joanna: macierzyństwo

Bardzo długo z mężem staraliśmy się o upragnione dziecko. Po 4 latach oczekiwań i trzech odmówionych w tej intencji nowennach pompejańskich zaszłam w ciąże. Przez cały okres ciąży nadal odmawiałam nowennę, prosząc o to by moje dziecko urodziło się zdrowe. I Matka Boska znów mnie wysłuchała. Dwa tygodnie temu urodziłam...
Przeczytaj

Agnieszka: Zmiany w pracy

Witam Was ponownie. To moje drugie świadectwo. Nowennę odmawiam drugi raz w intencji pracy. Niedługo mam wrócić po urlopie macierzyńskim i zaczęły się w niej dziać nie pokojące rzeczy. Miałam byc przeniesiona do innego wydziału. Nowenny nie skończyłam jeszcze...dalej ją odmawiam, ale już wiem od znajomej że nie będę przeniesiona. Kiedy skończę tę Nowennę zacznę następną. Uwielbiam czuć tą radość i spokój. Z Tobą Matko życie jest lepsze.
Przeczytaj

Agnieszka: Uratowane małżeństwo

Miałam złamane serce.Ona nie była w nim zakochana,ale nie chciała urwać z nim kontaktu uważając, że nie czyni nic złego.Mąż godzinami pisał z nią,a we mnie pojawił się silny lęk przed sygnałem wiadomości, które przychodziły na męża komórkę.Nowenna Pompejańska była moją deską ratunku.
Przeczytaj

Joanna: Pozdrowienie Anielskie

1. listopada rozpoczęłam drugą NP - w intencji ustrzeżenia od ciężkich i niewyleczalnych chorób mnie i moich bliskich. Dziś akurat byłam u lekarza w pewnej niepokojącej mnie sprawie. Jednak lekarz nie był zaniepokojony a moje obawy były niepotrzebne. Szczęśliwa wyszłam i ruszyłam do samochodu, żeby wrócić do domu.
Przeczytaj

Katarzyna: Matka Boża jest miłosierna

Witam wszystkich. Chcę się z wami podzielić łaską otrzymaną za wstawiennictwem Matki Bożej. Dwa tygodnie temu zakończyłam odmawianie nowenny i łaska o którą prosiłam Matkę Bożą została mi udzielona. Modliłam się o uzdrowienie z mojej choroby. Przyznam się, że podczas modlitwy straciłam nadzięję i wiarę w uzdrowienie, Przeczytaj Katarzyna: Matka...
Przeczytaj

Marta: „Bo gdy walczy się o zmianę, trzeba walczyć tak, jak się walczy o życie”

