Ania: Dobrodziejstwa

Nie wiem co więcej powiedzieć, po prostu DZIĘKUJĘ za to, że czuwasz nade mną i moimi bliskimi, Maryjo.
Przeczytaj całość

Tomasz: Odnalazłem spokój

Na nowennę pompejańską natrafiłem przypadkiem. Szukałem pokoju w sercu i dlatego zdecydowałem się na te 54 dni intensywniejszego życia duchowego. Mogę śmiało stwierdzić, że nowenna mi pomogła. Wystarczy trochę cierpliwości i wiary i Maryja naprawdę przychodzi z pomocą. Oczywiście, były gorsze dni, kiedy nużyło mnie odmawianie tylu dziesiątek różańca.
Przeczytaj całość

Dominika: zdrowie córeczki

Szczęść Boże. 4.05.2013 r. zakończyłam czwartą nowenne Pompejańką, którą odmawiałam w intencji mojej dwuletniej córeczki. Od urodzenia bardzo często zwracała bardzo gęstą flegmą i nikt nie potrafił jej pomóc czasami dusiła się tymi wymiotami. W ostatnim dni nowenny córeczka zwrócił dwa razy bardzo gęstą wydzieliną i od tamtej pory  już...
Przeczytaj całość

Ania: Nowenna – narzedzie cudow

Dzieki Nowennie Matka Boza obdarzyla mnie lagodnoscia, miloscia milosiernia wobec bliznich, cierpliwoscia, umilowaniem modlitwy, cotygodniowej spowiedzi i przyjmowania Pana Jezusa do serca tak czesto jak tylko sie da
Przeczytaj całość

Lena: Przyznaję że nadal nie wiem czy moja modlitwa wyglądała tak jak powinna

Właśnie skończyłam pierwszą Nowennę. Modliłam się o powrót mężczyzny, w którym się zakochałam. Do dziś nic się nie wydarzyło, a w zasadzie kontakt między nami urwał się w czasie odmawiania Nowenny. Początkowo miałam wiele wątpliwości dotyczących szczególnie rozważania tajemnic (nie wiedziałam czy dobrze to robię), wyrzucałam też sobie że modlę się np. w autobusie, czy w niedostatecznym skupieniu. Przyznaję że nadal nie wiem czy moja modlitwa wyglądała tak jak powinna. Przyznaję także, że czasem modlitwa była bardzo trudna, budziła ogromne emocje, a czasem pomagała je uspokoić.<
Przeczytaj całość

Natalia: Nowenna przyniosła mi zrozumienie i zaufanie

Nowennę pompejańską odmówiłam trzy razy, każdą w intencji znalezienia chłopaka, który kiedyś zostanie moim mężem. Pierwszą odmówiłam po tym jak urwał mi się kontakt z chłopakiem, na którym bardzo mi zależało. Jesteśmy do siebie bardzo podobni i nigdy nie spotkałam nikogo, z kim tak dobrze by mi się rozmawiało. Bardzo zraniło mnie to, że przestaliśmy ze sobą rozmawiać. W ostatni dzień nowenny on odezwał się do mnie. Po jakimś czasie znowu straciliśmy kontakt, a ja znowu zaczęłam odmawiać nowennę. Po jakimś czasie zaczęłam trzecią. W czasie jednej z lepiej odmówionej przeze mnie modlitwy, zapytałam w duchu Matkę Bożą jaką rolę w moim życiu miał ten chłopak, bo to nie może być przypadek, że poznałam kogoś takiego jak on. Wtedy, jak na zawołanie, uderzyła mnie świadomość tego, jak wyglądały moje nowenny. W ostatni dzień pierwszej nowenny ten chłopak odezwał się do mnie, ale jaka była moja reakcja? Rozpłakałam się i prosiłam Matkę Bożą, żeby zabrała go z mojego życia, bo długo zajęło mi leczenie ran po tym jak zerwaliśmy kontakt i nie chce tego ponownie przeżywać. Zbudowałam też między nami dystans upewniając go, że według mnie powinniśmy być tylko przyjaciółmi. Tak bardzo bałam się zranienia, że świadomie odrzuciłam kogoś, na kim bardzo mi zależało. Otrzymałam łaskę, o którą prosiłam, ale ją odrzuciłam, bo nie umiałam ufać Bogu. W drugiej nowennie nie było miejsca na wolę Boga, myślałam, że ja się pomodlę i Pan zrobi dla mnie wszystko tak jak ja chce. Ani przez minutę nie myślałam o tych nowennach w taki sposób. Świadomość tego wszystkiego bardzo mnie zabolała, nigdy nie czułam takiego żalu do siebie. Wierzę, że był to znak od Matki Bożej, że muszę bardziej ufać Panu. W czasie trzeciej nowenny uczyłam się przede wszystkim ufać Panu, często mówiłam ,,Panie Ty się tym zajmij”. Chciałabym polecić wam jedną rzecz: postawcie na pierwszym miejscu zaufanie do Pana. Bez niego nie otrzymacie nic. Nie ważne ile łez przelejemy z jakiegoś powodu, bez zaufania nie otrzymamy pomocy. Kiedy Bóg widzi, że się smucimy, to na pewno chce nam pomóc, ale musimy Mu na to pozwolić. Ja swojej laski jeszcze nie otrzymałam, ale dalej się o nią modlę innymi modlitwami. Dalej żałuje tego, jak postąpiłam po pierwszej nowennie. Wierzę w to, że Matka Boża mi przebaczy i ponownie obdarzy mnie łaską… Czuję, że ten chłopak był mi przez Nią zesłany i mam ogromny żal do siebie, że tak bardzo bałam się wtedy zaufać Panu i potrafiłam prosić Go o to, żeby odebrał mi dobro, które od Niego otrzymałam. Mimo wszystko otrzymałam wiele dobrych rzeczy: zaczęłam porządkować swoje życie, tworzyć sensowne plany na przyszłość, stałam się też weselsza.
Chciałabym prosić was o jedną rzecz – odmówcie za mnie chociaż jedną krótką modlitwę o pocieszenie i nadzieję. Bardzo często jestem smutna, ponieważ nie wiem jak mam dalej postąpić, za co się modlić, jestem bardzo zagubiona. Pamiętajcie – trzeba ufać Panu. Kiedy ciężko jest wam postępować wedle woli Pana czytajcie sobie modlitwę księdza Dolindo Ruotolo. Jest ona na prawdę wspaniała. Dziękuje też wszystkim, którzy piszą swoje świadectwa – dawały mi one dużo siły do modlitwy.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

