Aneta: „…gdy Twojej pomocy wezwałem, nawiedziła mnie łaska Boża…”

Szczęść Boże Nowennę Pompejańską zmawiam ponad 2 lata bez przerwy i pragnę podzielić się na tej stronie kolejnymi już swiadectwami ogromnej skuteczności tej modlitwy. Otóż u Synka zaraz po narodzeniu zdiagnozowano wadę wrodzoną układu moczowego - spodziectwo prąciowe. Wadę tą koryguje się jedynie operacyjnie. Postanowiłam zawierzyć to Matce Bożej z Pompejów i modliłam się o cudowne uzdrowienie Synka. W intencji tej modlila się również Moja Mama.
Przeczytaj całość

Renata: Nowenna za dzieci i młodzież

O Nowennie Pompejanskiej dowiedziałam sie oglądając kanał YouTube na którym to jeden z księży egzorcystów opowiadał o swoich doświadczeniach. Mówił on ze Matka Boska ma wielka moc przeciwko złym duchom i dlatego należy sie do Niej modlić i Jej zaufać . Wtedy tez wspomniał ,ze Nowenna Pompejanska jest jak bomba zrzucona do piekła. Po tych słowach postanowiłam spróbować,zaufać Matce Bożej Pompejanskiej. Kiedy zobaczyłam w telewizji prośbę o pomoc dla potrzebujących dzieci, postanowiłam poprosić Matkę Bożą o to aby wzięła dzieci na całym świecie (zwłaszcza te w największej potrzebie-bite, głodne,wykorzystywane w rożny sposób, chore, zaniedbane) w opiekę i nie pozwoliła złu krzywdzić żadnego dziecka.
Przeczytaj całość

Anna: Nasz cud

Mam na imię Ania i jestem mama dwóch Aniołków. Po stracie, ciężko bylo mi dojść do siebie i myśleć pozytywnie o kolejnej ciąży. Pomocy i ukojenia szukalam w modlitwie. Po ponad roku zaszlam w trzecia ciąże, w trakcie, której natknęłam sie na Nowenne.
Przeczytaj całość

Nadzieja: Rozczarowanie

Nowenne odmawiam od dwóch lat. Często ją przerywałam z różnych przyczyn , ale jeśli tak się działo to zaraz zaczynałam nową. Modlilam się o mojego byłego chłopaka.
Przeczytaj całość

Magdalena: Wysłuchana prośba

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! Nareszcie zebrałam się aby napisać świadectwo dotyczące nowenny. O tej modlitwie dowiedziałam się z ,,Miłujcie się”. Zainteresowała mnie. Na początku tylko czytałam świadectwa innych ludzi. Wydawało mi się to trudne aby odmawiać codziennie cały różaniec. Po jakimś czasie postanowiłam spróbować.Przeczytaj Magdalena: Wysłuchana prośba
Przeczytaj całość

Magdalena: Opieka nad pupilem

Może niektórym wyda się to głupie, ale modliłam się za swojego chorego psa. Jest ze mną połowę mojego życia ma 11 lat i nagle dowiedziałam się, że ma raka III stopnia złośliwości. To był dla mnie jak wyrok i jedyną szansą była modlitwa. Zaczęłam się modlić ,w międzyczasie pies przeszedł operację i po wycięciu guzów oddaliśmy je do badania histopatologicznego i okazało się ze kolejne guzy były torbielami niezlosliwymi. Minęły 4 miesiące i pies czuje się dobrze. Jedyne co Nam jeszcze zostało to walka z chora wątroba. Od stycznia zaczynam nową nowenne, bo wierzę, że Matka Boska jest z Nami, czuwa i opiekuje się każdym, nawet takimi stworzeniami jak zwierzęta. Pisze to świadectwo ponieważ chcę aby Ci co nie wierzą uwierzyli. Maryjo dziękuję Ci za wszystko! Twoje miłosierdzie nie zna granic

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

8 komentarzy do "Magdalena: Opieka nad pupilem"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Ann
Gość

Nie, to nie jest głupie. To jest piękne, że jesteś tak wrażliwą osobą. 🙂

Teresa
Gość
Teresa

To wcale nie jest głupie. Jeżeli my, grzeszni ludzie potrafimy kochać zwierzęta, to dobry Bóg, ich Stwórca, kocha je nieskończenie mocniej niż my, mocniej niż możemy to sobie wyobrazić. Wierzę, że Bóg powierzył je naszej opiece, a my z kolei możemy powierzać je Jemu.

Asi
Gość

🙂 dużo zdrówka dla pieska i Ciebie 🙂

Dorota
Gość
Dorota

Zgadza się dlatego wystarczy przykład św. Franciszka. To jest piękne.

kasia
Gość

Dziękuję za świadectwo.

Alberto
Gość
Alberto

Alez prosze Pani Bòg posluguje sie ròznymi metodami by dostac sie do naszych serc. Zlozylem swiadectwo dosc dawno juz o tym jak uratowal zycie chorej na raka bokserce, ktòrej opiekunka byla niewierzaca, a znalazla sie w Pompejach. Wiec Pani swiadectwo wcale nie jest glupie.

Katarzyna
Gość
Katarzyna

To drugie świadectwo prośby o uzdrowienie psa,które przeczytałam.w obu przypadkach cieszę się,z polepszenia stanu zdrowia psiaków.Modlitwa czyni cuda i otwiera nas ludzi,na zbliżenie do Jezusa i Matki Najświętszej.powodzenia i dalszej opieki!☺

Ania
Gość

Zwierzaki dla nas są bardzo ważne a zły atakuje wszystko co dla nas cenne. Dlatego dobrze jest nawet skropić zwierzęta wodą święconą i błogosławić

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!