Milena: Zadziwiająca moc Różańca

Dziękuję Ci Matko ze uwolniłas mnie od tych myśli i od zadreczania sie , za polepszenie relacji z moim mężem, za to ze różaniec dla mnie stał się teraz codziennością, że w momencie gdy go odmawiam czuje pokój i cieplo w sercu, za to ze czuję Twoja opiekę nademna, za to ze dalas mi silna bron - RÓŻANIEC, którym mogę pokonać wszystko! DZIĘKUJĘ
Przeczytaj całość

Margareta: Uzależnienie od nowenny

Witam ma na imię Margareta. Nowenne odmawiam od czterech lat bez dnia przerwy. Nie umiem juz żyć bez różańca świętego i codziennego spotkania w nim z Maryja. Natknęłam się na nowenne przypadkiem czytając absurdalne pudelka w komentarzach internautów było świadectwo młodej dziewczyny,której intencja została inaczej wysłuchana niż się modliła zgodna z łaska Boża.
Przeczytaj całość

Ewa: Maryja niesamowicie szybko zareagowała na moje błagania

Witam moi Drodzy, Postanowiłam po raz pierwszy złożyć tutaj moje świadectwo. Jestem w trakcie odmawiania nowenny po raz trzeci. Pierwszy raz wytrwałam tylko 2 tygodnie.
Przeczytaj całość

M: Namawiam wszystkich Odmawiajcie Różaniec On Ma Moc i SIŁĘ.

Kończę odmawiać czwartą Nowennę . Półtora roku temu kiedy zachorowałam na złośliwy nowotwór piersi bardzo się załamałam myślałam że to już koniec. Wpadłam w silną depresję miałam straszne myśli..I wtedy znajoma powiedziała mi o Nowennie ,mówiła mi ,że Matka Boża pomaga.Dala mi wskazówki jak odmawiać .
Przeczytaj całość

Małgorzata: obfite łaski dzięki nowennie pompejańskiej

Nowenna Pompejańska jest niezwykłą modlitwą przez która nasza Matuchna obdarza nas wszelkimi łaskami.Pierwszą nowennę zmówiłam, aby mąż miał pracę.Modlitwa została wysłuchana, drugą nowennę zmówiłam za moje dziecko o błogosławieństwo i czuwanie nad jego edukacją. Moje dziecko jest bardzo zdolne, ale dopiero po odmówieniu Nowenny przekonałam się co znaczy prowadzenie Boże.Wszystko...
Przeczytaj całość

Olga – LIST: Chcę ale nie potrafię zrozumieć…

Mam na imie Olga. Mam 28 lat. Swoje świadectwo skladam po odmowionych 2 Nowennach Pompejańskich oraz licznych modlitwach i innych krótszych nowennach. Przygodę z Nowenna zaczęłam 2,5 roku temu po tym jak odrzucił mnie chłopak , który bardzo mi się podobał. Bardzo to przeżyłam, przeplakalam wiele nocy i dni, czułam się potwornie. Ukojenie znalazłam w modlitwie i Bogu. Od tamtego czasu zaczęłam się modlić o poznanie odpowiedniego mężczyzny. Dodam że zawsze byłam sama, nigdy nie cieszyłam się powodzeniem wśród płci przeciwnej, resztki mojej nadziei pokladalam w Bogu. I tak modliłam się i płakałam przez ten czas, czując okropny ból i samotność. Któregoś dnia poznałam mężczyznę, na początku nie zwracałam na niego uwagi ale on był nie ustępliwy…i co najgorsze, żonaty. Mieliśmy kontakt ale do niczego nie doszło. Mam żal do Boga że wiedząc jak bardzo boli mnie samotnosc, jak bardzo brakuje mi ciepła i zainteresowania mezczyzny, którego w zasadzie nigdy nie miałam, postawił mi na drodze fajnego faceta, jedynego w moim życiu, który okazał mi zaiteresowanie i był żonaty. Nie potrafię zrozumieć woli Boga. Czy to jakaś próba dla mnie??! Teraz po tych 2 latach modlitwy, po tym co mnie spotkało nie mam już nadziei i wiary że jestem w stanie wymodlić łaskę dobrego męża. Nowenna przyniosła u mnie odwrotny skutek niż zamierzony. Jest jeszcze gorzej niż było…

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

166 komentarzy do "Olga – LIST: Chcę ale nie potrafię zrozumieć…"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Magdalena
Gość
Magdalena
Nie poddawaj sie – jesteś młoda i masz jeszcze nie jedna szanse poznać wspaniałego mężczyznę – poza tym Bóg dopuszcza pewne doświadczenia abyśmy to my znaleźli wiarę nie w mężczyźnie ale Bogu ! Bóg kocha cię taka jaka jesteś i napewno nie pozwoli Ci stracić wiary ani nadzieji – wystawia cię na próbę / uznanie w oczach mężczyzn jest dla kobiety bardzo ważne ale pamiętaj nie za wszelka cenę ! Prawdziwe uczucie zawsze wygra/ to znaczy tez nie bylabys szczęśliwa z takim mężczyzna skoro Cię odrzuca … a może Bóg chce Ci pokazać własna miłość – ona jest ważniejsza ,… Czytaj więcej »
Marcin
Gość
Marcin

Ja mam podobnie

Ewelina
Gość
Ewelina
Czytając Twój list widzę, że mam takie same rozterki z tym że ja zawsze jestem dobrą przyjaciółką, bo jak coś poważniejszego zaczyna się dziać, gdy rodzi się uczucie to jestem odrzucana. Jakiś czas temu poznałam mężczyznę – obcokrajowca. Przez ponad 3 lata rozmawialiśmy i byliśmy dla siebie jako przyjaciele, aż 4 miesiące temu pojawiło się uczucie i postanowiliśmy się spotkać. Nagle on stwierdził że to nie ma sensu i odsunął się odemnie. Różnie było w moim życiu ale za nikim tak nie tęskniłam i bardzo zależy mi na utrzymaniu tej znajomości. Zaczęłam odmawiaać NP by nasza relacja przyjacielska sie odrodziła/poprawiła… Czytaj więcej »
Agnieszka
Gość
Agnieszka

Wiem ze to trudne…przykro mi ze wciaz cierpisz. Prosze jednak nie poddawaj sie. Im ciezej tym bardziej pochyla sie nad Toba Bog. To jest troche jak z Tajemnicami ..Zwiastowanie, Modlitwa w Ogrojcu..Ty teraz jestes wlasnie w takim swoim ogrodzie…Od Ciebie zalezy czy przyjmiesz co Bog Ci daje..moze to nie Twoja intencja..jak piszesz jest gorzej…ale jezeli tak jest to z pewnoscia po to aby Cie przygotowac na cos lepszego..Prosze ofiaruj swoje cierpienia Panu Jezusowi i Matce…Ona nie opuszcza zadnego ze swoich dzieci..
Szczesc Boze.

Andrzej
Gość
Andrzej

Oj żebyśmy wszyscy potrafili jeszcze to wszystko wcielić w życie 🙂

Anna
Gość

A ja uważam ze ludzie zamiast żyć traktują modlitwę jak czary – odprawienie rytuału da nam upragniona rzecz. Tak samo działały wszystkie religie wcześniej. Ja tez sie modlę o meza – i nic. Zostało mi 13 dni nowenny – skończę ja i już więcej o to nie będę sie modlić.

Andrzej
Gość
Andrzej

Aniu,
Jak piszesz…. ludzie traktują modlitwę jak czary… niby to zauważasz, a podchodzisz tak samo. Skoro Bóg Ciebie nie wysłuchał, to… to ewentualnie znaczy, że to nie ten czas. Bóg ma swój plan i w odpowiednim momencie wcieli go w życie. Warto się modlić, skoro coś jest dla nas istotne. Tak, trzeba też żyć. Uzależnianie swojego szczęścia od czegoś to forma uzależnienia. I choćby o to uwolnienie też czasem warto się pomodlić.

Andrzej
Gość
Andrzej
Modlitwa to nie koncert życzeń, to raz. Dwa. To że nie dzieje się coś, czego pragniemy to jeszcze nie znaczy, że się nie wydarzy. Trzy… rozumiejąc to po ludzku, to swego rodzaju sprawdzian dla nas czy potrafimy wytrwać i z naszą intencją i w wierze. Czasem wymaga to ogromnej siły. Sam mogę coś o tym powiedzieć. Wiem, że zabrzmi to trochę górnolotnie ale przykladem jesy św.Rita. Warto przeczytać jej historię. Czas jakiś temu też było tu piękne świadectwo o ratowaniu małżeństwa, świadectwo Janusza. Wszystko szło nie tak. Wytrwał mimo wszelkich przeszkód. Wszystko spotyka nas w odpowiednim czasie. Życzę wytrwałości w… Czytaj więcej »
Ewe
Gość
Nie sądzę, by osoby które podejmują się odmawiania NP czy innej modlitwy o wstawiennictwo traktowaly to jako koncert życzeń. Wg mnie są to osoby, które w modlitwie szukają pomocy u Boga, bo nie wiedzą co jeszcze mogą zrobić w danej sprawie. Zauważ że osoby te kilkakrotnie odmawiały daną modlitwę. Czyż to nie świadczy o wytrwałości? Wszyscy piszą, że Bóg nas kocha i wie co dla nas dobre. Ok zgadzam się z tym, tylko dlaczego jednych wysłuchuje od razu a inni proszą długo i nic z tego nie ma? Nasuwa mi się jedno pytanie. Np. kochający rodzic daje nam posmakować cukierka… Czytaj więcej »
Jana
Gość
Ewe, relacje damsko-męskie (nie wiem czy masz je na myśli, ale tego dotyczy świadectwo) to bardzo delikatny temat. Bardzo łatwo kogoś urazić, o czym nie raz przekonałam się choćby na tym forum. Wielokrotnie czytałam tu świadectwa kobiet, które latami modlą się o powrót wymarzonego mężczyzny lub o odwzajemnienie uczucia i … najczęściej dzieje się dokładnie odwrotnie. Mężczyzna, albo wprost daje do zrozumienia, że nie chce kontynuować znajomości, albo odchodzi -wraca, odchodzi – wraca. Tu pojawia się bardzo trudne pytanie, na ile Bóg nie wysłuchał mojej prośby? a na ile ja sama upieram się na relację z mężczyzną, który nie jest… Czytaj więcej »
Ewe
Gość
Tak, mam na myśli relacje damsko-męskie. Chodzi mi o to, że Bóg stawia na naszej drodze konkretne osoby nie bez powodu. Każda relacja czegoś nas uczy. Tak jest też z mężczyznami pojawiającymi sie w życiu kobiet. Jednych lubimy, a innych kochamy, bo pojawia się to coś co sprawia że oboje czujemy iż jest to coś więcej niż lubienie. Ale z jakiegoś powodu relacja rozpada się. Może ze strachu, bo jest za dobrze, nie wiem. Potrafię zrozumieć jeśli taka sytuacja zdarza się raz-dwa razy. Ale nie po raz enty. Co Bóg chce mi powiedzieć? Że mam nie ufać i nie kochać?… Czytaj więcej »
Jakiś Marek
Gość
Jakiś Marek

