. Józefa!. Dziękuję jescze raz!

Agucha
Gość
Agucha

Pani Anno, może pomoże Pani spojrzenie przez pryzmiat wiary – spotkacie się, pani i syn, jeszcze będzicie razem tak gdzie nie ma już choroby ani śmierci, on się począł, żyje i bedzie w niebie – nie zniknie, to jest rozstanie, trudne i bolesne ale nie na zawsze.

Maria II
Gość
Maria II

Będę się modlić z głębi serca o siłę dla Ciebie i o cud narodzin Synka.Niech Matka Boża otoczy Was płaszczem opieki
Przytulam .

Ania
Gość

Dziękuję za modlitwę !

Eva
Gość

Jest Pani bardzo dzielna.. bardzo. Bardzo Pani współczuję. Ściskam Was z całych sił i pomodle się za Was. Niech Bóg ma Panią w swojej opiece.

ANETA
Gość

Proszę się modlić Nowenną do Cudownego Dzieciątka Koletańskiego i prosić o uzdrowienie Synka. Można też napisać do Sióstr Bernardynek z Krakowa, a one przysla wode Dzieciątkową i szatke. Trzeba wierzyć, ze Synek będzie uzdrowiony nawet jeśli po ludzku to niemozliwe

Ania
Gość

Nie miałam o tym pojęcia. Myślę, że wybiorę się do tego kościoła dziś, ponieważ jestem z Krakowa. Dziękuję!

ANETA
Gość

No i właśnie to Duch Sw. czuwa, ze napisałam Pani o Dzieciatku Koletańskim, a Pani jest z Krakowa. Proszę nie ustawać w modlitwie i wierzyć, wierzyć, wierzyć….. W Krakowie jest też Klasztor Sióstr Dominikanek, które też przesyłają jak się poprosi Pasek Sw. Dominika, który też napewno będzie czuwał nad Pani Dzieciatkiem

Katarzyna
Gość
Katarzyna

Pani Aniu jest Pani BARDZO dzielną kobietą.Na pewno Bóg wyprowadzi kiedyś dobro z tej sytuacji choć teraz Pani płacze.Najważniejsze że nie uległa Pani namowom lekarzy i nie dokonała aborcji.Mimo wszystko proszę się nie załamywać i trwać na modlitwie.Ja też pomodlę się za Panią i dzieciątko.Proszę zobaczyć jak wiele osób łączy się z Panią w tej trudnej sytuacji to nasz Pan Jezus przychodzi teraz do Pani i dziecka.

Ania
Gość

Dziękuję ogromnie za te słowa.

Janka
Gość

Panie Boże, proszę, daj im siły to wszystko przetrwać i jeżeli będzie taka Twoja wola – uzdrów ich dzieciątko. Maryjo, Matko nasza opiekuj się nimi.

Ania
Gość

Bóg zapłać! Niech Bog nas wszystkich ma w swojej opiece.

Michał
Gość
Michał

Pani Aniu!Dzisiejszy wieczorny różaniec ofiaruję za Pani Dzieciątko.Poproszę Matkę Najświętszą o jego uzdrowienie.Niech będzie wola Pana Naszego.
Proszę oddać się bezgranicznie Miłosierdziu Bożemu.

GRZEGORZ
Gość
GRZEGORZ

Umiłowana w Chrystusie Naszym Panu siostro ochrzcić swojego aniołka możesz zawsze w tzw. chrzcie pragnienia. Za swojego pontyfikatu papież Benedykt XVI polecił rozszeżyć ten sakrament święty na dzieci nie ochrzczone w wyniku różnych tragedii.
Umiłowana siostro polecam Tobie kontakt ze Wspólnotą Rodziców po Stracie Dziecka z parafi Matki Bożej Fatimskiej z gdańska i ich strone http://www.stratadziecka.pl
Niech Zmartwychwstały Pan obdarzy Ciebie i Twoją rodzine swoim błogosławieństwem i pokojem a Niepokalana Dziewica Maryja płaszczem swej opieki.

Dana
Gość

Aniu Aniu ! Tule Cie do serca i goraco modle

też Ania
Gość
też Ania

Aniu i ja tulę Cię do serca i będę pamiętała w modlitwie.

