Łucja: Nowenna daje spokój duszy

Wśród moich znajomych głosiłam świadectwo o tej nowennie.
Read More

Justyna: Maryja słucha nawet wtedy gdy nie wierzymy, że wysłucha

Ukończyłam moją pierwszą nowennę 13 kwietnia 2014 r. Dziś wiem, że Maryja wysłuchała mojej prośby. Modliłam się w intencji mojej najbliższej rodziny - rodziców, siostry i jej synka, za mnie i mojego męża. Ostatnimi czasy w mojej rodzinie działy się złe rzeczy. Ja spoglądałam na to i nie wiedziałam jak...
Read More

Anna: Nowenna- lekarstwo na wszystkie dolegliwości

Modle sie juz w kolei 8 nowenne. Ale to nieważne.Co ważne to łaski, którymi Bóg obdarza nas za wstawiennictwem Matki Najświetszej. Kjedy modliłam sie 1 nowenne, z meżem podjeliśmy decyzje mieć jeszcze jedno dziecko.Do tej pory Bóg obdarzył nas 3 dziewczynkami a my pragneliśmy jeszcze chłopca. Przeczytaj Anna: Nowenna- lekarstwo...
Read More

Mariusz: Ofiarowałem BOGU OJCU te udręki

O Nowennie Pompejańskiej dowiedziałem się z internetu. Zacząłem ją odmawiać na początku 2016 roku. Pierwszą nowennę zacząłem odmawiać w intencji nawrócenia i mojej żony i uzyskania przez nią pracy.
Read More

Ewa: Cud uzdrowienia

Nowennę Pompejańską odmawiam od 2013, odkąd wpadło mi w ręce czasopismo „Wypłyń na głębię”, przy okazji wizyty Ojca Józefa Witko w moim mieście. To jest moje kolejne świadectwo.
Read More

Marta: Maryja mnie wyleczyła

Zaczęłam odmawiać nowennę kiedy koleżanka z pracy powiedziała, że syn przestał mieć po modlitwie napady padaczki. Miałam silne bóle stawów, które uniemożliwiały mi normalne funkcjonowanie. Tułałam się po lekarzach , którzy odprawiali mnie z kwitkiem bo podstawowe badania nic nie wykazywały. A na bardziej szczegółowe nikt nie chciał mnie na takie wysłać. Pomyślałam, że nie ma dla mnie nadziei, chociaż dwa lata wcześniej byłam bardzo aktywna sportowo i szczęśliwa. A teraz bywało, że z trudem ubierałam się, wszystko było dokuczliwe. Zaczęłam się modlić o uzdrowienie, o to, żeby przestało boleć ciało. Chciałam odzyskać pogodę ducha, optymizm, spontaniczność. W połowie nowenny zasnęłam jednego wieczoru przy modlitwie. Zaczęłam od nowa. To było dla mnie trudne doświadczenie bo nigdy nie byłam bardzo zaangażowana w modlitwę, a na pewno nie „przepadałam” za różańcem. Tym razem nowenna zaczęła wprowadzać mnie w stan spokoju, wyciszenia i koncentracji. Nauczyła mnie dyscypliny i konsekwencji. Stawy dalej bolały, ale ja nie poddawałam się. Czytałam też, że nie zawsze otrzymujemy to o co prosimy, ale zawsze to czego potrzebujemy. Więc pomyślałam, może dostanę siłę do znoszenia bólu, albo kogoś spotkam kto mi pomoże. Czekałam na „Boży ruch”. Otrzymałam coś więcej niż mogłabym sobie wyobrazić. Pod koniec nowenny okazało się, że jestem w ciąży. Dzisiaj jestem mamą czteromiesięcznego zdrowego chłopca. Po ślubie długo z mężem staraliśmy się o dziecko, ale bezskutecznie. Byłam prawie pewna, że nie możemy mieć dzieci. Nie miałam ani krzty nadziei na ciążę, dawno się poddałam. Nawet nie pomyślałam, żeby o nią prosić Matkę Boską. A ona obdarowała mnie najpiękniejszym darem jaki może spotkać kobietę. I dobrze wiedziała, że właśnie to mnie uzdrowi.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

10 komentarzy do "Marta: Maryja mnie wyleczyła"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
enia
Gość

Piękny prezent od MB , a co ze stawami ?
Niech ten Aniołek zdrowo Wam rośnie
Szcześć Boże

Marta
Gość

Bardzo dziękuję. Stawy mniej bolą. Prosiłam o uzdrowienie – dostałam to co potrzebowałam. Dzięki ciąży i maluszkowi zmieniłam tryb życia, sposób myślenia. To sprawia że z dnia na dzień czuję się lepiej. Muszę jednak zaakceptować, że moje ciało będzie odczuwać pewne dolegliwości, ale to też część mojego uzdrowienia. Pozdrawiam serdecznie

Małgorzata
Gość
Małgorzata

Napisz proszę co ze stawami. Ja też miałam problem, bo gdy budziłam się rano bolało mnie wszystko. Ręce, nogi, nie miałam siły wstać z łóżka. Lekarze dziwnie mnie traktowali, bo wyniki miałam dobre. W końcu natrafiłam na panią doktor, która odkryła w czym tkwi problem. Okazało się, że pod wpływem stresu moje mięśnie były bardzo spięte. Dostałam leki na delikatne ich rozluźnienie. To Maryja doprowadziła mnie do tej doktor. Chwała Panu i Mateczce!

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Malgorzato i calkiem Cie przestalo bolec? Ja od ponad dwoch lat mam ciezki okres w zyciu tez mam ponapinane miesnie masaze i inne rehabilitacje nie pomagaja:(

Marta
Gość

Pani Małgorzato, dziękuję za komentarz. W moim przypadku było bardzo podobnie. Stres, napięty harmonogram dnia powodowały bóle ponieważ byłam spięta. Do tego nieszczęśliwa. Obecnie odczuwam dużo mniejsze dolegliwości. Mój tryb życia jest teraz inny, tak samo jak podejście do niego, ściskam serdecznie

Monika
Gość
Monika

Cudownie! Wielu łask Bożych dla Ciebie i maleństwa.. Chwała Matce Bożej!

Marta
Gość

Bardzo dziękuję

Barbara
Gość
Barbara

Mnie też Maryja obdarowała Dzieciątkiem wymodlonym. Chwała Panu przez Maryję

prze
Gość

Niby w jaki sposób Maryja kogoś może wyleczyć? To Bóg jest źródłem uzdrowienia. A Maryja z pewnością nie może być celem. Szkoda, że obietnica która została dana jest absolutnym kłamstwem, bo nie każdy otrzymuje łaskę. Szkoda też, że redakcja nie publikuje wszystkich komentarzy, tylko te wybrane..

Małgorzata
Gość
Małgorzata

Tak. Przestało. Okazało się że to wszystko jest w głowie. Przyjmuję leki i jest dobrze. To stres powoduje ogrom dolegliwości, np. Psychosomatyczne. Miałam często kłucie w klatce piersiowej. Minęło. Wciąż jeszcze czuję jakby zwężony przełyk. Lekarz twierdzi, że to nerwica.

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

w ROKU ŚW. JÓZEFA!