Piszecie o cierpliwości, wytrwałości, co za straszne bzdury. Mam pięćdziesiąt jeden lat od dawna się modlę, choć wiem jakie błędy w życiu popełniałem i miałem nadzieję, że modlitwą wyproszę łaskę i przebaczenie. Co widzę? Jedną wielką lipę, patrzę jak moje życie przelewa się przez palce i żadnej pomocy znikąd. O jakiej więc wytrwałości mówisz? Można tak do samej śmierci widząc przy okazji jak wali się rodzina, nie ma pracy, patrzeć jak moje kochane dziecko nie może mieć nic, choć zasługuje na bardzo wiele. Czy to tak dużo prosić o zwykłe przyziemne potrzeby?

Ewelina
Gość
Ewelina

A z kolei ja myśle, że ludziom brakuje cierpliwości. Chcemy wszystko na już i teraz. Mi nowenny dały dużo spokoju mimo tego, że jeszcze nie spełniły się moje prośby i na dużo spraw patrzę inaczej. Może warto spojrzeć na to wszystko zupełnie z innej strony 🙂 Pozdrawiam 🙂

MICh
Gość

u mnie wiele rzeczy zmieniło się na plus a przez chwilę było wręcz cudownie, bo poznałem dziewczynę, którą jakby wymodliłem i naprawdę jest niesamowita … tylko już nie jesteśmy razem 🙁 . Staram się nie zmieniać, dalej chce po Bożemu być z tą jedyną, założyć rodzinę, mieć dzieci … ale teraz już nie wiem na ile starczy mi sił. Nadal bardzo ją kocham. Niektórzy może muszą cierpieć i to zaowocuje w przyszłym życiu, ale gdy poznałeś smak prawdziwej miłości to bez niej jest niesamowicie ciężko.

Waleczna
Gość
Waleczna

Zgadzam się… Na pewno w tym wszystkim jest jakiś ukryty sens, ale jest póki co jest ciężko….

Anna
Gość

Zgadza sie!! Ja sie zastanawiam jak to jest ze ludzie maja tyle szczęścia w życiu, moge byc z kimś, dzielić sie wszystkim a ja jestem sama. Moze coś ze mną jest nie tak. Mam prace, zarabiam na siebie, a i tak jestem sama. Nie mam już siły sie modlić – nie wierze w żadna zmianę i nie sadze żeby Bóg był tym zainteresowany. Myśle ze my jednak bardzo złe interpretujemy nasza religie.

Andrzej
Gość
Andrzej
Ania
Gość
Anna niestety rozumujesz nie do końca poprawnie. Ludzie poznają innych – prawda, to szczęście, ale czy naprawdę myślisz, ze to już koniec, gwarant szczęśliwego życia? Nie jest tak, każdy ma swój krzyż i swoją drogę do przejścia – od Ciebie zależy jak ja przejdziesz. Trzeba się cieszyć z tego co mamy, co Bóg nam daje. Dziś kiedy rozczulałam sie trochę nad swoim życiem pewien Ojciec powiedział mi „nie możesz mówić, ze tak miało być – tak jest bo Bóg to dla Ciebie wybral, bo wybral najlepsza możliwa rzecz dla Ciebie. Bóg daje Ci zawsze możliwości – ty wybierasz dalsza drogę”.… Czytaj więcej »
Radek
Gość
Aniu proponuje ci kupić książkę moc uwielbienia poleciła mi na tym forum pani Magda byłem trochę sceptycznie nastawiony do tej książki ze może zmienić życie jestem człowiekiem nastawiony pesymistycznie na życie kiedy kupiłem tą książkę i zaczołem czytać świat przewrócił się do góry nogami dlaczego.Mam 35 lat trzy lata temu odeszła odemnie żona i bardzo szybko doszło do rozwodu nie starała się nic ratować ja walczyłem rok czasu zaczołem do żony czuć nienawiść i złość byłem bardzo samotny wiem co czujesz jak jesteś sama jak poznałem jakąś kobietę to wszystko się rozpadało po trzech dwóch spotkaniach załamałem się zaczołem modlić… Czytaj więcej »
Anna
Gość

Bóg pisze się z dużej litery.Przysięgałeś przed ołtarzem miłość ,a teraz szukasz drugiej kobiety ?! nie rozumiem.

nieznajoma
Gość
nieznajoma

Myślę, ze Bóg jest tak wielki, ze się nie obrazi jak Go czasem ktoś z małej napisze :-). Przysięgał przed ołtarzem, ale życie niestety nie jest czarno białe. Pozwól mu żyć tak, jak on uważa to za słuszne, i ocenę jego życia pozostaw Bogu ;-).

Marzena
Gość
Marzena

Szczerze, jestem trochę przerażona komentarzami , że niby nic się nie dzieje jak się żyje z drugą kobietą po rozstaniu z sakramentalną żoną. Bóg po to dał przykazania, aby były dla nas drogowskazem , by nas chronić przed nieszczęściami, ale czy my będziemy ich przestrzegać to tylko od nas zależy. To tak jak z jazdą samochodem . Jadąc przestrzegamy kodeksu drogowego lub nie – nasza wola , ale czy cali i czy w ogóle dotrzemy do celu?…za dużo do stracenia by podejmować chociażby taką próbę.

Patrycja
Gość
Patrycja

Książka moc uwielbienia to zbiór świadectwo zawiedzenia się Maryji ?

zumi
Gość
Radku, czy miałeś z poprzednią żoną ślub kościelny? Nie znam Twojego przypadku, więc jeśli się mylę, to przepraszam. Jeśli tak, to nie wydaje mi się aby Bóg zesłał Ci inną kobietę, cokolwiek tamta uczyniła, bo Ty przed nim już zaprzysiężyłeś się jednej na wieki… Kobieta która by z Tobą była, byłaby cudzołożnicą. Na prawdę myślisz, że Bóg zesłałby Ci ją aby grzeszyła z Tobą cudzołóstwem? Zastanów się… Jeśli miałeś ślub kościelny to na pewno nie Bóg Ci ją zesłał i na pewno ona nie zamierza budować przyszłości na fundamencie chrześcijańskim bo już u podstawy leży. Bóg co najwyżej mógłby Ci… Czytaj więcej »
Andrzej
Gość
Andrzej
Zumi, A jeśli druga osoba jednak jest od Boga? Głośno myślę. Znam sporo osób, które niekoniecznie z własnej winy zostały porzucone i poukładały sobie życie. Mają znów rodziny, czasem pojawiają się dzieci. Ostatnio nawet poznałem człowieka, który po rozwodzie w ogóle się nawrócił, dwa modlił się o miłość, ma szczęśliwą kochającą rodzinę, żonę, którą wychwala, mega zaangażowany w życie duchowe, organizuje rekolekcje etc… Dużo by tu mówić. I co? Nie żebym negował Twoje słowa. Tylko jak to wyjaśnić? Mało tego. Spotkałem go w momencie, kiedy to sam byłem w dołku. Jako jedna z pierwszych osób poświęcił mi swój czas, nieznajomemu… Czytaj więcej »
Radek
Gość

Zumi tak mam ślub kościelny gdzie do spowiedzi pójdę każdy ksiądz każe by brać rozwód kościelny i nie uważam że to jest jak to nazwałem cud od złego

Magda
Gość

To dziwne, „rozwód kościelny”… ciekawe, że ksiądz na spowiedzi „każe” „rozwód”…eh. Jesteś pewien, że każdy spowiednik każe ci to zrobić? (czy tylko rozeznać, wciąć pod rozwagę..)
Tak czy siak „rozwodu kościelnego” nie ma przecież, ja bym się zastanowiła, czy poznana kobieta to od Pana Boga…
Dopóki „rozwodu kościelnego” nie będzie, wiesz napewno, że możecie się tylko przyjaźnić, jeśli chcecie dotrzymać wierności Chrystusowi…

Magdalena
Gość
Magdalena

Radku, cieszę się, że masz już u siebie tę książkę, uśmiecham się na myśl o tym, że tak szybko Ci pomogła. Myślę, że po prostu byłeś na nią gotowy.
To Boskie działanie.
Moc jest z Tobą 🙂

Radek
Gość

Dziękuję pani Magdo za tą książkę tez tak myślę ze to jest pomoc z góry czas pokaże czy to ta czy inna

Anna
Gość
Wybacz ale generalnie nie wierze w magiczne uzdrowienie przez ksiazke. Równie dobrze można czytać – potęga podswiadomosci. Napisz mi za rok jak uda ci sie utrzymać ten związek – na początki zawsze jest Ok, ale czy to przetrwa. Ja uważam ze Bóg nie ingeruje w takie rzeczy jak wzajemna miłość dwojga ludzi- albo sie dobrze trafi albo nie. Poza tym żyje sie raz. Jeżeli będziesz w niebie super. Ale jak tam nic nie ma tylko pustka – to to wszystko jest bez sensowne. Był taki filozof – który wyprowadził ze lepiej wyjść z założenia ze Bóg jest niż go nie… Czytaj więcej »
Patrycja
Gość
Patrycja

Jeżeli w swoim życiu postawisz Boga na pierwszym miejscu to wszystko będzie dobrze.
Bo bedziesz postępować dobrze, czynić dobra.
Bedziesz dbać o męża, chłopaka a nie tylko od niego wymagać.
A jeśli coś złego Ci się przytrafi w życiu to to pokonasz wiesz dlaczego ? Bo bedziesz wiedzieć , ze jest z Tobą Bóg i Ci pomaga.

