Renata: Wystarczyła nowenna pompejańska

Nowenne Pompejanska zaczelam odmawiac we wrzesniu 2016 roku. Jestem w trakcie 7 nowenny i pelna wiary i zaufania, bo wszystko o co prosilam w nowennach poprzednich otrzymalam, w nadmiarze i doswiadczylam ogromu laski Krolowej Rozanca Swietego. Przyszlo mi do glowy, ze napisze swiadectwo po slubie. Zaczelam modlic sie ta nowenna, na ktora natknelam po przeczytaniu pewnego świadectwa, gdyz ja i rodzina bylismy w bardzo trudnej sytuacji, bardzo skonfliktowani i pelni wrogosci. Bezposrednio zaczelo sie to, gdy moja mama bardzo chorowala. Modliłam sie, zeby stalo sie to co najlepsze dla mamy. Mama zmarla, ale wszystko stalo sie tak pieknie i spokojnie i tak, jak mama sobie zyczyla. Wierze, ze najlepsza Matka wziela js za reke i zaprpwadzila do swego Syna. Gdy tylko pojawila sie ta mysl ja, histeryczka z natury, uspokoilam sie i przeszlam przez to z wielkim spokojem i ufnoscia, ze moja mama jest szczesliwa. W drugiej nowennie modlilam sie o ulozenie zycia osobistego. Mialam powyzej 40 lat i cale lata samotnosci. Wystarczyla Nowenna Pompejanska i ….. jestem po slubie. Powiem Wam tyle… gdyby 18 miesiecy temu ktos mi to powiedzial, to… bym podziekowala za optymizm, ale uznala bym ten optymizm za graniczacy z mzonka. Naprawde z ludzkiego punktu widzenia nie mialo sie to szans udac. 25 lat nic… i co … nagle ma to nastapic? Ale dla Boga nie ma rzeczy niemozliwych, zwlaszcza jak sie prosi za wstawiennictwem Krolowej Rozanca Swietego. Ta modlitwa jest nie do odparcia. Czesto czytam Wasze swiadectwa i wiem, ze swiadectwa te maja znaczenie, zwlaszcza w chwilach zwatpien, a te przeciez przychodza, bo jestesmy slabi. Pisze moje swiadectwo, aby podziekowac Niepokalanemu Sercu Maryi, Krolowej Milosierdzia i powiedziec: modlcie sie i ufajcie. Matka nas nie opuszcza! Dziekuje Matko Najukochansza

Niech święty Michał cię wspomaga i broni przed piekielnym wrogiem!

 

– św. o. Pio – 

Swojej duchowej córce, Linie,
o. 
Pio napisał: Niech św. Michał cię
broni przed piekielnym wrogiem!

 

To zdanie stało się początkiem nabożeństwa do Michała Archanioła,
które pobłogosławił i rekomendował  
sam św. ojciec Pio.

 

47
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
11 Wątki komentarzy
36 Wątki z odpowiedziami
1 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
16 Autorzy
PolieniaKatarzynaEmeknieznajoma Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Anna
Gość
Anna

Jak to sie stało – slub. Gdzie go poznałaś?

Izabela
Gość
Izabela

Też mam powyżej 40 i po ludzku już nie bardzo widzę możliwość poznania tej drugiej osoby. W tym wieku raczej wszyscy faceci są już po rozwodach a to odpada u mnie Denerwują mnie teksty, że taka atrakcyjna i inteligentna kobieta nie ma faceta. A co ja mogę za to? Nie jestem typem desperatki i nie rzucam się na facetów, nie wiem czy to błąd może powinnam. Od jakiegoś czasu modlę się do Sw Józefa, jeżeli Józef w roku poświęconym Jemu mi nie pomoże, to już chyba nic mi nie pomoże. Mogłabyś napisać coś więcej? Jak poznałaś swojego męża? Pozdrawiam.

