Henryk: świadectwo

Od wiosny 2013 roku czułem się jakoś słabszy niż zawsze, szczególnie odczuwałem to podczas prac fizycznych na działce, z wielu cięższych robót rezygnowałem. Byłem jakiś żółto – blady. Gdy pojechałem z pielgrzymką do Sanktuarium :Ecce – Homo” w Krakowie, koledzy i znajomi z kół Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta...
Read More

Magda: czuje za każdym razem ulgę !

Modlitwa to dar który otrzymałam od BOGA a modlitwa na różanicu to podziekowanie za łaski które otrzymałam.ODMÓWIŁAM 8 razy nowenne pompejańską i czuje za każdym razem ulgę
Read More

Ewa: Moja pierwsza nowenna pompejańska

Świadectwo to piszę już dwa lata po odmówieniu nowenny. Moją intencją była zmiana pracy na taką w dużym mieście. Pragnęłam rozpocząć samodzielne życie z dala od domu rodzinnego, ze względu na trudne dla mnie relacje.
Read More

Asia: No i zaczęły dziać się cuda

Nie potrafię ładnie pisać, ale chcę złożyć swoje świadectwo. Obecnie kończę swoją drugą NP. Intencja wciąż ta sama "wyjście z długów". Prowadzimy z mężem małą firmę, po to aby rozkręcić interes wzięliśmy kredyt, potem przyszedł kryzys, no i zapętliliśmy się, a 2013 rok to była po prostu katastrofa.Przeczytaj Asia: No...
Read More

Martyna: Przebaczenie ma naprawdę moc

Matko Boska dziękuję Ci z całego serca. Dziś swoim orędownictwem podarowałaś mi kolejne życie. Czy można otrzymać większy dar?
Read More

Maria: Rozstania i… powroty

Odmówiłam dopiero trzy nowenny.. Każda z nich była ogromnym błogosławieństwem.. Pragnę podzielić się tym, jak zmieniło się moje życie w ciągu ostatnich 6 miesięcy.. Podczas wakacji na wyjeździe katolickim poznałam bardzo fajnego, lecz roztrzepanego chłopaka. Cudowny człowiek.. Wyszło tak,, że zakochaliśmy się w sobie, jednak on mnie zostawił po jakimś czasie. Zaczęłam wtedy odmawiać nowennę w intencji znalezienia miłości życia.. W połowie ten nowenny postanowiliśmy spróbować ponownie i znowu bardzo krótko to trwało. Takie chwilowe zauroczenia,, które wtedy brałam za wielką miłość, bo przecież w tej intencji się modliłamm, a on akurat się pojawił. Powiem szczerze, że kończyłam te nowennę z wielką nadzieją. Po rekolekcjach, na których byliśmy oboje jako wolontariusze zdałam sobie sprawę,, że ja chyba go pokochałam. I zaczęłam nowenne trzecią, która była odmawiana w intencji jego powrotu.. Bardzo tego chciałam,, mimo wielu wad tego chłopaka i jego zachowaniu w stosunku do mnie, bo wiedziałam,, że to cudowny człowiek.. W około 40-stym dniu nowenny uznałam,, że ja nie chcę już jego powrotuu. Nie chcę, aby do mnie wrócił , układałam sobie jakoś życie bez niego. Miałam dylemat, czy kontynuować nowennę skoro nie chcę już tej intencji. Spojrzałam w kalendarz,, że zostało mi tylko 14 dni. Uznałam, że może zostanę obdarzona innymi łaskami, więc trwałam w modlitwie. Dziesięć dni później sama nie wiem jak to się stało, wróciliśmy do siebie z tym chłopakiem.. Wszyscy mi to odradzali, bo potraktował mnie, jak potraktował… Wierzę bardzo w moc nowenny, więc zaufałam Tobie Matko! Do dziś dzień jesteśmy razem z tym chłopakiem,, mimo,, że jest ode mnie młodszy i często nadal ma takie dziecinne podejście to opieramy nasz związek o Boga i wierzę , że to dzięki Tobie Maryjo. Wiemm, że może moje świadectwo nie jest porywające, ale dla mnie bardzo ważne. Kocham tego chłopaka i wierzę, że jest on takim „prezentem” od moich Rodziców w Niebie.. Dziękuję Ci Maryjo i proszę miej nas w swojej opiece. !!!!!

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

8 komentarzy do "Maria: Rozstania i… powroty"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Paulina
Gość
Paulina

Uwierz ze Twoje świadectwo jest na prawde bardzo ważne i dziękuję Ci za nie . Zycze Wam wszystkiego co najlepsze. I Aby Matka Boża pomogła Wam w dalszej Waszej drodze.

Kasia
Gość

A po co ci taki chłopak który sam nie wie czego chce ?

Paweł
Gość
Paweł

Gotowy scenariusz dla trudnych spraw. Byłam z nim, ale później nie byłam, jednak znowu byłam, ale nie chciałam powrotu. Uff mam nadzieję że Maryja to ogarnia :>

enia
Gość

Dziecinada ….trzeba najpierw wydorośleć

Ona
Gość

Ależ Wy ludzie jesteście okrutni. Dziewczyna napisała świadectwo bo chce się podzielić wymodlona nowenna i jak zwykle znajduje się ktoś kto musi krytykować albo dawać swoje złote dobre rady. Kim Wy jesteście by oceniać drugiego człowieka???? Skoro wymodlila to może jest taka wola Boża. Dziękuję, że podzieliłas się swoim świadectwem.Niech Cię Bóg błogosławi i ma Was w swojej opiece.

Maria
Gość
Ja jestem w podobnej sytuacji. Ja mam 37 lat (dzisiaj sa moje urodziny:) a on ma 31. Bardzo pracowity I jest osoba ktora naprade wie jak sie opiekowac rodzina. Nigdy tak nie kochalam nikogo jak jego. Jednego dnia moja kolerzank mi powiedziala ze taka milosc instnieje tylko w filmach. Nie prawda; przynajmniej w mojem sytuacji. Wiem ze on tez mnie kochal bardzo. Dzieki niemu zrozumialam co to znaczy milosc I prawdziwa rodzina. Jest bardzo opiekunczy I co bardzo jest wazne jest to ze on zaakceptowal moja corke jak to by byla jego corka. Bylismy bardzo zakochani zakochani w sobie-nawet mi… Czytaj więcej »
Hanka
Gość

Mój mąż jest 7 lat ode mnie młodszy. W tym roku będziemy świętować 8 rocznicę naszego ślubu. Patrząc z perspektywy czasu nie mogłam dokonać lepszego wyboru. Kiedyś moje koleżanki pukały się w czoło, teraz zazdroszczą, że mam męża, który jak by mógł to by mi nieba przychylił. A i nie ma się co oszukiwać przy młodszym mężczyźnie i kobieta młodnieje 🙂

Hanka
Gość

Jedno ale…mój małżonek nigdy nie miał momentu zawahania czy chce być ze mną czy nie.
Po pół roku znajomości ( poznaliśmy się na studiach podyplomowych ) oświadczył mi się i po roku znajomości byliśmy już małżeństwem.

Niech święty Michał cię wspomaga i broni przed piekielnym wrogiem!

 

– św. o. Pio – 

Swojej duchowej córce, Linie,
o. 
Pio napisał: Niech św. Michał cię
broni przed piekielnym wrogiem!

 

To zdanie stało się początkiem nabożeństwa do Michała Archanioła,
które pobłogosławił i rekomendował  
sam św. ojciec Pio.