Kamila: Nowenna Pompejańska to ogromny dar od Matki Najświętszej!

Witam, przez długi czas zastanawiałam się nad tym czy przesłać swoje świadectwo i czuję że jest to odpowiedni moment. O Nowennie Pompejańskiej dowiedziałam się w trudnym okresie mojego życia, gdy byłam w toksycznym związku i prosiłam Boga o pomoc w sprawie mojego chłopaka. Był on uzależniony od palenia papierosów i...
Przeczytaj całość

Iza: Wszystko oddaję Maryi

W moim życiu osiągnęłam wiele, kolejne szczeble kariery zawodowej pokonałam dzięki ciężkiej i uczciwej pracy. Wszystko byłoby wspaniale, gdyby nie brak drugiej połówki. O miłość prosiłam Matkę Bożą w poprzednich Nowennach. Dlatego słowa księdza bardzo mocno utkwiły w moim sercu. Kapłan zaapelował także, aby podjąć prawdziwe postanowienia adwentowe. Przez moment zapragnęłam, aby modlitwa Nowenną była tym postanowieniem. Pragnę modlić się właśnie o dar miłości tego mężczyzny i chcę rozpocząć modlitwę od jutra.
Przeczytaj całość

Ewelina: Zdany egzamin!

Witam. Jakiś czas temu napisałam tutaj swoje pierwsze świadectwo. Pisałam o łaskach, które otrzymałam oraz o tym, że czeka mnie na studiach bardzo ważny egzamin z przedmiotu, którego za bardzo nie lubiłam
Przeczytaj całość

Emilia: Miłość Boża = nowe życie

Witam wszystkich. Chciałabym podzielić się swoim świadectwem. Zacznę od tego że wywodzę się z domu gdzie nie było wsparcia ,miłości , wzajemnego szacunku. Moi rodzice obydwoje pili. Mój tata był bardzo agresywnym człowiekiem często mnie bił i ponizał. Moje życie było piekłem na ziemi. Przez co z domu rodzinnego wyszłam bardzo poraniona. Z ogromną pretensją do Boga z zapytaniem dlaczego Bóg mnie tak karał? Dlaczego musiałam przez to wszystko przejść? Dlaczego nie dostałam szansy na normalny dom ,rodzinę tak jak inni? Dziś już wiem już rozumiem ze to nie Bóg czyni zło tylko zło czynią ludzie.
Przeczytaj całość

A: Wielka jest moc tej modlitwy!

Nawet nie wiem od czego zacząć... Wielka jest moc tej modlitwy. Najświętsza Matka uwolniła mojego drogiego przyjaciela z toksycznego związku, już po dwóch dniach mojego modlenia. Przywróciła chęć do życia, radość i optymizm w człowieku, który stracił sens i wiarę w cokolwiek. Jedna z moich intencji w tej modlitwie nie została jeszcze spełniona tj. żeby mój przyjaciel spotkał dobra dziewczynę, która będzie blisko Pana Boga i która go ku niemu jeszcze bardziej przyciągnie.
Przeczytaj całość

Jakub – LIST: Modlitwa o żonę

rozstalem sie z dziewczyna po roku zwiazku w polowie listopada z powodu roznic swiatopogladowych i wiary, ja wierzacy co tydzien do kosciola a ona nie klocilismy sie o aborcje kwestie slubu (jej to nie interesowalo i nie potrzebny jest slub ), wychodzac od niej z domu powiedzialem Jezu ty sie tym zajmij bo wiem ze bede cierpial ze bede smutny. Modlilem sie roznymi modlitwami wlacznie za dusze czysciowe zeby pomogly mi wrocic do niej wiem ze moga one duzo wzamian za modltwe, bardzo mi zalezy na niej do teraz. Chciala zamieszkac ze mna miec dzieci a ja mowilem ze „nie i tyle” bylo to spowodowane podejsciem do slubu. od 10 dni odmawiam NP w intencji „dobrej zony wlacznie z moja bylo dziewczyna” intencja jest jedna a dlatego ze chcialbym wrocic do niej dogadac sie i ulozyc sobie z nia zycie ale przeciez w takiej kwestii nie moge narzucac Maryji na siłe kto ma byc tą żona ona najlepiej wie jaka podesłać mi wiec albo zlituje nademna sie i wroce do niej albo da inną 😉 . Sama nowenna jest ciezka, pracuje jako kierowca i przy pomocy youtuba odmawiam nowenne, pierw na samych sluchawkach po 4 dniach zabralem ze soba rozanic i mam go w reku. Podczas modlitrwy rozprosny jestem cos chce abym myslal o czym innym w ósmym dniu modlitwy tel mi spadl i sie potukł, mam wrazenie ze jestem samotny na ziemi ludzie sie dziwnie patrza, mam jakies dziwne sytuacje, w modlitwie po rozancu w slowach ” nie zostal nikt opuszczony” (czesto mowie ale sie poprawiam) „wysluchany”. podczas „10” o biczowaniu i drodze krzyzowej (slychac w tle te odglosy ) wyobrazam sobie ze kazdy bicz to moj grzech wtedy mowie co zle robilem, tak jak ndrodze krzyzowej ze ja jestem na tymn krzyzu i przyciskaja moje grzechy Jezusa do ziemi wtedy prosze o wybaczenie. wydaje mi sie ze ta nowenna ma uswiadomic jakim jest sie czlowiekiem dlatego tak zly mieszka podczas odmawiania. zostaly mi 44 dni czuje zniechecenie przypomina mi podejscie mojej bylej do spraw kosciola aborcji zycia co mi sie nie podobalo ale akceptowalem to dzieki milosci i wiem ze jesli mam takie mysli to moze to jest dobra intencja i bede dalej uparcie sie modlil z kazda przeciwnoscia i z ufnoscia ze MAryja mnie wyslucha i bede mogl napisac po nowennie ” wrocilem do niej i planujemy rodzine” albo „nie bylo mi pisane do niej wrocic ale MAryja dala mi inna kobiete”.

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

5 komentarzy do "Jakub – LIST: Modlitwa o żonę"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Maria
Gość

Pelecam przeczytanie ksiązki napisanej przez mistyczke Marie Valtorie”Rozważania różancowe”bardzo pomaga przy odmawianiu różanca,można wczuć sie w tajemnice różańcowe,a przez to mniej rozproszeń

Maciej
Gość
Maciej

Cześć, ja w zeszłym roku, w marcu rozstałem się z dziewczyną. Bylismy w związku przez 8lat. Zerwanie naszych więzi nastąpiło w 50 dniu mojej Nowenny w zupełnie innej intencji. Próbowaliśmy wrócić do siebie w sierpniu i udało nam się do stycznia tego roku. Miesiąc temu podjęliśmy decyzję o całkowitym zerwaniu więzi partnerskich. Jesteśmy dla siebie znajomymi. Nadmienię, że rozstanie odbyło się w ciepłej i spokojnej atmosferze. Życzę Ci wytrwałości, nie przerywaj Nowenny!

Jakub
Gość

Ja sie z nia totalnie poklocilem przed np bylem na jasnej gorze modlic sie za nas i tylko gorzej, teraz podczAs nowenny dzieja sie dziwne rzeczy i wcale nie mam takiego apokoju jak kazdy pisze wrecz przeciwnie.

weronika
Gość
weronika

„Miłujcie się” polecam przeczytać ostatni numer, tam znajdziesz wiele odpowiedzi w swojej sytuacji np. „Czy istnieje prawdziwa miłość? – powodzenia.

enia
Gość

Jest „Różanie Eucharystyczny” książeczka Alana Amesa , polecam

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!