Katjuszka
Gość
Katjuszka

Izabela, módl sie;) również liczę ze w tym roku Święty Józef okaże łaskę i znajdzie nam mężów; ) proszę też Maryję i odmawiam NP;) przecież najlepsze małżeństwo na świecie nie odmówi nam wstawiennictwa w takiej sprawie!; )

Anna
Gość
Anna

Dla pokrzepienia serc 🙂 , modliłam się o męża za wstawiennictwem św Józefa jakieś 5 lat. Inne modlitwy tez odmawiałam. Męża poznałam po 40- ce, ze ślubem czekaliśmy dwa więc trochę nam zeszło żeby się ogarnąć. Mąż jest przystojny, wysoki, dobry, mądry i zaradny, taki dokładnie miał być, całą listę wymagań miałam wypisaną na kartce. Skoro miałam tyle lat czekać i się modlić miał być taki jakiego sobie wymarzyłam 🙂

irena
Gość
irena

aniu moze to co napisalas rzeczywiscie pokrzepi wiele serc ,bo czytam”odmowilam nowenne i nic,modlilam sie 2 lata i nic ,odmowilam 4 nowenny i nic” sama widzisz ze czasem trzeba sie dlugo modlic zeby cos wyprosic, ale mozna ? mozna,ja o trzezwosc mojego taty modlilam sie kilkanascie lat i zostalam wysluchana i trzezwosc meza tylko jedna nowenna i tez zostalam wysluchana ,nie wazne jak dlugo, ale naprawde warto

Marysia
Gość
Marysia

Anno, czy mogłabyś napisać, czy mąż nie był rozwodnikiem, nie miał unieważnionego małżeństwa, dzieci, ogólnie – bez żadnego bagażu??? I czy był od Ciebie dużo starszy/młodszy?

Anna
Gość
Anna

Mężem został po naszym ślubie kościelnym, był wolnym kawalerem do wzięcia, praktykujący katolik. Kobieto zastanów się czy Pan Bóg daje rozwodnika jak ktoś się modli kilka lat o dobrego męża?

Andrzej
Gość
Andrzej

Iza, nie wiem, co porabiasz na co dzień w kwestii nazwijmy to aktywności, by poznać faceta ale… może warto zmienić przyzwyczajenia, wyjść do ludzi, robić inaczej niż do tej pory? Żebyśmy się dobrze zrozumieli. Nie neguję modlitwy, bo i sam się modlę jak nigdy dotąd. Ale… życie to nie film Woody Allena, kiedy to facet wyskakując przez okno wpadł na kobietę i… się później pobrali. Szczęściu trzeba czasem pomóc. Życzę z całego serducha błogosławieństwa dla Ciebie w postaci fajnego mężczyzny, tylko pozwól się jemu znaleźć 🙂

Izabela
Gość
Izabela

Andrzej, może nigdy nie byłam typem osoby latającej po imprezach i dyskotekach ale zawsze gdzieś tam się kręciłam, jakieś wycieczki, wyjazdy. To się łatwo mówi „wyjdź do ludzi” może jak się mieszka w Warszawie czy Wrocławiu to nie ma problemu gdzieś wyjść ale w mniejszych miastach to raczej jest problem a problemem mojej, nazwijmy to młodości, było to że było przyjęte ogólnie, że wszędzie chodzi się z parą. A jak ja nie miałam pary, to nie miałam za bardzo gdzie iść. Na doczepkę do sparowanych znajomych? Potem wszyscy tańczą a ja sama przy stoliku miałam zostawać? No chyba niekoniecznie. Raz… Czytaj więcej »

Poli
Gość
Poli

Ja jestem w podobnej sytuacji, o tyle lepszej że mam 30 lat, i też samotnie zmagam się z życiem. Wiem że to głupie tak pisać ale mężczyzni oglądaja się za mna na ulicy, chłopcy z pracy próbują się umawiać ale po dwóch związkach z niechęcią myślę o randkach. Nie umiem chyba być z mężczyzną, trzymałam się tych moich facetów ale nie byłam szczęśliwa, ale z drugiej strony samotność jest okropna. Zastanawiam się czy Bóg nie chce żebym wstąpiła do zakonu – dodam że naprawdę fascynuje mnie życie konsekrowane ale z drugiej strony wydaje mi się to nierealne i nie dla… Czytaj więcej »

Katjuszka
Gość
Katjuszka

Dziękuję bardzo za to świadectwo. Wszystkiego dobrego!