Ania
Gość

No właśnie Aniu…bo nie..wierzysz…Uwierz…a zobaczysz…uwierz sercem…

alik
Gość
W książce „Moc uwielbienia” masz zachętę, aby za wszystko co się wydarzyło w życiu dziękować Bogu i nie ma znaczenia czy to było coś dobrego w naszej ocenie czy nie: dziękujemy za to, że mamy zdrowe ręce, nogi, za to że jesteśmy samotni, za to że żyjemy w nałogu (jakikolwiek ten nałóg by nie był), za to że mamy lub nie mamy pracę, za to że Bóg daje nam czyste powietrze którym możemy oddychać, wodę, dziękujemy za męża alkoholika itp. Sama w sobie modlitwa uwielbienia i dziękczynienia pomaga zmienić myślenie, człowiek po jakiś czasie porzuca pychę i zaczyna wierzyć, że… Czytaj więcej »
Patrycja
Gość
Patrycja

Dziękuje za odpowiedz

Bartosz
Gość
Bartosz

Nie poddawaj sie. Tego kwiatu to pol swiatu. Tez jestem sam dlugi juz czas ale masz cale zycie przed soba kochana. A tak przy okazji napisz do mnie na FB Bartosz Kowal Kowalewski moze akurat będzie nam dane wypic kawe wspolnie i porozmawiac. Pozdrawiam

Robert
Gość
Robert

Olgo Olgo martwisz się o tak wiele a potrzeba tak niewiele masz 28 lat więc nie bój się Pan wszystko poukłada szybciej niż myślisz..

Kocham
Gość
Kocham
A ja mam za sobą nieszczęśliwa miłość… Przez moment miałam pretensje, że w ogóle Pan Bóg mi dał taką miłość; że stało się tak, że się w sobie zakochalismy… Bo inni są szczęśliwi w związkach itd. Ale wiecie co? Zrozumiałam że nikt inny mnie uszczęśliwić nie może, tylko Bóg. I że to w Nim trzeba szukać wszystkiego. Jeśli czujecie że macie powołanie do małżeństwa, nie bójcie się o czas. Może po prostu jeszcze nie jest ten moment, bo może Pan Bóg chce Was uczynić dojrzalszymi, dzięki czemu Wasz późniejszy związek będzie pełniejszy? Może Pan Bóg chce Was najpierw pociągnąć do… Czytaj więcej »
czekajaca
Gość
czekajaca

Święte słowa!

Greg
Gość

Ja niestety też mam podobnie, osoba której ufalem, kochałem i nadal kocham… z którą wiązałem nadzieję na przyszłość, mój przyjaciel..w Boże Narodzenie wyrzucił mnie ze swojego życia przez sms’a…nagle..z dnia na dzień….cierpienie i tęsknota nie do zniesienia….modlę się..tracę nadzieję i nie wiem co dalej….a mam 39l…

enia
Gość

masz dopiero 39l , mniej nie będzie

czekajaca
Gość
czekajaca

Bóg nie zsyła nam czegoś co jest niezgodne z Jego wolą! Wiesz kto Cię kusi… to nie Bóg. Ten jeden wie w jakim jesteś stanie i chce Cię wykorzystać.Trwaj cierpliwie.Bóg Cię nie zawiedzie. Są tu osoby po 30 tce,które też czekaja.Głowa do góry.Ja mam 31 lat i wierzę, że w końcu trafię na miłość z właściwym człowiekiem

Grzegorz
Gość
Grzegorz
Modlitwa to nie super market, że prosisz Pana Boga i to dostajesz co chcesz. Modlitwa to zaproszenie Pana Boga do swojego życia i dostrzeżenie tego co już zadziałał w twoim życiu, to zaproszenie do pracy, domu, rodziny, relaksu. Pan Bóg ma dla nas nasze prośby zawsze trzy odpowiedzi: 1. Ukochana córko/synu spełnie wszystko o co prosisz 2. Ukochana córko/synu prosisz za szybko, spełnie twoja prośbę w późniejszym czasie 3. Ukochana córko/synu to o co prosisz to za mało mam w planach coś dużo cudowniejszego, to o co prosisz to za mało na twoje talenty i możliwości, którymi cie obdarzyłem. Ostatnia… Czytaj więcej »
Kinga
Gość

A ja miałam taką samą sytuację. Chłopak, który mi się podobał, zostawił mnie z dnia na dzień. Mając 29 lat nie miałam nikogo. Zaczęłam się modlić Nowenną o znalezienie dobrego męża, może nim być… (tu wymieniłam imię i nazwisko chłopaka, ktrego raz w życiu widziałam, a o którym wiele słyszałam). Zanim skończyłam Nowennę, spotkaliśmy się na randce. Zaprosiłam go na fb, a on już na drugi dzień mnie zagadnął i się umówiliśmy. Dziś już jesteśmy ponad 2,5 roku razem. Nie wiem czy bedziemy, bo są wzloty i upadki, ale na pewno się kochamy.

Marzena
Gość
Marzena

Ojciec Szustak dość ciekawie rozkminia temat samotności na yt ‚młodość mija a ja niczyja’ polecam z całego serca cz.1 tego wykładu. Każdy z nas jest powołany do małżeństwa z 3 wyjątkami. Tez modle się o dobrego męża. Mam za sobą 3 relacje i 2 zranienia porzucenia i odrzucenia…to sa węzły które mnie zniewalaja i nie pójdę dalej dopóki ich nie rozplacze Matka Boża bo ja nie umiem.

Magda
Gość

Polecam nowennę do Matki Bożej rozwiązującej węzły, Marzeno w tej intencji, w wielu przypadkach Matka Boża przez tę nowennę te węzły rozplątała. (Chyba że znasz, odmówiłaś i nic, jeśli tak to mi przykro…).

Marzena
Gość
Marzena

Poznanie tej Nowenny jest dopiero przede mną. Nie mogę się juz doczekać. Nie chce obwarowac się modlitewnikami bo wiem ze wystarczy szczere westchnienie i prośba o pomoc..nowenne pragnę poznać 🙂

Jana
Gość
Olgo, samotność to doświadczenie wielu osób tu zaglądających. Sama w tym roku skończę 38 lat. Podjęłam pompejankę z O. Szustakiem 1.11-24.12 w intencji dobrego męża z ogromną nadzieją, że będzie to osoba X. Już w trakcie nowenny zrozumiałam, że tak się nie stanie. Staram się mieć nadzieję, że jeszcze założę rodzinę choć wiem, że mam lat ile mam. Zaczęłam też modlić się by moje życie mimo wszystko było spełnione i owocne. Dlaczego jednym się udaje, a innym nie? Cóż, na to pytanie chyba nie ma odpowiedzi. To nie jest tak, że lekko mi się pisze, bo ból w sercu jest.… Czytaj więcej »
Andrzej
Gość
Andrzej
Cześć Jana, Modlitwa to jedno ale może warto się otworzyć na drugiego człowieka. Może coś zmienić… Nie mówię, że tego nie robisz, ale może warto zmienić coś… To trochę jak z człowiekiem, który modli się żeby chciał wygrać w totka, a Bóg sobie myśli… to wyślij w końcu kupon 🙂 To taki żarcik ale jest w tym wiele prawdy. Im więcej szans sobie damy na poznanie drugiego człowieka tym większe prawdopodobieństwo, że tak będzie. Chodzimy utartymi szlakami, a czasem należy zboczyć na nieutwardzoną łąkę. Pomyśl o tym. No i życzę wytrwałości w modlitwie. Ta może jedynie wzmocnić i pokierować w… Czytaj więcej »
Jana
Gość

Dzięki 🙂

Bogusia
Gość
Bogusia

Jana, będzie dobrze, zyj nadzieja. Jestem w Twoim wieku i nie wiem do końca, jakie plany Bog ma wobec mnie. Może po prostu, zyjmy uczciwie, a czas pokaze, czy będzie malzenstwo, czy zycie w pojedynke. Najwazniejsze, aby w sercu miec Boga.

Jana
Gość

Dziękuję za dobre słowo.

enia
Gość

Jana jest polecana wyżej Nowenna do MBRW , popros MB o rozwiazanie węzła samotności , na yt jest Litania do MBRW i są wymieniane węzły ,będziesz wiedziała jakie. Powodzenia

Jana
Gość

Dziękuję za dobre słowo i za podpowiedź w sprawie nowenny do MBRW.

enia
Gość

Jana będzie Twoje życie spełnione i piękne . Ufaj !

Jolanta
Gość
Jolanta
Olga! Nie trać nadziei, On już gdzieś czeka na Ciebie! Czasami trzeba poczekać dłużej, ale jeśli w sercu nosisz pragnienie i powierzyłas tę sprawę Maryji, to już nie rozpaczaj, ale głowa do góry i rozglądaj się dookoła bo przegapisz Jego!!! Wielu fajnych ludzi Pan stawia na drodze życia, ale skoro wybrałaś… to nie zmieniaj swoich pragnień i przekonań, człowiek żonaty nie jest dla Ciebie, ta znajomośc przyniesie tylko ból, a Ty czekasz na potencjalnego męża… Jestem pewna, że Go spotkasz. Ja tego Ci nie życzę, ale modliłam się o męża… 20 lat i NIGDY nie zwątpiłam, NIGDY!!! Mam lat 52,… Czytaj więcej »
AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Też tak mam jak autorka świadectwa.
Już prawie ale to nie to, zawsze coś na przeszkodzie.
Dodatkowo dołujące jest to, że wielu mężczyzn, co mnie traktowalo po koleżeńsku, twierdzilo, że nigdy nie ożenia się, nie wejdą w związki, po pewnym czasie z innymi dziewczynami się pożenili.
Ewidentnie Bóg pokazuje mi, że nie dla mnie związki.
Smutne, no ale co robić, trzeba żyć.
Choć w moim wieku, Jezus juz nie musiał żyć na tym smutnym świecie i się męczyć.

