Odnaleziona miłość

Witam wszystkich. Dwa dni temu ukończyłam nowennę i pragnę wystawić pozytywne świadectwo. Narzeczony zostawił mnie przed ślubem , mój poukładany świat runął, ból i cierpienie nie do opisania. Zaczełam nowennę, modliłam się żeby wrócił do mnie, zmienił zdanie, płakałam, błagałam. Prosiłam też aby ten ból już odszedł z mojego serca....
Read More

Monika: Ulga w cierpieniu

Moja Mama choruje od kilkunastu lat na reumatoidalne zapalenie stawów, chorobę nieuleczalną i bardzo bolesną. W 2016 r. jej stan bardzo się pogorszył. Odczuwała straszne bóle w kolanach, nogach i biodrze. Nie mogła spać całymi nocami, strasznie cierpiała.
Read More

Barbara: Moje pierwsze świadectwo

Pragnę złożyć moje 1 świadectwo .Jestem w trakcie odmawiania 2 nowenny .1 była w intencji córki o dary duchowe, powrót jej do sakramentów swietych . Dla mnie był to cudowny czas łaski i wiary w opiekę Najswietszej Panienki .
Read More

Alicja: Zdrowy synek, zdrowa mama !

Pierwszą nowennę odmawiałam kiedy u mojego miesięcznego synka podejrzewano cytomegalię, drugą zaczęłam kiedy mojej mamie po rytynowym zabiegu pobrano nierutynowo wycinek do badania histopatologicznego.
Read More

Katarzyna: Wszystko się odmieniło

Nowennę pompejańską zaczęłam odmawiać, gdy byłam w totalnej rozpaczy – problemy pojawiały się jeden za drugim. Powierzyłam je naszej najwspanialszej Maryi i już w trakcie odmawiania nowenny wszystko się odmieniło. Przeczytaj Katarzyna: Wszystko się odmieniło
Read More

Jerzy: Pomoc w sytuacji beznadziejnej

Witam serdecznie. Mam 38 lat. W sierpniu, moja żona odeszła ode mnie zabierając naszą 12 letnią córkę i zostawiając mnie samego z kredytem mieszkaniowym. W zeszłym tygodniu, 14 grudnia, dowiedziałem się, że z końcem grudnia tracę pracę. W sobotę ,16 grudnia, w stanie kompletnego rozbicia rozpocząłem Nowennę Pompejańską. Nie miałem w sobie zaufania do Boga, a na modlitwę patrzyłem, jak na handlowanie z Bogiem – ja będę się modlił, a Ty Boże dasz mi to i tamto. Takie podejście „handlowania” wywoływało u mnie jedynie niepokój, bo przecież nie da się tego kojarzyć z Miłosierdziem. Odważyłem się zatem powiedzieć Bogu, że nie rozumiem wiary, modlitwy, Jego planów, swojej grzeszności i braku sił na chęć oddania grzechów. Nowennę zacząłem odmawiać w intencji zaufania Bogu. Było to dla mnie badzo trudne, ponieważ zaufanie Bogu zawsze kojarzyło mi się ze zgodą na przyjęcie wyłącznie cierpień i nieszczęść (niestety właśnie takie miałem postrzeganie Boga). Minął pierwszy tydzień Nowenny, w którym towarzyszył mi cały wachlarz emocji – od pełnych nadziei do lęku, że być może zostanę w swojej beznadziejnej sytuacji na długi czas, a może nawet kolejne złe rzeczy zaczną mi się przytrafiać. W chwilach zachwiania i beznadziei mówiłem Bogu, że jedyne, co jestem w stanie zrobić, to iść dalej z Nowenną będąc świadomym braku wiary. Pokrzepiałem się myślami, że Bóg jest większy od mojej niewiary (która oczywiście nie jest grzechem) czy też grzeszności i nieumiejętności oddania mu moich słabości. Dzisiaj, tj. 22 grudnia otrzymałem telefon z ofertą pracy. Mam teraz ogromną nadzieję, że zaufanie, o które modlę się w Nowennie będzie mi towarzyszyło przez całe życie, abym w trudnościach, które będę napotykał w życiu (choć chciałbym ich nie doświadczyć) miał zawsze silną podporę w Jego Miłosierdziu. Chciałbym też, żeby moja żona, która weszła zainteresowania ezoteryką i odeszła ode mnie została z tego uwolniona i żebyśmy mogli odkryć nasze małżeństwo na nowo umiejąc wybaczyć sobie nawzajem.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

7 komentarzy do "Jerzy: Pomoc w sytuacji beznadziejnej"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Elżbieta T
Gość
Elżbieta T
Jestem w podobnej sytuacji mąż mnie zostawił dwa lata temu też z kredytem. Pracę dzięki Bogu mam ale jest ciężko. W modlitwie znajduje ukojenie tez mam chwile zwątpienia modlę się o umocnienie wiary swojej i o uratowanie mojego małżeństwa. Co Bóg zrobi nie wiem ale jestem pełna nadziei i znaki które mimo trudności daje mi Bóg dodaja mi sił nadziei i spokoju. Niech Pan Bóg Błogosławi Panu niech uzdrowi nasze małżeństwa i nawróci Pana żonę i mojego męża Amen
Magda
Gość

Tylko wierz.nie lekaj sie. Zloz wszystko w Panu i wierz a jesli brak ci wiary to o nia pros.i wierz ze Bog juz wysluchal cie.

Iga
Gość

Nasz syn, za którego teraz odmawiam nowennę jest w podobnej sytuacji. Modlę się, aby zaufał tak, jak Ty. Pamiętaj, że Maryja jest najpewniejszą Drogą do Boga. Błogosławionego Nowego Roku!

E.D.
Gość

Ja mam podobnie. Pierwszy mąż umarł, a drugi po 5 latach małżeństwa mnie zostawił. Modlę się NP od marca…bezustannie. Chwilami tracę nadzieję. Święta sama, Sylwester sama. Ciężko mi!!! Boże dopomóż!!!

Andrzej
Gość
Andrzej

Panie Jurku.Proszę przyjąć do wiadomości ,że dookoła jest wiele osób/rodzin ,które są w podobnej sytuacji tj; rozpad , kwestie finansowe, kryzys wiary itp. Za tym wszystkim co dotyka katolickie rodziny stoi ludzka słabość i niestety nasz odwieczny wróg upadły anioł ze swoimi zastępami.To nie są żarty.Bardzo dobrze,że Pan zaczął szukać pomocy u Maryji.Proszę walczyć o siebie i nie poddawać się.Pozdrawiam.Z Panem Bogiem.

E.K.
Gość

Życzę wytrwałości w modlitwie.Pięknie napisane świadectwo.Ufam że miłosierny Bóg Panu pomoże.Czasem trzeba trochę poczekać.Chwała Panu

Monika
Gość
Monika

To piekne swiadectwo,bardzo dobrze ze powierzyl sie Pan Maryi Ona pokona wszelkie zlo tylko trzeba sie modlic,zaufac jej. Maja panstwo sakrament malzenstwa i w tym sakramencie maja panstwo wszelkie oparcie☺wiele ludzi o tym zapomina ale wlasnie w tym sakramencie trzeba zwrocic sie do Pana Jezusa z prosba o pomoc dla waszego malzenstwa a Bog Wam z pewnoscia pomoze

A może tak…

…nowenna pompejańska

na CD lub mp3?