Anna: Dzięki nowennie dostałam pracę a moje życie jest spokojniejsze

Mam na imię Anna, 39 lat, mieszkam w centralnej Polsce. O Nowennie dowiedziałam się dawno ale do jej odmawiania skłoniła mnie wypowiedz koleżanki ze studiów , która dała mi do przeczytania swoje świadectwo. Ona modliła się o spokojny poród, o pracę dla siebie i jej bliskich i za wiele innych osób ...-Gosia otrzymała wiele łask od Matki Bożej .
Read More

Joanna: Nowenna przemieniła mnie i moje życie

Chcę podzielić się moim świadectwem, by dotarło ono do osób, które wciąż mają wątpliwości i zadają sobie pytanie o skuteczność nowenny pompejańskiej. Moja historia z nowenną rozpoczęła się we wrześniu tego roku. Jestem młodą osobą, mam 19 lat i w tym czasie wróciłam z wakacyjnego wyjazdu, na którym czułam się doskonale i poznałam mnóstwo wspaniałych ludzi. Dzień...
Read More

Monika: Migreny i bóle głowy ustały

"Tam gdzie koncza sie twoje mozliwosci. tam zaczyna dzialac Boza Laska" ... badania lekarskie, niekonczace sie wizyty w szpitalu..ale ja nie czulam sie lepiej..bole w sercu, budzenie sie w nocy z uczuciem ze serce przestaje bic, migreny z aura, ktore trway dluzej. Bledne kolo.Medycznie nie bylo wyjasnienia wiec istnialo zalozenie ze powodem mojego stanu jest nerwica lekowa.Trafilam na msze gdzie mowiono o modlitwie uwolnienia..pomyslalam ze sprobuje.
Read More

Marek: Podziękowanie Matce Bożej!

Pragnę podziękować Matce Bożej,Królowej Różańca Świętego ,Panu naszemu Jezusowi Chrystusowi za pomoc i opiekę w trudnych chwilach. Z powodu wypadnięcia dysku w kręgosłupie mam 28lat(rwa kulszowa)oraz złego stanu całego kręgosłupa strasznie cierpiałem ,po odmówieniu nowenny pompejańskiej mój stan się znacznie poprawił :) Bądź uwielbiony Jezu.(wcześniej ledwo chodziłem.
Read More

Teresa: Uzdrowienie relacji i przemiana mamy

Już dawno chciałam złożyć tu świadectwo. Modliłam się nowenną pompejańską za moją mamę, o uzdrowienie wewnętrzne dla niej. Myślę, że można śmiało powiedzieć, że moja mama przez wiele lat była toksyczną osobą i naprawdę bardzo mnie raniła. Po każdym spotkaniu z nią czułam się wyczerpana psychicznie. Jednocześnie miałam świadomość, że jest samotna. Z drugiej jednak strony nie widziałam, żeby z naszych spotkań rodziło się coś dobrego.
Read More

Marek: Wiem, że jestem na właściwej ścieżce

Szczęść Boże. Jestem w trakcie 3 nowenny. Wszystkie dotyczą tak naprawdę tej samej sprawy – ratowania małżeństwa i rodziny.
Od dłuższego czasu w moim małżeństwie nie działo się dobrze. Ostatecznie żona kazała mi się wyprowadzić (jej mieszkanie). Okazało się, że ma innego.
Po pierwszym okresie mocnego przybicia postanowiłem szukać pomocy w Maryi.
Pierwsza nowenna była w intencji odrodzenia naszego małżeństwa. Czułem, że to będzie najwłaściwsza intencja, chociaż czułem się zdradzony i oszukany, widziałem też winę w sobie.Dostałem łaskę spokoju, chociaż nasze relacje tylko się pogorszyły i trudno mi było zaakceptować to jak żona się zmieniła.

Druga nowenna dotyczyła łask dla moich dzieci. Bardzo tę sytuację przeżywają, starsza miała problemy nerwowe, młodsza stała się agresywna i nie chciała się uczyć.
Serce mi się kraje, że nie mogę zapewnić im normalnej rodziny ale przynajmniej opieka Maryi nad dziećmi jest dla mnie ukojeniem.

Teraz o tym jak nowenna przemienia mnie i o jej owocach.
Jeszcze przed zaistniałą sytuacją modliłem się Koronką do Miłosierdzia, ze względu na trudną sytuację w pracy, o to żeby Pan Bóg w swoim miłosierdziu dał mi taki krzyż, który będę mógł udźwignąć. W pracy jakoś się ułożyło, a obecna sytuacja to jest ten krzyż który sobie wymodliłem.
Bez niego i bez modlitwy nie zbliżyłbym się tak do Maryi i Jezusa.

Dostałem dużo łask w mniejszych i większych sprawach. Dużo łask dostaję gdy zachodzę na modlitwę do kościoła.
A to niespodziewana modlitwa wstawiennicza, a to pocieszająca rozmowa. Miałem nawet taką sytuację, że będąc w delegacji jeden dzień w innym mieście, zachodząc na chwilę do najbliższego kościoła trafiłem na mszę o uzdrowienie.

Moja nowenna nie zawsze jest taka jak bym sobie życzył. Czasami mam też chwile zwątpienia. Ale są też takie momenty że czuję jak Matka Boża jest ze mną. I są chwile,
gdzie czuję ogromne szczęście z obcowania z Maryją i Jej Synem. Przede mną jeszcze długa droga, ale wiem że jestem już na właściwej ścieżce.

