Anna: otrzymane łaski

Od pierwszych dni modlitwy Matka Boża wprowadziła w moje życie więcej spokoju wewnętrznego, dawała znać o swojej obecności w różnych sytuacjach, poczułam jej opiekę.
Read More

Małgorzata: Przemiana

Chyba półtora roku temu zdecydowałam się podjąć trud odmawiania Nowenny Pompejańskiej. Słyszałam o niej już kilka lat wcześniej, ale zniechęcała mnie jej długość. Przynaglona bezradnością wobec sytuacji zdrowotnej i duchowej Taty zaczęłam się modlić.
Read More

Marzena: Jestem w ciąży

Witam wszystkich. O Nowennie dowiedziałam się od koleżanki z pracy rok temu. Staraliśmy się o dziecko ponad dwa lata. Z medycznego punktu widzenia wszystko było w porządku. Zaczęłam czytać świadectwa, które napawały mnie nadzieją.... I tak 28 grudnia 2016 roku rozpoczęłam moją pierwszą nowennę. Zaczęłam modlić się o poczęcie i narodziny zdrowego dzieciątka. Kiedy czytałam świadectwa osób, którym się udało zajść w ciążę czułam, że nam też może się udać, ale po skończeniu pierwszej nowenny nic się nie wydarzyło prócz tego, że dostałam nową pracę.
Read More

Weronika: Pomoc w walce z nerwicą

Moja przygoda z tą cudowną nowenną zaczęła się, kiedy będąc w 2 klasie szkoły średniej „nabawiłam” się nerwicy lękowej. Myślę, że każdy kto kiedykolwiek doświadczył tego co ja, doskonale rozumie, jak niebywale uciążliwa potrafi być nerwica.
Read More

Karolina: Moje świadectwo

Niech bedzie pochwalony Jezus Chrystus i wszyscy Świeci,chciała bym podzielic sie z Wami moia dosc krótkia bo tylko trzy dniowa modlitwa Pompejanska. Spotkałam sie z Ta modlitwa w internecie,bardzo mnie zaciekawiły swiadectwa które czytałam codziennie po kilkanascie,postanowiłam zamówic sobie w wydawnictwie ''rosemaria'' ksiażeczke z Ta modlitwa, historia jej, swiadectwami i...
Read More

Marta: Nigdy nie narzekajcie, tylko się módlcie

Dokładnie 23.11.2017r minęła druga rocznica śmierci mojej najukochańszej babci.
Pewnej niedzieli po wysłuchanym kazaniu w kościele pomyślałam sobie że nie wiem co by się musiało wydarzyć w moim życiu bym zwróciła się do Maryi i zaczęła się modlić na różańcu, miałam już doświadczenie rekolekcji ignacjańskich, medytacji, modlitwy uwielbienia tylko różaniec był mi obcy.
Na drugi dzień od pamiętnej mszy moja babcia trafiła do szpitala diagnoza woda w płucach i udar za udarem…stan był krytyczny bardzo chciała żyć. Decyzja była szybka zaczynamy modlitwę ja moja mama i mamy siostra 🙂 Pierwsze takie wyzwanie w naszym życiu…Każdy dzień w szpitalu zaczynał się od wejścia do kaplicy by mieć siły na to co zastaniemy w pokoju, baliśmy się pustego łóżka a lekarze mówili by przygotować się na najgorsze…Nie wiem którego dnia nowenny wydarzył się cud jak to określił lekarz 🙂 Babcia wróciła do domu i odzyskiwała siły zaczęła nowennę pompejańską z podziękowaniem za życie…to był piękny rok po roku przyszedł udar i zabrał jej pamięć…żyła jeszcze dwa lata.Pewnego wieczoru gdy odpoczywałam u niej w pokoju i narzekałam w sercu na życie że jest takie nie inne moja nieświadoma babcia wypowiedziała mocne słowa „nie narzekajcie tylko się módlcie, nigdy nie narzekajcie” To było mocne przeżycie gdyż babcia nie miała kontaktu ze światem.
Dziękuję Maryi za życie mojej babci za to że tak zaplanowała moje życie dając mi rok wolny od pracy bym mogła zaopiekować się babcią.
30 stycznia lecę do Neapolu a następnego dnia będę w Pompejach – to było moje pragnienie serca a teraz się spełnia.
Dziękuję
Marta

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

10
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
8 Comment threads
2 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
10 Comment authors
eniaWiolaKrzysiekMartaEwela Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
Dorota
Gość
Dorota

Marta dziękuję za świadectwo bardzo dziękuję.

Bogumila
Gość
Bogumila

Szkoda, ze tak pozno bedzie Pani w naszych okolicach, 21-go stycznia konczy sie przepiekna impresa swiatel, w miescie Salerno, by ja zobaczyc przybywaja turysci z calego swiata a stamtad jest pol godz drogi do Pompejòw koleja. Po mszy niech Pani pòjdzie za kaplanem zobaczy Pani ze trzy pomieszczenia pelne swiadectw na scianach tj podziekowan Matce Bozej za otrzymane laski. Podziwiam Pani Babcie za bohaterska postawe wobec zycia z reguly osoby tak bardzo cierpiace nie maja wielkiej checi do zycia. Niech to motto wypowiedziane przez Nia towarzyszy Pani przez cale zycie.

Marta
Gość
Marta

Mam tak ferie w pracy …ale i tak się cieszę bo na 33 urodziny udało mi się przejść Camino…na szlaku pomyślałam sobie : Matko Boża jeszcze Pompeje ale to za kilka lat…a tutaj zaledwie 6 miesiący od Camino które zmieniło moje życie będę w Pompejach…

Krzysiek
Gość
Krzysiek

Marteczko przepiękne świadectwo, ufności i miłości w Panu Jezusie, Maryji i Józefowi!!!

Katarzyna
Gość
Katarzyna

Osoby ze szczerą wiarą ,wierzą w moc uzdrowienia przez Jezusa,Pani Babcia taką wiarę miała,dlatego żyła długo,pomimo doświadczeń lekarzy z podobnymi pacjentami.Opieki Maryji i wielu łask Pani życzę.

Ewa
Gość
Ewa

Bardzo dziękuję za Pani świadectwo, mocno stawia do pionu.

Ewa
Gość
Ewa

To świadectwo również i mnie postawiło do pionu… jak określiła to moja przedmówczyni. Często narzekam, spowiadam się z tego i znowu zapominam. Jestem taka niecierpliwa…:(( Pani babcia była nieświadoma, a jednak wypowiedziała tak ważne słowa….

Ewela
Gość
Ewela

Piękne świadectwo:)Mądre słowa babci:)

Wiola
Gość
Wiola

Piekne świadectwo. Chwala Panu

enia
Gość
enia

Polecam na yt „Ulubiona melodia diabła „…. to narzekanie