Justyna
Gość
Justyna

Anno moja sytuacja byla nieco inna ale tez przyszlo mi modlic sie o zycie mojej coreczki. Niestety zly dzialal skutecznie… wiem ze zrobilam wszystko co moglam. Trudno mi bylo sie z tym pogodzic ale caly bol i zal oddalam Panu bo wiedzialam ze On sobie z tym poradzi. Nie ustawaj w modlitwie. Nasza Matenka w zadnej sytuacji Cie nie opusci. Z Bogiem Kochana.

Katarzyna
Gość
Katarzyna

Pani Aniu przeczytałam że mieszka Pani w Krakowie.Polecam 26 kwietnia mszę z modlitwą o uzdrowienie O.Witko w kościele Maksymiliana Kolbe na Mistrzejowicach(Nowa Huta) godz.18.Sama uczęszczam od 8 lat i doswiadczylam cudów. Pomodlilam się w Pani i dziecka intencji Pozdrawiam.

Ania
Gość

DZiekuje Pani Kasiu, postaram sie przyjść, o ile jutro ( mam wizytę kontrolna u lekarza) nie okaże sie ze serduszko już nie bije..dziękuje za ta wiadomość oraz modlitwę, pozdrawiam ciepło.

Gosia
Gość

Tez sie pomodle za Twoja rodzine. Trzymaj sie i napisz jak tam po wizycie?

Ania
Gość

Na wizycie wyszło, że serduszko nadal bije. Pani doktor była w szoku, że Maluszek bez wód przeżył już 5 tygodni. Jakiś miesiąc temu była poważna wada serca, teraz najprawdopodobniej jej już nie ma. Niestety to niewiele zmienia jak powiedziała pani doktor, bo taka wada genetyczna wyklucza przeżycie. Brzuszek dziecka stoi w miejscu, jest jakieś 5 tyg. do tyłu, płuca się nie rozwinęły, nerki też nadal nie pracują. Pani doktor powiedziała, że nie widziała nigdy, żeby dziecko umiało się przystosować do tak ciężkich warunków. Mam tylko nadzieję, że mój synek nie czuje żadnego cierpienia.
Dziękuję za modlitwę!

enia
Gość

Aniu przeczytajcie „Cudowne Dzieciątko Koletańskie”i zacznij czytać od str 74-świadectwo Marka z Krakowa, postaraj się o szatkę, będziesz na Poselskiej poproś s.Bernardynki aby szatkę-ubranko przytuliły do figurki Dzieciatka, tym bedziesz okrywać malenstwo na brzuchu, nowennę do Dzieciatka Koletańskiego rozpocznijcie i ciągle odmawiajcie,mąż niech też pości, to żaden wyczyn, da radę, Modlitwa Uniżenia. Dobrze odprawiona DK
Koniecznie jakoś sie dostań do o.Witko niech nad Wami sie pomodli
Zanurzaj się z maleństwem we Krwi Pana, w Ranach Pana.To najlepsze lekarstwo
Z Bogiem

ANETA
Gość

Ja również gorąco polecam mszę o uzdrowienie O.Witko

Justyna
Gość
Justyna

Rozumiem Pani sytuację. Mój ukochany Leonek urodził się z zespołem Edwardsa. Choć lekarze twierdzili że nie doczeka do porodu to urodził się żywy i dzięki Maryji żył prawie 4 miesiące podczas których razem z mężem dowiedzieliśmy się co oznacza prawdziwa miłość i łaska Boża. Bóg zawsze wie że wszystko jest po coś tylko my nie zawsze wiemy w danym momencie tego.
Dziś pomodle się za Panią.

Kalina
Gość
Kalina

Pani Aniu!
Maryja opiekuje się każdym dzieciatkiem oddanym w jej opieke.
Proszę nie tracić wiary. My -ludzie- wielu rzeczy nie rozumiemy, nie pojmujemy, a jednak one sie zdarzają. Zarowno złe jak i dobre. Proszę nie tracić wiary.
Blogoslawieni którzy nie widzieli, a uwierzyli !
Do końca proszę wierzyć, bo dla Boga wszystko jest mozliwe.

Nie trać wiary kochana Aniu…

Obrazki z nowenną pompejańską?