Ania
Gość
Ania

Dziekuje Kochana za to swiadectwo, dodals mi i wielu innym wielkiej nadzieji 🙂 Chwala Panu i naszej ukochanej Matce!!!

Jan
Gość
Jan

Pan Bóg widzi serce ludzkie i otwartość na Jego świętą wolę. Modląc się „…bądź wola Twoja” nie wymuszamy własnej, ale jak Maryja chętnie przyjmujemy Bożą wolę. O co modliła się Maryja? Tak jak wszyscy pobożni Izraelici o przyjście Mesjasza. I przyszedł. Maryja towarzyszy naszej pokornej modlitwie i pomaga nam zaufać Panu Bogu, że nasze prośby są wysłuchiwane dla Jego chwały w naszym życiu. Tak widzę modlitwę pompejańską.

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Dajcie spokój, jakby wszystkich Bóg wysłuchał w kwestii drugiej połówki, to by nie było starych panien/ kawalerów a tych chyba każdy zna wiele, a ile umarło już będąc całe życie bez ukochanych.
Niektórzy nie będę wysłuchani, no niestety.
Niektórym się udaje wymodlić, to dziekujcie i cieszcie się, że jesteście wybrani.

nieznajoma
Gość
nieznajoma

A skąd wiesz, ze wszyscy starzy kawalerowie i stare panny modliły się o dobrych wspólmałżonków? Niektórzy z takich rzeczy wręcz się śmieją. Ze jak to? Boga prosic o takie rzeczy?

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Serio to piszesz??
Takich ludzi są tysiące jak nie miliony, sadzisz ze nikt z nich się nie modlil??? Nie znajdzie się kilka osób.
Nie jesteśmy wyjątkowym pokoleniem.

nieznajoma
Gość
nieznajoma

Ja nie napisałam ze nikt 😉 . Ja napisałam, ze na pewno nie wszyscy modlili sie o to. Jest różnica ? A niektórzy moze chcieli byc sami? osobiście znam dwóch takich panów, którzy nie zamieżają się żenić. Chcą być sami.
Nie denerwuj się. Ja juz przerobiłam ten etap na któym Ty teraz jesteś 🙂 .

nieznajoma
Gość
nieznajoma

Poza tym nie znasz woli Bożej dla danego człowieka… To co Boskie zostaw Bogu…

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Dokładnie, wola boska.
Dla wielu Bóg ma samotność, dlatego denerwuje mnie jak ktoś pisze, ze musi poczekać, Bóg spełni jego prośbę.
To nieprawda.
Co do ilości osób modlacych się spośród tych samotnych, to sądzę, że conajmniej połowa z nich wolała mieć kogoś bliskiego sercu.
Te kilka osób które my wszyscy znamy, to promil tych samotnych z wyboru.

nieznajoma
Gość
nieznajoma

Weź sobie jeszcze w tych swoich rozważaniach pod uwagę, ze samotnym można tez być zyjąc w małżeństwie. I według mnie to jest jednak gorsze niż bycie samotnej będąc sama. Jesli chodzi o spełnianie próśb przez Boga. Tam zawsze jest taka mała gwiazdka przy tych tekstach. Otóż Bóg spełnia prośbę człowieka pod warunkiem, ze jest to zgodne z Jego wolą. Proste? Wiem, nie rozumiesz tego teraz i nie godzisz się na to. Przerabiałam to. Niestety bycie Bogiem na tym polega, ze dajesz komu chcesz i kiedy chcesz. To chyba możesz zaakumać? Poza tym możesz Mu wszystko oddać. I zobaczyć co się… Czytaj więcej »

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Od 15 lat bezskutecznie się modlę, ale to już mniej ważne.
Tracę nadzieję i chęć do dalszej modlitwy.
Robię się coraz bardziej obojętna na życie, bo i tak jest tak jak On chce a jak na razie, to takie życie mnie nie cieszy.
Teraz to już bardziej czekam na koniec swojego życia.
Nic mnie już w nim nie zaskoczy, jak dotychczas przez te 35 lat życia.

