Przemysław: Moje spotkanie z Nowenną Pompejańską

Wszystko układa się teraz jak najlepiej. Doznałem powołania i zamierzam wstąpić do Seminarium. Proszę o modlitwę
Read More

Magdalena: Dziękuję Ci Matko Boża za pomoc!

Od kwietnia br.leczę się onkologicznie.Nic mnie nigdy wcześniej nie bolało.Rak płuc nie boli.Na pierwszej wizycie 15 kwietnia lekarz oznajmił wprost-"Guz nie jest operacyjny.Stan zaawansowany.Liczne drobne guzki przerzuty.Chemioterapia.Ja cię nie wyleczę..." W myśli odpowiedziałam mu-"ty może nie ale Matka Boska mnie wyleczy." Nie znałam wtedy Nowenny Pompejańskiej.Przeczytaj Magdalena: Dziękuję Ci Matko...
Read More

Marek: prosiłem Maryję o pomoc w znalezieniu pracy

Tak jak obiecałem w nowennie o rozszerzaniu nabożeństwa do różańca świętego, tak oto przedstawiam swoje świadectwo. Moja droga z nowenną początek miała 10 lutego br., prosiłem Maryję o pomoc w  znalezieniu pracy. Chodziłem na spotkania, lecz nie zawsze warunki były do przyjęcia. Kończyły się oszczędności w domowym budżecie i robiło...
Read More

Anna: Uratowane małżeństwo

O Nowennie Pompejańskiej dowiedziałam się kilka lat temu od mojej Ciotki, która bardzo nakłaniała mnie na jej odmówienie. Zapewne jak wszyscy na początku tak i ja stwierdziłam, że nie dam rady, że jest to zbyt duże wyzwanie dla mnie.
Read More

Anna: prawda zwyciężyła

15 czerwca zakończyłam moją drugą nowennę, w której modliłam się o pomyślny dla mnie wyrok na rozprawie a 17 czerwca sąd oddalił w całości skierowane przeciw mnie oskarżenia.
Read More

Aga: Bez żadnych leków

W ubiegły roku ciężko zachorowałam. Modliłam się do św. Rity oraz do św. Judy Tadeusza za pośrednictwem Maryi. Pan Bóg wysłuchał mojej prośby. Ale potem zachorowałam na ciężką depresję z objawami choroby psychicznej z czym nie mogłam sobie sama poradzić.
Nie mówiłam nikomu o mojej chorobie – wiedziała tylko Maryja i Pan Bóg.Przypadkowo natknęłam się na nowennę pompejańską i zaczęłam ją odmawiać jako ostatnią deskę ratunku. Na początku było bardzo ciężko ale stopniowo zaczęły ustępować objawy choroby, aż ustąpiły prawie całkowicie – co jest prawdziwym cudem – bez żadnych leków.
Odmawiając nowennę doświadczyłam wielu innych łask – cudów- dla siebie i mojej rodziny o które nie prosiłam a otrzymałam. Chodziłam również na msze o uzdrowienie na których odczułam łaskę uzdrawiającą Pana Jezusa – za co przy okazji chciałam podziękować Panu Bogu.
Dzień bez różańca to dla mnie dzień stracony dlatego odmawiam go nieustannie – obecnie w intencji księży z mojej parafii, bo wiem, że Maryi to by się spodobało.
Dziękuję Maryi za uratowanie mi życia. Za wyproszoną łaskę u Pana Boga w Trójcy Świętej Jedynemu.
Nadmieniam również, że staram się rozpowszechniać nowennę – kilku moich znajomych już ją odmawia.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

1 Komentarz do "Aga: Bez żadnych leków"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Ewa
Gość

Aga! Dziękuję za to świadectwo!!! Chwała Panu!!!

Niech święty Michał cię wspomaga i broni przed piekielnym wrogiem!

 

– św. o. Pio – 

Swojej duchowej córce, Linie,
o. 
Pio napisał: Niech św. Michał cię
broni przed piekielnym wrogiem!

 

To zdanie stało się początkiem nabożeństwa do Michała Archanioła,
które pobłogosławił i rekomendował  
sam św. ojciec Pio.