Emilia: Uzdrowienie z choroby kolan

Chcę podziękować Matce Bożej Pompejańskiej za uzdrowienie moich kolan. Mam zmiany zwyrodnieniowe w kolanach i chociaż przyjmowałam różne zabiegi fizykoterapeutyczne i zastrzyki, nie odczuwałam żadnej poprawy;Przeczytaj Emilia: Uzdrowienie z choroby kolan
Read More

Jolanta: Pomoc w walce z chorobą

Cały czas czułam że Ktos czuwa nade mna i dodaje mi siły .Po kilku dniach nowenny i otrzymanej chemii moj guz zaczoł sie zmniejszać
Read More

Gosia: Mam wspaniałe wnuki

Kiedy córka była dwa lata po ślubie i nie byliśmy dziadkami, zaczęłam odmawiać Nowennę Pompejańska prosząc Matkę Bożą o zdrowego wnuka lub wnuczkę. Kilka miesięcy później nowennę zaczęła odmawiać moja córka prosząc o dziecko ( w tym czasie córka się leczyła).
Read More

Karolina: Powrót ukochanego

Dam znać jeśli się uda i stanie się CUD!!!
Read More

Elżbieta: Dziękuję za dar wyzdrowienia

Chciałabym dać świadectwo o łasce, jakiej doznałam za wstawiennictwem Matki Bożej. Dwa lata temu zachorowałam na podwójnego raka. Podczas radioterapii w szpitalu dowiedziałam się o Nowennie Pompejańskiej i zaczęłam się gorliwie modlić. Z początku bałam się, że jej nie podołam, ale ta nowenna sama " porwała mnie", czułam się w jej modlitwie jak w nurcie rzeki. Dodała mi sił do walki z rakiem i wiarę, że wyzdrowieję. I tak się stało! Wygrałam walkę z podwójnym rakiem!! Później też za przyczyną Matki Boskiej Pompejańskiej doznałam wielu łask, o których napiszę później. Teraz powierzam Maryi kłopot i walkę o wywalczenie z ZUS renty i zasiłku pielęgnacyjnego (rozprawa za kilka dni- proszę, pomódlcie się za mnie). Módlmy się za siebie nawzajem! Bóg zapłać!
Read More

Konrad – LIST: Czuję, że tylko Ona może mi pomóc

Mam na imię Konrad ,mam 20 lat .Pochodzę z małej miejscowości. Od dziecka zawsze chodziłem do kościoła, będąc małym chłopcem zastanawiałem się nawet nad tym czy nie powinienem zostać księdzem. Zawsze chciałem być blisko Boga ,więc zostałem misnistrantem . Codzienna Masza stała się najważniejszym momentem dnia . Chodziłem N każda mszę nawet w wakacje ,gdy inni koledzy się bawili w najlepsze ja wybieralem zawsze mszę. W szkole byłem typowym sredniakiem.Zawsze miałem swój własny świat ,lecz przy kolegach starałem się do nich częściowo upodabniac. Jestem osobą bardzo wrażliwą i bardzo boli mnie krytyka ludzi.Bóg pomaga mi przez całe życie. W szkole zawsze przed jakimś ważnym egzaminem czułem ze mi pomoże .Mam 20 lat i dalej szukam powołania .Przed maturą wybrałem się na pielgrzymkę do Częstochowy i wtedy wydarzył się cud .Przed Najwspanialszy Obrazem Matki bardzo mocno się modlilem o jej wsparcie i pomocną dłoń podczas matury .Bardzo bałem się matematyki ,byłem z niej bardzo słaby. Prosiłem Matkę ,aby uzyskać tylko 30 % . I tak się stało 🙂
Teraz jestem na studiach , o których marzyłem .Niestety coś sprawia ,że nie potrafię się nimi cieszyć. Życie zaczyna tracić jakiekolwiek sens. Boję się każdego kolejnego dnia i chciałbym przespać swoje życie.Pragnę walczyć chodź kompletnie nie wiem jak ?
Zacząłem dorosłe życie w którym nie potrafię się odnaleźć. Z dnia na dzień mam coraz mniej sił.
Jakiś czas temu dowiedziałem się o tej niesamowitej nowennie .Czuje, że tylko ona może mi pomóc. Chcę obudzić się i z tej szarości i żyć szczęśliwy. Matko błagam pomóż mi odnaleźć drogę .Cały twój

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

6 komentarzy do "Konrad – LIST: Czuję, że tylko Ona może mi pomóc"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Bartek
Gość
Bartek
A ja myślę Konradzie, że trzeba być cierpliwym i stale modlić się, ufać coraz bardziej i uczyć się cierpliwości! Małymi krokami, a ufnie i cierpliwie. Modlitwa, wiara, pogłębianie relacji z Panem może będzie zawsze owocna. Może to słaby przykład – błachy, „jak wiele” ale powiem Ci, że ja w wieku 31 lat, z trójką dzieci, w małżeństwie od 8 lat POWOLI, dzieki Bogu, Maryi, modlitwie i pomocy WSZYSTKICH świętych chcę odnajdywać swoje powołanie jakim jest rodzina, Twoje odnajdziesz NAPEWNO, zawierzając Panu ! Pan Bóg nie rychliwy ale SPRAWIEDLIWY ! Cierpienie, słaba wiara, upadki to całe nasze człowieczeństwo.. Idealnym człowiekiem jest… Czytaj więcej »
Adrian
Gość
Adrian

Doskonale go rozumiem. Ludzi z takim probleme jest mnóstwo,dramatem jest że nie wiedzą ze pomocą jest wiara a lekarstwem Pan Jezus i jego Mama.

Maria
Gość

Módl się i ufaj Maryi. Ona Ci pomoże. Pomodlę się za Ciebie. Życzę Ci powodzenia w życiu. Jesteś taki młody , całe życie przed Tobą, z pomocą Maryi dasz radę. Wszystkiego dobrego, głowa do góry.

Kaa
Gość

Cześć Kondrad, po Twoim liście przyszły mi na myśl rekolekcje w seminariach dla młodych chłopaków. U mnie w mieście są kilka razy do roku. Może byś się wybrał żeby zobaczyć ‚od środka’ życie w seminarium, po przebywać z klerykami i oczywiście udzielać się w takim życiu. Może to da Ci odpowiedz, która drogę masz wybrać. Jedno co, to nie boj się próbować! Odwagi!

Krystyna
Gość
Krystyna

Konradzie, odmów NP o rozpoznanie swojego życiowego powołania. Maryja ci w tym dopomoże,,, i głowa do góry! Może w przyszłości będziesz przykładnym mężem i ojcem,,, a może księdzem prowadzącym tłumy do Boga.

Aneta
Gość

Konradzie czasami Pan Bóg wysyła nas na pustynię aby tam rozeznać swoją wiarę i na ile ona jest silna i stabilna.Często na takiej pustyni jesteśmy ogarnieci nicoscią i bezsilnością.Mam wrażenie że Ciebie właśnie teraz Bóg poddaje takiej próbie czy wytrwasz.Nie poddawaj się bo jak przetrwasz ten stan zobaczysz światło A to będzie znak od Boga.On cię poprowadzi nie martw się.

A może tak…

…nowenna pompejańska

na CD lub mp3?