Klara
Gość

Możecie mnie wysmiac, ale moja znajoma poszla na speed date chrzescijanski. Byla bardzo sceptycznie nastawiona do tego. Idąc, ani sie nie przygotowała, poszła z pracy z marszu jakby za karę, bo szkoda bylo jej kasy (30złchyba) nikomu tez sie nie przyznala, bo bylo jej glupio. Wiecie co była zachwycona. Pełno naprawde wartosciowych, przystojnych facetow!
Może warto spróbować? 🙂 Panu Bogu i szczesciu tez trzeba troche dopomóc 🙂

wuwuwu.chrzescijanscysingle.pl/

Andrzej
Gość
Andrzej

Święte słowa Klaro.
Dzisiaj jednej koleżance radziłem podobnie. Nasz największy problem to blokada przed tym co inne. Często sami nie dajemy sobie szansy, jakby cedując wszystko tylko i wyłącznie na Boga.
Bóg może chcieć dla nas najlepiej ale bez naszej aktywności będzie z tego lipa. To tak jak z modlitwą. Jedni się modlą i czekają na cuda, jednocześnie nic nie robiąc ze sobą, swoim życiem, będąc w grzechu, postępując cały czas tak samo. Inni krótka modlitwa i trach, grom z nieba i cuda. Zwykle trzeba pracę zacząć od swojej postawy. Nie mówię, że to jest jedyna reguła. Ale warto pomyśleć nad sobą.

Klara
Gość

Kiedyś tez się modlilam o dobrego męża i (tak mi się wydaje) Bóg mnie wysłuchał po 3 miesiacach. Niestety swój związek cudownie zepsułam. Niedawno dopiero w miare sie po nim pozbierałam i poszłabym na taki speed date z ciekawości i dla zabawy, ale przeprowadziłam się za granice, więc szczerze mówiąc.. trochę liczę na cud. Może Pan Bóg kogoś mi tu znajdzie… jeszcze nie teraz, bo nie jestem gotowa, ale kiedys bardzo bym chciała 🙂
Ja wszystkim moim samotnym koleżankom mówie to samo. Modlitwa modlitwą, ale wyjdz do ludzi!! Twój przyszły mąż niestety sam nie zapuka pod Twoje drzwi.

Robert
Gość
Robert

To prawda że nie zastuka.. ale i Ty nigdzie może Klaro nie zastukałaś zgodnie z Wolą Bożą bo nie nasze ma być a to co chce Bóg.. można po swojemu ale wiesz ile zajmuje potem „posprzątanie skutków tego” i takie niby randki choćby i pisało chrześcijańskie to nie bardzo dobre rozwiązanie.. Klaro zaufaj Bogu przez Ręce Maryji że modlitwa NP przyniesie najlepszy „owoc” kiedy zechce to Bóg.. noś w sercu radość że Bóg Jest z Tobą i wysłuchał już tej prośby choć uśmiechnięta a dopełni się Boży Cud i będziesz kochać i będziesz kochana

Klara
Gość
Oj nie zastukałam. Kiedys bylam radosna usmiechnieta osoba a od 14mscy jestem wlasnym cieniem. Nie docenilam tego co Bog mi dal a dal tysiac razy wiecej niz prosilam. I nosze w sobie zal ze nie potrafilam docenic tego na tyle ze w tym momencie nie modle sie o meza bo go nie chce. Za duzo mnie moj ostatni zwiazek kosztowal. Chcialabym aby to sie zmienilo, ale boje sie ze swoja szanse zmarnowalam i Bog juz mnie wiecej nie wyslucha i slusznie, mam za swoje 😉 i ja sie Bogu wcale nie dziwie. Chociaz.. problemy wynikaly z tego ze pochodze w… Czytaj więcej »
Marzena
Gość
Marzena

Eh ta miłość. To czekanie czasem nie ma granic. Boże prowadź te nasze pragnienia marzenia tęsknoty…A Wy drodzy małżonkowie sznujcie się i kochajcie bo tyluuu wciąż czeka na swoją drugą ‚połówkę’

Lonia
Gość

Radzę obejrzeć sobie filmiki księdza Piotra Pawlukiewicza. Porusza różne tematy. Myślę że znajdziesz w nich podpowiedź. Nie pamiętam nazwy filmiku. ksiądz dużo wypowiada się czego naprawdę chcemy. Jak Bóg działa w naszym życiu. Na TY znajdziesz

Emek
Gość

AgnieszkaC Jezus dalej jest na tym smutnym świecie i się męczy żeby nas wszystkich zaprowadzić do nieba zapomniałaś co powiedział że będzie z nami aż do skończenia świata.

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Ale już nie w postaci ludzkiej.
Już jako człowiek się nie męczy.

Ewa
Gość

Witam. Pierwszy raz odmówiłam nowennęna przełomie listopada/grudniaw intencji uzdrowienia z choroby alkoholowej bliskiej osoby. Miną miesiąc w tej sprawie nie zmieniło się nic, wiem, że to nie jest koncert życzeń. Wiem, że wszystko oddałam Maryi, wiem, że dopomoże w tej sprawie w odpowiednim czasie. Piszę to dzisiaj, by powiedzieć że ta nowenna bardzo zbliżyła mnie do Maryi, Różańca i życia Jezusa. Myślę o kolejnej intencji.

Adam
Gość

@Olga – jak bedziesz chciala moge Ci pomoc i pare rzeczy podpowiedziec.
mailofadam@o2.pl

Emek
Gość

Tego nie możemy stwierdzić czy w postaci ludzkiej nie , Jezus po zmartwychwstaniu przyszedł do swoich uczniów jako człowiek jadł i pił z nimi dotykali Jego ran , On gdzieś po tym świecie nadal chodzi może być nawet codziennie pod naszym nosem ale my jak Jego uczniowie nie potrafimy go rozpoznać.

Andrzej
Gość
Andrzej
To ja Wam powiem tak… Jezus też wątpił, Maryja wątpiła i przykładów można mnożyć. Dlaczego tak? Jezus stał się człowiekiem, czyli poniekąd mimo braku grzechu był jak my. W Ogrójcu pytał, jeśli nie chcesz weź ode mnie ten kielich. Na krzyżu wołał, Boże czemuś mnie opuścił. Można też rzec śmiało, że te wydarzenia opisane w biblii to jedynie symbol dla nas. Też upadamy pod ciężarem problemów, wątpimy, wołamy o pomoc. I teraz można odwrócić sytuację. Jeśli się modlimy i nic się nie zmienia, to przestając się modlić coś się zmieni? Najprościej zachować się niczym dziecko w piaskownicy. Zabrać zabawki i… Czytaj więcej »
Iza
Gość

Kiedyś gdy rozpaczałam po rozstaniu z chłopakiem, myślałam nad sensem mojego życia i strasznie płakałam. Wzięłam do ręki obrazek Jezusa Miłosiernego i prosiłam go żeby zabrał mnie do siebie bo ja już nie mam siły tutaj żyć. W pewnej chwili miałam wizję przed oczami- jak jakiś mężczyzna idzie w moją stronę. Po 2 latach od tego momentu zupełnie przypadkowo go poznałam. Obecnie jest to mój narzeczony. Cuda się zdarzają, nigdy nie wątp w Bożą wolę i usilnie proś jak dziecko- polecam nowennę do św. Judy Tadeusza wiele mi pomógł w życiu.

Andrzej
Gość
Andrzej
Witajcie, Kilka takich przemyśleń dla wszystkich w sytuacji Olgi i nie tylko. Wciąż nam wszyscy powtarzają, żeby przyjmować z pokorą to co nas spotyka. Dobrze. Niech i tak będzie ale… Trafiłem na świetne kazanie ks.Pawlukiewicza – Zrób awanturę Panu Bogu. Jakże mnie to przekonuje. Raz. Przyjmować z pokorą, TAK. Nie musimy jednak na wszystko się godzić. Trochę z przekąsem. Jaki Bóg pozwala na tyle cierpienia?Jaki Bóg nas tak doświadcza? Nie, to nie pretensje. Idąc z a ks. Pawlukiewiczem. CO? Nie wolno nam WYKRZYCZEĆ? BOŻE – zrób w końcu z tym porządek. Daj mi powód do tego bym mógł świadczyć Twoją… Czytaj więcej »
Klara
Gość

Słuchalam kiedys tego kazania, ale nawet zanim je zobaczylam i tak robiłam Bogu awantury przytaczając w moim mniemaniu sensowne argumenty 🙂 Był smiech, płacz, krzyk, nawet groźba, wszystko, ale Bóg uparty i głuchy na me krzyki:) Więc poddałam się jego woli, ale wcale nie jest lepiej 🙁 Może odrobinke..

Klara
Gość

Mówią, że Bóg nie daje kar, ale ja odczuwam na sobie karę za to, że nie docenilam tego co mialam i to się ciągnie za mną, Może najpierw trzeba odpokutowac swoje, dopiero później Bóg nagradza?

