Ewa: Wiele łask

Nowenną Pompejańską modliłam się już wielokrotnie. Nadal mam wiele intencji, więc pewnie będzie ich jeszcze sporo. Wiele łask w tytule oznacza otrzymanie naprawdę wiele łask dla siebie i rodziny. Między innymi uzdrowienia dwóch osób z choroby nowotworowej, złagodzenie w dużym stopniu choroby psychicznej, ustąpienie samoistne narośli podskórnych bez interwencji lekarzaPrzeczytaj...
Read More

Agnieszka: Niech się stanie wola Boża, nie moja. Małżeński krzyż.

Tak dowiedziałam się o Nowennie Pompejańskiej. Całe lata żyłam zdala od Boga i kościoła.Pierwszą nowennę zaczęłam odmawiać 1 sierpnia w intencji uratowania małżeństwa,ale nie czułam się z tym dobrze czułam się brudna i niegodna ,nie umiałam się modlić.
Read More

Tatiana: modlitwa sercem

Nowennę Pompejańską znalazłam przez przypadek,szukając innej modlitwy.Nie od razu zaczęłam się nią modlić,gdyż jej długość trwania mnie przerażała i nie wierzyłam,że podołam.Byłam wówczas w trakcie rozwodu i problemy mnie przygnębiały,więc postanowiłam odmówić.Udało mi się!Odmówiłam dwie pod rząd.Jedna z nich (po dwóch latach oczekiwania) zaczęła się właśnie pomału spełniać.Zdałam sobie z...
Read More

Natalia: Dziękuję Ci Maryjo!

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja zawsze Dziewica! Zgodnie z obietnicą daną Matce Bożej pragnę złożyć świadectwo dostąpionych przez mnie i przez moja rodzinę łask płynących prosto z Nieba. Matka Boża stanęła na mojej drodze w lutym tego roku . Słyszałam o tej modlitwie od Przyjaciołki(Klaudia-niech Ci Bóg błogosławi)Przeczytaj...
Read More

Aneta: Matka Przenajświętsza przybyła mi z pomocą

Odmawiam obecnie trzecią Nowennę Pompejańską. Nigdy nie jest łatwo, ale zawsze trwam w Modlitwie. Pierwszą ofiarowałam za siebie, dwie kolejne za nawrócenie bliskich. Moc Różańca pozwala przetrwać najtrudniejsze problemy. Zmieniłam podejście do życia, pozbyłam się lęków, całkowicie oddaję sprawy Jezusowi i Jego Matce. Zanim przystąpiłam do pierwszej Nowenny byłam nerwowa,...
Read More

Aga: Toczeń, a może jednak nie?

Pierwszą nowenne odmówiłam w tamtym roku, mniej więcej w tym czasie co teraz. Początkiem stycznia 2017r. odebrałam wyniki, które ewidentnie wskazywały na chorobę autoimmunologiczną. Pani doktor, u której się diagnozowałam wypisała mi silne leki i kazała przyjść za 4 miesiące. Byłam w szoku po diagnozie – toczeń ukladowy. Nie poddałam się jednak, pojechałam na konsultację do jeszcze dwóch lekarzy. W międzyczasie już zaczęłam odmawiać nowenne w intencji mojego zdrowia. Kolejna Pani dr również zaleciła aby brać leki i się obserwować. Natomiast jeden z lekarzy, kategorycznie zabronił brania silnych leków i wyznaczył mi termin wizyty w szpitalu za pół roku, aby powtórzyć badania oraz pogłębić diagnostykę. Tak też zrobiłam. Do nowenny zbierała się już długo za namową moich znajomych, którym pomogła w wielu trudnych sytuacjach. Diagnoza która usłyszałam, szybko mnie zmobilizowała do odmówienia nowenny. Leków oczywiście nie brałam, po pół roku zgłosiłam się do szpitala. Zrobiono mi ponownie szereg badań. Wyniki odebrałam po dwóch tygodniach. Ku mojemu zdziwieniu wszystkie były ujemne. Porozmawiałam z lekarzem, który powiedział aby unikała w najbliższym czasie reumatologów ponieważ jestem zdrowa i tak też się czuję. Jestem pewna, że moja sytuacja byłaby zgoła inna gdyby nie nowenna. Dzięki Ci Matko przrnajświętsza za wysłuchanie moich modlitw. Teraz zaczynam kolejną nowenne już w zupełnie innej intencji i wierzę, że znowu Matka Przrnajświętsza mi pomoże. Bóg zapłać!

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

3 komentarzy do "Aga: Toczeń, a może jednak nie?"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
tercjanka
Gość
tercjanka

Droga Ago; toczen jakby nawet był jest wyleczalny tak samo jak rak ale musimy sie trzymac z daleka od lekarzy ktorzy lecza konwencjonalnie bo ani chemia ani radiacja nie sa reguła powrotu do homiostasis czyli rownowagi , pociesze cie ze zazwyczaj toczen , jak i rak to symptom toksycznosci w naszym organizmie zazwyczaj po toksycznych substancjach w tym min. szczepionkach / ktore posiadaja rtęć , aluminium ,małpie nerki i odzyskane z aborcji DNA dzieci jak rowniez formalina , moja siostra zachorowala na toczen po szczepioce na żoltaczke typu b stoczyla wielka walke o zycie .

Leo
Gość

Zgadzam się we wszystkim. Każda choroba jest wyleczalna. Problem w tym, że lekarze sa zaslepieni przez medycynę akademicką. Faszeruja człowieka chemią, a następnie każą brać leki do końca życia. Kto na tym zyskuje? Koncerny farmaceutyczne i oczywiście lekarze, bo ciągle trzeba przychodzić na wizyty i po recepty. Zadowolony jest każdy… Oprócz pacjenta, który, wciąż biorąc lekarstwa, nadal cierpi, bo one jedynie maskują symptomy, nie leczac przyczyny.

Magda
Gość

ręce opadają jak coś takiego czytam…

Niech święty Michał cię wspomaga i broni przed piekielnym wrogiem!

 

– św. o. Pio – 

Swojej duchowej córce, Linie,
o. 
Pio napisał: Niech św. Michał cię
broni przed piekielnym wrogiem!

 

To zdanie stało się początkiem nabożeństwa do Michała Archanioła,
które pobłogosławił i rekomendował  
sam św. ojciec Pio.