Bogusława: rozwiązanie trudnej sprawy

Witam wszystkich! o nowennie pompejańskiej dowiedziałam się z internetu, przez przypadek otworzyłam artykuł w którym pewien człowiek opisywał jak dzięki tej nowennie został uleczony z nowotworu. Na początku trochę się przestraszyłam, że do odmówienia są codziennie aż trzy części różańca, zastanawiałam się czy dam radę, ale byłam zdesperowana, koniecznie chciałam...
Read More

Monika: Chcę się podzielić moją historią…

Witam, nigdy wcześniej nie słyszałam o nowennie pompejańskiej, nie słyszałam o Matce Bożej z Pompejów, a tajemnic różańca uczyłam się chyba przed I komunią, więc bardzo, bardzo dawno temu.To co chcę opisać nawet dla mnie osoby racjonalnej, z modlitwą mającej bardzo mało wspólnego wydaje się dziwne, logicznie nie wytłumaczalne. Do...
Read More

Dorota: moja kolejna nowenna- wciąż czekam

odlitwa dodała mi sił i cały czas walczę choć nie jest mi łatwo ale wierzę że Matka Pompejańska pomoże mi w końcu i zmieni moje życie na lepsze.Widzę światełko w tunelu i wierzę że będzie wreszcie dobrze.
Read More

Amanda: przykre chwile uczą nas pokory

Wielu zapewne i tak nie uwierzy w te słowa..w cuda , które są znane tylko mi i Bogu.. ponieważ człowiek negujący wiarę i tak będzie się w cudach doszukiwał logicznego, ludzkiego wyjaśnienia.. A ileż razy człowiek już się pomylił.. Wewnętrznych przeżyć, które człowieka spotykają przy odmawianiu NP, nie da się opisać, ale jest to ogromna miłość, która zostaje uwolniona do Boga..
Read More

Julia: ODDALIŁA ODE MNIE ŚMIERĆ

Mam na imię Julia, mam 18 lat. Od zawsze marzyłam by móc właśnie tutaj napisać swoje pierwsze świadectwo. Każdego kto właśnie teraz to czyta, proszę o poświęcenie chwili czasu na przeczytanie, bo może właśnie ja dzisiaj dam Ci iskierkę wiary, zaufanie Matce Bożej. Moja historia wyglądała tak: od 16 roku...
Read More

Grażyna: Cud życia wnuczki

Nowennę pompejańską rozpoczęłam w lutym 2016 roku w intencji zajścia w ciążę mojej średniej córki, która jeszcze nie miała dzieci i leczyła się w związku z tym. Ciągle coś było nie tak z jej zdrowiem. Jeszcze przed zakończeniem nowenny doznawałam przeczucia (słyszałam wewnętrzny głos), że moje modlitwy zostaną wysłuchane. Jednakże zdarzały się chwile zwątpienia i wtedy dodawałam sobie kolejną modlitwę do odmawiania. Po kilku miesiącach dowiedziałam się, że nowenna wybłagała łaskę macierzyństwa dla mojej córki. Wtedy też i ona rozpoczęła swoją nowennę pompejańską w intencji zdrowia dla dziecka.Mimo naszych modlitw, przyszedł czas próby naszej wiary. W 15 tyg. ciąży odkleiło się łożysko i wszyscy myśleli, że córka poroniła. Wtedy zawierzyła dodatkowo swoje dziecko Jezusowi, wypowiadając słowa „Jezu ufam Tobie, Jezu ufam Tobie, Jezu ufam Tobie”. No i zdarzył się cud. Lekarz wykonujący USG był zdumiony, że dziecko żyje i rusza kończynami. Odklejenie łożyska sięgało jego 2/3 wielkości, poza tym, pępowina przyczepiona była właśnie w miejscu odklejenia. Tak duże odklejenie nie jest w stanie całkowicie się wchłonąć. Dlatego też lekarze uznali, że dziecko ma niewielkie szanse na przeżycie, a tym bardziej na zdrowy rozwój. Córka od tamtej pory leżała w łóżku i wstawała tylko do toalety lub na wizyty lekarskie. Oprócz tego wstała tylko raz, by pójść do kościoła na święto Maryjne. Potem w dalszym przebiegu ciąży ujawniały się kolejne komplikacje: przedwczesne skurcze, niewydolność szyjki macicy, zagrożenie cukrzycą ciążową, choroba tarczycy oraz tuż przed porodem zatrucie ciążowe i ciężki stan przedrzucawkowy. Lekarze straszyli, że dziecko może urodzić się z porażeniem mózgowym lub być upośledzone umysłowo. Z każdą kolejną złą wiadomością nasze modlitwy były coraz żarliwsze. Córka ostatecznie odmawiała równocześnie 3 nowenny pompejańskie. Kiedy nowenna kończyła się, od razu rozpoczynała kolejną. Obie nie traciłyśmy wiary i czekałyśmy na cud, który pojawił się 4 stycznia 2017 roku. Ciąża z powodu komplikacji musiała być szybciej zakończona. Zosia urodziła się przez cesarskie cięcie. Była maleńka (trochę ponad 2kg), bo źle odżywiana przez niewydolne łożysko, ale bardzo silna. Przeszła badania kontrolne USG mózgowia i brzuszka, które nie wykryły żadnych poważnych problemów. Obecnie ma ona prawie roczek i rozwija się prawidłowo. Jest uroczym, wesołym dzieckiem, które daje wszystkim wiele radości. Od jej narodzin powtarzamy, że jest naszym cudem wyproszonym za pośrednictwem nowenny. Staram się przekazywać to świadectwo nie tylko bliskim i znajomym. Wszystkich zachęcam do odmawiania nowenny pompejańskiej w różnych intencjach, ponieważ Matka Boska nigdy nie pozostawia nas bez pociechy i pomocy.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

3 komentarzy do "Grażyna: Cud życia wnuczki"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
E.K.
Gość

Dziękujemy Maryjo za ten cud.Bogu niech będą dzięki.

enia
Gość

Wielkich rzeczy dokonuje nasz Pan

Aneta
Gość

Piękne świadectwo. Dużo zdrówka dla Wnusi. Chwała Panu i Maryi

Niech święty Michał cię wspomaga i broni przed piekielnym wrogiem!

 

– św. o. Pio – 

Swojej duchowej córce, Linie,
o. 
Pio napisał: Niech św. Michał cię
broni przed piekielnym wrogiem!

 

To zdanie stało się początkiem nabożeństwa do Michała Archanioła,
które pobłogosławił i rekomendował  
sam św. ojciec Pio.