Kinga – LIST: Wszystko jest możliwe dla tego kto wierzy!

Witam,
To już moje kolejne świadectwo na tej stronie, a Nowenna? Już przestałam je liczyć, bo to kilkunasta z kolei. Modlę się nieustannie od prawie 2 lat. I nie zamierzam przestać bo to najpiękniejsza modlitwa jaką znam i nie wyobrażam sobie bez niej życia. Tak wiele różnych łask otrzymałam od Panienki Najświętszej i Jezusa odkąd się modlę, że nawet nie potrafię zliczyć.

Wprawdzie moja główna intencja za którą odmówiłam prawie wszystkie Nowenny jeszcze tak do końca się nie spełniła, ale wiem i całym sercem wierzę w to, że Bóg już działa w tej sprawie bo pokazał mi to nie jeden raz i pokazuje cały czas! 🙂 Modlę się o moja największą, jedyną i prawdziwą miłość. Wiem, że zaraz znajdą się zbędne komentarze typu „nie można się o to modlić, znajdziesz innego, robisz źle, wymuszasz, próbujesz zmienić wolę Boga” itd. Nie piszcie proszę takich komentarzy. Czemu chcecie kogoś zniechęcić do modlitwy zamiast wspierać? Każdy ma swoje zdanie, ale jeśli macie demotywować mnie i innych czytających to proszę, odpuśćcie sobie . Tyle rzeczy wydarzyło się przez te wszystkie Nowenny, tyle razy Bóg pokazał mi, że jeśli będę prawdziwie wierzyć i ufać to pomoże mi, wysłucha i nigdy nie opuści, że teraz mam w swoim sercu jeszcze więcej pewności w to, że moja prośba jest Bogu miła. W końcu Jezus powiedział, że dla tego kto wierzy WSZYSTKO JEST MOŻLIWE, a każde pragnienie jakie dostajemy od Boga, przychodzi z mocą potrzebną do jego spełnienia.
Dlatego módlcie się i nie poddawajcie, bez względu na to o co prosicie i na to co mówią inni ludzie, bo jeśli serce podpowiada, że warto, to nigdy nie można się poddawać. Pan Jezus i Matka Przenajświętsza zawsze, ale to zawsze każdego z nas wysłuchają <3

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

28 komentarzy do "Kinga – LIST: Wszystko jest możliwe dla tego kto wierzy!"

Powiadom o
avatar
Mariusz
Gość
Mariusz

Kinga życzę Ci wytrwałości w modlitwie i wierze 🙂 modlitwa o drugą połówkę a konkretnie o jej powrót, niewątpliwie wymaga cierpliwości. Sam Jezus mówi: „O cokolwiek prosić mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię”. Tylko nie zapomnij o zawieszeniu całkowitym Panu. On wie najlepiej jak Tobą pokierować abyś miała stokroć lepiej niż tylko możesz sobie to wyobrazić.
Łącze pozdrowienia
Mariusz 🙂

Jana
Gość
Być może każdy ma do przejścia swoją drogę i u każdego pewne sprawy wyglądają inaczej. Sama jestem w trakcie nowenny (zaczęłam z Ojcem Szustakiem 1 listopada) w intencji dobrego męża. Gdy zaczynałam, miałam ogromną nadzieję, że będzie to ten wymarzony mężczyzna. Dziś już wiem, że nie będzie. Podczas tej nowenny bardzo zaczęło do mnie docierać, że szczęśliwego małżeństwa nie zbuduję na siłę. Samotność boli, ale małżeństwo z człowiekiem, który tego nie chce może boleć bez porównania mocniej. Wiem, że to brzmi brutalnie, ale do mnie dotarło, że nie zmuszę mężczyzny do miłości i chyba nie warto skoro sam mężczyzna nie… Czytaj więcej »
Robert
Gość
Robert

Jano, spróbuj Nowenny do Matki Bożej rozwiązującej węzły. Być może – przepraszam, że tak to ujmę – tkwisz gdzieś w jakiejś przeszłości. Jakiś rozdział może trzeba zamknąć ?

Beata
Gość

dlatego ja własnie odpusciłam kocham go bardzo tesknie kazdego dnia ale wiem ze gdyby on kochał mnie to dzisiaj bylibysmy razem ale niestety tak nie jest wiem ze to moja wina bo przezemnie sie rozpadło wszysto załuje bardzo do dzisiaj ale juz tego nie zmienie nawet Bóg tego nie zrobi nie zmusi go do kochania mnie bardzo boli ale czasami lepiej jest odpuscic niz ciagle czekać,moze kiedys jeszcze bedzie dane nam sie spotkac ale wiem ze nie teraz Tęsknie ale wasnie odpuszczam i przerywam nowenne

Klara
Gość

Nie przerywaj 🙂

Beata
Gość

czemu?

