Liubov: gdy tylko bierzecie Różaniec do ręki to ładujecie karabin na złego ducha.

Odmawiajcie Nowennę Pompejańską, bo gdy tylko bierzecie Różaniec do ręki to ładujecie karabin na złego ducha. Każdy koralik różańca to kula na demona.
Przeczytaj całość

Barbara: Zaufajcie Najswietszej Panience

Jestem żywym przykładem okazanej przez Nią łaski i dobroci. Gdzie tylko będę mogła będę mówiła i pisała o tym czego doświadczyłam dzięki tej modlitwie
Przeczytaj całość

Agnieszka: nowenna pomaga!

Pod koniec zeszłego roku postanowiłam zmienić parę rzeczy w moim dotychczasowym życiu i wtedy, jakby "przez przypadek" natrafiłam na nowennę pompejańską. Pierwszą skończyłam odmawiać w połowie lutego a teraz odmawiam kolejne, każda w innej intencji.Przeczytaj Agnieszka: nowenna pomaga!
Przeczytaj całość

Katarzyna: Uzdrowienie syna z choroby

Mój dwudziestoletni syn od sześciu lat chorował na kamicę woreczka żółciowego. W tym czasie, ze względu na stan zdrowia, konieczne były kilkukrotne pobyty w szpitalu na ostrych dyżurach.Przeczytaj Katarzyna: Uzdrowienie syna z choroby
Przeczytaj całość

Ewelina: Praca dla mojego męża

To juz moje drugie swiadectwo na tej stronie i 4 nowenna. Ta modlitwa zmienila moje zycie, zmienila mnie. Chyba juz nigdy nie przestane jej odmawiac. Czasem jest ciezko, moja modlitwa jest chaotyczna, za szybka, a Najswietsza Panienka i tak jej slucha. Dziekuje Ci Matko Slowa Przedwiecznego za wszystko! Przeczytaj Ewelina:...
Przeczytaj całość

Marta: Nigdy nie narzekajcie, tylko się módlcie

Dokładnie 23.11.2017r minęła druga rocznica śmierci mojej najukochańszej babci.
Pewnej niedzieli po wysłuchanym kazaniu w kościele pomyślałam sobie że nie wiem co by się musiało wydarzyć w moim życiu bym zwróciła się do Maryi i zaczęła się modlić na różańcu, miałam już doświadczenie rekolekcji ignacjańskich, medytacji, modlitwy uwielbienia tylko różaniec był mi obcy.
Na drugi dzień od pamiętnej mszy moja babcia trafiła do szpitala diagnoza woda w płucach i udar za udarem…stan był krytyczny bardzo chciała żyć. Decyzja była szybka zaczynamy modlitwę ja moja mama i mamy siostra 🙂 Pierwsze takie wyzwanie w naszym życiu…Każdy dzień w szpitalu zaczynał się od wejścia do kaplicy by mieć siły na to co zastaniemy w pokoju, baliśmy się pustego łóżka a lekarze mówili by przygotować się na najgorsze…Nie wiem którego dnia nowenny wydarzył się cud jak to określił lekarz 🙂 Babcia wróciła do domu i odzyskiwała siły zaczęła nowennę pompejańską z podziękowaniem za życie…to był piękny rok po roku przyszedł udar i zabrał jej pamięć…żyła jeszcze dwa lata.Pewnego wieczoru gdy odpoczywałam u niej w pokoju i narzekałam w sercu na życie że jest takie nie inne moja nieświadoma babcia wypowiedziała mocne słowa „nie narzekajcie tylko się módlcie, nigdy nie narzekajcie” To było mocne przeżycie gdyż babcia nie miała kontaktu ze światem.
Dziękuję Maryi za życie mojej babci za to że tak zaplanowała moje życie dając mi rok wolny od pracy bym mogła zaopiekować się babcią.
30 stycznia lecę do Neapolu a następnego dnia będę w Pompejach – to było moje pragnienie serca a teraz się spełnia.
Dziękuję
Marta

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

10 komentarzy do "Marta: Nigdy nie narzekajcie, tylko się módlcie"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Dorota
Gość
Dorota

Marta dziękuję za świadectwo bardzo dziękuję.

Bogumila
Gość
Bogumila

Szkoda, ze tak pozno bedzie Pani w naszych okolicach, 21-go stycznia konczy sie przepiekna impresa swiatel, w miescie Salerno, by ja zobaczyc przybywaja turysci z calego swiata a stamtad jest pol godz drogi do Pompejòw koleja. Po mszy niech Pani pòjdzie za kaplanem zobaczy Pani ze trzy pomieszczenia pelne swiadectw na scianach tj podziekowan Matce Bozej za otrzymane laski. Podziwiam Pani Babcie za bohaterska postawe wobec zycia z reguly osoby tak bardzo cierpiace nie maja wielkiej checi do zycia. Niech to motto wypowiedziane przez Nia towarzyszy Pani przez cale zycie.

Marta
Gość

Mam tak ferie w pracy …ale i tak się cieszę bo na 33 urodziny udało mi się przejść Camino…na szlaku pomyślałam sobie : Matko Boża jeszcze Pompeje ale to za kilka lat…a tutaj zaledwie 6 miesiący od Camino które zmieniło moje życie będę w Pompejach…

Krzysiek
Gość
Krzysiek

Marteczko przepiękne świadectwo, ufności i miłości w Panu Jezusie, Maryji i Józefowi!!!

Katarzyna
Gość
Katarzyna

Osoby ze szczerą wiarą ,wierzą w moc uzdrowienia przez Jezusa,Pani Babcia taką wiarę miała,dlatego żyła długo,pomimo doświadczeń lekarzy z podobnymi pacjentami.Opieki Maryji i wielu łask Pani życzę.

Ewa
Gość

Bardzo dziękuję za Pani świadectwo, mocno stawia do pionu.

Ewa
Gość

To świadectwo również i mnie postawiło do pionu… jak określiła to moja przedmówczyni. Często narzekam, spowiadam się z tego i znowu zapominam. Jestem taka niecierpliwa…:(( Pani babcia była nieświadoma, a jednak wypowiedziała tak ważne słowa….

Ewela
Gość

Piękne świadectwo:)Mądre słowa babci:)

Wiola
Gość

Piekne świadectwo. Chwala Panu

enia
Gość

Polecam na yt „Ulubiona melodia diabła „…. to narzekanie

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!