nieznajoma
Gość
nieznajoma

Eeee…. Przesadzasz… 🙂 . Ja mam prawie 34 lata i ponad 11 lat intensywnej modlitwy 🙂 . Więc mozemy sie porównać 🙂 . Przeszłam i czasem nadal przechodzę przez ten bunt przez który Ty przechodzisz. I uwierz mi, rozumiem Cię doskonale 😉 . Przestań robić sobie z faceta boga. Twój Bog – jEzus Chrystus jest Bogiem zazdrosnym i prawdopodobnie dopóki sobie tego nie ogarniesz to będziecie się tak szarpać ze sobą. Wiem co mówię 🙂 . Mi też jest czasem ciężko. Nawet częściej niż czasem. Myślę sobie czasem, jak wyglądać będzie moje zycie w pojedynkę… Jesłi taka jest Jego wola….… Czytaj więcej »

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Ja nie mam sił, mam dość i któregoś dnia wypiszę się z tego jego świata.
Ja to wszystko rozumiem, ale co z tego.
A tymczasem idę spać.
Wszystkiego dobrego.

nieznajoma
Gość
nieznajoma

Wypiszesz się i gdzie pójdziesz? he? Tez sobie tak myślałam 🙂 .
Masz siłę 🙂 .
I skąd niby wiesz, ze modlisz się bezskutecznie? he? Anioł Gabriel był u Ciebie i Ci to powiedział? 🙂

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Może na tamtym świecie jest mniej trosk 🙂
Jak modlisz się o dwa wyjścia albo to albo to bo więcej rozwiązań nie występuje to zauważasz, że żadne nie nastąpiło.

Izabela
Gość
Izabela

Nieznajoma, jak byłam w Twoim wieku, to też tak uważałam, będzie jak Bóg chce i nie ma co się przejmować itd itp i pełno, za przeproszeniem, pierdół, jakie to fajne życi. Guzik prawda. Zawsze się uśmiechałam i udawałam, że jest mi fajnie, ale wewnątrz chciało mi się często ryczeć. Gwarantuję Ci, że za jakieś 10 lat, jak nadal będziesz sama, to już nie będzie tak miło i to co dzisiaj tutaj piszesz będzie się miało nijak do rzeczywistości. Wszystko jest łatwe w teorii, ale przyjąć to w życiu nie jest proste.

Poli
Gość
Poli

35 – lat – Ty jesteś młodą dziewczyną! Zadbaj trochę o siebie, zrób piękną fryzurę, idź na siłownię (wszystko razem z Bogiem) a Pan da Ci męża. Uważam, że zawieranie związku małżeńskiego w tym wieku jest piękne bo jesteś już mądrą, dojrzałą kobietą.

nieznajoma
Gość
nieznajoma

Ile czasu się modlisz?

Marzena
Gość
Marzena

Piękne świadectwo takie pokrzepiajace z uwagi na zawód miłosny, kiedy nie wyszło to co chciało się i pragnelo by wyszło. Prowadź Matko Pięknej Miłości 🙂

Andrzej
Gość
Andrzej

Niestety ale prawdziwe Agnieszko co piszesz. Może nie każdy się modli…. jak i nie każdemu jest „pisane” dzielić szczęście z drugą osobą. To złożony temat. Są też ludzie, którzy są poranieni i w którymś momencie boją się, choćby znów zaryzykować, by nie dostać kolejnego ciosu. To nie znaczy też, że nie chcą kochać i czuć się potrzebni i kochani. Czasem lepiej nie czuć się szczęśliwym w pełni, niż w efekcie czuć się kolejny raz nieszczęśliwym. Tego co i kto ma w sercu nie zawsze dostrzegamy. Czasem te osoby, które wyglądają na pozornie szczęśliwe, wcale takimi nie są. Kryją smutek za… Czytaj więcej »

Izabela
Gość
Izabela

AgnieszkaC, masz rację. Dokładnie tak samo uważam. Nie każdy znajduje, mimo że prosi. Denerwują mnie na przykład wywody w tym temacie oj. Szustaka, który wmawia na siłę kobietom samotnym, że wcale nie muszą być z nikim i będą super szczęśliwe. Ok, jak ktoś chce być sam, to jego wybór ale jak ktoś nie chce, to powoduje to tylko frustrację a wiele osób samotnych widziałam w życiu i żadna z nich nie była szczęśliwa. Ja nie chcę być sama, nigdy nie chciałam. A jeśli wola Boża będzie taka, że mam być sama, to będzie mi bardzo trudno to zaakceptować i modlę… Czytaj więcej »

