Elżbieta: Macierzyństwo córki

Minęły dwa lata małżeństwa mojej córki Anny i mimo starań nie mogła zajść w ciążę. Podjęli leczenie sprawdzanie, wizyty u lekarzy i nic. Modliliśmy się o łaskę macierzyństwa i dalej nic. Koleżanka powiedziała mi o nowennie pompejańskiej, że modli się o uratowanie małżeństwa syna. Najpierw pomyślałam że nie dam rady, modlitwa różańcowa nie była moja mocną stroną ale spróbowałam i tak zaczęłam. Odmówiłam jedną nowennę, po krótkiej przerwie rozpoczęłam drugą. Matka Najświętsza wysłuchała, pomogła kiedy jeszcze byłam w trakcie drugiej nowenny. Szczęśliwie 4 listopada 2017 r. Ania urodziła córeczkę a naszą wnusię. Pierwsze dziecko i ogromne szczęście bo moja mama doczekała się prawnuczki. Poród nie była łatwy, skończyło się cesarką.
Jestem, jesteśmy wdzięczni Matce Najświętszej za tę łaskę. Córka, zięć i cała rodzina wierzy, że to macierzyństwo zostało wymodlone.
W pierwszy dzień Świąt Bożego Narodzenia wnuczka została ochrzczona.Jeszcze raz dziękuję Ci Matko Różańcowa.

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

1 Komentarz do "Elżbieta: Macierzyństwo córki"

Powiadom o
avatar
Maria
Gość

Lubię to 🙂 Ja również w identycznej intencji odmówiłam 3 nowenny i cierpliwie czekam. Życzę dużo zdrówka wnusi i jej rodzinie 🙂

A może tak chcesz otrzymywać co piątek
powiadomienia o nowych świadectwach?

TAKalboNIE
…a więc zapisz się już teraz do powiadomień:
A teraz odbierz pocztę i kliknij łącze potwierdzające

Zamknij