Małgorzata: radość z życia z nowenną

Witam. Odmówiłam już kilka nowenn i zmieniły one moje życie. Jestem spokojniejsza pozbyłam się lęku zdrowo się odżywiam nauczyłam się gotować i piec jestem gotowa aby w naszym małżeństwie pojawiło się dziecko
Read More

Szymon: Odmawiam teraz nowennę w intencji oddania mojego życia Panu Jezusowi oraz Maryi

Chciałbym złożyć swoje świadectwo po odmówieniu już kolejnej nowenny pompejańskiej w moim życiu ponieważ obiecałem to Naszej Pani i Królowej Różańca Świętego. Odmawiałem moją nowennę w intencji aby mi się dobrze wiodło na studiach gdyż w tym roku kończę studia magisterskie. Odmawiałem ją od ostatniego tygodnia października do 19 grudnia.
Read More

Małgosia: Ogrom łask i miłości

Pragnę złożyć świadectwo ogromu łask, jakimi obdarzyła mnie i moją rodzinę Matka Boża Pompejańska. Swoją pierwszą nowennę chciałam odmówić o jedność, miłość, pokój i zgodę w małżeństwie moich rodziców, jednakże za każdym razem, gdy odmawiałam różaniec widziałam jakieś przeszkody, które uniemożliwiały mi dokończenie nowenny w tym kształcie.
Read More

Ania: Nowenna Pompejańska daje mi siłę

Dzięki tej cudownej nowennie pompejańskiej jestem wewnętrznie spokojna. Problemy, które kiedyś mnie przerastały teraz pomału się rozwiązują. Nowenna Pompejańska daje mi siłę, wiarę i wytrwanie w trudnych chwilach.
Read More

Eska: Matka Boska obdarzyła mnie wielkim szczęściem

Witam wszystkich. Chciałabym wszystkim polecić Nowennę Pompejańską. Długo zastanawiałam się czy warto zaczynać, bo tak głupio mi było prosić o coś Matkę Boską w sytuacji, kiedy moja wiara ograniczała się tylko do niedzielnej mszy i czasem modlitwy wieczornej. Zdecydowałam się jednak spróbować i modliłam się o dobrego męża i ojca dla mojego syna. Podczas tych tygodni modlitwy wyciszyłam się bardzo w tym sensie, że nie szukałam nikogo na siłę, ze spokojem czekałam na to co przyniesie mi życie. Po krótkim czasie poznałam mojego męża. Po czterech miesiącach oświadczył mi się, a Ja byłam już pewna , że to właśnie ten właściwy. Jesteśmy szczęśliwym, zgodnym małżeństwem. Staram się modlić codziennie, regularnie uczestniczymy we mszy świętej, przyjmujemy Komunię świętą. Mąż pokochał mojego syna, uznał go za swojego. Matka Boska obdarzyła mnie wielkim szczęściem. Teraz odmawiam kolejną nowennę , bo wierzę, że ma ogromną moc.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

12 komentarzy do "Eska: Matka Boska obdarzyła mnie wielkim szczęściem"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
też Ania
Gość
też Ania

Piękne świadectwo. Dziękuję i wszystkiego dobrego. Można spytać gdzie się poznaliście?

też Ania
Gość
też Ania

Piękne świadectwo. Dziękuję i wszystkiego dobrego. Można spytać gdzie się poznaliście?

Marek
Gość

OK ale czemu nie można było odmówić nowenny o pogodzenie się i ślub z prawdziwym ojcem dziecka? To by było najlepsze rozwiązanie. Nie rozumiem.

nieznajoma
Gość
nieznajoma

Bo na przykład w trakcie majstrowania dzieciaka był mężem innej kobiety…. Albo później się stał się takowym… Wyobraźni trochę.

Klara
Gość

A nie przyszło Wam do głowy, że może jest wdową ??

irena
Gość

a nie przyszlo wam do glowy ze moze prawdziwy ojciec dziecka ,byl draniem i zostawil dziewczyne ,jest wiele takich przypadkow ze facet daje noge jak jest dziecko w drodze ,wtedy nawet wykapanie go w wodzie swieconej nie pomoze ,a jesli jest „losiem ” to moze Pan Bog chroni taka dziewczyne przed nim i nie sprawi zeby on czyli taki „los”do niej wrocil i byl ojcem i mezem

nieznajoma
Gość
nieznajoma

A gdzie dziewczyna miała oczy jak szła z nim majstrować? Wtedy nie było widać, ze to nie jest odpowiedni człowiek na ojca i męża?? Było widać, tylko się nie chciało patrzeć. Bo jakoś to będzie… Bo koleżankom się tak ułozyło to i mi się ułozy…

irena
Gość

ja mysle nieznajoma ze nie znamy sytuacji tej kobiety ,co ,gdzie, po co i dlaczego i nie roztrzasajmy jej zyciorysu ,ja osobiscie bardzo sie ciesze z jej szczescia i zycze jej jak najlepiej ,wiele lask Bozych,dzis jest Wielki Piatek i nie wypada nawet w jakies komentarze sie wdawac ,lepiej sie pomodlic i z wielkim wspolczuciem przemyslec ile Jezus dla nas wycierpial

nieznajoma
Gość
nieznajoma

Ja też nie zamierzałam tego wogóle komentowć, tylko Marek powyzej nie rozumie, ze zycie nie jest czarno białe.. I czasem po prostu nie ma mozliwości pogodzenia się z ojcem dziecka i stworzenia z nim rodziny.

irena
Gość

dokladnie ,zycie nie jest czano biale i nigdy nie wiemy co nas w zyciu moze spotkac i dopiero jak czegos doswiadczamy ,bardzo rozumiemy wtedy innych

Krystyna
Gość
Krystyna

Niech wam Bóg zawsze błogosławi!

Katarzyna
Gość
Katarzyna

Wdowa,napisałaby,że jest wdową.W obecnych czasach,wiele kobiet niekoniecznie rozwiedzionych,wychowuje samotnie dzieci.Dobrze,że są mężczyźni,który chcą brać odpowiedzialność za cudze,choć biologiczni ojcowie zawiedli.
Powodzenia i fajnie,jeśli po drodze prozy życia i np.za 20 lat ,nadal wszystko będzie się układać.Tylko z Bogiem w sercach jest to możliwe!
Wesołego Alleluja Wszystkim życzę!

A może tak…

…nowenna pompejańska

na CD lub mp3?