13 komentarzy do "Natalia: Nowenna przyniosła mi zrozumienie i zaufanie"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Weronika
Gość
Weronika

Droga Natalio ! Dziękuję Ci za twoje świadectwo ! Czytając je czułam się jakbym czytała o sobie. Nie wiem czy to nie będzie trochę dziwne ale pierwsze co sobie pomyślałam po przeczytaniu twojego świadectwa to , że bardzo chciałabym się z tobą skontaktować. Czy jest to możliwe ?

Kama
Gość

Dzięki Natalia za Twoje świadectwo. 🙂 Odnajduje w nim siebie – moje prośby, wątpliwości, bo tak jak Ty spotkałam kogoś tak podobnego do siebie, kogoś kto mnie rozumiał. Pomodle się za Ciebie, a Ty proszę zrób to za mnie.

Kasia
Gość

Jeśli zrozumiałaś że popełniłaś błąd odrzucając tego chłopaka , to przecież możesz to naprawić. Wystarczy się do niego odezwać i szczerze z nim porozmawiać , jeśli mu na tobie naprawdę zależy to ci wybaczy.

Krystian
Gość
Krystian

Czasami Bóg wystawia nas na próbę pamiętaj o tym i się nie poddawaj! 😉

Janek
Gość

Droga Natalio. Wszyscy popełniamy jakieś błędy. Ale w internecie jest mnóstwo porad. Polecam wywiady z Ojcem Witko na Youtube. Wielka jest moc Błogosławieństwa. Błogosławieństwo potrafi spowodować coś co wykracza poza prawa materii. Szczególnie polecam wywiad „Błogosławieństwo i przekleństwo”. Błogosławię

Magdalena
Gość
Magdalena
Natalio, dlaczego nie posłuchasz siebie, napisałaś przecież cyt. „Rozpłakałam się i prosiłam Matkę Bożą, żeby zabrała go z mojego życia, bo długo zajęło mi leczenie ran po tym jak zerwaliśmy kontakt i nie chce tego ponownie przeżywać” Jesteś bardzo krucha psychicznie. Sama kiedyś poznałam mężczyznę, który wydawał mi się idealny dla mnie, wierzacy, dobry, zaczęłam wtedy rozmyślać, czy rzeczywiście jest to ktoś kogo szukam i wtedy pojawiły się wątpliwości, wiec zerwałam kontakt. Potem ciągle jeszcze o nim myślałam, żałowałam tego co zrobiłam, mocno to przeżywałam… wtedy wzięłam do ręki książkę Moc uwielbienie i zaczęłam dziękować Bogu za to ze nasz… Czytaj więcej »
ula
Gość
Patrycja
Gość
Patrycja

Piękne świadectwo. Ja też modlę się w intencji znalezienia dobrego męża, narazie bez efektów. Ale trzeba ufać i wiedzieć że Pan Bóg zna dokładny czas na wszystko 🙂 Z Panem Bogiem

Marzena
Gość
Marzena

Ja również tą sprawę oddałam Bogu przez najswietsze dlonie Królowej Rozanca.

Beata
Gość

Natalio,
jestem w bardzo podobnej sytuacji jak i ty ( ………………………………………………………………………………………)
nie wiele moge tobie poradzic (ja stracilam nadzieje, odmawialam juz wiele razy nowenne pompejska)
ale jedno wiem
modliwa to jedno a intuicja to drugie , zrob to co mowi tobie intucja, twoj brzuch, twoj wewnetrzny glos.
Modlitwa jest uzupelnieniem naszych czynow, naszych dalszych krokow,
modliwie musimy pomoc czynami a gdy dazymy do celu bo chcemy ten cel osiagnac to tez go osiagniemy,
mysl pozytywnie i dzialaj.
Blogoslawie,
Z Panem Bogiem

zumi
Gość

Droga Natalio 🙂 jeśli czujesz się zagubiona najlepszym rozwiązaniem jest.. skupienie się na innych. Jest tyle intencji które możemy ofiarować za innych… Może kolejną nowennę zamiast w swojej intencji odmów np za nowe powołania kapłańskie w Twoim mieście? W moim – Szczecinie na roku w seminarium podobno jest tylko.. 2 przyszłych księży. Bardzo smutne.

zumi
Gość

oczywiście pomodlę się za Ciebie 🙂

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!