Marta: Maryja mnie wyleczyła

Zaczęłam odmawiać nowennę kiedy koleżanka z pracy powiedziała, że syn przestał mieć po modlitwie napady padaczki. Miałam silne bóle stawów, które uniemożliwiały mi normalne funkcjonowanie. Tułałam się po lekarzach , którzy odprawiali mnie z kwitkiem bo podstawowe badania nic nie wykazywały. A na bardziej szczegółowe nikt nie chciał mnie na takie wysłać. Pomyślałam, że nie ma dla mnie nadziei, chociaż dwa lata wcześniej byłam bardzo aktywna sportowo i szczęśliwa. A teraz bywało, że z trudem ubierałam się, wszystko było dokuczliwe. Zaczęłam się modlić o uzdrowienie, o to, żeby przestało boleć ciało. Chciałam odzyskać pogodę ducha, optymizm, spontaniczność. W połowie nowenny zasnęłam jednego wieczoru przy modlitwie. Zaczęłam od nowa. To było dla mnie trudne doświadczenie bo nigdy nie byłam bardzo zaangażowana w modlitwę, a na pewno nie „przepadałam” za różańcem. Tym razem nowenna zaczęła wprowadzać mnie w stan spokoju, wyciszenia i koncentracji. Nauczyła mnie dyscypliny i konsekwencji. Stawy dalej bolały, ale ja nie poddawałam się. Czytałam też, że nie zawsze otrzymujemy to o co prosimy, ale zawsze to czego potrzebujemy. Więc pomyślałam, może dostanę siłę do znoszenia bólu, albo kogoś spotkam kto mi pomoże. Czekałam na „Boży ruch”. Otrzymałam coś więcej niż mogłabym sobie wyobrazić. Pod koniec nowenny okazało się, że jestem w ciąży. Dzisiaj jestem mamą czteromiesięcznego zdrowego chłopca. Po ślubie długo z mężem staraliśmy się o dziecko, ale bezskutecznie. Byłam prawie pewna, że nie możemy mieć dzieci. Nie miałam ani krzty nadziei na ciążę, dawno się poddałam. Nawet nie pomyślałam, żeby o nią prosić Matkę Boską. A ona obdarowała mnie najpiękniejszym darem jaki może spotkać kobietę. I dobrze wiedziała, że właśnie to mnie uzdrowi.

10
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
6 Wątki komentarzy
4 Wątki z odpowiedziami
2 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
7 Autorzy
MartaprzeBarbaraAgnieszkaMonika Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
enia
Gość
enia

Piękny prezent od MB , a co ze stawami ?
Niech ten Aniołek zdrowo Wam rośnie
Szcześć Boże

Marta
Gość
Marta

Bardzo dziękuję. Stawy mniej bolą. Prosiłam o uzdrowienie – dostałam to co potrzebowałam. Dzięki ciąży i maluszkowi zmieniłam tryb życia, sposób myślenia. To sprawia że z dnia na dzień czuję się lepiej. Muszę jednak zaakceptować, że moje ciało będzie odczuwać pewne dolegliwości, ale to też część mojego uzdrowienia. Pozdrawiam serdecznie

Małgorzata
Gość
Małgorzata

Napisz proszę co ze stawami. Ja też miałam problem, bo gdy budziłam się rano bolało mnie wszystko. Ręce, nogi, nie miałam siły wstać z łóżka. Lekarze dziwnie mnie traktowali, bo wyniki miałam dobre. W końcu natrafiłam na panią doktor, która odkryła w czym tkwi problem. Okazało się, że pod wpływem stresu moje mięśnie były bardzo spięte. Dostałam leki na delikatne ich rozluźnienie. To Maryja doprowadziła mnie do tej doktor. Chwała Panu i Mateczce!

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Malgorzato i calkiem Cie przestalo bolec? Ja od ponad dwoch lat mam ciezki okres w zyciu tez mam ponapinane miesnie masaze i inne rehabilitacje nie pomagaja:(

Marta
Gość
Marta

Pani Małgorzato, dziękuję za komentarz. W moim przypadku było bardzo podobnie. Stres, napięty harmonogram dnia powodowały bóle ponieważ byłam spięta. Do tego nieszczęśliwa. Obecnie odczuwam dużo mniejsze dolegliwości. Mój tryb życia jest teraz inny, tak samo jak podejście do niego, ściskam serdecznie

Monika
Gość
Monika

Cudownie! Wielu łask Bożych dla Ciebie i maleństwa.. Chwała Matce Bożej!

Marta
Gość
Marta

Bardzo dziękuję

Barbara
Gość
Barbara

Mnie też Maryja obdarowała Dzieciątkiem wymodlonym. Chwała Panu przez Maryję

prze
Gość
prze

Niby w jaki sposób Maryja kogoś może wyleczyć? To Bóg jest źródłem uzdrowienia. A Maryja z pewnością nie może być celem. Szkoda, że obietnica która została dana jest absolutnym kłamstwem, bo nie każdy otrzymuje łaskę. Szkoda też, że redakcja nie publikuje wszystkich komentarzy, tylko te wybrane..

Małgorzata
Gość
Małgorzata

Tak. Przestało. Okazało się że to wszystko jest w głowie. Przyjmuję leki i jest dobrze. To stres powoduje ogrom dolegliwości, np. Psychosomatyczne. Miałam często kłucie w klatce piersiowej. Minęło. Wciąż jeszcze czuję jakby zwężony przełyk. Lekarz twierdzi, że to nerwica.