A. F. : Jutro zaczynam Nowennę znowu bo ona mi daje siłę i podnosi z najgorszych depresji

Witam, O Nowennie Pompejańskiej usłyszałam od ks. Piotra Glasa, który opowiadał, że jest to Nowenna nie do odparcia. Pierwszy raz odmówiłam ją rok temu w intencji mojego męża, ponieważ był on uzależniony od grania na giełdzie. Nie przemawiały do niego żadne ludzkie argumenty, groźby ani prośby. Nowenna Pompejańska sprawiła, że mimo wielu trudności i otarcia się o rozwód udało się przerwać ten nałóg. Mąż powierzył mi pieczę nad finansami domowymi. Zaczęliśmy wychodzić na prostą. Jednak niestety na początku tego roku mąż stracił pracę. Popadł w marazm i depresję, nie chciał szukać nowej pracy, nie chciał ze mną rozmawiać. Bylo naprawde bardzo źle miedzy nami.
Przeczytaj całość

HANNA: Moje świadectwo

po roku od odmawiania pierwszej Nowenny o pracę otrzymałam ją teraz a jestem po 50-tce
Przeczytaj całość

Kinga: Pierwsza nowenna i pierwsze świadectwo

Zmotywowana świadectwami zaczęłam pierwsza nowennę. Jak dla osoby, która nigdy nie modliła się różańcem to istny maraton, istny cud sam w sobie, że dotrwałam do końca i to odmawiając wszystkie 4 części... początki były trudne. Czasem zasypiałam na pare sekund wciąż odmawiając Pompejankę.... Klika zmian i niespodzianek w trakcie i po odmówieniu nowenny.
Przeczytaj całość

Alicja: Serdecznie zachęcam do odmawiania tej pięknej modlitwy

Nowennę Pompejańską odmówiłam po raz pierwszy wiosną tego roku w intencji nawrócenia mojej mamy, która żyje z dala od Boga. Postanowiłam odmówić nowennę po kłótni telefonicznej z mamą, po której nie odzywała się do mnie przez parę miesięcy.
Przeczytaj całość

Judyta: Mój syn nie ma nowotworu.

O Nowennie Pompejańskiej dowiedziałam się w chwili kiedy trafiliśmy do szpitala z naszym dwuletnim synkiem z okropną diagnozą - nowotwór złośliwy. Diagnozę potwierdziło kolejne badanie. Byliśmy załamani.
Przeczytaj całość

Emilia – LIST: Nie poddawaj się

Zacznę od tego że to moje pierwsze świadectwo. Nawet nie wiem czy mogę to nazwać świadectwem. Otóż to moja druga NP w życiu. Pierwsza zaczynałam w czerwcu 2017 roku też w tej samej intencji. Już czwartego dnia odmawiania NP wydarzyło się coś niezwykłego mój maż powiedział, że mnie kocha i chce wszystko naprawić. Minęło kilka dni i przestałam odmawiać modlitwę, stwierdziłam po co? Myślałam że wszystko będzie dobrze ale myliłam się, zły znów wkroczył w nasze życie. Okazało się poźniej że mąż wrócił do kochanki. Byłam załamana jak to mogło się stać? Wydarzyło się wiele złego miedzy nami. W drugie święto Bożego Narodzenia zobaczyłam ich razem u niej w domu. Cios niesamowity. Płalałam, krzyczałam. Od temtej pory nie utrzymuję z mężem kontaktu. To mój 9 dzień NP. W czwartym dniu miałam kryzys. Tu tęsknota za mężem , a z drugiej strony chorujące dzieci oraz brak pieniędzy. Kiedy już dzieci poszły spać zaczęłam prosić Boga o pomoc żeby mnie nie opuszczał bo ja już sama nie daję rady że już nie mam siły walczyć o to wszystko. I nagle usłyszałam jakby ktoś do ucha głośno i wyraźnie mi powiedzia :”nie poddawaj się”. W tym momencie ogarnął mnie taki dziwny spokój i zaczęłam się uśmiechać aż bolały mnie policzki. Wiem że to był znak od Boga że jest przy mnie. Że mnie wspiera w modlitwie i codziennym życiu. Mateńka mnie jeszcze nie wysłuchała ale teraz już wiem że wszystko zależy od woli Pana. Staram się nie poddawać i skończyć nowennę i a wszystkim którzy mają wątpliwości chciałam przekazać aby wierzyli. Z Panem Bogiem

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

4 komentarzy do "Emilia – LIST: Nie poddawaj się"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
iwona
Gość

Dzien dobry,
piekne swiadectwo
ja tez zmagam sie podobnie jak Ty
mysle i mysle modle sie a tu cios ….i cios…
i tak wlasnie mysle ze co od nas zalezy?
od wczoraj odmawiam krucjate malzenska
Nowenne do Matki Boskiej rozwiazujacej wezly
Nie wiem jak ja mam sie zachowac w tej calej sytuacji czy prosic o nawrocenie meza i jego powrot do nas czy badz wola Twoja i o nic nie prosic?
Jest jescze nowenna zawierzenia i rozaniec zawierzenia Pozdrawiam Iwona

żona
Gość
Dziewczyny, musicie się przygotować, bo im więcej modlitwy tym gorzej będzie, bo zły nie chce wypuścić mężów z sidel. Nic nie dzieje się bez woli Boga, On dopuszcza zło żeby wyprowadzić z tego dobro. Ten czas to też spojrzenie na siebie, na swoje błędy i przemianę serca, zaufanie calkowite do Boga, nawet gdy będzie bardzo źle. Ja dopiero teraz widze, dlaczego pewne rzeczy mysialy sie wydarzyc.Wiem, ze to trudne, a te modlitwy mają nas przeprowadzić przez ta drogę, która ma Pan dla nas,posłuchajcie o. Witko, siegnijcie po książki, szczególnie Swiadectwo A. Lenczewskiej, odsluchajcie konferencje ks. Chmielewskiego. Nie wiemy, kiedy powrócą,… Czytaj więcej »
ewa
Gość

Emilio, ten głos był od Boga, więc nie poddawaj się!!! Będzie dobrze, tylko módl się Nowenną i nie przerywaj już więcej!!! Bądź cierpliwa. Ja też czekam na powrót mojego męża i ufam Bogu!!! Wiele/wielu jest nas w podobnej sytuacji, nie ty jedna…Z Panem Bogiem!!!

iwona
Gość

podrecznik pierwszej pomocy malzenskiej
piekne slowa mozna znalezc na internecie

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!