Witam wszystkich. Długo zbierałam się w sobie, żeby napisać to świadectwo. W wyjątkowym punkcie mojego życia, przyszedł różaniec – gdy zorientowałam się, że „coś jest nie tak”. Był to czas kiedy blisko 12 lat żyłam bez Boga, bez nadziei, bez światła. W październiku 2012 r. zaczęłam odmawiać pierwsze 10-siątki różańca. Szybko zorientowałam się, że trzeba wytoczyć „cięższe działa” i szukając w internecie jakiegoś ratunku natknęłam się na nowennę pompejańską – zaczęłam ją odmawiać w intencji swojego nawrócenia. W trakcie odmawiania tej nowenny stopniowo zaczęły spadać łuski z moich oczu, aż zorientowałam się – i to był prawdziwy wstrząs dla mnie – że jestem służką diabła bo tkwię w okultyzmie po uszy a nie miałam świadomości, moje sumienie było niemal martwe! Zaczęłam się modlić ze zdwojoną siłą i powiedziałam Maryi i Bogu, że gdy przyjdą czasy ostateczne to ja chcę stać w armii Boga a nie diabła, bo tylko w armii Boga jest zwycięstwo, i błagałam by Bóg wyciągnął mnie ze szponów zła. Walka toczyła się na całego – zły nie był zadowolony z obrotu zdarzeń, delikatnie mówiąc. Gdy zbliżały się Święta Bożego Narodzenia – dostałam 40 stopni gorączki, która trzymała mnie przez 5 dni. Mimo to odmawiałam NP. Gorączką ustąpiła dopiero po świętach, więc wiadomo czyja to była sprawka.Na mszy w Boże Narodzenie nie mogłam być ale odmawiałam modlitwę NP dzielnie – walczyłam o wszystko, o nawrócenie, o życie… walczyłam o być albo nie być. Krok po kroku. Dzień po dniu…. i przyszedł moment w styczniu kiedy zły zastawił na mnie sidła w innej postaci ale wtedy wówczas tego nie widziałam… wpadłam w nie… 10 dni zabrakło mi do ukończenia 1 nowenny. Mimo to Maryja wysłuchała mojego błagania. W styczniu/ lutym trafiłam „przypadkowo” na mszę św. akurat były rekolekcje – ksiądz głosił, a ja w sercu czułam jakby to sam Bóg do mnie mówił słowo po słowie przez usta tego kapłana – następnego dnia wyspowiadałam się. Pierwsza spowiedź od niemal 12 lat… łzy, skrucha i mocne postanowienie od dziś jestem na każdej mszy świętej niedzielnej!… ale pułapka szatańska wciąż nie była rozpoznana…. do czasu. Przygotowywałam się w listopadzie 2013 r. do spowiedzi generalnej. Już żyłam sakramentami i prosiłam Boga, by pokazał mi grzech którego absolutnie nie jestem świadoma. W nocy miałam sen, bardzo namacalny, bardzo autentyczny o szczegółach nie będę pisać – ale fakt jest taki, że pułapka diabła została zdemaskowana, koszmar który mi się śnił (a śniły mi się często i fizycznie byłam niegdyś atakowana) ten straszny sen odsłonił kolejną prawdę i dał mi światło dlaczego nie ukończyłam NP i co powinnam oddać Panu, z czym zerwać, co definitywnie zakończyć, odciąć – jak to się mówi – jednym cięciem. Z koszmaru wybudzałam się bardzo łagodnie z modlitwą „zdrowaś Maryjo” na ustach. Mimo, że noc była bezksiężycowa w pokoju panowała światłość i błogi spokój – czułam namacalną obecność Matki Najświętszej, która stoi w pokoiku, w którym spałam. Do spowiedzi generalnej przystąpiłam następnego dnia, oddałam wszystko Bogu – nowa droga na dobre rozpoczęła się… Zły już nie mógł nic wskórać. Na nowo, każdego dnia mówiłam złemu NIE, a Bogu TAK – wszystko prostując, prostując ścieżki dla Pana. Dostałam mnóstwo łask…. wiele rekolekcji w świętych miejscach m.in. Sanktuarium w Myśliborzu, które stało się moją ostoją ciszy, modlitwy, spotkania z Żywym Bogiem. Pan stopniowo zapraszał mnie do poznawania Go. Kolejną wielką łaską była modlitwa uwolnienia – prezent od Maryi w I sobotę miesiąca (7.02.2015) – akurat w miesiąc po tym jak odprawiłam nabożeństwo pierwszych sobót miesiąca w intencji Niepokalanego Serca Maryi. W ten sam dzień 7.02.2015 dostałam Matkę Najświętszą na Patronkę na moje dalsze życie!!! Nic nie dzieje się przypadkowo. Maryja doprowadziła mnie do Pana Jezusa i sama zadbała o to, że dziś stoję w Armii Boga, namacalnie, realnie – jestem zawierzona przez ręce Maryi Panu Jezusowi. Moja mama w pewnym czasie widząc z dnia na dzień gwałtowną przemianę – sama zaczęła chodzić do kościoła i spowiadać się. Dziś staram się stać na straży wiary w domu, czasami pouczam, pokazuję- nie jest łatwo, bo nie wszyscy w najbliższej mi rodzinie są wierzący… Ich Pan jeszcze nie odnalazł – ale zaczął ode mnie. Wszystko jest łaską Jego. Modlę się Słowem Bożym na drodze Lectio Divina i ukochaną Medytacją Ignacjańską – Św. Ignacego, prawie na co dzień. Pan dokonał wielkiej zmiany, która wciąż trwa. Pojechałam także do Medjugorje w 2015 r. – gdzie owocem pielgrzymki stało się, że modlę się za pewnego kapłana a dziś także za 4 dziecko (Duchowa Adopcja Dziecka Poczętego). Mam pokój serca, wiem kto jest moim Panem. I ze wszystkich sił kroczę za Nim, z Maryją, która trzyma mnie za rękę… bo jest Moją Matką z którą nie rozstaję się ani na krok…
Także kochani w Panu – nie ma sytuacji beznadziejnych…. jakkolwiek by się Wam to wydawało.
Jak mawiał ks. Sopoćko „Kto ma ufność w miłosierdzie Boże, ten nie zginie, choćby wpadł w najgorsze grzechy”. Bogu niech będzie chwała po wszystkie czasy!
Moi mili! Ufajcie – wierzcie – i walczcie… „gwałtownicy zdobywają Królestwo Boże”
Z Bogiem, „który jest, który był i który przychodzi”!

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

4
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
3 Comment threads
1 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
MartaAsiaKatarzynaJakub Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
Jakub
Gość
Jakub

Coś pieknego kocham Cie bardzo Marto chodz minimalnie wiem co czulas dzis jestem przy 31 dniu tez jak skoncze napisze moje swiadectwo Pan jest wszystkim co mamy wszystko mu polecajmy przez rece Maryji

Katarzyna
Gość
Katarzyna

Bardzo piękne i mocne świadectwo!Wielu łask i błogosławieństwa bożego Ci życzę☺

Asia
Gość
Asia

Witaj,
Dziękuję za Twoje świadectwo.
Pamiętaj ze Pan Bóg daje się znaleźć.
Polecam ci serdecznie Bogactwo z życia Jezusa Chrystusa i Najświętszej Rodziny.
Poemat Boga człowieka…
Maria Valtorota.
Słuchaj Izraelu jam jest twoim Bogiem Panem jedynie…
Księga Powtórzonego Prawa…
I oddawaj Bogu Należną cześć poprzez pokutę i unizenie..
””””””””””””””’
Poproszę o adres do tego sanktuarium…

Marta
Gość
Marta

adres do tego Sanktuarium Jezusa Miłosiernego w Myśliborzu na stronie http://www.jezuufamtobie.pl To jest to samo miejsce o którym pisała siostra Faustyna w swoim „dzienniczku” . Dzięki za wskazówki odnośnie bractwa, poematu …