Andrzej
Gość
Andrzej
Klaro, Są to pytania bez odpowiedzi. Już tak po ludzku… każde z nas doświadcza różnych sytuacji. Lepszych , gorszych. Mimo wszystko trzeba nam żyć. Zmieniać się, naprawiać to co w nas złe. Już nawet nie odnosząc się tak bardo do wiary. Ta u różnych osób bywa różna. Jeśli dajemy dostęp do Boga, to On też nas będzie szukał. To jednak nie jest relacja jednostronna. Sam tego doświadczyłem. Ja i Bóg to były dwa bieguny. Tak szczerze to od września ubiegłego roku się modlę, od października znów chodzę do kościoła. Jakoś można rzec Bóg się do mnie dopchał. Ktoś powie… jak… Czytaj więcej »
Andrzej
Gość
Andrzej

I jeszcze jedno. Większość pytań, które sobie zadaję, które zadaję Bogu… odpowiedź brzmi NIE WIEM. Podobnie z tym co piszę. Niejednokrotnie prowokuję, bo szukam… możliwe że często błądzę. Bo to ludzkie. No ale… Jeśli to prowadzi nas do czegoś dobrego to warto szukać, modlić się , zastanawiać nad sensem wszystkiego co nas spotyka. Mieć oczy i uszy szeroko otwarte na słowa innych, bo Bóg mówi do nas przez innych i chyba przede wszystkim. 🙂

Emek
Gość
Pozwolę się w trącić Andrzeju w sprawie rozwodu sprawa jest jasna tylko w przypadku gdzie doszło do oszustwa unieważnia się związek gdzie któraś ze stron oszukała bądź ukryła że już była w związku małżeńskim bądź zataiła chorobę psychiczną , albo mówiła że zachowała czystość a wyszło że nie zachowała.W pozostałych przypadkach jak zostawienie kogoś zdrada itd itp sprawa jest jasna można się rozwieść ale nie można już nikogo poślubić „co Bóg złączył człowiek niech nie rozdziela” wiem że pisałeś żeby nie cytować Biblii ale nie da się rozmawiać o Panu Bogu bez Jego słowa, jeżeli chodzi o to że Bóg… Czytaj więcej »
Andrzej
Gość
Andrzej
Witaj Emek, Ze spokojem. To dyskusja, wiele wpisów daje ciekawe wskazówki. Tak czy inaczej przykład, który podałem mocno mnie zastanawia. Oczywiście nie znam szczegółów, takich natury formalnej. Nie to jest istotą, a sam fakt, że takie sytuacje przerabia tysiące ludzi. Jak Bóg działa i w czym się objawia? Pokora każe mi jasno i klarownie napisać nie wiem. Cz ktoś z Was wie? To nie zarzut, tylko poddaję coś pod zastanowienie. Wszystko polega i tylko jedynie na interpretacji tego co w Piśmie Świętym. Tak czy inaczej opisana sytuacja mnie mocno zastanawia. Gdybym miał ocenić tego człowieka, to dla mnie swego rodzaju… Czytaj więcej »
Magda
Gość
Magda
Gość

Andrzeju, z całym szacunkiem, lepiej się wzorować na Panu Jezusie niż na koledze 🙂
Rozumiem, że dla „neofity” to są bardzo ciekawe kwestie i się drąży, pamiętać trzeba jednak o tym, czego uczył mnie wspaniały ksiądz prowadzący wspólnotę, w której kiedyś byłam, wykładowca seminarium – jeśli zgłębianie wiedzy religijnej, różnych prawideł związanych z Bogiem, modlitwa itd. zaczyna sprawiać, że zaczynamy zaniedbywać obowiązki, to jest to od złego ducha.
Wybacz, że pozwoliłam sobie napisać, choć nie wiem, jak w Twoim wypadku jest, ale to na wszelki wypadek – bo sama kiedyś w tę pułapkę wpadłam.

Magda
Gość
Emek, mogłabym się podpisać. O takim „syfie” nawet Pan Jezus mówił „groby pobielane”, z zewnątrz może być pięknie, a jak wewnątrz, to Bóg wie. Dlatego mówi się, że zdziwimy się ponoć, kto będzie w niebie i kogo nie będzie. I prostytutki i celnicy będą pewnie przed wieloma z nas, jeśli nie przed wszystkimi. Ostatnio jedna osoba stwierdziła, że wraca do swojej byłej dziewczyny i się z nią ożeni dlatego, że ta jest chora (chociaż nie śmiertelnie i nieobłożnie, ale niewyleczalnie i trochę cierpi), „żeby ją wspierać jak tylko może”, „żeby dać jej swoją siłę”, żeby „zrobić to, co najlepsze” i… Czytaj więcej »
Emek
Gość
Wiadomo historia każdego człowieka jest inna i nie mamy wglądu na jego sprawy no chyba że ktoś ma charyzmat czytania w sercach innych to inna sprawa, dlatego nie powinniśmy oceniać innych i wyciągać zbyt pochopnych wniosków, ja tylko napisałem że na tym świecie pozory mylą że coś co wygląda pięknie ładnie sympatycznie w środku może być jednym wielkim syfem a to co wygląda na pierwszy rzut oka brzydko może w środku być piękne , oczywiście to nie jest reguła bo mogą być sytuacje gdzie na zewnątrz jak i wewnątrz jest pięknie jak i odwrotnie że na zewnątrz i wewnątrz jest… Czytaj więcej »
Andrzej
Gość
Andrzej

Ja mam taką nadzieję Emek, że jestem na właściwej drodze i dzięki modlitwie Bóg pomoże mi przebrnąć w moich trudnościach i wszystko znajdzie swój szczęśliwy finał 🙂

Olga
Gość
Dziękuję za wszystkie komentarze. Jeżeli chodzi o mnie to nadal mam delikatny bunt, żal i niezrozumienie co do woli Pana Boga. Najbardziej boli mnie to że 2,5 lat modliłam się błagałam o faceta a w odpowiedzi dostałam znajomość z żonatym, którego polubiłam jako człowieka i ciężko będzie mi się rozstać. Bo wiem że to nastąpi i jak zwykle zostanę porzucona i będę cierpieć. Modliłam się o chleb a dostałam kamień. Przez te dwa lata gorliwie modliłam się o faceta, czy to coś złego że nie chce być sama, naprawdę według Boga samotność i cierpienie z tego powodu jest dla mnie… Czytaj więcej »
Hanka
Gość
Kochana, nic nie dostałaś sama sobie ten kamień przytoczyłaś… Wiedząc, że facet jest żonaty trzeba nie było wchodzić z nim w głębszą zażyłość emocjonalną tylko traktować jak kolegę. Sami pakujemy się w takie kłopoty a potem narzekamy na Boga. Wiem o czym piszę. Miałam prawie 30 lat i też byłam sama. W dziale pracowały nas dwie dziewczyny i 12 facetów – w większości żonatych. Niektórym z nich wydawało się, że atrakcyjna ale samotna dziewczyna to łatwy łup:) Szybko się jednak zorientowali, że mnie na piękne słówka nikt nie złapie. Z tego co napisałaś wydaje mi się, że facet zwyczajnie wykorzystał… Czytaj więcej »
Magda
Gość

Zgadzam się, chyba że z początku się nie przyznał, a się dziewczyna zdążyła zaangażować. Eh.

nieznajoma
Gość
nieznajoma

2,5 roku? Sa tacy ktorzy modlą sie ponad 10 lat… I dalej są sami. i przeszli juz bunt ktory Ty teraz przechodzisz i już sie pogodzili… 🙂
Uszy do góry :-).

Mariusz
Gość
Mariusz

Dojrzewać duchowo możemy i przez 10 lat albo i całe życie ale niestety natura rządzi się swoimi prawami i już czasem jest za późno np. na dzieci które przecież są owocem Miłości.

nieznajoma
Gość
nieznajoma

Nie zawsze sa owocem miłości… Raczej zwykłego przypadku… Albo owocem łapania męża…

Mariusz
Gość
Mariusz

Co za bojowe nastawienie….. może i czasem nie są owocem Miłości ale zawsze to jakiś skarb….tak myślę ale może się mylę na razie nie mam

nieznajoma
Gość
nieznajoma

Dla jednych skarb, dla innych problem… Ciekawe czy tak będziesz myślał jak Cię jakaś zaciągnie do łóżka, zrobi sobie z Tobą dziecko… A TY? Będziesz w tym najmniej ważny… Bo będziesz tylko dawcą plemników, który oczywiście będzie się musiał poczuć do odpowiedzialności… Ciekawe czy wtedy, jak oprzytomniejesz i zdasz sobie sprawę z tego, ze gdyby nie ta chwila słabości to byś jej nie chciał, ciekawe czy wtedy będziesz myślal ze dziecko to skarb? Nie życzę Ci spotkania takiej kobiety.

Magda
Gość
Nie znam Mariusza, ale może mu nie zależy, żeby była jakaś specjalna i żeby on był dla niej specjalny. Nie musiałby się narobić, by zaciągnąć jakąś do łóżka, ona sama by to zrobiła, nie miałaby żadnych wymagań, do niczego nie musiałby dorastać, a i rodzinę by miał bez żadnego wysiłku. Znam takich, co im nie zależy na nikim, tylko by rodzinę mieć jakąkolwiek, bo nie mieć to w ich mniemaniu „wstyd” i lipa, a im mniej ktoś od nich wymaga, tym lepiej, byle nie musieli palcem kiwnąć i mogli swoje idiotyzmy uskuteczniać, a żona i dziecko to tylko korzyść dla… Czytaj więcej »
nieznajoma
Gość
nieznajoma
Dokładnie. Poza tym w dzisiejszych czasach panowie już nie starają się o kobiety. One im wszystko zabrały… A im ani się nie chce, ani nie potrafią. No i a propo tego co napisałaś… jakiś czas temu zastanawiał mnie jeden fakt. A zastanawiał dlatego, ze ja sama tak nie umiem. Mnie to nie zadowala. Otóż zastanawiałam się jak inni mogą skończyć jakiekolwiek studia ( nie dostał się na medycynę, to skończył chemię dla przykładu), dostać jakąkolwiek pracę ( nie dostał się na księgowego, to stał się nauczycielem, skończył pedagogikę i nic w tym nie znalazł to pracuje w biurze rachunkowym…) i… Czytaj więcej »
enia
Gość

Magda , nieznajoma wy tak wszystkich do jednego wora . A Mariusz skoro tu jest to jest Apostoł Różańca , odmawia NP i…..mysli jak należy . I jak zostanie ojcem to będzie potomka traktował jak skarb i żadną przed ślubem nie będzie musiał na siłę zaciągnąć do łóżka ani nie da sie złapac na dziecko , bo takie kobiety może nie będą go interesowały

nieznajoma
Gość
nieznajoma

Jego moze nie… Ale one sie postarają, aby on sie nimi zainteresował… I to nie my wkładamy ich do jednego worka… to oni sami.

