Elwira: praca

Mniej przeklinam poza tym ustępują natręctwa które mnie strasznie męczyły i podpowiadały by robić dziwne rzeczy.
Read More

Adam: Uleczenie z depresji

Odmówienie nowenny pompejańskiej uzdrowiło mnie z bardzo ciężkiej depresji i myśli samobójczych. Nie stało się to jednak od razu po odmówieniu z wielkim trudem tejże modlitwy. Zachorowałem w październiku 2015 roku. Nowennę odmawiałem na przełomie grudnia i stycznia 2016 roku.
Read More

Agnieszka – LIST: Alkoholizm w rodzinie

Witam nowenna pompejanska towarzyszy mi od roku 2016 odmowilam dwie to jest moja trzecia ktorej nie moge skonczyc modle sie caly czas w tej samej intencji czyli uzdrowienia mojego meza z alkoholizmu opamiętania sie. nie umie ladnie pisac ale jednego jestem pewna ta NP dala mi bardzo duzo siły i spokoju i otworzyla mi oczy na problem mojego meza. Kiedy zaczelam sie modlic (a nowenne znalazlam w internecie szukaja modlitwy na trudny czas bo bylam bezradna) z mim mezem bylo coraz gorzej.
Read More

Aleksandra: o uzdrowienie przyjaciółki

Chcę zostawić świadectwo o wielkiej mocy nowenny i ogromnej dobroci Matki Bożej. Jakiś czas czemu moja przyjaciółka zachorowała na raka tarczycy a na jelicie cienkim i żołądku pojawiły się zmiany.Bardzo była w tedy załamana. bo na raka zmarła jej mama.Danusia musiała poddać się operacji..zoperowano jej jelita,potem wycięto tarczycę.Gdy minęło trochę czasu...
Read More

Teresa: błogosławieństwo dla syna

Mój syn, mimo dobrego (moim zadaniem) charakteru i wykształcenia nie miał tzw."szczęścia" w życiu. Pracuje ale zarabiał mało i nie mógł znaleźć dziewczyny, z którą wiązałby swoją przyszłość.
Read More

Ania: Wyleczony nowotwór

W połowie września 2017 roku zaczęłam odczuwać dziwne dolegliwości brzuszne.
Zrobiłam usg i niestety okazało się że mam guza wielkości nerki.
Guz był na nadnerczu.
Po TK wyszedł do mnie lekarz i powiedział „ciekawe czy nie ma przerzutow” i „trzeba mieć nadzieję”
Kiedy otrzymałam wynik TK czułam jakby usunęła mi się ziemia spod nóg. .. Guz chromochlonny, rak kory nadnercza lub przerzut.Potem były wizyty u specjalistów a w miedzy czasie koleżanka opowiedziała mi o nowennie.
Ona też sama ja zaczęła odmawiać bo chorowała na raka piersi.
Nie będę się rozpisywać, bo miało być świadectwo…
13 grudnia 20 17 roku miała się skończyć nowenna. W tym dniu miałam operację co uważam za cud. Terminy były odległe a mi udało się akurat na ten dzień. Operacje ustalono mi akurat gdzieś w środku odmawiania wiec nie mogło być mowy o żadnym dobraniu daty czy coś podobnego.
Drugi cud to taki ze jestem właśnie po wizycie u lekarza i odebraniu wycinka histopatologicznego.
Guz jest łagodny! To cud nad cudami. W nowennie moją intencją było całkowite wyleczenie z nowotworu. I to wyleczenie nastąpiło 13 grudnia. To dzień zakończenia nowenny oraz dzień Fatimski.
Módlcie się!

P.S. Zapomniałam jeszcze dodać że koleżanka, która powiedziała mi o nowennie (ta co miała raka ) również juz jest wyleczona. Modlilysmy się dwie o siebie w nowennie. Ja o nią i ona o mnie też.
Powiem Wam tylko tyle, że warto wierzyć, modlić się bo;Bóg nas kocha i potrzebuje naszych modlitw. Maryja upraszcza nam te łaski. Dziękuję za drugie życie!

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

6 komentarzy do "Ania: Wyleczony nowotwór"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Aneta
Gość

Piękne świadectwo…

Katarzyna
Gość
Katarzyna

Chwała dobremu Panu 🙂

Dorota
Gość
Dorota

Tak to cud, właśnie coś podobnego opisałam w poprzednim świadectwie w komentarzach. Niech Bóg będzie Uwielbiany.

grazyna
Gość
grazyna

Bóg jest Wszechmogący!

irena
Gość

masz racje aniu ,warto sie modlic ,juz nie raz sie o tym przekonalam ,u mojej sasiadki wykryto raka trzustki zlosliwiec to byl ,na ostatniej wizycie lekarz powiedzial ze ona juz od ponad pol roku powinna nie zyc ,a jej zlosliwy nowotwor zamienil sie w lagodnego guza ,jej maz odmowil za nia dwie NP ,aja tez sie za nia modlolam i dawalam intencje tu na tej stronie ,na ta chwile jest juz bardzo dobrze z nia ,Bog jest wielki i milosierny

ALA
Gość

Bóg jest Wielki ja też odmawiam nowennę w intencji wnusia o szczęśliwą operację główki noworodek i wierzę głęboko że Matuchna nas nie opuści i operacja się uda będzie wszystko dobrze za co z całego serca BÓG ZAPŁAĆ.

Obrazki z nowenną pompejańską?