Emek
Gość
Emek

Sorry AgnieszkaC ale takie pisanie że jesteś sama bo Bóg tak chce jest słabe w ogóle zwalanie na siły wyższe swoich porażek jest głupim pomysłem , to wszystko tylko wypacza obraz Boga , idąc takim torem myślenia można dojść do wniosku że dzieci w Afryce głodują bo Bóg tak chce że On tego pragnie aby zachód marnował tony jedzenia gdzie w innych regionach się głoduje.Co o takim Bogu można w tedy pomyśleć na pewno nie skojarzy ci się z miłosierdziem, a więc czemu nie idzie zapytasz bo życie takie już jest po prostu, bywa cholernie ciężkie i nie do wytrzymania… Czytaj więcej »

nieznajoma
Gość
nieznajoma

Idź lepiej spać.

Emek
Gość
Emek

Aha czyli jesteś zdania że za tym stoi Bóg za jej samotnością

nieznajoma
Gość
nieznajoma

Nie. I o tym gdzies już pisałam. Ale tez pisałam, ze mój Bóg jest Bogiem rzeczy niemożliwych. I jesli zechce to los odmieni. Proste? Proste. Na pewno ta samotność czy ten głod w afryce jest za Jego przyzwoleniem. Czaisz? To nie jest Jego wola, ale dopuszcza takie sytuacje. Kumasz? Tak samo jak Jan Paweł II został postrzelony… Jak to Papież potem poweidzał: „jedna ręka strzelała, druga celowała” ( czy jakoś podobnie). Czaisz? To teraz pytanie: dlaczego to jednak musiał się stać? Dalczego np nie tafił? Albo np nie miał po drodze jakiegoś wypadku? Jest wola Boża, wola człowieka i wola… Czytaj więcej »

Emek
Gość
Emek

Ja to wszystko rozumiem i się zgadzam ale nie można podchodzić do życia z czymś takim że w życiu mi się nie układa to wszystko jest winna Pana Boga tak jak AgnieszkaC która swój stan zwala na Niego to że Bóg jest Bogiem rzeczy nie możliwych to ta wiara w to trzyma mnie przy życiu bo gdyby nie to już dawno bym popełnił samobójstwo bo moja sytuacja życiowa jest beznadziejna właściwie blisko już 7 lat to tylko wegetacja.

nieznajoma
Gość
nieznajoma

Widzisz, to jest nas więcej z taką wegetacją :-), każdy ma swoją wegetację 🙂 . jedni taką, inni inną… Ty wegetujesz 7 lat, ja 11, a AgnieszkaC 15. I git. I niech Bóg będzie w tym pochwalony. Skoro uważa, ze tak jest dla nas najlepiej. Miłych snów.

Katarzyna
Gość
Katarzyna

Życie jest darem od Boga, szanujcie je i dziękujcie za nie. Potrzebujecie dziewczyny dostrzeżenia innej perspektywy, a wtedy wasze życie okaże się mniej bolesne. Nasze siostry na całym świecie cierpią prześladowania, doświadczają przemocy czy nawet są brutalnie zabijane, nie łatwo być kobietą… AgnieszkoC myślę, że sprawiasz Bogu wielki ból zapadaniem się w swoim żalu i frustracji. Przez tyle lat modlitwy musiałaś zauważyć inne łaski, które na Ciebie spłynęły? Wciąż jesteś młoda i możesz zmienić swoje życie i odnaleźć sens nawet w tym momencie życia, w którym jesteś. Nie myślcie, że daję dobre rady, nie mając pojęcia o czym mówię, jestem… Czytaj więcej »

enia
Gość
enia

Oj Katarzyna masz masz rodzinę , nas . Masz najwspanialszą Matkę Marię no i Brata takiego wyjątkowego co wszyscy lgną do Niego .

