Mateusz: Teraz to się wydaje takie oczywiste

To była moja pierwsza nowenna pompejańska a zarazem to jest moje pierwsze świadectwo, którego dokonuję w życiu. Nie modliłem się w konkretnej intencji. Chciałem powierzyć się Panu Bogu przez Maryję bo to On wie najlepiej co jest mi najbardziej potrzebne, czy jest to dobrobyt, dobre relacje, cierpienie czy cokolwiek innego. Przyjmę wszystko co Bóg da. Mimo, że podczas odmawiania tej pięknej nowenny nie wydarzyło się w moim życiu nic spektakularnego to jedno wiem na pewno. Nabrałem przekonania, że dzień bez różańca to dzień stracony, marnotrawstwo. Teraz myślę sobie, że nie ma takiej rzeczy w ciągu dnia, dla której mógłbym sobie pozwolić odpuścić różaniec święty. Może to jest właśnie ta łaska, którą Pan mnie obdarował? W końcu Matka Boska za każdym razem wzywa: „módlcie się na różańcu”. Teraz to się wydaje takie oczywiste… Zachęcam wszystkich. Pozdrawiam. Z Panem Bogiem!

Helena Pelczar

- zapomniana stygmatyczka

Spisana przez naocznych świadków. Świadectwo objawień Pana Jezusa

i Maryi. Historia przyjaźni z Aniołem Stróżem.

1
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
1 Wątki komentarzy
0 Wątki z odpowiedziami
0 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
1 Autorzy
Asia Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Asia
Gość
Asia

Mateuszu, piękniejszej intencji nie mogłeś sobie wymyślić. To jest najlepsza z intencji – zgłosić się do Boga jako jego narzędzie. Z pewnością Bóg z radością pokieruje Twoim życiem 🙂 Pięknie, że są takie szlachetne osoby jak Ty, które bez trzymanki oddają się Bogu w ciemno. To nie jest łatwe, istnieje bowiem w nas chęć kontrolowania wszystkiego, a całkowite zawierzenie jest postawą wielkiej odwagi i godzenia się na wszystko bez autokontroli. Jedno jest pewne – nie zawiedziesz się. I piszę to do wszystkich, którzy ( tak jak ja kiedyś) boją się w całości zawierzyć swojego życia Bogu w ciemno, którzy może… Czytaj więcej »

A kim dla Ciebie

Wejdź na maryjne

jest Maryja?

ścieżki wraz 

z księdzem Piotrem

i udaj się w niezwykłą

duchową podróż…