Paweł – LIST: Kryzys małżeński

Szczęść Boże od pewnego czasu przechodzimy z żoną kryzys małżeński do tego stopnia że żona znalazła sobie przyjaciela z którym pisała i w którym się zakochała. Niż zacząłem nowenne czułem do nich złość a moje serce chciało tylko zemsty że do tego dopuścili. Teraz pomimo tego wszystkiego Matulka wlala w moje serce chęć pojednania z żoną chociaż ona tego nie chce. Matka Boska jedynie trzyma mnie w postanowieniu by walczyć o rodzinę o nasze dwie cudowne Córki i żonę która kocham nad życie. Zrozumiałem że byłem chorobliwie zazdrosny. Modlę się by moja żona znów mnie pokochała i nie chciała otaczać się kolegami którzy pomagają jej podnieść swoją samoocene. Proszę wesprzyjcie nas swoją modlitwa. Od tygodnia mieszkam u rodziców dziś żona powiedziała mi że była pobiegać z kolegą i wierzę że tylko Najświętsza Panienka pomimo mojej zazdrości pomogła mi nie czuć z tego powodu złości. Mam nadzieję że w końcu wszystko wróci do normy a moja żona otworzy serce duszę i oczy i przypomni sobie przysięgę małżeńską przed Bogiem.

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

6 komentarzy do "Paweł – LIST: Kryzys małżeński"

Powiadom o
avatar
Marek
Gość

To prawie jakbym czytał o swojej sytuacji. Nowenna daje mi więcej wiary i spokoju. Paweł, pomodlę się w Twojej intencji.

Tina
Gość
Witam. Oczywiście pomodliłam się za Was i mam nadzieję,że Bóg pozwoli Wam wyjść z tego kryzysu. Podzielę się jednak kilkoma uwagami,gdyż ja sama byłam kiedyś w podobnej sytuacji- też nie układało mi się z mężem (nie z powodu jego zazdrości,ale wręcz przeciwnie- zbytnie oddalenie,praca,zaniedbanie relacji..a moje próby ratowania związku to było jakbym się narzucała własnemu mężowi.. ) więc po jakimś czasie (nawet bez mojego poszukiwania!) znalazł się chętny,wolny,przystojny mężczyzna,który oferował mi wszystko to,czego mąż nie chciał lub nie widział potrzeby mi dać…Sprawa się wydała,mąż wyniósł się do mamusi i tak żyliśmy przez ponad rok. Ja w tym czasie wiedzialam,że nie… Czytaj więcej »
Hanka
Gość

Tino, zgadzam się z Tobą w 100%. Często czytam tutaj świadectwa i aż czasami gotuje się we mnie krew, że gdy następuje kryzys w małżeństwie to opuszczony małżonek/małżonka rzuca się „nawracać” swoją połówkę zamiast zacząć od siebie. Panie Pawle proszę się na spokojnie zastanowić ( lub poprosić o podpowiedź życzliwą sobie osobę ) czego w pana zachowaniu w stosunku do żony brakowało, że ona postanowiła szukać przyjaciela poza małżeństwem. A później tylko ciężka praca nad sobą przed panem.
Powodzenia 🙂

enia
Gość

Hanka jesteś psychologiem ?

Hanka
Gość

Eniu, nie. Jedynie studia podyplomowe z psychologii biznesu.

Ania
Gość

Witaj Pawle, czytając Twoje świadectwo, przyszła mi myśl, że ta konkretna sytuacja, że Twoja żona była pobiegać z kolegą ma jakiś sens i cel jakkolwiek to brzmi, może to jest dla Was obojga jakiś znak czy wskazówka w drodze do zgody.
Życzę wytrwałości i ogromu miłości oraz szczęścia dla Waszej całej rodziny! Niech Pan Bóg Wam błogosławi każdego dnia 😉

wpDiscuz

Wyjatkowe kompendium o
nowennie pompejańskiej:

Tylko teraz otrzymasz… 
drugi egzemplarz za 1 grosz!

A może tak chcesz otrzymywać co piątek
powiadomienia o nowych świadectwach?

TAKalboNIE
…a więc zapisz się już teraz do powiadomień:
A teraz odbierz pocztę i kliknij łącze potwierdzające

Zamknij