Katarzyna
Gość
Katarzyna

Tak wiem Eniu:) napisałam tak dziewczynom aby nie pomyślały, że pewnie jestem szczęśliwą mężatką i prawie im morały a nie wiem co one przeżywają. Kocham Boga, Maryję, Jezusa i swoich bliskich Mamę, rodzeństwo i ich rodziny. Doceniam to co mam i bardzo lubię czytać komentarze rodziny różańcowej:). bo tak jak napisałam wystarczy się rozejrzeć wokół siebie i zobaczyć jak wiele cierpienia jest wokół nas…

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Pewnie i takie łaski były, zdążyłam na autobus, zdałam do następnej klasy, uniknelam wypadku, tego nie wiem, tylko mogę się domyślać, że mógł mieć w tym swój udział Bóg.
Żadnych innych wielkich łask nie dostrzegam.
Ojciec jak żył to pił, jeden z braci kontynuje jego wybryki, drugi brat choruje, mama też nie ma zdrowia, praca maloplatna, nie mam zdolności na bardziej płatną, swojego domu nie mam.
Żyć nie umierać.
Taka egzystencja jaka mają tysiące osób na świecie.

enia
Gość
enia

Agnieszko dziękuj i za to
U Pana dziś zostawiam troski swe ..na yt, puść sobie

irena
Gość
irena

tak agnieszko ,zawsze jest tak ze ktos ma jeszcze gorzej niz my ,uwierz mi ,jesli tak mysle to nie dla tego ze mnie to cieszy ze ktos tak ma ,tylko wtedy wydaje mi sie wydaje ze ja nie mam problemow i mysle sobie ze pewnie nie jedna osoba chciala by byc na moim miejscu ,tez nie mam wlasnego domu ,nie jestem bogata ,od dziecka ciezko pracuje ,temat pijacego taty tez przerabialam ,ale dziekuje Bogu za dwie zdrowe rece i ze rano wstalam i jestem sprawna ruchowo ,owszem tesknie za lepszym zyciem ale narazie dziekuje za to co mam ,kazdego dnia

Katarzyna
Gość
Katarzyna

Widzę, że mam podobną sytuację do Ciebie AgnieszkoC, nie będę się spierać kto ma gorzej. Mój ojciec też był alkoholikiem, niestety ze skłonnościami do przemocy, dziś już nie żyje i wybaczyłam mu wszystko co nam zrobił, choć nie zapomniałam. Też nie mam własnego domu, bo mieszkam z Mamą a jeśli chodzi o pracę nie jest dobrze płatna ale, cieszę się, że ją mam, bo czytając komentarze wielu ludzi, nie mają nawet tego. Też jest mi przykro, jak spotykam się z „przyjaciółkami”, które ułożyły sobie życie, mają mężów, dzieci, domy i w luźnej rozmowie wyniknie, że ktoś kto tego nie ma… Czytaj więcej »

irena
Gość
irena

wegetacja?,opiekowalam sie osoba, ktora byla po udarze,lezaca i patrzaca w sufit i napewno miala przeblyski swiadomosci ,czasem sie usmiechala i bardzo rozumnie patrzyla oczyma ,czy to przypadkiem nie byla wegetacja?,bo jesli jest sie zdrowym i sprawnym fizycznie to pewnie nie jest wegetacja tylko widzenie wszystkiego na czarno ,nie nie jest mi to latwo pisac ,tez w zyciu swoje przeszlam,a kiedy zmarla moja siostra po tym jak jej tetniak pekl w mozg to raczej dziekowalam Panu Bogu ze ja zabral niz by miala tak wegetowac ,lekarze powiedzieli ze nawet jesli z tego wyjdzie to bedzie „wegetowac”a nie zyc normalnie ,przemyslcie prosze… Czytaj więcej »

Emek
Gość
Emek

najgorsze tylko że ta wegetacja może zakończyć się śmiercią

Emek
Gość
Emek

Ja nie pisałem o samotności ale o chorobie która mnie męczy która nie pozwala mi normalnie żyć

Pielgrzymuj z nami!

- poznaj niezwykłą historię

Sanktuarium 

w Pompejach!