Aneta: Dziękuję Bogu i Matce Przenajświętszej za wszelkie łaski

Składam świadectwo i podziękowanie za otrzymane łaski. Dzięki Nowennie odkryłam Boga na nowo. Powierzam Jemu i Najświętszej Matce moje problemy, a jest ich bardzo dużo. Odmawiam Nowennę idąc, siedząc, stojąc, klęcząc. Zawsze i wszędzie modlę się i dzięki Niej egzystuję. Czekam na cud nawrócenia mojego syna i ojca, po 2...
Read More

Marek: Podziękowanie

W dniu wczorajszym ukończyłem pierwszą nowennę. Miałem duże obawy przed przystąpieniem do niej. Teraz wiem że było warto. Pod opieką Maryji jesteśmy w stanie pokonać wszelkie przeciwności. Zachęcam wszystkich którzy mają wątpliwości. Oddajcie się we wstawiennictwo Naszej Matki.
Read More

Agata: Mój mały uśmiech Boga

Chciałam dać świadectwo o Nowennie nie do odparcia. Wszystkim mamom, które będąc w ciąży, dowiedziały się, że ich dziecko może być chore,mówię: Módlcie się do Królowej Różańca Świętego. Ona Was nie opuści. Moja córeczka miała mieć według lekarzy zespół Downa i chore serce (test Pappa 1:44) Nie wykonałam badań inwazyjnych.
Read More

Michał: Odzyskać przez stratę

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! To mój dwudziesty dzień nowenny Pompejańskiej. Intencję mam prostą, ale zarazem niebezpieczną - o łaskę dla byłej dziewczyny, aby mogła mi dać ostatnią szansę powrotu. W komentarzach pada zazwyczaj wiele niepochlebnych słów na takie intencje: bo dziewczyna/chłopak mają wolną wolę, bo nie można zmuszać, bo...
Read More

Lukasz: List – Dokończę nowennę, choćby nie wiem co!

Wczoraj o mały włos zapomniałbym o nowennie. Dokończę nowennę, choćby nie wiem co.
Read More

Mirka – LIST: Będę wytrwała

Od czasu kiedy odmawiam Nowennę Pompejańską a czyniłam to wielokrotnie z prośbą o wyleczenie syna z nałogów pijaństwa i narkotyków doznaję dużo łask ,wszystko zaczyna się jakoś układać w jedną całość nie zawsze po mojej dokładnie myśli ,ale czuję ,że jestem kierowana , nagle przychodzi pomoc z różnych miejsc wręcz taka o jakiej nie śniłam . Czuję tę obecność Matki Bożej . Syn zrywa z nałogami , podejmuje leczenie , rodzina zaczyna nas wspierać finansowo i modlitwą , syn przystępuje do spowiedzi św. , jest wspierany przez księży ,doznajemy jednym słowem ogromu łask po pewnym czasie syn znowu się wyłamuje i schodzi na manowce w tej chwili ma poważny kryzys nie wiem co będzie dalej , może ta droga będzie taka wyboista , ufam Matce Bożej ,że to nasze cierpienie się kiedyś zakończy . Przecież czuję jej obecność i doznaję wielu łask. Będę ją dalej odmawiać, to nasze cierpienie widocznie czemuś służy. Kiedyś wszystko stało w miejscu , odkąd zaczęłam odmawiać tę modlitwę cały czas się coś dzieje Będę wytrwała . . .

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

2 komentarzy do "Mirka – LIST: Będę wytrwała"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Anna
Gość

Agnieszko, nie poddawaj się. My zawsze chcemy, żeby cierpienie jak najszybciej nas opuściło, bo jest nam w nim niekomfortowo. Chociaż cierpienie uczy nas tak dużo. Wiem coś o tym, bo też cierpiałam. Łączę się z Tobą w tym cierpieniu, i wołam do Boga, żeby dodał Wam sił i jeśli to możliwe, oddalił cierpienie jak najszybciej. Z Panem Bogiem!

irena
Gość

agnieszko ,nawet nie wiesz jak cie rozumie ,ja tez ciagle trwam na modlitwie o wytrwanie w trzezwosci mojego meza ,ale zlo ktore zagoscilo kilka lat temu w mojej rodzinie ciagle robi zamieszanie ,ciagle szuka furtki zeby nas zatrzymac przy sobie ,ja jednak znalazlam tak jak ty najlepsza OCHRONE jaka mozna miec ,wierze ze w koncu wszystko wroci na wlasciwe tory ,bo mam MATKE i OJCA czyli Matke Boza i Pana Boga

A może tak…

…nowenna pompejańska

na CD lub mp3?