Joanna: Trwajcie i ufajcie, Maryja słucha

Kochani Czciciele Matki Bożej Pompejańskiej, chcę podzielić się z Wami moim świadectwem. O nowennie usłyszałam po raz pierwszy kilka lat temu podczas rekolekcji wielkopostnych. Na początku wątpiłam czy dam radę odmówić nowennę. Teraz w ciągu udało mi się odmówić kilka nowenn w ciągu tego okresu.
Przeczytaj

Julia: Maryja uzdrowiła moją psychikę z anoreksji

Prosze tylko o wsparcie i modlitwe.Od 10-dni zamawiam Nowenne i mam nadzieje ze ona uzdrowi moje zycie i ze Matka Boska pomoże mi. Jestem zadłużona po uszy, mam wrażenie ze nigdy z tego nie wyjde. Wpakowalam sie w bardzo duże problemy.
Przeczytaj

Joanna: Modlitwa dodaje sił

Na początku chciałam podziękować Wszystkim, którzy wstawiają świadectwa - nawet nie wiecie ile dają otuchy:) Na NP napotkałam się we wrześniu, kiedy po ponad trzech latach mój związek rozpadł się. Każde z nas zaczęło żyć swoim problemami, marzeniami nie poświęcając drugiej osobie wystarczającej uwagi. Postanowiliśmy się rozstać - strasznie to...
Przeczytaj

Joanna: Cud poczęcia

Matka Boza chroniła mnie od myśli o in vitro które czasem przechodziły przez myśl. Dziękuję Bogu za tak wspaniałego męża, którego mi dał pełnego wiary i optymizmu.
Przeczytaj

Henryka: Dziękuję Ci Maryjo za otrzymane łaski

Pragnę dać świadectwo otrzymanych łask przez odmawianie nowenny pompejańskiej. Odmówiłam trzy NP.Dwa lata temu modliłam się w intencji córki,która przechodziła załamanie nerwowe.
Przeczytaj

Dominika: Uzdrawianie z choroby alkoholowej

Pompejańską często odkładam przez zmęczenie fizyczne, ale dochodzi do momentu, gdy pali się grunt pod nogami, i wiem: „TO już teraz”, i zaczynam ją z miejsca, siłą „zamachu”. Tę nowennę za tatę zaczęłam w takim właśnie krytycznym momencie. Nie miałam nadziei i pomysłu na rozwiązanie. Intencję ułożyłam tak: „aby przestał pić, a zaczął żyć, ażeby tak się zmienił, że zaskoczy Mamę”.

Już brakowało tylko 3 dni do końca, a ja widziałam, że tata dalej pije, i nawet jeśli nie pije, to awanturuje się bez powodu. Tego wieczora trwała właśnie taka awantura, po kilku butelkach. Akurat odwiedziła nas ciotka – lekarka, która wtedy nagle odkryła, że tata pije. (To od niej przed laty dowiedziałam się o nowennie pompejańskiej, ale ona nie wiedziała, że ja ją teraz odmawiam). Błyskawicznie określiła problem i powiedziała, co mamy robić, we współpracy z tatą, oczywiście. Nie miałam wyjścia, nie zastanawiałam się, natychmiast zaczęłam działać wg jej zaleceń (wcześniej opowiadała o takich sytuacjach, ale jej nie wierzyliśmy). Są sytuacje, gdy jest się po prostu bez wyjścia, wszystko się pali, więc trzeba ratować, i już. Również moja mama była już tak przygnieciona problemem i znerwicowana, że nie wierzyła, a nawet nie była w stanie podjąć żadnej decyzji.

Modliłam się dalej, a nowennę skończyłam w dniu imienin taty.

Niecały miesiąc potem zauważyłam, że „czegoś ubyło”. Zrozumiałam: on nie robi awantur. Mama też to w końcu przyznała, a ciotka była zaskoczona, że tak prędko widać efekty.

Mijają tygodnie i miesiące. Tata nie to, że przestał w ogóle pić (sporadycznie zdarza mu się upić), ale jest wyraźniej spokojniejszy, nie chodzi wiecznie podenerwowany (choć potrafi po swojemu wpaść we wściekłość), nie chodzi przy każdej okazji po butelki. Potrafi spokojnie rozmawiać, nie koncentruje się wokół jednego tematu i nie namawia innych do picia przy każdej okazji. On jest spokojniejszy i my jesteśmy spokojniejsi. Stało się tak, jak prosiłam: zaczął żyć i tą zmianą zaskoczył mamę.

Czy to jest cud? Tak, oczywiście. Ja myślę, że działa wszystko: ludzka praca i cierpliwość, ale przede wszystkim Boża łaska. Nadal musimy modlić się i pracować, choroba alkoholowa to złożona sprawa i sama się nie pokona.

Chwała i dzięki Bogu! Chwała i dzięki Matce Najświętszej!

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

2
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
Elairena Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
irena
Gość
irena

dominiko u mnie bylo dokladnie tak samo ,tez mnie Matka Boza wysluchala,uleczyla mojego meza z choroby alkoholowej ,owszem czasem zdarza mu sie tez sporadycznie ,ale nie ma juz awantur ,krzyku ,wyzwisk i sama wiesz jeszcze czego,dokladnie choroba alkoholowa jest bardzo ciezka choroba ,ona tak latwo nie odpuszcza ,wiem tylko jedno ,gdyby nie Matka Boza nie wiem jak to wszystko przetrwalabym,zycze ci zeby twoj tato przestal calkowicie pic ,ja modle sie o wytrwanie w trzezwosci mojego meza

Ela
Gość
Ela

Witam, mój maz nie pije od 4 laty, chodzi regularnie na spotkania AA, jest w miare zaangazowany w prowadzeniu grupy. jego relacje z dziecmi (mamy blizniaki, dziewczynke I syna 12 lat) sa bardzo dobre, nie wyobrzazam sobie gdyby nadal i pil i nasze dzieci w wieku dorastania musialy by sie temu przygladac.