enia
Gość

Oj dziewczyny jesteście na jakiś niskich wibracjach ..narzekania, krytykowania .To taką zrzędę porządni faceci omijają

irena
Gość

oj swiete slowa,nie pamietam gdzie to przeczytalam a moze obejrzalam na filmie ,ze nalezy sie usmiechac do siebie w lustrze i myslec pozytywnie ,to wtedy bedzie swiat bardziej pozytywny i bedzie sie dobre rzeczy do siebie przyciagac i dobrych ludzi takze

enia
Gość

irena ja jak wychodzę z domu mówię
„kiedy wychodzę otrzymuję same błogosławieństwa ”
i „wyprzedza mnie boża miłość ,prostuje mi drogi czyniąc je pięknymi ,pogodnymi i szczęśliwymi”

irena
Gość

ale,masz racje ,nalezy tak robi jak ty ,bo mimo wszystko dobro powraca

enia
Gość

Ja tak zauważam że ludzie bardzo narzekają i mówią w większości o problemach ,plotkują ja odłączam się od takich dyskusji .

irena
Gość

enia jak juz wiesz ja wiecej mieszkam w niemczech niz w polsce ,wychodze z domu i spotykam zyczliwych ludzi ,nawet jesli cie ktos nie zna to sie usmiecha do ciebie i mowi czesc ,wiec moze jest mi latwiej o ta zyczliwosc ,bo automatycznie sie uruchamia ,w polsce bardzo duzo ludzi narzeka co mnie wcale zreszta nie dziwi,trzeba sie miec na bacznosci zeby nie narzekac,ja z reszta z natury jestem zyczliwa osoba i nigdy nie narzekalam ,bo wiem ze zawsze ktos ma trudniej odemnie

enia
Gość

Na yt wpisać Ulubiona melodia diabła /narzekanie/ kto ma czas niech odsłucha

Magda
Gość

A ja np. ponoć jestem bardzo radosna (tak mówią, ja się tak nie oceniam), ale przyciągam bardzo bardzo złych ludzi. Oczywiście poza przyjaciółmi, rodziną. Nawet na ulicy dziwni ludzie do mnie podchodzą i mówią dziwne rzeczy np. „pani jest niewinna jak sarenka, na niewinną sarenkę czeka wilk” i uciekają. Multum tego jest, a zdarzenia na ulicy są najmniej znaczące. Także nie ma reguły.

enia
Gość

Magda zacznij błogosławić takich ludzi

nieznajoma
Gość
nieznajoma

A myślalam, ze to tylko ja miewałam takie przygody. Piszę miewałam, bo w duzym stopniu sobie z tym poradzilam. Musisz wypracowac sobie odpowiednią postawę ciała i wyraz twarzy. Spróbuj. Dziala. Taki pewny siebie. Zobaczysz ze skonczą Ci się te historie.

Magda
Gość
Dzięki Nieznajoma. Ja nie jestem jakąś młodą zahukaną osobą…ani starą zahukaną 🙂 (nie mówię, że Ty byłaś absolutnie). Po prostu nie wiem, skąd się to ludziom bierze. Nie wywyższam się to fakt, ale nie wyglądam jak ofiara losu też ani nią nie jestem. A da się tak cały czas udawać, przybierać inny wyraz twarzy niż naturalny? I czy to warte świeczki? W sumie mi te gadki na ulicy w niczym nie przeszkadzają (tylko te teksty….dziwne zastanawiają czasem, ostatnio jakiś facet w chorobie alkoholowej mi „proroctwa” mówił, nie wiem, co o tym myśleć, czy to od Boga, czy opętany i od… Czytaj więcej »
nieznajoma
Gość
nieznajoma

Ja niestety takie rózne uliczne ‚akcje’ przezywałam bardzo. Być moze stad u mnie się to wzieło. To nie chodzi o to zeby pozbyc sie swojego łagodnego czy naturalnego wyglądu. Trudno jest mi to opisać, ale to naprawdę podziałalo. Coś się zmieniło. Moze w tym wyrazie twarzy zaczęlo być widać pewność siebie? Nie wiem. Ważne ze jużtego nie ma. Ja bym aż tak ze wszystkiego sacrum nie robiła? Co ma przyjmowanie Komuni do wyrazu twarzy? Wyraz twarzy mogęmiec zły również dlatego ze źle się czuję. Bóg wie co jest w sercu.

Magda
Gość

No tak, emocje to jedno, ale jednak przyjmowanie Komunii i wiara mają wpływ na rysy, tak przynajmniej zaobserwowałam, że łagodnieją. No może nie zawsze. Jak spojrzysz na zdjęcia osób przed i po nawróceniu to widać kolosalną różnicę 😉 W każdym razie to tylko moja dygresja i obserwacja. Dzięki za podzielenie się Twoim doświadczeniem, ja akurat ‚akcji’ ulicznych nie przeżywam, ale z kolei różne ‚akcje’ życiowe podobnej natury dają mi w kość i to bardzo. Zwłaszcza że ponoć wyglądam bardzo młodo i wielu osobom się za dużo wydaje.

nieznajoma
Gość
nieznajoma

A ile masz lat?

Magda
Gość

Między 30 a 40. Ale że ponoć wyglądam na 18-22 (a czasem i mniej, o dowód przy kupowaniu alkoholu proszono niedawno), mimo że nie ubieram się jak dziecko, to jak ktoś ma ledwo skończone 30, to myśli że jest starszy i w czymś lepszy i sobie na różne rzeczy pozwala, jeśli mnie nie zna….bo ludzie to wilki…wiadomo owce też są, ale mało, ale że to muszę znosić, to myślę, że to może pokuta za moje grzechy i może uniknę czyścca 😉 Bo czasami jak sobie pomyślę o tych wszystkich upokorzeniach z powodu łagodnego wyglądu, to nie widzę innego sensu tego.

nieznajoma
Gość
nieznajoma

A to dokładnie podałaś ten przedział… 🙂 30-40. A kontretniej? Jak nie chcesz to nie pisz.

ula
Gość

znacie taka inicjatywę modlitewną
U studni kropka pl – 28 dniowa modlitwa o dobrego współmałżonka?

Magda
Gość
Dziewczyny, pozwolę sobie Was przestrzec, strzeżcie się tzw. wilków w owczej skórze, bo tacy są najgorsi. I bardzo ciężko się zorientować na początku znajomości, naprawdę (jeśli to w ogóle możliwe). Jakimś probierzem może być pokora, bo to jest ponoć najtrudniej udać, ale nie wiem. Niech Was nie zwiodą opowieści o różańcu itp. i diabeł udaje anioła światłości wg Pisma Św. Choćby facet wyglądał porządnie, mówił, że się modli, mówił rzeczy zgodne z wiarą, chciał zachowywać czystość przedmałżeńską, dobrze mu patrzyło z oczu – to nic nie znaczy. Nie wierzcie, tylko weryfikujcie, dużo dopytujcie przy każdej poruszonej kwestii. Nie dopowiadajcie sobie… Czytaj więcej »
Magda
Gość

nie, ale dzięki bardzo, przekażę osobom, które mogą być zainteresowane!

Magda
Gość

Porządnych nie ma 🙂 (Poza nielicznymi wyjątkami, które potwierdzają regułę.) Wystarczy, że któraś sobie sztuczne rzęsy przyklei, spódnicą zamacha albo założy legginsy i facet leci już jak mucha do
Dopiero jak facet kocha kobietę, to może starać się dorastać do odpowiedzialności, być jej godzien itd., jak mówił arcybiskup Fulton Sheen, im szlachetniejsza kobieta, tym szlachetniejsza miłość …ale przeważnie panowie kochają tylko siebie i ani myślą się wysilać i jest, co jest na tym świecie 🙂

Magda
Gość
Enia, tego nie wiesz :). Ja znam wierzących, modlących się na różańcu, którzy zachowują się tak i myślą nie-jak-należy w takim stopniu, że niektórzy niewierzący łapią się za głowę, jak tak można:) Nie ma reguły:) Można powiedzieć „hipokryzja”, jak zwał, tak zwał, w każdym razie już Pan Jezus mówił, że nie ten wejdzie do Królestwa, kto mówi „Panie,Panie”, ale ten który pełni wolę Ojca. O, właśnie żeby ktoś chciał pełnić wolę Ojca i do tego dążył, to faktycznie… porządny facet…w innych wypadkach, proszę Cię, ja znałam „apostołów” Pana Jezusa, którzy się tak zachowywali, że nawet ksiądz na studiach mówił dziewczynom,… Czytaj więcej »
Magda
Gość

Mariusz to nie bojowe nastawienie, tylko życie..kto trochę je zna, to widzi jak jest w wielu wielu przypadkach.

Zawiedziona
Gość
Zawiedziona

Z samotnością czlowiek nigdy sie nie pogodzi jesli w sercu ma inne pragnienie , jestem po 40 także wiem o czym mowie , 2, 5 roku to pikus , 20 lat i nic … Powiem tak na chwile obecna , zyje ale bez powietrza , tylko zastanawiam sie po co

nieznajoma
Gość
nieznajoma

To ja spytam tak: Tyle lat sie modliłas i co dala ci ta modlitwa? Skoro po tylu latach modlitwy zyjesz bez powietrza? Nic? To jak i do kogo sie modliłas skoro takich owoców doswiadczyłas? Śmiem zadac to pytanie, bo jakis czas temu zadałam je sobie. I wiesz, dzisiaj to Bóg jest dla mnie najwazniejszy.

Magda
Gość

Nieznajoma, a z modlitwami o nawrócenie różnych osób to ponoć jest tak, ze są od razu wysłuchiwane, ale Pan Bóg nie daje nawrócenia od razu, bo ufa danemu człowiekowi wyjątkowo mocno, że on nie przestanie się modlić, a modlitwy jego są „rozparcelowywane” dla innych jeszcze ludzi dla ich nawrócenia, za których nikt się modli.
Może podobnie jest z modlitwami o męża?
A dana osoba, choć na ziemi łaskę otrzymuje później, to nagrodę za wytrwałość otrzyma w niebie?

nieznajoma
Gość
nieznajoma

Ale ja już nie mam o to żalu :-).
Swoją drogą wąłsnie o tym mówil o WItko swego czasu :-). A w modlitwie najważniejsza jest cierpliwośc.