Klara
Gość

Nic nie stracisz na tym jak ją dokonczysz a to szatan Cie zniechęca. Bóg czesto obdarowywuje innymi łaskami. Nie przerywaj:)

Jana
Gość

Beato, nie rezygnuj z pompejanki, skoryguj intencję

Beata
Gość

Jaką?

Jana
Gość

Zrozumiałam, że właśnie modlisz się pompejanką o miłość konkretnej osoby i chcesz przerwać. Dlatego napisałam Ci – nie przerywaj tylko zmień intencję.

Beata
Gość

Jaką intencje dać poradzisz mi coś ?

Jana
Gość

Nic o Tobie nie wiem. Tak przyszło mi na myśl – może powiedz Maryi, że oddajesz Jej tę nowennę i intencję. Poproś aby wypraszała Ci te łaski, których najbardziej potrzebujesz. Pozdrawiam

Paul
Gość

Jana dobrze radzi. Takie rozmyślanie nad intencją i jej sformułowaniem to jak votum nieufności dla Boga i Przenajświętszej Panny. Muszę dokładnie sformułować o co mi chodzi bo przecież Bóg wszechwiedzący i wszechmogący może tego nie wiedzieć lub źle zrozumieć…A przecież zawsze musimy pamiętać o „bądź wola Twoja”.To taka uwaga natury ogólnej.
Z Bogiem.

CBoga
Gość

Oddaj sie Bogu Ty sama i On Ci zbuduje wszystko sam. Wierz tylko. Raduj się w Panu a On spełni pragnienie Twojego serca, kolejność tu jest WAŻNA- raduj się a potem będzie spełnienie. Już dziękuj i się ciesz swoim mężem w skrytości serca 🙂 będzie dobrze!

Robert
Gość
Robert

Brawo Kingo ! Wielu było tu już takich, którzy kontestowali sens intencji o serce danej kobiety czy mężczyzny bo rzekomo miałoby to być sprzeczne z wolą Boga i świadczyć o roszczeniowym podejściu do Nowenny. Masz całkowitą rację: lepiej się wspierać niż zniechęcać. Każdy z nas ma prawo do takiej intencji, którą uważa za najlepszą i ma prawo modlić się o jej realizację. Pozdrawiam Cię i życzę dalszej wytrwałości w modlitwie !

Alberto
Gość
Alberto
O nie Panie Robercie, kazdy przypadek jest indywidualny i jesli z opisu wyraznie wynikalo, ze lepiej z danego zwiazku wycofac sie rady osòb, ktòrych zycie i doswiadczyenie czegos nauczylo szly w tym kierunku. Nikt nie kontestuje intencji w sprawie odzyskania serca danej osoby, ale nalezy sie zastanowic czy czy warto inwestowac w taka inwestycje bo w wiekszosci nie bylo warto. Osoby zakochane tego nie widza lub widziec nie chca, ktos stojacy z boku potrafi to lepiej ocenic. Chrzescijanim ma przezyc zycie godnie nie jest nigdzie powiedziane czy samemu czy z druga osoba. Oczywiscie lepiej we dwoje bo wtedy mozna sie… Czytaj więcej »
Robert
Gość
Robert

Szanowny Alberto, modlić się w danej intencji, a tkwić w złudzeniach to dwie różne sprawy. Jeżeli ktoś się modli w intencji powrotu ukochanej osoby lub znalezienia męża/żony, to oczywiście każdy przypadek jest inny i różne są nasze życiowe ścieżki. Ale nikogo nie można z góry przekreślać. Kontestowanie, odmawianie komuś nadziei, krytykowanie za intencję – to dla mnie podważanie sensu modlitwy danej osoby. Jeżeli określona intencja się nie spełnia, to oczywiście przychodzi czas na refleksję i np. zmianę intencji. Ale jeżeli się spełnia, to co to oznacza ? Ludzie dają tu przecież świadectwa powrotu ukochanej osoby.

