Krzysztof: Rozeznanie przez Różaniec

Mam 34 lata. W połowie listopada zakończyłem odmawianie pierwszej w swym życiu Nowenny Pompejańskiej. Moją intencja to prośba o rozeznanie powołania życiowego. Nigdy nie miałem żadnej dziewczyny i coraz częściej myślałem o tym czy to ma być droga wiodąca przez życie zakonne, czy życie w małżeństwie. Będąc młodszym nie zważałem...
Przeczytaj całość

Ewa: Rzeczywistość jest teraz zupełnie inna!

Witam was wszystkich kochani. Bardzo długo zwlekałam z napisaniem świadectwa (pierwszą Nowennę Pompejańską odmówiłam pół roku temu), ale tak naprawdę dopiero teraz dostrzegam wysłuchanie moich modlitw. Oczywiście w trakcie odmawiania były inne łaski, jak spokój wewnętrzny, że wszystko się ułoży (chociaż podczas modlitwy płakałam codziennie), częste przyjmowanie Komunii św., brak...
Przeczytaj całość

Agata: Cierpliwie czekam bo ufam i wierzę…

Stwierdziłam, że moją ostatnią deską ratunku jest Matka Przenajświętsza. Odmawiałam nowennę dzień po dniu, chodź nie był to łatwy okres w moim życiu.
Przeczytaj całość

Renata: Oddałam swoje życie Jezusowi

O nowennie dowiedziałam się od koleżanki z pracy i jak wszyscy najpierw załamanie, że tak długo, kiedy ja to odmówie, nie mam czasu itd. Okazało się to łatwiejsze niż myślałam, wgrałam na telefon i odmawialam gdzie się da. W pracy, w drodze do pracy, gdy sprzątam, gotuje, plewie w ogródku.
Przeczytaj całość

Agata: Dziękuję Matce Boskiej za pokazanie mi drogi

W naszej rodzinie od długiego czasu źle się działo, i w moim małżeństwie i ze mną samą. Ciągłe rozterki, napady lękowe, bezradność - czułam, jakby wszystko działo się poza mną.
Przeczytaj całość

Jacek – LIST: Nadzieja na pracę

Mój przyjaciel poinformował mnie o NP, trochę z zaskoczenia. Wiedziałem, że ma trudny okres w życiu, widziałem kiedyś jak się modlił na różańcu w aucie, ale mnie to nie zdziwiło, bo jest bardzo religijny, jak cała jego rodzina. Widziałem, że znalazł pracę, szczerze mu gratulowali, więc miałem nadzieję na znalezienie swojej, po tym jak mi powiedział mimochodem, żebym zaufał komuś „z góry”. Przymierzałem się dość długo, aż w końcu rozpocząłem moją modlitwę. Nie było łatwo, było dokładnie tak jak inni opisują. Ciągle były jakieś przeszkody, gdy tylko brałem różaniec do ręki, coś mi przeszkadzało, rozpraszało i nie mogłem się skupić. Ale przełamywałem te słabości, kończąc 20.12.2017 swoją pierwsza NP. Działy się też rzeczy niezrozumiałe ze mną, miałem wrażenie, że Matka Boża jest tuż obok mnie. Jeszcze nie zostałem wysłuchany, ale są jakby zwiastuny, ze może to wkrótce nastąpić. Czekam cierpliwie i staram się nie myśleć o tym kiedy ten moment nastąpi. Bóg z pewnością ma dla mnie swój boski plan. Jestem spokojniejszy, wyciszony i pokorny. Dzisiaj minął 10-ty dzień odmawiania mojej 2 NP i z pewnością wytrwam do końca, bo modlitwa różańcowa odmieniła mnie i nie mogę już bez niej dobrze funkcjonować. Kochani zaufajcie Matce Bożej, ona z pewnością was nie zawiedzie. Bądźcie wytrwali, pokorni, miłosierni i pobożni, a na pewno otrzymacie wiele łask bożych. Odmawiające swój różaniec NP i nie bójcie się powierzyć swoich trosk i problemów Matce Bożej. Zaufajcie Maryi i Jezusowi. Ja już to zrobiłem. Z Panem Bogiem.

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!