Magda
Gość

Nieznajoma, a co się stało, że taka zmiana…?

nieznajoma
Gość
nieznajoma

Mam po prostu dosyć. Facet nie jest bogiem. To raz. A dwa. Nie ma porządnych facetów. Proszę mi nie pisać, ze są, bo nie uwierzę. Nie ma. Latają za byle spódnicą, nie są w stanie zbudować czegokolwiek wartościowego. Wystarczy im tylko machnąć spódnicą…. Szkoda czasu na nich. Rozczarowałam się ostatnio bardzo. I nie ma mądrych facetów. A lepiej być samej niż z jakimś debilem. Albo stać się przyczyną jego żalu.

Magda
Gość
Podobnie uważam. Z tym że są porządni, ale w baaaaaardzo bardzo małej ilości, jak wyjątki potwierdzające regułę (przeważnie idą na księży, żony to bardzo nieliczne mają szczęście mieć mądrego faceta).. Nie dążą przeważnie do doskonałości, to diabeł podrzuca cukierki jak przynętę i lecą za każdym razem jak dzieci. Co zrobić Nieznajoma, można zawierzyć swojego przyszłego małżonka na mocy sakramentu małżeństwa, który się jeszcze nie dokonał św. Józefowi, żeby go szkolił, jak tu ktoś napisał, bo inaczej to naprawdę ciężko :)) Życzę jak najlepiej! Nie ma co robić bożka to wiadomo, bo ani to adekwatne ani zdrowe. To kobieta jest koroną… Czytaj więcej »
Olga
Gość

Nie oszukujemy się ale życie w pojedynkę jest smutne i nie ma smaku, omija mnie wszystko co najlepsze. To po co takie życie??? Oddała bym wszystkie moje pieniądze, rzeczy itd byle by mieć kogoś kochajacego przy boku…i Bóg doskonale o tym wie.

Zawiedziona
Gość
Zawiedziona

Wie , widzi slyszy i nic z tego nie wynika

Emek
Gość
Zawiedziona na zapomnienie o samotności jest jeden sposób ale wątpię czy ktoś by go chciał , na ból i cierpienie najlepsze jest jeszcze większy ból i cierpienie wiem że to głupio brzmi ale tak jest, masz problemy wydają ci się one że są ogromne aż przychodzą drugie problemy jeszcze większe i zaczynasz tęsknić za swoimi starymi problemami, wiem co piszę bo sam przez to przechodzę jak byłem młodszy też się modliłem o dobrą żonę i też nie zostałem wysłuchany i tez mijał rok dwa pięć dziesięć i nic oczywiście frustracja i ból narastały i wydawało mi się że to jest… Czytaj więcej »
irena
Gość
emku jesli mozesz to i jesli nie jest to problem dla ciebie to napisz prosze mi co to jest za choroba ,ktora cie meczy ,jesli mozesz to opisz mi obiawy i jak sie nazywa ,ja ciagle sie modle za toba od kad sie dowiedzialam ze jestes chory ,tylko nie drazylam tematu co ci dokladnie jest ,teraz chce odprawic Nowenne Pompejanska w intencji mojej mlodszej corki ,to bedzie juz moja czwarta nowenna ,ale nastepna odmowie za ciebie ,masz racje bycie samotnym jest niczym w porownaniu z tym jak jest sie chorym ,juz to kiedys napisalam ,ale wiele ludzi tu na mnie… Czytaj więcej »
Emek
Gość
Problem w tym że żaden lekarz nie może mi pomóc bo nie wiedzą co mi jest wiedzą tylko że to coś z układem nerwowym, który mi szaleje objawy na przestrzeni lat miałem różne od okropnych bóli głowy po przez szalejące serce drgawki wykręcania kończyn słabości że nie mogłem wstawać a nawet umyć się sam było tego multum , lecz teraz męczą mnie ogromne bóle jak mnie zaatakuje to mam ochotę się zabić by tylko tego nie czuć nie dam rady tego opisać to okropne uczucie w tej chwili i tak jest już lepiej prócz tych okropnych bóli w miarę funkcjonuje… Czytaj więcej »
Magda
Gość

Emek, a próbowałeś pójść na mszę z modlitwę o uzdrowienie? W wielu miastach są cyklicznie.

irena
Gość

w takim razie masz problem ,jeszcze jak lekarze wiedza z czym maja doczynienia to pewnie wiedza jak to leczyc ,ty zapewne jestes poddawany eksperymentom i jak znam podejscie lekarzy dostajesz tylko leki przeciwbolowe,widze ze tu trzeba zeczywiscie pomocy Matki Bozej a zapewne czytasz tu swiadectwa i sam widzisz ze jest wiele przypadkow beznadziejnych a jednak Ona im pomaga ,jak obiecalam bede odmawiac Nowenne Pompejanska za ciebie ,nie trac nadzieji trzeba walczyc do konca ,choc twoja walka trwa juz dlugo ,wiem

Emek
Gość
Magda problem w tym że u mnie to cud jak ja zrobię kółko wokół własnego domu a co dopiero pójść do kościoła księża się za mnie modlą wysyłałem prośby modlitwy do różnych zakonów do Fatimy no i jest jak jest dalej się męczę , jak byłem zdrowy to chodziłem do kościoła nie tylko w niedziele ale także w pierwsze piątki i soboty nawet zdarzało mi się moich rodziców wyciągać na msze kiedy dopadało ich rozleniwienie kiedyś myślałem że może Pan Bóg pozbawił mnie łaski uczestniczenia we mszy św bo może się na mnie obraził ale natrafiłem niedawno na taki materiał… Czytaj więcej »
Magda
Gość

A może poproś, by Cię ktoś zawiózł na mszę z modlitwą o uzdrowienie…? Sami nie zaproponują, ale jak poprosisz może ktoś się zgodzi z Twojego otoczenia? Mało kto odmówi prośbie chorego myślę….tylko trzeba się odważyć

Emek
Gość

nieznajoma są porządni faceci mam kolegę gdzie jego związek się rozpad z powodu bo dziewczyna go ciągnęła do łózka a on powiedział twardo nie że takie rzeczy tylko po ślubie , twoja frustracja jest uzasadniona rozczarowałaś się płcią przeciwną i widzisz już w nich tylko zło to działa również na odwrót bo są panowie którzy widzą w kobietach tylko zło też uważają że porządnych kobiet nie ma że jak tylko usłyszą brzęk pieniążków to rozkładają nogi przed byle kim, tylko że to szatańska ściema bo i tu i tu znajdą się ci prawi i porządni.

nieznajoma
Gość
nieznajoma

WIdzisz, a ja miałaam pewnego kolege na oku i okazało się , ze wskoczył do łóżka po max 4 miesiacach znajomości…. Teraz biedny żałuje…
Dobrze, ze to napisałeś co napisałeś. Ja nie wierzę, ze są faceci którzy nie dadzą zaciągnąć się do łózka. Ten koles wydawał się rozsądny, a poleciał jak jakiś dzieciak.

Magda
Gość

To jest przyczyną…
https://www.youtube.com/watch?v=053s1VrqsiU

Dobrze, że się modliłaś tyle o męża, bo może dzięki temu, jak go spotkasz, to nie będzie aż tak przez diabła ogłupiony i będzie coś sobą reprezentował wartościowego.

Magda
Gość

Można też mężczyznę uświadomić (bo oni sami nie rozumują często niestety, nawet jeśli mają wykształcenie, wyglądają na porządnych itd.), że poza niechcianą ciążą to może się zarazić AIDS jak poleci w tango bez odpowiedniej znajomości drugiej osoby i to wcale nie jest takie rzadkie (są artukuły w necie, że się wirus rozprzestrzenia w Polsce). Jednemu panu kiedyś to wyłożyłam, twierdził, że chce czekać do ślubu z wiadomo czym, ale jak zrobi, tego nie wiem, zależy od jego rozumu.

Może jakiś przynajmniej weźmie pod uwagę konsekwencje, jakie ściąga na siebie.

Magda
Gość
Nieznajoma, rozumiem Cię. Ale co to za chłopak, którego miałaś oku, który zamiast chcieć spotykać się z Tobą i tylko Tobą, 4 miesiące spotykał się z kimś innym? Przecież to niepoważne zupełnie takie niezdecydowanie i kandydat na męża nie dla Ciebie. Mężczyzna, który miałby być Twoim mężem powinien uważać, że skarb znalazł w Twojej postaci, a nie spotykać się z innymi. Jak napisała jedna dziewczyna może w trochę innej sytuacji, bo w przypadu związku, w którym facet nie mógł się zdecydować, ale mądrze napisała: „Wybacz, wiem, że w podobnej sytuacji jest wiele dziewczyn, byłabym i ja gdyby nie mądry spowiednik… Czytaj więcej »
Emek
Gość
Wiesz każdy z nas jest zdolny do popełniania głupich błędów nie znam tego twojego znajomego i co w nim siedziało kiedy to zrobił ja ci powiem tak nigdy nie spałem z żadną kobietą zresztą nigdy z żadną nie byłem chociaż miałem propozycje aby pójść do łóżka głównie od mężatek ale dzięki Bogu nie poszedłem , ale powiem ci że jak by taka propozycja padła na jedno z tych ciężkich dni gdzie mam wszystkiego dość i mam ochotę olać wszystko to zapewne bym poszedł , ty też pewnie przez to samotność miewasz bądź miewałaś takie momenty że miałaś ochotę oddać się… Czytaj więcej »
nieznajoma
Gość
nieznajoma

Nie, ja tak niestety nie mialam. Złościłam sie ze tak to działa i w ten sposób szuka sie meza, ale tak nie miałam.

Emek
Gość

ale pewnie jakiegoś innego typu głupie rzeczy do głowy ci przychodziły po zrobieniu których mocno byś tego żałowała.