Samo to, że moja trzecia nowenna jest w intencji nawrócenia mojej żony, jest dla mnie dowodem że się zmieniam.
Chciałbym, tak jak niektórzy z Was piszą w swoich świadectwach, mieć możliwość klękania razem z żoną i całą rodziną do wspólnej modlitwy.
Pozostaje mi ufać, mieć wiarę i nadzieję, bo jak mówi Benedykt XVI – „Jeśli nikt mnie już więcej nie słucha – Bóg mnie jeszcze słucha. Jeśli już nie mogę z nikim rozmawiać, nikogo wzywać, zawsze mogę mówić do Boga”.
Trwajcie w modlitwie, Matka Boża nikogo nie pozostawi bez pomocy.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

11 komentarzy do "Marek: Wiem, że jestem na właściwej ścieżce"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Joanna
Gość
Joanna

wygląda na to że jesteśmy w podobnej sytuacji. w czasie nowenny już pierwszej zostałam poznana z ludźmi z Sycharu i tak w końcu ruszyłam w tym kierunku. małżeństwo jest nierozerwalne a cuda całe szczęście się zdarzają

Katarzyna
Gość
Katarzyna

Smutne czasy,a zło chce zapanować nad światem,szczególnie uderzając w rodziny i małżeństwa…Jednak tylko Jezus Chrystus jest Panem świata,Jego męka,Jego Najświętsza Krew przelana za nasze winy, może pokonać zło i zamienić w dobro.
Długa droga przed Panem do uratowana Rodziny ,ale z Maryją i Jezusem ma Pan najlepsze oręże,tylko nie wolno wątpić,nawet, gdy będzie szło gorzej.błogosławieństwa bożego życzę!

irena
Gość

marku ja i dziewczyny ,ktore dolaczyly do modlitwy wczoraj( Nowenna do Milosierdzia Bozego),modlimy sie o takie wlasnie malzenstwa jak twoje i za inne osoby tu na tym forum takze, ja napewno dolacze cie do grona tych za ktorymi sie modle ,zeby Bog Milosierny otoczyl nas wszystkich swoja opieka i udzielil nam lask o ktore Go prosimy ,ty tez trwaj na modlitwie jak do tej pory,nie poddaj sie ,wierze ze nas uslyszy

Marek
Gość

Dziękuję Wam za wsparcie. Dużo znaczy dla mnie te kilka słów i zapewnienie o modlitwie. Z Panem Bogiem.

ewa
Gość

Ja mam bardzo podobną sytuację. Odmówiłam już 6 NP, w których kierowałam prośby również o uratowanie mojego małżeństwa. Otrzymałam wiele łask od Mateńki, jednak w moim małżeństwie nic się nie zmieniło, a nawet jest gorzej. Nadal walczę różańcem, w tej chwili modląc się Nowenną do Matki Bożej Rozwiązującej Węzły. Odmawiam teraz również dziewięciodniową Nowennę do Miłosierdzia Bożego. Marku, wspomnę Ciebie w swoich modlitwach…. Irenko, pomódl się również za mnie… Bóg zapłać!!!

irena
Gość

oczywiscie ewo ze wspomne o tobie Panu Bogu ,nie trac nadzieji ,wiem ze latwo komus mowic, ale wiem takze, ze czasem trzeba poczekac na swoj cud ,ja na trzezwosc mojego taty dlugo czekalam, ale sie doczekalam i warto bylo zanosic co sobota karteczki z prosba na nowenne do Matki Bozej Hyznenskiej

ewa
Gość

Dziękuję Irenko z całego serca!!! Właśnie zbieram się do kościoła. Pomodlę się i przyjmę komunię św. za NAS wszystkich potrzebujących łask od naszego PANA.

irena
Gość

ja tobie tez dziekuje

Polka
Gość

Kobiety i Mężczyźni. To i tak wielki cud już to że Matka Boza prowadzi nas tak że burze wokół szaleja wszyscy już dawno zalamali rece nad nami i są pewni że nic już z tego nie bedzie a my jesteśmy na tyle spokojnie że pioruny w Nas walą a nie zabijają nas. Św. Elbieta była zdziwiona że Matka Jezusa przyszła jej pomagac. Jeśli dajemy się prowadzić duchowi Sw. To wielu będzie zdziwionych nasza droga na przekór wszystkiemu. To kiedyś wywnioskowałam czytając rozwazanie rozancowe. Chwalmy Pana i wierzymy że z Nim umieramy z Nim to i zmartwychwstamy. Amen

ewa
Gość

Polka, to prawda z Nim umieramy i z Nim zmartwychwstaniemy.

Polka
Gość

Aniołku ja w Wielki Piątek dowiedziałam się że Maz Ma inną kobietę. Miałam nawet rodzinie się nie przyznać że tak mi powiedziano. I kiedy wróciłam z pracy do mamy zadzwonila siostra że go widzieli z kobietą. Tak więc wszystko wylało sie z Dniem Smierci Chrystusa. I kiedy odmawialam Rozaniec z bólem i strachem doznałam takiej myśli. Ze jeśli dzisiaj umarlam razem z Chrystusem to to laska i Zmartwychwstane z Nim. Dało mi to spokój na Miarę możliwości. Więc to jest wielka laska sklaniajaca do ufności mimo bólu i burzy szalejacej wokol.

A może tak…

…nowenna pompejańska

na CD lub mp3?