Beata
Gość

no własnie a jak człowiek sie pozbiera zapomina a wtedy Bóg sprawia ze ta 2 osoba sie odzywa to co wtedy ? dac szanse? czy poprostu juz za pozno ? co wtedy Bóg chce nam przez to pokazac jak wczesniej nie reagował

Klara
Gość

Rozumiem, że modlitwa o potomostwo, o poprawę materialną o wyleczenie z choroby itp jest ważniejsza? A kto dał nam prawo do wartosciowania intencji? Czy prawdziwy chrześcijanin powieniec oceniac czyjąś intencje? Nie sądzę… to chyba pycha sie nazywa.. ze nam sie wydaje o co ktos powinien sie modlić ;/ Jakaby „bzdurna” intencja nie była, ja zawsze sie staram wspierac i nie krytykować. Każdemu co innego do szczęscia jest potrzebne i nie nam jest oceniac co to jest.

Jana
Gość
Klaro, ja widzę to tak. Oczywiście nie ma intencji ważniejszych i mniej ważnych. Każda zasługuje na uszanowanie. Chodzi tylko o to, że modląc się o odwzajemnienie uczuć u konkretnej osoby można zupełnie niechcący zafiksować się (przepraszam za słowo) na punkcie tej osoby. Doświadczenie wielu osób i ja do nich należę pokazuje, że często w tych sytuacjach ta druga strona nie odwzajemnia uczuć, a bywa, że reaguje wręcz wrogo. Jeżeli o tym piszemy, to nie po to by zrobić komuś na złość, tylko pokazać, że i tak może być i trzeba się z tym liczyć. Ja sama uważam, ze można się… Czytaj więcej »
Bogumila
Gość
Bogumila

Trafila Pani w sedno popada sie jednak w wirnik zludzen o ktòrym pisal pan Alberto mnie tez sie zawsze wydawalo, ze wszystkie intencje maja jednakowa wartosc, dopòki nie znalazlam sie tylko jako osoba towarzyszaca na wydziale onkologicznym i nie zobaczylam chorych dzieci. Przed Bogiem wszyscy jestesmy ròwni i prosic Go mozemy o wiele, prosic zawsze mozna wazne jest by uzyskac.

Jana
Gość

Fakt – modlitwy o zdrowie chorych a zwłaszcza chorych dzieci to inny kaliber (niezgrabne określenie, ale wiadomo o co chodzi) nieporównywalny z niczym.

Klara
Gość

Jak ktos sie zamroczony nie zrozumie chociaz by 100 osob jej/ mu to samo mowilo. Do tego trzeba czasu, wiem po sobie:)

Waleczna
Gość
Waleczna

Dziękuję za twoje świadectwo!! 🙂

E.D.
Gość

Modlitwa i wiara czynią cuda!!! dziękuje za to świadectwo!!!

Aga
Gość

Nic się kochana nie martw, tylko odmawiaj, ja zanim ,,odnalazłam” nowenne pompejanska modliłam się latami do Matki Bożej chociażby 1 dziesiątkiem różańca bo byłam strasznie samotna i Matka Boża postawiła na mojej drodze mojego męza… który spełniał moje wszystkie kryteria :D:D:D a wydawało się że już nigdy nie poznam nikogo wartościowego, co nie znaczy że nie miał wad, ale dzieki nowennie zmieniły się w nim rzeczy niektóre na lepsze, wierze i jestem tego pewna że Matka Boża skorygowała te niedoskonalośći:) także się kochana nie poddawaj i nie przejmuj głupimi komentarzami, bo nikt nie chce być sam, samotny, pozdrawiam cieplutko

Ania
Gość
Kochana Kingo ja tez kiedys modlilam sie prosilam blagalam i wierzylam , ufnoscia malego dziecka ze ta milosc bedzie moja ale niestety minelo kilka lat i nic nie wymodlilam , w pogoni za miloscia weszlam w grzeszny zwiazek , pogubilam sie , po kilku latach wrocilam jednak do Boga , ale dalej jestem sama odmowilam przerozne modlitwy , chodzilam na pielgrzymki , i co moge powiedziec , ze chyba juz trudno mi siebie sama oszukiwac w to ze Pan Bog moze wysluchac zanoszone prosby . Trudno mi sie czyta swiadectwa od tych co zostali wysluchani , kiedys stawialy mnie do… Czytaj więcej »
Renata
Gość
Renata

Droga Aniu, rozumiem Ciebie, bo czuję podobnie. Troszeczkę zazdroszczę ludziom, których Pan wysłuchał. Ja, mimo wielu zanoszonych modlitw, też nie zostałam wysłuchana. Wiem jednak, że On ma lepszy plan na moje życie niż ja sama, więc staram się Jemu ufać. Pozdrawiam

A może tak chcesz otrzymywać co piątek
powiadomienia o nowych świadectwach?

TAKalboNIE
…a więc zapisz się już teraz do powiadomień:
A teraz odbierz pocztę i kliknij łącze potwierdzające

Zamknij