Jakiś Marek
Gość
Jakiś Marek

Moje świadectwo?
Moje życie to dno. Prosiłem, błagałem, ponoć to modlitwa nie do odparcia. Moja została chyba odparta. Cóż żal mogę mieć tylko do siebie, że ufałem, że błagałem. Odmówiłem jedną całą modlitwę i nic. Przy drugiej (dziś była 20) kończę mam dość. Byłem, jestem i zostałem sam.

Magda
Gość

Marku Bóg Cię Kocha i chce Twojego dobra!
Nie jesteś „Jakimś Markiem” tylko Jego ukochanym synem!
To Twoja decyzja o zaprzestaniu modlitwy różancowej, to także Twoje życie i Twoje narzekanie.
Doradzam.., zamiast tu na forum pisać o beznadziei Twojego życia, powiedz o tym Bogu, pogadaj z nim tak od serca, szczerze, a zobaczysz zmiany, wkrótce też przestaniesz myśleć magicznie;-)
Dużo łask Bożych Ci życzę.

Polka
Gość
Olgo. Już kiedyś przeczytałam Twoje swiadectwo. Chcę Ci powidziecie nie traci ufności. Ja walczę o Malzenstwo. Mamy roczna wspaniała córkę. Jest ciezko i moje prośby w sposób widoczny jeszcze nie zostacy wysłuchane. Maż mówil o rozwodzie juz nawet. Ale nawet kiedy to próbował mi udowodnić że mnie zdradzal Mateusza ochroniarz mnie przed siła tego bolu, który często jest obecny z ogromną siła w takich sytuacjach. Poczytaj ostatnio dodane swiadectwo Jak to Matka Boza ochronila czcicielke przed złymi wyborami. Jeśli odczuwasz brak poczekaj jeszcze z osądem sytuacji. Napewno teraz jest korzystny jeśli oddalas się w Ręce Maryi. Ufaj i nie przestawaj… Czytaj więcej »
Olga
Gość

Tylko że ja już nie mam ani siły do modlitwy ani nadziei że ktoś mnie pokocha…
Modliłam się, błagałam tyle lat i nic. Czyli jak nic to nic. Dziękuję za wszystkie rady i komentarze ale na stronę poświęcana Nowennie nie zamierzam już zaglądać. Widocznie jestem niegodna laski. Do tego upadajaca grzesznica itd. widocznie tak musi być, taki jest Boży plan dla mnie…doprawdy super plan.

Jana
Gość

Olgo, uwierz – Ty masz dopiero 28 lat. W Twoim życiu może się zdarzyć jeszcze wszystko. Ja mam 10 lat więcej bo 38 i tez jestem sama. Wierzę jednak, że jeszcze się uda. Bądź otwarta na to co przyniesie życie. Dużo dobra

Monika
Gość

Witaj w klubie Jano – ja też mam 38 lat, żadnego związku za sobą (faceci uciekali ode mnie kiedy tylko dowiadywali się że jestem głęboko wierząca i nie będzie ze mną wiadomo czego bez ślubu), a wcale nie jestem brzydka… Też próbuję wierzyć że jeszcze się uda (mam za sobą NP o dobrego męża)… Tobie też życzę jak najlepszego męża, bo na niego zasługujesz. Pozdrawiam serdecznie.M.

enia
Gość

Monika , Jana do o.Witko zwróciłam sie z pytaniem czy moze mieć związek z przodkami w trudnościach założenia rodziny .
Tak.może mieć związek .Jeżeli w przeszłości ktoś odrzucał małżeństwo,zamknął sie na małżeństwo z powodu poniżenia lub zranienia itp.- tak odpowiedział Ojciec Witko
Po waszych wpisach można wnioskować że jesteście wartościowe dziewczyny , może tu jest klucz do rozwiązania

Ewa
Gość

Eniu, czy tu jednym z rozwiązań mogłaby być msza u uzdrowienie więzi międzypokoleniowych?

enia
Gość
Ewo o.Witko, ks.Dominik polecają 30 Mszy św . Moze ktoś dołączy linki , na yt o.Witko mówi jak mężczyzna miał problemy z nieczystością i po odprawieniu 30 msze jak ręką odjął , Ks.Dominik mówi o swoim bracie co nie mogli dzieci miec , nawet nie dokończył odprawiac Mszy św ,ze bratowa poczeła dzieciątko . Ks.Cyran poleca 33Mszy św , też moze ktos dołaczy link. Jest taki modlitewnik „Uwolnienie z mocy złego ducha” ks.Tournyol du Clos i na koncu jest dosć długa modlitwa za przodków .Czytałam na innym forum katolickim ,ze osoba odprawiała codziennie tę modlitwę że duzo róznych dolegliwosci przez… Czytaj więcej »
Ewa
Gość

Do słów o. Witko mam duże zaufanie 🙂
Eniu, czytałaś może jego „Ja jestem Bogiem Abrahama, Izaaka, Jakuba”? Przypomniałam sobie przy okazji rozmów o więziach międzypokoleniowych.

enia
Gość

Ewa czytałam , mam tą książkę

Hanka
Gość

Wszystkie wystąpienia ojca Witko jaki ks. Dominika Chmielewskiego na ten temat dostępne na yt i w internecie zostały opublikowanie przed wydaniem zakazu przez Episkopat.

enia
Gość

Hanka o tym tłumaczy o.Witko co do zakazu
sprawdziłam meila z odp.od o.Witko otrzymałam 2 stycznia 2018 , pisałam juz o tym dla Ary , nie wiem czy przeczytała

Hanka
Gość

Oczywiście każdy ma swój rozum i swój budżet – mi nic do tego.
Natomiast to nie zawsze pomaga żywym ale zmarłym na pewno tak:)

enia
Gość

Można sie zapytać w Sanktuarium Maryjnym w Górce Klasztornej czy odprawiają Msze św za przodków
Można samemu chodzic przez 33 Msze św/ciągłość zachować / i ofiarowac za przodków , rozpocząć dobrą spowiedzią i ze spowiednikiem porozmawiać , tak będzie może najlepiej

Magda
Gość

Te 30 mszy św. to najprawdopodbniej gregorianka za przodków (każda z 30 mszy za innego przodka do 4tego pokolenia wstecz), wygląda na to, że to nie jest niezgodne z wytycznym Episkopatu.

To trochę co innego niż zamawiać mnóstwo mszy w intencji kwestii pokoleniowych małżeńskich, bo gregorianka za przodków obejmuje całą osobę przodka z jej wszystkimi problemami.

To jest msza św. gregoriańska genealogiczna:

http://sanktuariummaryjne.pl/start/intencje-mszalne/msze-sw-odprawiane-w-bazylice-gietrzwaldzkiej/

Hanka
Gość

Dopytam się kuzynki ale na 99% wydaje mi się, że gregorianki za przodków też były.
Oczywiście takie Msze św. mają głównie pomóc naszym zmarłym i miłosierdziem względem nich powinniśmy się kierować.

Magda
Gość

Oczywiście, że mają głównie pomóc naszym przodkom…tylko nikt nie jest samotną wyspą, jesteśmy systemem naczyń połączonych i to że msza pomoże któremuś z naszych przodków, może mieć też wpływ na nasze życie. (Enia pisała o przykładach przytaczanych przez księży, koniec problemów z nieczystością, poczęciem dziecka itp., pewnie nie u każdego tak będzie, ale tak bywa).

enia
Gość

Magda jest na yt tłumaczenie o.Witko co do tych Mszy św za przodków ,moze Janek napisze nam dokładnie i załączy link . Taką dostałam odpowiedź od o.Witko i napisałam

Hanka
Gość

Chce tylko przypomnieć, że Episkopat Polski wydał zarządzenie o zakazie sprawowania Mszy św. oraz modlitw o uzdrowienie międzypokoleniowe.

Ewa
Gość

Dotyczyło to tzw. „grzechów pokoleniowych”, a nie więzi. Grzechów nie dziedziczymy po przodkach, ale nieprawidłowości w relacjach rodzinnych to już coś zupełnie innego.

Hanka
Gość

Cytuję :
W związku z tym, na wniosek Komisji Nauki Wiary KEP, który został przedstawiony podczas 370. Zebrania Plenarnego (Warszawa w dn. 6-7.10.2015) Konferencja Episkopatu Polski podjęła decyzję o zakazie celebrowania Mszy świętych i wszelkich nabożeństw z modlitwą o uzdrowienie z „grzechów pokoleniowych” czy o „uzdrowienie międzypokoleniowe”. Jednocześnie Biskupi polscy przypominają o różnych formach modlitwy o uzdrowienie chorych, także w ramach liturgii Mszy Świętej, celebrowanych zgodnie z przepisami liturgicznymi.

Ewa
Gość

Oznaczałoby to, że niezgodna z przepisami jest intencja np. o pojednanie dorosłego dziecka z jednym lub obydwojgiem rodziców, bo w grę wchodzi więź międzypokoleniowa.

Hanka
Gość

Ewo w internecie na katolickich stronach jest wiele kompetentnych artykułów na ten temat i do nich Cię odsyłam, a na pewno rozwiejesz swoje wątpliwości.

Hanka
Gość

Bardzo współczuję dziewczyną bo sama wyszłam za mąż dobrze po 30-stce i wiem z czym się wiąże samotność ale mogę też podać przykład mojej kuzynki, która kilka lat temu ( 6-7? ) wydała sporo pieniędzy na msze św. po tym jak ktoś jej zwrócił uwagę, że w jej rodzinie w każdym pokoleniu były problemy małżeńskie lub kłopoty z wyjściem za mąż i być może jej niepowodzenie wiąże się to z jej przodkami.
Kilkanaście albo i kilkadziesiąt mszy św. zostało odprawionych a moja kuzynka nadal jest osobą samotną dlatego ja bardzo ostrożnie podchodzę do tego typu rad.

Emek
Gość

Czytając te wywody o porządności facetów , przychodzi mi na myśl inne forum w której faceci w podobnym tonie dyskutowali o kobietach. Jak widać w niektórych przypadkach wcale od siebie się nie różnimy , a prawda jest taka że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia jak ktoś się „przejechał” na płci przeciwnej to zawsze będzie mu się wydawać że jej przedstawiciele są źli „po za nielicznymi wyjątkami”.

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!